Guest Kamcia_14 Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 Fe! Siad! Do nogi! Leżeć! Czyli wszystkie najpotrzebniejsze komendy PIszcie jak nauczyliscie swoich psów komend :cool3: Tych takich bardziej skomplikowanych ( sztuczek). Quote
Marta i Wika Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 "Do nogi" to mogą być różne rzeczy :-) Czy to oznacza przywołanie psa? Jeśli tak, to uczyłam tak jak opisałam tutaj: http://martajermaczek.blox.pl/2006/09/Przywolanie-Wika-calkiem-ladnie-przychodzi-na.html Ale samego dostawiania się do nogi uczyłam naprowadzając początkowo smakołykiem (kilka razy), potem już tylko palcem, i klikając psu właściwą pozycję. Dostawianie się do nogi to jedno z ulubionych ćwiczeń Wiki :-) "Siad" i "waruj" uczyłam naprowadzając i klikając. Siad naprowadzałam trzymając smakołyk (potem palec) w górze i klikając kiedy pies początkowo obniża dupke patrząc w górę, ale ten etap nie trwał długo, bo Wika (wówczas 2-miesięczna) bardzo szybko załapała w czym rzecz :-) Waruj uczyłam naprowadzając nisko, między łapami psa i klikając kiedy pies się kładzie (nie z siadu, tylko ze stania). Nie mam takiej komendy jak "fe", staram się radzić sobie bez niej, używam np. komendy "nie rusz", wypowiadanej tonem spokojnym, a oto jak jej nauczyłam: trzymałam smakołyk w zaciśniętej pięści, dopóki pies próbował się do niego dobrać, nie dostawał go, gdy na chwilę tylko odsunął głowę - otwierałam dłoń. Kiedy już Wika rozumiała że jak zostawi smakołyk to dostanie go, w momencie kiedy się odsuwała mówiłam "nie rusz", żeby skojarzyć czynność z komendą. Tak samo można robić ze smakołykiem leżącym na ziemi, zasłanianym początkowo ręką itp. Ważne, podstawowe chyba komendy to "hop" i "zejdź". "Hop" nie naprowadzałam, Wika sama z siebie wskakiwała na wszystko co się dało, wystarczyło wyłapywać i nagradzać, potem dołożyć komendę i nagradzać tylko te "hopy" które były na komendę. "Zejdź" też chyba nie naprowadzałam, a może czasem naprowadzałam, nie pamiętam. Przydaje się w różnych domowych sytuacjach, i nie tylko. Quote
olekg89 Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Kamcia to chyba Ty zasmiecasz forum.Bo takich tematów sa dziesiatki. Quote
noblistka Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Ja moge napisać o komendzie do mnie.Po pierwsze poprawnie wykonana komenda do mnie wygląda tak,że pies przychodzi i siada przed przewodnikiem jak najbliżej.Wbrew pozorom jest to bardzo proste do nauczenia ale trudniej to wypracować. Idziemy z psem na dwór i jak tylko zwróci on na nas swoja uwagę to wołamy do mnie możemy klaskać w dłonie,jak tylko pies zrobi krok w naszym kierunku to zaczynamy go nagradzać słownie.Wołamy-Dobry Pies!-Super! To ma na celu nakręcenie psa na naszą osobę,czyli ma spowodować,że pies bardzo będzie chciał do nas przyjść.Tym właśnie służy nagradzanie słowne,bo jak powiemy psu do mnie to zacznie iść w naszą stronę,a potem nagle sobie przypomni,że tam było coś fajnego i się zatrzyma.Oczywiście najpierw naczynamy od małych odległości od psa.WAŻNE:Nigdy nie idziemy w stronę psa.Możemy jedynie oddalać się do niego,co go jeszcze bardziej zmotywuje,aby do nas przyjść.Kiedy pies jest bardzo blisko nas zatrzymujemy się i za pomoca smakołyka naprowadzamy na siad.No i oczywiście bardzo go chwalimy.:pZ nagradzaniem słownym ćwiczymy jeszcze długo,bo daje naprawdę super efekty!;) No i bardzo ważna sprawa,czyli jak pies do nas przyjdzie to nie może być tak,że zapinamy go na smycz i idziemy do domu.On bardzo szybko to sobie zakoduje i nie będzie chciał przychodzić.Po udanym do mnie idziemy dalej na spacer bez smyczy,czy też na długiej lince. Quote
Guest Kamcia_14 Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Co sądzicie o nauce komend opisanych w książce Okiem Psa Fishera ? Quote
betty_labrador Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Kamcia_14 napisał(a):Co sądzicie o nauce komend opisanych w książce Okiem Psa Fishera ? tzn jakich? Quote
