hecia13 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Sharunia ma zapalenie spojówek, dostaje kropelki, dzisiaj już się poprawiło, gluty z oczków nie lecą. Buliś profilaktycznie też kropelki dostaje. Uszka już zdrowe. Szkolimy się, ale strasznie to opornie idzie, jeśli psiaki są razem. W domu nie da się tego uniknąć, ale na spacery staramy się chodzić oddzielnie. Sharunia siada ładnie, przychodzi na komendę "do mnie", już się prawie nauczyła kłaść, z zostawaniem jeszcze nie najlepiej :) Najgorzej, kiedy w okolicy pojawiają się małe pieski, a niestety jest ich sporo i większość luzem. Shara ma mocno rozwinięty instynkt łowiecki w stosunku do nich i potrafi skotłować, nie odpuszcza też, kiedy psiak zapiszczy. Wiec w towarzystwie małych piesków nie spuszczam jej ze smyczy, musi być pod bezpośrednią kontrolą. Staram się oduczyć ją tych nawyków, ale to dość trudne... Jak jest paróweczka albo pasztecik - Sharunia jest zdecydowanie grzeczniejsza i nie goni małych piesków :eviltong: Śpi w łóżku albo na fotelu, w dzień wyleguje się na kanapie - to już nie jest podwórkowy Burek :D Quote
Alicja Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 O masz Ci los z tymi oczkami .... Co do polowania na małe psiaki to przy nas raz zapolowała za burka za płotem ale zaraz dała się odwołać ...a z drugiej strony to dziwne to było ,że oni tam mieli jeszcze tego maltańczyka i ona nic mu nie robiła ...mam nadzieje że się dziewczynka nauczy dobrych manier ;) Czyli z Bulisiem trzyma sztame ;) Quote
drzalka Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 U nas jakoś leci :D Omarek potrafi siad ,waruj, i trochę gorzej do mnie i zostań. Ale gdy mamy żarełko jest cudownie, nawet przy nodze łapie . Ale głuchy jak pień jeszcze , gdy jemu się coś nie opłaca :D Nauczył się nie wchodzić do kuchni i łazienki - Omar to kradziej, w kuchni kradnie jedzonko, a z łazienki mydło :P Zna swoje podwórko i chce go bronić. Nie wpuszcza obcych . Gdy ktoś chce wejść, wejdzie, ale Omar będzie przy nim rewirował . Za Pancie da się pokroić , mój mały ochroniarz :D Quote
Alicja Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 [quote name='drzalka']U nas jakoś leci :D Omarek potrafi siad ,waruj, i trochę gorzej do mnie i zostań. Ale gdy mamy żarełko jest cudownie, nawet przy nodze łapie . Ale głuchy jak pień jeszcze , gdy jemu się coś nie opłaca :D Nauczył się nie wchodzić do kuchni i łazienki - Omar to kradziej, w kuchni kradnie jedzonko, a z łazienki mydło :P Zna swoje podwórko i chce go bronić. Nie wpuszcza obcych . Gdy ktoś chce wejść, wejdzie, ale Omar będzie przy nim rekwirował . Za Pancie da się pokroić , mój mały ochroniarz :D[/QUOTE] z mydła to leję :roflt: Quote
hecia13 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Alicja']O masz Ci los z tymi oczkami .... Co do polowania na małe psiaki to przy nas raz zapolowała za burka za płotem ale zaraz dała się odwołać ...a z drugiej strony to dziwne to było ,że oni tam mieli jeszcze tego maltańczyka i ona nic mu nie robiła ...mam nadzieje że się dziewczynka nauczy dobrych manier ;) Czyli z Bulisiem trzyma sztame ;)[/QUOTE] Jak jest sama, też daje się odwołać, z Bulisiem nakręcają się nawzajem. Ale małe pieski wielce ją fascynują... Ze smaczkami nie ma problemu, bez jedzonka staje jak wryta i patrzy intensywnie :D Generalnie z Bulisiem sztama, czasem warczą na siebie, ale powodem jest zawsze jedzenie albo jak któreś nadepnie drugie na kanapie. Przed chwilą leżeli oboje na łóżku i wcinali kostki- gryzaki. Buliś patrzył spode łba, no bo może kostka Sharuni lepsza niż jego? :eviltong: Quote
