Nurr Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 To jest dość łatwe ;) Metoda 1. Wkładasz do szafy smakołyk lub zabawkę, zostawiasz uchylone drzwiczki. Zachęcasz psa żeby wyjął smakołyk/zabawkę. Kiedy mu się uda - chwalisz. Z czasem coraz bardziej domykasz szafę, aż w końcu pies musi otworzyć ją sam. Metoda 2 - KLIKER. Pies zastanawia się, co ma zrobić, żeby dostać smakołyk. krąży po pokoju. Zbliża się do szafy - k/s. Podchodzi do niej - k/s. Dotyka nosem/łapą - k/s. Popycha nosem/łapą (zależy, czy wolisz, żeby pies otwierał nosem, czy łapą) - k/s. Popycha drzwiczki jeszcze trochę - k/s. Otwiera całkowicie - k/s i duuuużo pochwał :). Na zachętę możesz w szafie położyć smakołyk ;) Quote
Marta i Wika Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Ja bym jednak nie uczyła psa otwierania szafy. Zawsze warto się zastanowić, czy określona sztuczka nie może obrócić się przeciwko nam ;-) Quote
Nurr Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Masz rację :lol: Ale ja uczyłam otwierania takiej z przesuwanymi drzwiami. On sam nauczył się ją otwierać, dlatego pomyślałam, że mógłby to robić na komendę. ;) A z tej szafy nigdy nic nie zabiera :) Quote
WŁADCZYNI Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Kamcia_14 napisał(a):Fe! Siad! Do nogi! Leżeć! Czyli wszystkie najpotrzebniejsze komendy PIszcie jak nauczyliscie swoich psów komend :cool3: Tych takich bardziej skomplikowanych ( sztuczek). Głos - jak darła pyska to dawałam komendę i załapała. Slalom między nogami - za zabawką/smakołykiem piątka (przybijanie) - smak zamknięty w moim ręku i czekałam aż uruchomi łapy (konkurs w klubie o czekoladę) chodzenie do tyłu- i tak łaziła na tylnich łapach więc chwaliłam kółko na tylnich łapach - za smakołykiem w dłoni się kręciła środek - pies przebiega między moimi nogami /\ i siada przy jednej z nich = naprowadzałam zabawką i chwaliłam łap (rzucony smakołyk/zabawkę) - po prostu rzucałam i jak załapała o co chodzi dawałam komendę proś /stójka - napierałam na psa ciałem i odchylałam smakola do tyłu,w końcu zaczeła unosić łapy klatka- smakol do klatki wrzucany, jak załapała o co mi wogóle chodzi zaczełam tylko dawać polecenie i czekałam aż się położy i dopiero nagradzałam (stopniowo wszystko) tyle chyba jak sobie coś przypomne to dopiszę:) Quote
Guest Kamcia_14 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Głos - jak darła pyska to dawałam komendę i załapała. Nieźle :razz:. czyli po prostu wywoływać u psa stan emocjnalny który zaowocuje szczekaniem za ktore dostanie nagrodę :razz:. łap (rzucony smakołyk/zabawkę) - po prostu rzucałam i jak załapała o co chodzi dawałam komendę Łap tzn. aport jak się domyślaam :razz: Quote
WŁADCZYNI Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Kamcia_14 napisał(a):Łap tzn. aport jak się domyślaam :razz: NIe to znaczy - ja rzucam smakola a pies łapie pyskiem i zjada (zabawek nie zjada tylko łapie):cool3: Quote
Guest Kamcia_14 Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 zabawek nie zjada tylko łapie Nie zawsze :evil_lol:. Zdarzają się przypadki ze pies zjada zabawkę. Oczywiście są to sporadyczne przypadki :razz:. Władczyni brawo ! Wielu komend nauczyłaś swojego psa :razz:. Jak na razie mój pies ( :loveu: ) Umie : - siad - Daj łapkę - Druga łapka - Leżeć - Aport To i tak dużo na półrocznego psa (chyba ) :razz: Quote
Nurr Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 A wczoraj nauczyłam Zakiego przybijać piątkę :) Dzięki klikerowi nauczył się w niecałe 15 minut :) Quote
