Nalewka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Uczymy się, powoli, ale jesteśmy na dobrej drodze. Mądry pies przychodzi na zawołanie, wystarcza mu głębokie spojrzenie w oczy, pochwała i głaskanie, głaskanie, głaskanie :) Ma już kolejne zabawki, sam przynosi sznurek, ale bawi się też, kiedy ja go zapraszam. Z piłką się ślizga po podłodze, więc poczekamy na lepsze (tzn suchsze) warunki na łące, gdzie się nie ślizga. Przy mało władnej tylnej łapie trochę trudno hamować, a piłka przecie skacze w różne strony, co wywołuje totalne psie zdziwienie :) "Znowu uciekła, a ja się rozjechałem..." :D W łazience znalazł włochaty, miękki i ciepły dywanik koło prysznica, więc wziął go sobie na posłanko, przecie nikt go akurat nie używał, a psu się bardzo przyda :D Ale nie protestował, kiedy mu go zabrałam. Już zna komendę Fuj. Psia już wie, że przez jezdnię przechodzi się przy nodze i dopiero komenda Biegaj pozwala ruszyć na dłuższej smyczy. Chociaż inne psy trochę go rozpraszają i wtedy już na jezdni ciągnie smycz, ale tego też się nauczymy. Wygląda na to, że pies - niejadek też daje się nauczyć posłuszeństwa, nie trzeba go nęcić łakociami, warunkować kliekerem, dobre słowo, cierpliwość i konsekwencja też działają :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.