Guest Kamcia_14 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 No np. siad leżeć itd A czy wasze psy oprócz podstawowych komend umieją jakieś bardziej skomplikwane ? Ale teraz bardzo mi zależy na komendzie leżeć Moja psinka nie chce sie za nic położyć na komende Ale nie mówcie o metodzie klikerowej Quote
Atrisko Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Kamciu co rozumiesz przez komendy bardziej skomplikowane? Zastanów się co będzie najbardziej przydatne dla Ciebie i Twojego psa, aby zapewnić mu bezpieczeństwo w różnych nieprzewidywalnych sytuacjach. Co bardziej będzie przydatne...podaj łapę czy zostań i czekaj. Od początku układając mojego psa starałam się nie wprowadzać komend,które byłyby tzw.popisywaniem się czy inaczej mówiąc błaznowaniem. Ponieważ mój pies bardzo często porusza się bez smyczy wydaje mi się że ważną komendą jest komenda "stój" najpierw nauczana przy nodze, na smyczy a z czasem na odległość.Kolejną ,którą uważam też za sensowną to komenda "na bok" ze wskaniem kierunku który bok). Ma to sens np w czasie spaceru, gdy zobaczę jadących na rowerach czy biegających-wydaję komendę "na bok" biegającemu przede mną luzem psu, żeby nie plątał się pod nogami i kołami. No i jeszcze jedna-może od tej powinnam zacząć-która przydaje się gdy wybierasz się na spacer z psem na smyczy...wszelkiego rodzaju przeszkody w postaci drzew,krzaków czy słupów można omijać,latając za psem...bądź też spokojnie spacerować i pozostawić radzenie sobie z "przeszkodą" Twojemu psiakowi, przez wypowiedzenie komendy "wróć"...gwarantuję szybkiego załapania o co chodzi i tej frajdy,że to nie pies mnie prowadzi,ale ja prowadzę psa... Życzę owocnego nauczania...i myślę że sama dokonasz "trafnego wyboru"... Quote
Guest Kamcia_14 Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Atrisko napisał(a):Zastanów się co będzie najbardziej przydatne dla Ciebie i Twojego psa, aby zapewnić mu bezpieczeństwo w różnych nieprzewidywalnych sytuacjach. Co bardziej będzie przydatne...podaj łapę czy zostań i czekaj. Tak ale jak ktoś na forum zauważyl iż 'daj łapę' także przydaje sie w codziennym życiu. Np przy wycieraniu łap :cool1: Quote
Atrisko Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Kamcia_14 napisał(a):Tak ale jak ktoś na forum zauważyl iż 'daj łapę' także przydaje sie w codziennym życiu. Np przy wycieraniu łap :cool1: Możliwe...tyle,że tej komendy nie trzeba specjalnie uczyć. Wycierając codziennie łapy psa przyzwyczajasz go do danej czynności, tak,że po pewnym czasie sam załapuje o co chodzi... Quote
Guest Kamcia_14 Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Moja mama uczy psa żeby czegoś nie ruszał np Zostaw te śmieci kamciu lub nie ruszaj tego. Wydaje mis ie że pies powinien dostawać jednoznaczne komendy np FE!! Quote
KazioR Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Masz rację, pies dla którego język człowieka jest obcy nie rozróżnia całych zdań, najlepiej aby wszyscy domownicy podawali takie same komendy, (fe, siad, zostaw, waruj, do mnie, stój, naprzód) bardzo łatwo nauczyć psa n.p. wydać polecenie "stój" i naciskająć mu zad kazać mu usiąść, po kilku próbach pies na polecenie stój będzie siadał. Jeśli Ty wydasz polecenie "siad" i pies go wykonuje a mama będzie mówić "no drogi pieseczku usiądź" zapewne zakończy się to zdziwionym spojrzeniem psa i przekręcaniem głowy. Nie ma źle ułożonych psów największym dla nich nieszczęściem jest nieudacznik opiekun. Quote
Guest aneta_w Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 KazioR napisał(a):Masz rację, pies dla którego język człowieka jest obcy nie rozróżnia całych zdań, najlepiej aby wszyscy domownicy podawali takie same komendy, Mało tego... nie rozróżnia ale i słyszy wkońcu głośniej i chyba nawet szybciej. Więc jak siedzimy koło psa i gadamy mu, albo jak go karcimy i też dużo gadamy to pies właściwie nie wie co zrobić. FE albo źLE to chyba najlepsza komenda karcenia. Siad i innych nauczyłam na szkoleniu xD Siad to pokazywałam psu smakołyk, podstawiałam pod nos i przenosiłam nad psa. Pies, żeby móc patrzeć na ten CUD to musi poprostu usiąść. W tym momencie mówimy siad i dajemy smakołyk. Kilka razy powtarzamy. Po jakimś czasie wycofujemy smakołyki