tatankas Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Super,że już psiaki udomowione,no i jakie postępy.Co do małych piesków,to nie mam takich problemów,u mnie naokoło pełno maluchów i ruda przyzwyczajona do nich-jest baaardzo delikatna,najśmieszniejsze jest to,że takiego malucha musi porządnie najpierw wywąchać,a to zawsze kończy się taczką:crazyeye::crazyeye::crazyeye:,ruda nos pod ogon,a biedny maluch tylko na przednich nóżkach zasuwa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No a bawić się potrafi z takim ratlerkiem nawet ;) Quote
Alicja Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 [quote name='hecia13']Jak jest sama, też daje się odwołać, z Bulisiem nakręcają się nawzajem. Ale małe pieski wielce ją fascynują... Ze smaczkami nie ma problemu, bez jedzonka staje jak wryta i patrzy intensywnie :D Generalnie z Bulisiem sztama, czasem warczą na siebie, ale powodem jest zawsze jedzenie albo jak któreś nadepnie drugie na kanapie. Przed chwilą leżeli oboje na łóżku i wcinali kostki- gryzaki. Buliś patrzył spode łba, no bo może kostka Sharuni lepsza niż jego? :eviltong:[/QUOTE] to dobrze że się zgrały a wy macie podwójną radość Quote
hecia13 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='tatankas']Super,że już psiaki udomowione,no i jakie postępy.Co do małych piesków,to nie mam takich problemów,u mnie naokoło pełno maluchów i ruda przyzwyczajona do nich-jest baaardzo delikatna,najśmieszniejsze jest to,że takiego malucha musi porządnie najpierw wywąchać,a to zawsze kończy się taczką:crazyeye::crazyeye::crazyeye:,ruda nos pod ogon,a biedny maluch tylko na przednich nóżkach zasuwa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No a bawić się potrafi z takim ratlerkiem nawet ;)[/QUOTE] Shara jest dość kiepsko zsocjalizowana, co zważywszy na jej przeszłość nie powinno dziwić... Na szczęście nie jest agresywna, myślę że po prostu ciekawa i z lekka nieufna. Mamy znajomą bokserkę, trochę starszą, jest dość zaborcza terytorialnie i Sharunia nie potrafi się z nią dogadać. Patrzy na nią intensywnie i powoduje pomruki niechęci - tamta jest na szczęście dobrze ułożona i nie atakuje, ale dziewczyny patrzą na siebie wilkiem :) Ponieważ pracujemy nad Bulisiem (wyrywa się z wrzaskiem do innych psów i raz już uciekł - ale myślę, że to była wina mnogości cieczkowych suczek w okolicy, on jeszcze nie był wykastrowany) - chodzimy na ogrodzone boisko i tam go spuszczamy. Ostatnio byłyśmy we dwie z dwoma psami. Boisko jest ogrodzone, zamykana furtka - idealne miejsce na ćwiczenie, obok jest łączka, po której chodzą psy. Wczoraj Shara zachowała się agresywnie w stosunku do znajomej suczki, z którą już się bawiła, zaczęła ją ze złością obszczekiwać zza płota - myślę, ze jej się przypomniały czasy kojcowe i uznała boisko za teren, którego trzeba bronić. Teraz już tylko Bullet biega i ćwiczy "za kratami" :D Sharunia jest bardzo inteligentna, uczy się błyskawicznie, kiedy widzi, że mam założony pas z torebką na smaczki - trzyma się mnie i nie odchodzi daleko, a od małego pieska też można ja odwołać,ale kiedy nie mam smaczków - sprytna dziewucha już wie, że jej się nie opłaca... No więc ćwiczymy, ćwiczymy i jeszcze raz ćwiczymy... [quote name='Alicja']to dobrze że się zgrały a wy macie podwójną radość[/QUOTE] Zgrały się :D no w końcu Shara miała swojego TZa - Buliś musi jej zastąpić Omarka :p Trochę kurduplasty jest, ale wiadomo, na bezrybiu... :megagrin: Quote
