Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted


Albinek podczas dziennej drzemki;


cała rodzinka- Lucky karmi Sweetiego :loveu:


Tym razem Lucky podczas drzemki ;);


Słodziaczek:loveu:


I szczęśliwy tatuś raz jeszcze :lol:

Posted

Jak ja lubię takie poranki:loveu::loveu:
Wstaję, patrzę i tu moje kochane dzieciaczki:loveu:
A Sweety to już się taki doroślejszy zrobił:iloveyou:
Na wystawie widzieliśmy staffika, ale samca i dużego 23kg miał, mój TZ mu się spodobał i się przymilał do niego i tak jakoś w rozmowie wyszło, że jak będziemy mieć większe "M" to chyba jednak się zdecydujemy na staffika:loveu: ale na sunie i jakąś taka małą, jak Twoja- tylko gdzie taką znajdę? No będę musiała się zorientować jak to wygląda;)
Arielka ma 12 kg? Taka wielkość była by idealna do dziewczyn, ale zanim zamienimy mieszkanko to jeszcze trochę minie... ;)

No to miłego dnia Kochani:calus::calus:

Posted

FredziaFredzia, miałaś białego szylka? :) A możesz napisać coś więcej- tzn czy takiego jak mój, czy innego? Bo są 3 odmiany białych szynszyli- ja mam białą Wilsona, a maleństwo to krzyżówka białaska ze standardem- czyli z Lucky ;). Rośnie mały Chiquitko- już nawet sobie sianko wcina :lol: A co do staffika- ja te psy kocham, ale powiem szczerze- nie są one dla każdego- to jest po prostu wulkan energii, do tego silne, szkoli się je inaczej niż ON-ki np. Dlatego każdego kto mówi mi że chciałby staffika odsyłam najpierw żeby poznał rasę- żeby później nie było takich sytuacji jak z synkiem mojej Arielci :sad: Swoją drogą, jakiś specjalista stwierdził, że Adi ma syndrom psa trzymanego na łańcuchu :( więc ja już nie wiem czy to były tylko te dwa razy o których mi była właścicielka-Gośka -opowiadała :(... Teraz Natalia, u której Adiś zamieszkał, pracuje z nim, i różne rzeczy wychodzą- np Adi boi się dużych psów itd. W domu pies-ideał, super do dzieci, ale na spacerach cały czas stres... Tak jakby nie wychodził poza ogrodzenie (w poprzednim domu).

Posted

To cudownie, że rośnie cały i zdrowy :loveu: a kiedy będzie filmik? I może jakieś zdjęcie na rękach jak się zmienił?:evil_lol: (i co jeszcze?? nie:P)

Nie rozumiem takiego czegoś, ja jak się decyduję na psiaka, to po to by dać mu najlepszy dom. Łańcuch??? Ja bym tej babie chyba zęby wybiła jakby moje "dziecko" na łańcuch zapięła! Ale mi się ciśnienie podniosło teraz...:mad: Ehh.. powiem Ci, że właśnie dlatego nie mam i nigdy nie będę miała hodowli - chyba bym zabiła za takie coś. Dobrze, że teraz ma się lepiej.

Posted

No właśnie co do warunków lepiej nieporównywalnie- ale skaza na psychice została...:sad:

Z maluchem filmik już dawno nakręciłam, teraz drugi będzie, no i jak dla Ciebie to wyjmę go z klatki- chociaż...:oops: on mnie chyba nie lubi :oops:... Jak go biorę to fuka strasznie na mnie. Ale muszę zacząć go oswajać, bo dzikus będzie.