a wstawiamy pochwały. Natomiast gdy pies nie wykona to robimy takie szarpnięcie - żeby jako "samiec alfa" pokazać że nie o to nam chodziło. Waruj to najpierw sadzaliśmy psa. Potem znowu braliśmy smakołyk i prowadziliśmy przyszczek psa do ziemi. Najlepiej między łapy no ale robimy tak żeby pies się położył. Trzeba pamiętać też żeby wysunąć bardziej lewą nogę - to będzie komenda optyczna. Gdy się położy mówimy WARUJ i dajemy smakołyk. Potem może być problem bo musimy się wyprostować i wtedy piesek też wstaje xD Więc poprostu tą lewą nogą przydeptujemy smycz. :) Po jakimś czasie również urzywamy mniej smakołyków a więcej pochwał a potem to już bez smyczy :) Stój to poprostu zatrzymywaliśmy się i żeśmy tak przejeżdżali dłonią po brzuszku psa i przy okazji nie pozwalamy mu usiąść. xD Do nogi to jest tak że mówimy DO NOGI. I klepiemy się w lewą nogę xD I jak piesek już idzie to my go nadal zachęcamy i już go praktycznie chwalimy okrzykami typu "No! No do nogi! Tak tak! ślicznie! Do nogi!" i klepiemy sie. Jak piesek już jest koło nas to pokazujemy smakołyk i prowadzimy psa tak aby nas obszedł i usiadł po naszej lewej stronie. Smakołyk. No i wiadomo że po jakimś czasie wycofujemy smakołyk a zastępujemy pochwałą głosową. Do mnie natomiast to komenda taka że się klepiemy w uda no ale nie z boku tylko tak z przodu xD I tak samo - jak piesek już idzie to tak samo się cieszymy itp. Tylko że komenda DO MNIE różni się tym że piesek ma usiąść przed nami. Więc jak przyjdzie to odrazu siad. Smakołyk. Quote
nathaniel Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 [LEFT]KAzior , ale po co psu na zad naciskać, skoro można go naprowadzic na siad smakiem, wyłapywać zachowanie ? [/LEFT] Quote
Guest Mrzewinska Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Nathaniel, Kazior opisywal jak mowiac - stoj - nauczyc psa wykonywania - siad - na dowod, ze pies nie rozumie nie tylko calych zdan, ale i slowa kojrzy tylko z czynnoscia lub sytuacja, a nie rozumie ich ludzkiego znaczenia. Owszem, nie rozumie. Nie rozumie tez ze siad z warowania oznacza taka sama czynnosc, jak siad ze stoj. Pies rozumie sytuacje, w ktorej ma zachowac sie tak a nie inaczej - o ile to ma przyniesc korzysc. Uniezaleznienie psa od sytuacji jest najwiekszym wyzwaniem dla trenera i wymaga bardzo wiele pracy. Najczesciej jestesmy przekonani, ze pies juz reaguje na brzmienie slowa, a tymczasem pies reaguje na powtarzalnosc sytuacji, napiecie naszych miesni, gesty, z ktorych nie zdajemy sobie sprawy. Aneta, samiec alfa - nie szarpie podporzadkowanego zwierzecia. Zacheca. Przykladem, co przynosi korzysc. A jesli wolamy - "no- do nogi, tak slicznie, do nogi" - to pies juz nie wie, czy ma reagowac na no, na tak slicznie czy na dwukrotnie powtorzone do nogi... Nasze psy napracuja sie na ogol straszliwie, zanim dadza rady zrozumiec nieprecyzyjny przekaz od czlowieka... Zofia Quote
nathaniel Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Mrzewinska napisał(a):Nathaniel, Kazior opisywal jak mowiac - stoj - nauczyc psa wykonywania - siad - na dowod, ze pies nie rozumie nie tylko calych zdan, ale i slowa kojrzy tylko z czynnoscia lub sytuacja, a nie rozumie ich ludzkiego znaczenia. Aaaa.....:oops: Quote
Guest aneta_w Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Mrzewinska napisał(a): Aneta, samiec alfa - nie szarpie podporzadkowanego zwierzecia. Zacheca. Przykladem, co przynosi korzysc. A jesli wolamy - "no- do nogi, tak slicznie, do nogi" - to pies juz nie wie, czy ma reagowac na no, na tak slicznie czy na dwukrotnie powtorzone do nogi... Nasze psy napracuja sie na ogol straszliwie, zanim dadza rady zrozumiec nieprecyzyjny przekaz od czlowieka... Zofia Ja tylko mówię jak było na szkoleniu. To nie jest ciągnięcie i ciągle szarpanie. I oczywiście nie szarpiemy odrazu. To jest taki szybciutki ruch żeby zwrócić na siebie uwagę psa i przy okazji w dalszym uczeniu uświadomienie psu że robi źle - i to pies akurat dobrze zrozumie bo tak robiły dzikie psy sprzed wielu lat i to jest już wrodzone w instynkt. Ale to prawda... mamy zachęcić psa.. więc powtarzam takie szarpnięcie jest w sumie ostatecznością i stosujemy gdy pies już łapie co znaczy SIAD a nie chce wykonać. A z tym NO do nogi to ja tylko taki przykład podałam xD Chodzi o to że jak pies już idzie to żeby wiedział że to już jest dobrze a jak się jeszcze... no nie wiem jak to wytłumaczyć... poprostu tak się zachowujemy że pies już taki wniebowzięty leci do nas jak głupi. I między czasie cały czas przechodzi ta komenda NOGA/DO MNIE. Napisałaś że nie wie jak ma reagować. Po wielu ćwiczeniach pies wkońcu złapie że to chodzi o słowo NOGA/DO MNIE. :) Quote