nathaniel Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Kamcia_14 napisał(a): To i tak dużo na półrocznego psa (chyba ) :razz: niekoniecznie. niektóre szczeniaki w wieku 10 miesięcy, a nawet i wcześnie zdawają egzaminy PT. :lol: Quote
Guest Kamcia_14 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 nathaniel napisał(a):niekoniecznie. niektóre szczeniaki w wieku 10 miesięcy, a nawet i wcześnie zdawają egzaminy PT. :lol: Cicho :evil_lol:. I tak mój pies jest najmądrzejszy , tylko ja Leniwa :diabloti:. Quote
karolciask Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 niekoniecznie. niektóre szczeniaki w wieku 10 miesięcy, a nawet i wcześnie zdawają egzaminy PT. :lol: Moja psina zdawała egzamin w wieku 11 miesięcy i nie wydaje mi się, żeby to było za wcześnie:cool1: Quote
nathaniel Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 miało być wcześniej.... :oops: literówka. Quote
LeCoyotte Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Kamcia_14 napisał(a): To i tak dużo na półrocznego psa (chyba ) :razz: MZ malo.. moja sznaucerka rozumie: -chodz (tu) -idz -biegaj -szybko - takie poganianie ja za wolno idzie, wtedy przyspiesza -powoli - jak idzie za szybko na smyczy (ew. nie ciagnij, ale na to nie zawsze reaguje) -zostaw -fe -nie wolno -spokoj/nie szczekaj - to jak szczeka za duzo -siadaj/siad/usiadz (na poczatku siadala tylko na siad, a teraz najczesciej reaguje na siadaj, dziwne:roll:) -lez/lezec -wstan/wstawaj -stoj/czekaj -zostan -daj lape -daj druga lape -daj prawa lape -daj lewa lape (czasami sie zastanawia, ktora to prawa, a ktora lewa) -pros -idz sie bawic - biegnie do swojego pudelka z zabawkami, cos wyciaga i sie bawi sama:D oczywiscie reaguje jak ma na to ochote -idziemy sie bawic - to wtedy idziemy razem sie pobawic :lol: -szukaj (cos) / gdzie jest (cos) -przynies -zanies -daj (cos) (nie zawsze slucha:D) -kopnij pilke (tenisowa) - uwielbia trzymac w zebach inna zabawke i kopac pilke lapkami -zna nazwy swoich zabawek np pilka, szmatka, marchewka, sznurek, kosc :D -wie co to kot ( i co sei z tym robi - czyli goni :D), pies, ptak -idz do okna - leci do razu do okna zobaczyc co tam ciekawego jest :lol: -idz na balkon - to samo tylko na balkon -idz na miejsce -idz spac/spij -zejdz (np z lozka) -lap ogonek (to na razie w poczatkowej fazie uczenia) -machaj ogonkiem (to tez, ale wie co to jest ogonek i gdzie on jest:D) -zna imiona wszystkich czlonkow rodziny, jak sie powie np 'idz do Tobiego' (czyli do mnie) to pojdzie -dziendobry/czesc - przy witaniu bardzo sie wtedy cieszy jak sie do niej to powie -pa jeszcze ja teraz ucze daj noge, ale chyba nie rozumie ;) do tego dochodza komendy optyczne chodz tu, zostan, lezec oczywiscie wykonuje te polecenia wg wlasnego uznania i nastroju :lol: nie zawsze jej sie chce :lol: i to by bylo na tyle, jak sobie cos przypomne to dopisze:) Quote
domi_nique Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 ja mam pytanie dot. komendy "lezec". pies (dog niemiecki) juz chyba w miare rozumie, co znaczy "siad", chociaz jak nie mam smakolyka w reku, to nie zawsze wykona... tzn mam wrazenie, ze siada tylko po to, by miec leb blizej smakolyka... a "lezec" to juz czarna magia. probowalam tak jak bylo wielokrotnie opisywane, obnizac smakolyk miedzy lapy psa tak, zeby musial sie polozyc by nie stracic go z oczu, ale mam wrazenie, ze smakolyk wrecz rozprasza psa. najczesciej po prostu wstaje, schyla sie i probuje mi wyjac smakolyk z reki... w skrocie: kiedy ktos trzyma cokolwiek do jedzenia w reku, pies jest slepo wpatrzony w jedzenie i gluchy na komendy. o "zostan", czy "nie rusz" mozna w tym wypadku zapomniec. moge prosic o jakies rady? Quote