Posted

ale te szynszyle słodkie, nie wiedziałam że one tak śpią na boku. A małego mamusia karmi zupełnie ja pies:)
arialka, ale będziesz miała psiarnię, prawie taką jak my :D

Posted

pa-ttti napisał(a):
ale te szynszyle słodkie, nie wiedziałam że one tak śpią na boku. A małego mamusia karmi zupełnie ja pies:)
arialka, ale będziesz miała psiarnię, prawie taką jak my :D

Nie, no jeszcze troszkę mi brakuje :D Ale z czasem... Po jakiejś zmianie lokalu- z resztą tak czy inaczej Drakuś nie jest ostatnim chi który dołączy do rodziny. Biorąc pod uwagę moje plany hodowlane :D
Pa-ttti, mam już dla maluszka spanko, termoforek-maskotkę, który może będzie mu zastępował ciepło rodzeństwa- chociaż z drugiej strony nie wiem czy nie zostanie pogryziony- więc nie wiem czy mu go dawać... Dzisiaj byłam w sklepie i zapomniałam jaką karmę miałam kupić- i czy dobrze pamiętałam że Royala, póki co nie kupiłam, ale w weekend też wszystko czynne.
Nie mogę się doczekać...:lol:
Pa-ttti, a Wy szylka byście nie chcieli? Tylko uprzedzam- to nie świnka ani królik, potrzebna b. duża klatka, i hałasują całą noc... (Tak reklamując to nigdy żadnej szynszyli nie oddam...;)). Ale jakoś tak Sweety mi się wydaje że może zostanie- oddam go tylko wyjątkowo...

Posted

jak się przeprowadzisz do domku z ogrodem to rodzina chi powiększy się pewnie tak, że się nawet nie zorientujesz a będziesz ich miała całe stado:)
My szynszyla nie, mój brat może i by chciał, ale on za młody jest. Ma swoje patyczaki w pokoju, przy łóżku stoją, obrzydliwe są....Musiałam je karmić jak wyjechał na kolonie, a nienawidzę robali i niczego co ma długie łapy typu pająki, czy te wielkie latające komary. To moja fobia.
Jeszcze jak szynszyle hałasują...ja mam baaardzo płytki sen. Jak tylko jakiś pies zaszczeka czy warknie, od razu się budzę, dlatego moje 3 panienki są nauczone dobrych manierów i śpią dopóki pani nie wstanie:)

Posted

To masz grzeczne dziewczynki...:razz: Moje jak śpię- a szczególnie Arielka- bo i ona śpi w łóżku- tylko Pako i Milka nie lubią- A. chodzi po mnie, piszczy żeby jej odchylić kołdrę, wieczorem po np nasmarowaniu się balsamem muszę się zawijać w kokon- bo lubi zlizywać pachnące kosmetyki :roll: Budzą się wszystkie ok. 8-mej- i stoi taka kolejka przy łóżku głodomorów :D a później- jak już pani się ruszyła, to niech od razu wyprowadzi...Na szczęście tak mam że potrafię iść z nimi rano na szybkie s.&q., wrócić i z powrotem iść spać.
A co do robali... też nie lubię. Kiedyś kolega dał mi takiego jednego patyczakowatego "straszyka"- cały czas był stres, że wyjdzie z tego terrarium, ale jakoś zapominałam mu zraszać podłoża i po pół roku zdechł- albo tyle żyją, nie wiem. Ale nie miał długich cienkich odnóży- bleee...

Co do stadka psów to jest pewne- tylko kiedy ja się przeprowadzę? :D

Posted

To macie fajnie... u mnie Panny stoją nad głową gdzieś w okolicy 6, przy dobrych wiatrach 7 rano:D
U mnie obie śpią w łóżku, a jak nie to afera. A balsamik, to chyba każdy psiak lubi, ja mam czekoladowy, to się nie idzie odgonić ;)
Kiedyś miałam patyczaki i wcale nie wydawały mi się okropne:) nie znoszę robali i pająków, ale one jadły liście i owoce/warzywa, więc nie było tak źle. Mój Ojciec za to ma ptaszniki... maaaasakra, jak te pająki chodzą po terrarium to słychać takie stukanie. Strach spać z nimi w pokoju... Bleeeeh:diabloti:

Ahh, Arielko zazdroszczę Ci tego stadka...:loveu:

Miłego dnia dziewczynki:loveu:

Posted

Nawzajem- chociaż u mnie zaczęło się znów bólem głowy- chyba Chiquitko migrena przeszła na mnie... I tak myślę co zrobić, żeby nie wychodzić, ale wyjść muszę :hmmmm: A że prawa jazdy nie posiadam :oops: czeka mnie jazda na drugi koniec W-wy :roll: Z resztą TZ mi nawet teraz zabrał kluczyki od skuterka- po ostatnim wypadku :oops: Kariera kierowcy nie dla mnie...