Guest aneta_w Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Tymbadziej że samo klepnięcie w udo/a wykonujemy w trakcie mówienia Noga/do mnie Quote
Guest Mrzewinska Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Psu jest latwiej zrozumiec, jesli slowem nazwiemy koniec czynnosci. Pozycje, jaka ma przyjac. Czyli psu jest latwiej, jesli zostanie naprowadzony z bardzo bliska smakolykiem lub zabawka w pozycje "do nogi", i dopiero wtedy podane bedzie haslo i pozycja nagrodzona. Wtedy pies ma szanse pojac, ze kiedy uslyszy brzmienie slow "do nogi" (ja wole samo - noga) to chodzi o to, aby usiadl przy lewej nodze. Wiec czy jest blisko, czy daleko, zeby moc przy nodze usiasc, trzeba do tej nogi dobiec. Psy naprawde nawet przy naszym niedokladnym tlumaczeniu o co chodzi staraja sie nas zrozumiec... Zofia Quote
Guest aneta_w Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Mrzewinska napisał(a): Psy naprawde nawet przy naszym niedokladnym tlumaczeniu o co chodzi staraja sie nas zrozumiec... Zofia I to jest takie piękne xD Quote
Nurr Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Kamcia_14 napisał(a): A czy wasze psy oprócz podstawowych komend umieją jakieś bardziej skomplikwane ? Jeśli masz na myśli sztuczki, to Zaki umie oprócz tych podstawowych komend jeszcze slalom wokół nóg, daj głos, ukłon, turlaj się, otwórz szafę i kilka innych. Chociaż nie są one wcale skomplikowane. Quote
baltazar Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 witam! jetsem tu nowa i moj piesek ma 4 misiace, szybko lape siad, nie ruszaj, lezec ale.... po francusku, jetsesmy we francji i jego pan jest Francuzem, a ja chcialabym go nauczyc rozkazow po polsku ze wzledow praktycznych: zeby mog zostac i sluchac kogos z mojej rodziny, przy naszym trybie zycia bedzie to niezbedne. i tu sie pojawia problem: czy to nie pomisza psu w glowie jak ja bede go cuzyc po pl a jego pan po fr?? Quote
Marta i Wika Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 baltazar napisał(a):witam! jetsem tu nowa i moj piesek ma 4 misiace, szybko lape siad, nie ruszaj, lezec ale.... po francusku, jetsesmy we francji i jego pan jest Francuzem, a ja chcialabym go nauczyc rozkazow po polsku ze wzledow praktycznych: zeby mog zostac i sluchac kogos z mojej rodziny, przy naszym trybie zycia bedzie to niezbedne. i tu sie pojawia problem: czy to nie pomisza psu w glowie jak ja bede go cuzyc po pl a jego pan po fr?? Znam (wirtualnie) jednego psa dwujęzycznego (zna komendy po polsku i po angielsku), więc jest to możliwe, chociaż pewnie wymaga więcej pracy. No i są jeszcze uniwersalne komendy optyczne :-) Quote
karolciask Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Co jak co, ale język(jego zmiana) nie jest dla psa żadnym problemem. Nieraz sprzedawałam szczeniaki do Niemec, nawet takie już 5-miesięczne. Nie miały żadnym problemów z przestawieniem się:) Zresztą moja psina zna prawie wszystkie komendy z podstawowego posłuszeństwa w dwóch językach(polskim i czeskim). Dajmy na to na 'waruj' i na 'lehnij' reaguje tak samo. Myślę, że i Twój psiak nie będzie miał z tym problemu:lol: Quote
Anecioreczek Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Nurr napisał(a):Jeśli masz na myśli sztuczki, to Zaki umie oprócz tych podstawowych komend jeszcze slalom wokół nóg, daj głos, ukłon, turlaj się, otwórz szafę i kilka innych. Chociaż nie są one wcale skomplikowane. otzówrz szafe?!:lol: łojoj:lol: dobre dobre:roll: naucze Atosa:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.