Alicja Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 a tam Buliś kurduplowaty ....obrazi się ;) No właśnie u Sarci może się włączać terytorializm ... dziewczyna tylko swoje podwórko znała , świat za siatką był jej obcy . Quote
hecia13 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='Alicja']a tam Buliś kurduplowaty ....obrazi się ;) No właśnie u Sarci może się włączać terytorializm ... dziewczyna tylko swoje podwórko znała , świat za siatką był jej obcy .[/QUOTE] Nie obrazi się :D Pańcia mówi "mój kruszynek malutki" i pies się cieszy ;) Sharcia już więcej na boisko nie będzie chodziła, szczególnie, że można ją spuszczać ze smyczy na łączce - a tam dużo piesków biega i wszystkie się czują jak u siebie :D Quote
drzalka Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 No właśnie np Omar jest dosyć terytorialny, A mydło to ja niewiem, chyba już jedno zjadł, bo jak zaczarowane zniknęło :-o:lol: Omar wręcz praaaagnie kontaktu z innymi psami, gdy przechodzimy kolo jakiegos pieska on aż popiskuje z radości, a Lenę przestawia i jej pokazuje że to jego będzie pierwszy kolega ;P Quote
hecia13 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Shara też się cieszy, ale małe pieski ją zdecydowanie fascynują... Pogonić, złapać... a dalej nie wiem, bo dwa skotłowała, więc już nie pozwalam :D Quote
Alicja Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 Czyli życie za siatką odcisnęlo na nich swoje piętno Quote
hecia13 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Najwyraźniej tak... Bronią dzieciaki terytorium, które wydaje im się ich. Dobrze, że w domu nie bronią :) Bullet czasem warczy, jak Shara próbuje do łóżka wejść, ale tylko kiedy ma kostkę-gryzak. Shara to respektuje i odpuszcza. Za to ona się denerwuje, jak Buliś włażąc na kanapę czy do łóżka niechcący ją nadepnie i też warczy, hehe. Ale na przykład dzisiaj jedli na obiad kurze kadłuby obok siebie :D Quote
drzalka Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 U mnie psiaki jedzą z jednego stojaka i jedzą nawet spokojnie, nie podbierają sobie,, który pierwszy skończy, odchodzi. Zazwyczaj jest to Omarek , wiadomo ;) Kładą się na sobie, o dziwo wczoraj pierwszy raz Lena położyła głowę na Omara kufrze ;P Omar na początku wogóle nie potrafił szczekać,a raczej nie wydawał z siebie żadnego dźwięku. Lena go dużo nauczyła, np szczekania, komendy "do siebie" , wchodzenia i kładzenia się w kałuże ;p Quote
Alicja Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 [quote name='drzalka']U mnie psiaki jedzą z jednego stojaka i jedzą nawet spokojnie, nie podbierają sobie,, który pierwszy skończy, odchodzi. Zazwyczaj jest to Omarek , wiadomo ;) Kładą się na sobie, o dziwo wczoraj pierwszy raz Lena położyła głowę na Omara kufrze ;P Omar na początku wogóle nie potrafił szczekać,a raczej nie wydawał z siebie żadnego dźwięku. Lena go dużo nauczyła, np szczekania, komendy "do siebie" , wchodzenia i kładzenia się w kałuże ;p :lol: bardzo mi się podoba to co pogrubilam :grins: Quote
