Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Czarodziejka']GoniuP - oficjalnie piszę - jest tymczas dla Rexa.
U mnie. Wow! Czarodziejka, to super:multi: Wreszcie będziesz miała ONka dla TZ'ta:evil_lol:
No to jeśli jest tymczas i są pieniądze naleczenie, to kiedy Rex wychodzi??? W czym problem?

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Problem wynikał właśnie z niepewności, co z Rexem po badaniach.
Dziewczyny z Łodzi! Dzięki wam miałam Frocię, więc możecie mi zaufać - wezmę Rexa na tymczas do siebie - za ustaloną z Przyjaciel Koni kwotę 100zł/miesiąc + ewentualne koszty leczenia. Weta mamy na miejscu, dobrego, przyjedzie w razie konieczności, a Rex dojdzie do siebie.
Dlatego, skoro jest już kasa na lecze4nie, to nie czekajcie. Piszcie na gg w razie co.
Modliszka - pamiętam, że jeździłaś na wakacje w moje tereny :)
Damy radę.

Posted

majafaja - piszę to wszystko tutaj, bo jesteś wolontariuszką zaledwie od miesiąca i do tego przychodzisz do schroniska bardzo sporadycznie - tak naprawdę bardzo niewiele wiesz o tym, co tu się dzieje

zgadzam się z przypadkami nieleczenia lub nieskutecznego leczenia (np zapomnianie o smarowaniu mascia, podawaniu leku etc), ale to sie zdarza w momencie, kiedy pies przebywa w grupie z innymi
6 dziala w ten sposob, ze laduje sie tam chore psy, zeby wszystkie, ktore musza dostawac leki, przebywaly w jednym miejscu, zeby o nich pamietac
a jesli pies z jakas dolegliwoscia zostaje na boksach? wowczas zdarza się, że się o nim zapomina - bo tak to jest zaprojektowane - na 6 chore, w boksach zdrowe
jedynym wyjsciem sa boksy, gdzie np wszystkie zachorowaly - wowczas sie psow nie przenosi (ostatnio taka sytuacja miala miejsce - lewy boks między 1 a 2 - wszystkie chore i na leczeniu) lub pojedyncze boksy i budy
w tym drugim przypadku psy sa odizolowane i chyba obok zwierzetarni maja najlepsza opiekę, bo podchodzi się do nich indywidualnie, a akurat Rex tam jest i jak na schronisko ma dobra opieke zapewniona (przynajmniej ze strony Kamili)
druga sprawa jest oczywiscie to, ze nie wszystkie wetki sa od wszystkiego - jedna sie zajmuje zwierzetarnia glownie, druga 6, kazda ma pod opieka ok 20 psow (juz chorych) - niestety moze sie zdarzyc sytuacja, ze ktoras moze czegos nie wiedziec - nie mowie ze tak byc powinno, ale zapraszam do zajecia sie czymkolwiek bardziej intensywnie w schronisku (ewidencją psów czy szukaniem po boksach chorych - czyms co sie robi codziennie) i przekonasz się, że zapamiętanie tylu psów to nie taka łatwa sprawa. jak teraz sobie pomyślę, to naprawdę nie pamiętam po dniu czy dwóch prawie żadnego, które wyciągam z boksu, bo są chore, a naprawdę leży mi los tych psów na sercu
no chyba że to są psy, które mam wcześniej upatrzone i zdarzyło im się zachorować - to wtedy je pamiętam, ale to jest oczywiste, że pracownicy schroniska raczej nie mają swoich upatrzonych psow, bo nie mają czasu godzinami biegać po boksach w schronisku i oglądać pieski

teraz jeśli chodzi o tymczas - to nie jest tak, że każdy potrzebujący ląduje na tymczasie - zobacz co było z Gabi - mimo, że jej los leżał wielu na sercu, na tymczasie wylądowała dopiero po chyba pół roku
wszyscy mamy tu swoje psy i czasami nie jest problemem wzięcie małego psa do domu, ale owczarka niemieckiego - od początku mojej działalności na dogo najpierw poszedł Serwo, który właściwie poszedł do domu stałego, a potem Oskar, który jest u katyi. dlatego mówię, że znalezienie tymczasu graniczy z cudem i warto by wysilić się w inną stronę - rtg, a z doświadczenia wiem, że niejeden pies jeździł na zabiegi pozaschroniskowe (m.in rtg), czy też pobierano mu wymazy i zeskrobiny, próbki krwi. dlatego propozycja wydaje mi się oczywista, a wyprowadzanie psów na spacery jest związane zupełnie z czymś innym, myślałam, że o tym wiesz - bynajmniej nie z kwestią wyprowadzania z klatek, bo chociażby suki codziennie jeżdżą na sterylizacje do zewnętrznego weta