nathaniel Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Domi, jest też taka metoda, że się wyłapuje u psa poprawne warowanie. Tj. pies sam siebie przywarowuje , a ty zaznaczasz to zachowanie (jakimś słowem YES naprzykład, albo klikem klikera) i nagradzasz. Quote
domi_nique Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 wlasciwie to juz tez tego probowalam. tylko ze ten pies kladzie sie generalnie tylko na swoim legowisku i on chyba kojarzy, ze dobrze robi kladac sie na swoim miejscu, co i tak jest dla niego naturalym zachowaniem. czasem jak sie polozy gdzies to tez staram sie w tym momencie powiedzec "lezec" i pochwalic, tylko...ekhm.... on chyba nie za bardzo wie, ze ja go chwale... merdnie ogonem, ale tak jakby poprostu cieszyl sie, ze cos do niego powiedzialam, ale zupelnie nie kojarzyl dlaczego to mowie (chociaz staram sie po prostu mowic "dobrze" przesadnie entuzjastycznym tonem). po prostu nie wiem jak zaczac, jak wywolac prawidlowe skojarzenia, niezaleznie od miejsca i przysmaku. Quote
Guest aneta_w Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Hmm... może na początku ćwicz ze smyczą? Tzn. mam na myśli, że jak go położysz i nagrodzisz, to przy okazji przydepnij smycz. Będzie musiał leżeć. Jednak, co i rusz chwalić. Nie wiem.. możesz spróbować. A jak go kładziesz? Może najpierw zwróć jego uwagę na siebie pokazując smakołyk. Potem schowaj przekąskę w piąstce, powiedz "leżeć" i obniż do dołu. (normalnie go kładziesz). kiedy się położy = smakołyk. I w tym momencie możesz przydepnąć smycz. Quote
domi_nique Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 aneta_w napisał(a): A jak go kładziesz? Może najpierw zwróć jego uwagę na siebie pokazując smakołyk. Potem schowaj przekąskę w piąstce, powiedz "leżeć" i obniż do dołu. (normalnie go kładziesz). kiedy się położy = smakołyk. I w tym momencie możesz przydepnąć smycz. klade go, a raczej probuje mniej wiecej tak, jak to opisalas, zamykam smakolyk w piesci. ucze go z siadu. powoli obnizam smakolyk, ale jak pies czuje, ze nie moze juz dosiegnac smakolyka, to zamiast sie polozyc, wstaje i sie schyla :roll: a ja dalej nie moze dosiegnac, to po prostu stara sie nosem otworzyc mi piesc... jemu jest chyba po prostu latwiej wstac i sie schylic, niz polozyc. to wielki pies, moze faktycznie trudno mu sie z tej pozycji klasc. ze smycza nie probowalam, ale sprobuje. tylko ze kurcze, niech on sie polozy, zebym mogla ta smycz przydepnac, bo narazie to on w ogole nie moze skumac, ze ma sie polozyc... narazie biegam za nim i jak tylko widze, ze zamierza sie polozyc, podchodze i mowie "lezec", a jak juz sie polozy, mowie "dobrze" i chwale. i jeszcze jedno pytanie: jesli zadnym sposobem nie uda mi sie psa polozyc, czyli nie wykona polecenia, to co ja mam zrobic z tym smakolykiem? nie moge mu dac, bo jeszcze stwierdzi, ze cos dobrze zrobil i ma tak robic. a jak mu nie dam, to moze sie zniechecic do wszelkich cwiczen. co zrobic z ta nieszczesna nagroda? ;) Quote
