Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Alicja napisał(a):
Sara da się wyprowadzić , z nią tylko trzeba BYĆ , rozmawiać , pokazać , że życie to nie tylko kojec , buda ... Sylwuś , zaciskajcie kciukaski za oba pyszczki


no ba zaciskamy zaciskamy :):) a sunia widac ze ma predyspozycje do sportowej sylwetki :) i te umaszczenie cudeńko :)

  • Replies 751
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Rufus w nowym domku, Frania moja też - Oskar lada chwila będzie miał cudowną rodzinkę, więc i dla Sarci słonko zaświeci. Bydgoszcz - owszem - daleko, ale nie takie "trasy" warto pokonać. Niektórzy coś o tym wiedzą, prawda Olly?... :)

Posted

Bardzo, bardzo sie cieszę:lol::lol::lol: gdy psiak dostaje nową szanse na normalny dom i normalne życie!!!! Dzieki że Oskar już daleko od tego strasznego kojca w starym "domu". My z Alicją jedziemy dziś do Sarci kochanej:loveu: i jak pomyślę że znowu będziemy musiały niunie:loveu: tam zostawić to:angryy: to...muszę jakoś to wytrzymać!!!!!

Posted

Jasne:lol: żeby to było możliwe:-(, ale może coś się wyjaśni:lol:rozmawiałam przed chwilą Alusią i kto wie może będzie coś bliżej:razz: Ja moge podjechać jakby co te 200 kilosów, ale potem ktoś na trasie musiałby ją przejąc i tak by dziewczyna dojechała:lol:

Posted

Wygląda na to , że Oskarcio pojedzie do Rzeszowa :) , tylko muszą się zgrać terminy .
Sarcia ... okaże się jutro co robimy .

Dziś byłyśmy znów u Sary ...oczywiście bez aparatu a dziś cała 4 dzieci nam towarzyszyła ...i były by piekne zdjęcia , najmłodszego ,2letniego Maciusia , jak głaskał,tulił Sarę a ona leżała u naszych stóp .

Posted

olly napisał(a):
Właśnie wróciłam z Olsztyna, Rufus w nowym domu :) , więc dt w Bydgoszczy czeka na Królewnę :)


Cudne wieści.... na pewno i ds też będzie:)

Posted

Ale w Rzeszowie będzie piękny boksiowy "zaprzęg" :) Baaaaardzo się cieszę! A za Sarulca kciuki wciąż zaciśnięte, żeby było najpiękniej jak tylko można.

Posted

Witajcie cioteczki:lol:
Chciałam wczoraj napisać świeze wiesci od Saruni, ale do kompa sie nie dobiłm:angryy:
Sarcia jest tak madra,że brak mi śłów:loveu: To jak szybko wszystko pojmuje swiadczy o jej inteligencji:loveu: Sunia która była tylko po to by rodzić:angryy:, której nikt czasu nie poświęcał na zabawę i czułości:shake:, uczy się tak szybko, patrzy w oczy jak do niej mówie:lol: siad nauczyła się pierwszego dnia w jakieś 5 min, świetnie reaguje na słowa: zostaw, nie wolno, do mnie:lol: Slucha mnie, choć jestem dla niej obca, świadczy to o tym jak bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Nie była nigdy kąpana, bo ponoć boi się wody, a jednak mi zaufała i przy odpowiednim podejsciu udało mi się ją wykapac:lol: Uczy sie chodzić na smyczy, to trochę potrwa, ale też robi postepy:lol: Ufa, a to podstawa!!! Jeśli poświęci się jej czas i okaże cierpliwość, bedzię cudownym towarzyszem spacerów i zabaw. Zabawy też nie znała:shake:, nie wiem czy potrafi sie bawić, bo nikt z nią tego nie robił:shake: nie biega za piłką, ale wszystko da się nadrobić!!!!! SARA JEST CUDOWNYM I KOCHAJACYM BOKSIEM:loveu::loveu::loveu:

Posted

Musiałam przełożyć mój wyjazd do Psar w tą sobotę na za dwa tygodnie... Miałam tam mieć spotkanie w szkole z dzieciakami , ale dzisiaj Pani dyrektor poprosiła go o przeniesienie za go dwa tygodnie. Niestety dla samego Oskara się tam nie wybiorę ponieważ to ok. 60 km w jedną stronę :(
Pewnie do tego czasu już cztery litery we własnym domku będzie grzał ;)

Posted

A tak jeszcze, kobiecina zaczyna wiecej opowiadać i to co usłyszałyśmy z Alusią wczoraj, to był szok:shake: Ponoć jej chłop trzy miesiące temu chciał sie psiaków pozbyć:angryy: i to w tak bestialski sposób jakim jest....zastrzelenie ich:angryy::angryy::angryy: gdzies u lesniczego!!!!:angryy:
Kobieta staneła w obronie boksiów i dlatego ocalały! Mówła że mieli kiedyś bernardyna, ponoć był agresywny:cool3:, to dziwne!!!!! Ale tak było że chłop od niej zaprowadził go do tego lesniczego i ten go zastrzelił:angryy::angryy::angryy: CO SIE DZIEJE NA TYM ŚWIECIE!!!!!!!!!:angryy:
RATUJMY SARE, BO SIĘ BOJĘ O NIĄ BARDZO!!!!!
CO USŁYSZYMY NASTĘPNYM RAZEM?????