Posted

Przepraszam...:roll: nie wiedziałam, że aż tak daleko zawędruje...

No też czasami mam ten ból, jak to zrobić, żeby nie wychodzić:evil_lol: ale się nie da i muszę iść...:lol: A co do kariery kierowcy, to ja bardzo lubię jeżdżenie samochodem, więc nie rozumiem, jak można nie umieć:eviltong: jest to takie wygodne i przydatne...;)

Posted

Ja też lubię jeździć...inna sprawa jak mi to idzie :oops: A do tego- chyba żeby śmieszniej było- mój Piotrek kiedyś jeździł w rajdach :D...

Ale w ogóle jestem chora i dlatego tak marudzę, a jak siedzę cicho to śpię- ponad pół dnia plus noc oczywiście ;)- zapalenie oskrzeli na tle astmatycznym, tak mi się zbierało i zbierało... Przynajmniej przyszły tydzień przesiedzę w domu z... malutkim Drakusiem :loveu:...:multi: Jutro się zapakuję do auta ( proszę bez komentarzy- wiadomo że nie sama :oops:) i mam nadzieję że nie wystraszę Pa-ttti moim wyglądem- te piękne włosy typu "au'naturale", blada twarz...

Posted

[quote name='arielka186']FredziaFredzia, miałaś białego szylka? :) A możesz napisać coś więcej- tzn czy takiego jak mój, czy innego? Bo są 3 odmiany białych szynszyli- ja mam białą Wilsona, a maleństwo to krzyżówka białaska ze standardem- czyli z Lucky ;).

Szczerze to nie mam pojęcia, jakiej był odmiany - dostałam go z siostrą, z fermy szynszyli jak się urodził (tzn jak już podrósł oczywiście, malucha). Miał trochę ciemniejsze uczy niż Twój, ale ogólnie identyko! :) Ale ile to lat temu było... z 10?

Posted

Arielka chyba zajęta maluchem:) A ja umieram z ciekawości co tam u niego....Daiquiri tęskni za bratem, zaniosłam mu innych do towarzystwa ale i tak siedział smutny więc wybawiłam go porządnie i poszedł najedzony spać:)

Posted

Przepraszam że się nie odzywałam, ale fakt- pierwsze dni były bardzo absorbujące dla mnie- maluszek jest super :loveu: i ma mnóstwo energii- a do tego pomysłowy- musiałam wprowadzić kilka udogodnień o których wcześniej nie pomyślałam. Z psiakami pierwszego dnia zapoznał się- w tej chwili jest już pełna harmonia, a nawet widzę że mały kawaler chyba sobie narzeczoną znalazł- mówię tu o Chicce ;)... Bawią się razem, a maluszek już wie że jest chłopcem- tak to określę. Najbardziej zdystansowana jest Milka- ale to u Mili normalne, ona zawsze potrzebuje najwięcej czasu żeby się dograć z innym psem- i albo jest przyjaźń, albo "symbioza", bez okazywania sympatii itd, ale i bez agresji... Mam nadzieję ze Drakusia polubi.
Ćwiczymy postawę wystawową, maluch świetnie jest nauczony przez Pa-ttti stania w prawie bezruchu. Pewnym problemem są zabawki- niewazne ile będzie zabawek, jest jeden amator, który wszystkie zabiera i chowa sobie- Pako. Co gorsza później uważa, że ta, którą raz ukradł jest już jego- i nawet jak znajdę, przy nim nie mogę jej wyjąć...:roll: Niepiszczace go nieinteresują i to na razie "ratunek" dla Draka i moich rzeczy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...