nathaniel Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 domi_nique napisał(a): i jeszcze jedno pytanie: jesli zadnym sposobem nie uda mi sie psa polozyc, czyli nie wykona polecenia, to co ja mam zrobic z tym smakolykiem? nie moge mu dac, bo jeszcze stwierdzi, ze cos dobrze zrobil i ma tak robic. a jak mu nie dam, to moze sie zniechecic do wszelkich cwiczen. co zrobic z ta nieszczesna nagroda? ;) Jeśli naprowadzasz psa do jakieś pozycji smakołykiem, to powinnaś nagradzać go innym smakiem niż tym , który masz w ręce. Bynajmniej tak wszędzie czytałam ;) W takim razie Gruby to już dawno by się zniechecił, mojego to mobilizuje do myślenia. Jeśli nie dostałem to znaczy, że coś nie tak zrobiłem, muszę zrobic to jeszcze raz, ale LEPIEJ. ;) Quote
Guest aneta_w Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 domi_nique napisał(a):klade go, a raczej probuje mniej wiecej tak, jak to opisalas, zamykam smakolyk w piesci. ucze go z siadu. powoli obnizam smakolyk, ale jak pies czuje, ze nie moze juz dosiegnac smakolyka, to zamiast sie polozyc, wstaje i sie schyla :roll: a ja dalej nie moze dosiegnac, to po prostu stara sie nosem otworzyc mi piesc... jemu jest chyba po prostu latwiej wstac i sie schylic, niz polozyc. to wielki pies, moze faktycznie trudno mu sie z tej pozycji klasc. ze smycza nie probowalam, ale sprobuje. tylko ze kurcze, niech on sie polozy, zebym mogla ta smycz przydepnac, bo narazie to on w ogole nie moze skumac, ze ma sie polozyc... narazie biegam za nim i jak tylko widze, ze zamierza sie polozyc, podchodze i mowie "lezec", a jak juz sie polozy, mowie "dobrze" i chwale. i jeszcze jedno pytanie: jesli zadnym sposobem nie uda mi sie psa polozyc, czyli nie wykona polecenia, to co ja mam zrobic z tym smakolykiem? nie moge mu dac, bo jeszcze stwierdzi, ze cos dobrze zrobil i ma tak robic. a jak mu nie dam, to moze sie zniechecic do wszelkich cwiczen. co zrobic z ta nieszczesna nagroda? ;) Może go poprostu "naciśnij". Tak delikatnie. Tam gdzie masz taki dołek między dwoma łopatkami psa. Quote
domi_nique Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 aneta_w napisał(a):Może go poprostu "naciśnij". Tak delikatnie. Tam gdzie masz taki dołek między dwoma łopatkami psa. nacisnelam. zamiast sie obnizyc- odwrocil leb, zeby sprawdzic, co go dotyka :lol: probujemy dalej, chwale go, jak tylko troche sie obnizy, staram sie naprowadzac. moze w koncu dojdzie do pozycji lezacej... dziekuje za rady :) Quote
anuś82 Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Ja mam troszke inne pytanie :oops: . Mam trzy psy i zastanawiam się czy powinnam je szkolić pojedynczo czy razem. Chodzi mi oczywiście o szkolenie w domu, tylko ja i psy. Czy Kiedy pracuje z jednym to reszta powinna być w innym pokoju ? Czy moga być razem , przyznam szczerze, że troszke sobie przeszkadzają:oops: Quote
domi_nique Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 [quote name='anuś82'] Czy moga być razem , przyznam szczerze, że troszke sobie przeszkadzają:oops: jesli sobie przeszkadzaja, to chyba lepiej na poczatku osobno, a jak juz beda potrafily same reagowac na komendy i skupic sie na osobie, ktora je wydaje, to powoli wprowadzac towarzystwo. to tak wg. mnie, ale moze niech sie wypowie ktos kompetentny... a dog-spryciaz juz sie potrafi polozyc na komende na swoim miejscu. teraz pozostaje chyba przekonanie go, ze w kazdym innym miejscu slowo "lezec" znaczy dokladnie to samo... Quote
Nurr Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Myślę, że lepiej będzie, jeśli będziesz szkoliła je osobno. Będzie spokojnie i łatwiej będzie im się na tobie skupić, szczególnie przy nauce nowych rzeczy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.