Posted

Bezkarnie, bo nielegalnie. Wiem również, że oprócz leśniczych, takie "usługi" świadczą myśliwi. Ci mają zgodę na odstrzał bezpańskich psów, więc praktycznie zielone światło.. :(

Posted

:angryy::angryy::angryy:........i to robią ludzie, a ja też jestem człowiekiem:oops:wstyd mi że nim jestem:oops: Zielone światło....szok:angryy: Ale żeby ratować psiaki, likwidować fabryki szczeniąt to wszędzie swiatło czerwone:angryy:

Posted

sabinka40 napisał(a):
:angryy::angryy::angryy:........i to robią ludzie, a ja też jestem człowiekiem:oops:wstyd mi że nim jestem:oops: Zielone światło....szok:angryy: Ale żeby ratować psiaki, likwidować fabryki szczeniąt to wszędzie swiatło czerwone:angryy:


ja też się wstydzę,że jestem człowiekiem .gdzies przeczytałam.........że człowiek to jedyna istota co sie czerwieni bo ma do tego prawo......święta prawda bo jak coś złego zrobi pies to czeka go igła lub jeszcze coś gorszego a myślący człowiek za okrucieństwo dostanie najwyzej mandat.

Posted

Przecież taki myśliwy czy leśniczy też ma rodzinę, ma dzieci, jak on ma je nauczyć wrażliwości?:shake: Jeśli zabicie psa to takie oczywiste dla niego, to staje sie też oczywiste dla jego dzieci:shake: i tak rośnie kolejne pokolenie....:angryy: To dzieci uczą się od nas postepowania ze zwierzetami!!! Jeśli życie zwierzaka nie ma żadnej wartości, to jaką wartość ma życie ludzkie? Dla mnie życie to życie!!!!!! Czesto dzisiejsi mordercy, kiedyś "uczyli" się na zwierzetach:angryy::angryy::angryy:

Posted

Od myśliwego chyba trudno się nauczyć wrażliwości. Znam takiego jednego, który opowiada jak to w zimie myśliwi zwierzęta dokarmiają - żeby je potem zastrzelić - dodaję już ja. W życiu nie dojdziemy do porozumienia. Ja swoje - on swoje. Pewnie, że wrażliwość wynosi się z domu. Dlatego mój Synuś przyszedł kiedyś zaryczany ze szkoły. Pani katechetka powiedziała, że zwierząt nie wolno kochać, bo nie mają duszy. A on Nutkę kochał najbardziej na świecie (czasami miałam wrażenie, że bardziej niż mnie :)). Nie znał życia bez niej, bo gdy przyszedł na świat, ona już była. I pierwsze co zobaczył po przyjściu do domu ze szpitala, to boksiową mordkę wetkniętą pomiędzy szczebelki łóżeczka... Finał był taki, że przestał chodzić na religię. Z własnego wyboru...

Posted

Nutusia napisał(a):
Od myśliwego chyba trudno się nauczyć wrażliwości. Znam takiego jednego, który opowiada jak to w zimie myśliwi zwierzęta dokarmiają - żeby je potem zastrzelić - dodaję już ja. W życiu nie dojdziemy do porozumienia. Ja swoje - on swoje. Pewnie, że wrażliwość wynosi się z domu. Dlatego mój Synuś przyszedł kiedyś zaryczany ze szkoły. Pani katechetka powiedziała, że zwierząt nie wolno kochać, bo nie mają duszy. A on Nutkę kochał najbardziej na świecie (czasami miałam wrażenie, że bardziej niż mnie :)). Nie znał życia bez niej, bo gdy przyszedł na świat, ona już była. I pierwsze co zobaczył po przyjściu do domu ze szpitala, to boksiową mordkę wetkniętą pomiędzy szczebelki łóżeczka... Finał był taki, że przestał chodzić na religię. Z własnego wyboru...

Katechetka? Mnie to zresztą nie dziwi:angryy: Można by na te tematy sporo napisać!!!! Ja kiedyś usłyszałam że wrażliwość to wada:crazyeye:, a poza tym po to są wrazliwi ludzie, żeby było kogo po tyłkach kopać!!!!! że to nie czasy na wrazliwość i tp. :crazyeye: Przestałam spotykać się z wielooooma ludzmi:shake: bo o czym z nimi rozmawiać?:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...