hecia13 Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Moje jeśli dostają jedzenie w miskach, bo BARFowego jedzonka to raczej z misek za często nie jadają :eviltong: to każde zjada swoje, a potem sprawdza miskę tego drugiego, bo może tam coś lepszego było :D A a propos szczekania, to Shara szczeka jak prawdziwy podwórzowy Burek :D Quote
Alicja Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 w końcu to była pani Burkowa Podwórzowa ;) Quote
baster i lusi Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 wchodzenia i kładzenia się w kałuże ;p [quote name='Alicja']:lol: bardzo mi się podoba to co pogrubilam :grins:[/QUOTE] Alu mnie to też sie podoba ale osobiście jestem zła jak Luska wytarza się w jakimś świństwie. Quote
Alicja Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 [quote name='baster i lusi']wchodzenia i kładzenia się w kałuże ;p Alu mnie to też sie podoba ale osobiście jestem zła jak Luska wytarza się w jakimś świństwie.[/QUOTE] oj ja też cierpię jak Ozzy po błotku przejdzie i potem się sypie ...na szczęście w perfumach ;) nie gustuje Quote
hecia13 Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Buliś to wystarczy, że się po kałuży przebiegnie, białe łapki i biały brzuszek bardzo ślicznie wtedy wyglądają :D A swoją drogą przypomniało mi się, jak Dinuś [*] jadł kiedyś kość z dużą ilością mięsa i zaraz potem wyszłam z nim na spacer. Zauważyłam, że ludzie nam się dziwnie przyglądają takim jakimś spłoszonym wzrokiem... Patrzę ci ja na psa, a on ma przednie łapki (białe) wymazane krwią (kostka była świeżutka, prosto ze sklepu) i jeszcze fragmenty kości mu się poprzyklejały łapek - wyglądał jakby kogoś zamordował przed chwilą :D myślałam, że pęknę ze śmiechu :evil_lol: Quote
Alicja Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 [quote name='hecia13']Buliś to wystarczy, że się po kałuży przebiegnie, białe łapki i biały brzuszek bardzo ślicznie wtedy wyglądają :D A swoją drogą przypomniało mi się, jak Dinuś [*] jadł kiedyś kość z dużą ilością mięsa i zaraz potem wyszłam z nim na spacer. Zauważyłam, że ludzie nam się dziwnie przyglądają takim jakimś spłoszonym wzrokiem... Patrzę ci ja na psa, a on ma przednie łapki (białe) wymazane krwią (kostka była świeżutka, prosto ze sklepu) i jeszcze fragmenty kości mu się poprzyklejały łapek - wyglądał jakby kogoś zamordował przed chwilą :D myślałam, że pęknę ze śmiechu :evil_lol:[/QUOTE] :roflt: :roflt: Quote
hecia13 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Nowe zdjęcia :) To małe to Stefan - dzisiaj kończy 9 tygodni :D Shara ma do Stefana świętą cierpliwość... Ten kot jest strrraaaszny!!! Wszystko zaczepia pazurami, gryzie, goni, atakuje - najczęściej Shary buźkę, uszy i ogonek. A ona chyba go traktuje jak swoje dziecko, opiekuje się nim, wylizuje, na początku próbowała nawet nosić w pysku, ale Stefan się nie dał :eviltong: A apropos kałuż: Sharunia to prawdziwa dama, ledwie paluszki moczy... Quote
tatankas Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 No to moja przeciwieństwo twojej,tak samo się w kałuży wyleguje :) Quote
sabinka40 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 :lol:Śliczne fotki Heciu!!!! Shara ma silny instynkt macierzyński:razz:, może być z tego ciąża urojona:razz:. Ja to z moją Sabinką przeżyłam, koszmar!!!! Musiałam czekać, aż jej to przejdzie żeby ją wysterylizować, pomógł wyjazd nad morze:lol:, to wszystkim pomaga:eviltong:. Własnie jest druga doba po zabiegu i jest ok! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.