a ogólnie to nie rozumiem twoich krzyków oburzenia i złośliwości, bo ja napisałam tylko to, co widzę (do tego, żeby wiedzieć, że pies nie umiera z powodu spuchniętej łapy nie trzeba być wetem, swoją drogą ty chyba nim nie jesteś, a uważasz, że twoja śmiertelna diagnoza ma rację bytu w przeciwieństwie do mojej. już nie mówiąc o tzw. "wywoływaniu wilka z lasu" - ciekawe co napiszesz, kiedy rzeczywiście coś psu będzie grozić - że już umarł?). napisałam też to, co wg powinno być zrobione, da radę, bo przede wszystkim pies jest w oddzielnej budzie i można nim się zajmować codziennie, wystarczy, że któraś z was będzie w schronisku i że zbierzecie kasę, którą chyba już zebrałyście
400 zł za hotel to bardzo tanio, z Sową można negocjować, niejednokrotnie brali psy na hotel ze schroniska i spuszczali z ceny. przeciętna cena za hotel to 20zł za dobę

majafaja - podałaś kilka przykładów nieleczonych psów - dziennie z boksów na leczenie wychodzi około 10-15, zastanawiałaś się, jak to jest, że większość z nich jest wyleczona? cud na marmurowej?
owszem zdarza się, że pies nie jest leczony lub jest źle leczony, tak jak pisałam wcześniej, ale przeświadczenie o zupełnym braku leczenia jest bzdurą
zresztą porozmawiamy za rok twojego wolontariatu

PS. bo gdy skończyłam pisać to okazało się, że tymczas jest - to super, Czarodziejka już 2. zupełna bida z łódzkiego schroniska, dzięki dzięki dzięki :loveu:

Posted

Fajne pogawędki, nie ma co, troche się naczytałam, ale powstrzymam się od komentarza, żeby nie siać zamętu i konieczności dodatkowych "wyjaśnień".
Skupmy się na Reksie, bo wszsystkim nam chodzi o jego dobro. Jest tymczas, są pieniądze na leczenie, czyli wszystko wygląda obiecująco. Kiedy i kto wyciąga Reksa?

Posted

[quote name='Czarodziejka']GoniuP - oficjalnie piszę - jest tymczas dla Rexa.
U mnie.

Kilka słów, a jak wiele treści :multi:

Prawdziwa czarodziejka, a do tego :lilangel:

:klacz: :klacz: :Cool!: :Cool!::Rose: :Rose:

Posted

sprawe przejmuje Hania , ja niestety nie mam czasu:-( - mam bardzo wazna konferencje w piatek,a w przyszlym tygodniu wyjezdzam za granice.

Hania nie ma na razie netu, ale wyciagnie RExa ze schronu jutro lub po jutrze i zawiezie go do Zgierza, do kliniki. :multi::multi:

Pieniazki i wszystko prosze do niej z AFN dac - czy ktos bedzie mogl napisac mail to AFN? Na PW przesle dane Hani - numer konta itd.???

przyjaciel koni? moge do Ciebie wyslac? napiszesz do AFN?

ok?

bardzo sie ciesze :) REX ma domek!! tymczasowy!!!! :loveu::loveu::multi::multi:

Posted

:klacz: Czarodziejka!!!:cool2: :Rose:
W takim razie czekam na dalszy rozwój wypadków.:p Jak będą lepsze fotki, to zrobię dla Reksa plakat, mogę umieścić go też na allegro.

Posted

[quote name='majafaja']sprawe przejmuje Hania , ja niestety nie mam czasu:-( - mam bardzo wazna konferencje w piatek,a w przyszlym tygodniu wyjezdzam za granice.

Hania nie ma na razie netu, ale wyciagnie RExa ze schronu jutro lub po jutrze i zawiezie go do Zgierza, do kliniki. :multi::multi:

Pieniazki i wszystko prosze do niej z AFN dac - czy ktos bedzie mogl napisac mail to AFN? Na PW przesle dane Hani - numer konta itd.???

przyjaciel koni? moge do Ciebie wyslac? napiszesz do AFN?

ok?

bardzo sie ciesze :) REX ma domek!! tymczasowy!!!! :loveu::loveu::multi::multi:

Maja - możesz do mnie przesłać wszystkie potrzebne namiary.
Uprzedź tylko AFN, że to ja będę w razie potrzeby prosiła o przesyłanie pieniędzy, które będą wpływały na konto Rexa.


Info dla Hani - proszę o przekazanie !!!!!
Swoją wpłatę mogę zrobić na Jej konto już w tym momencie, jeśli to Hania będzie na miejscu (klinika, transport)koordynować działania i płacić.

Teraz, by nie było wątpliwości plan działania tak jak ja to widzę:
1. Hania wyciąga Rexa i zawozi do kliniki, w której powinien moim zdaniem zostać 3 lub 4 dni.

2. Prosimy o zorganizowanie transportu z kliniki do Czarodziejki (musimy już teraz mieć to dograne !) !!!!!!!
Ani ja ani Czarodziejka nie mamy takiej możliwości !

3. Na utrzymanie Rexa płacę ja i karina1002 (po 50zł. na m-c)

4. Koszty leczenia: -Beka 100zł. (bardzo prosimy Beka o wpłatę już, by Hania mogła zapłacić za leczenie)
-Kaas1 190zł. (to przyjdzie przelewem na AFN-pewnie na początku tygodnia)
To bardzo dobra Osoba i bardzo odpowiedzialna - już wiele razy pomogła - również tym razem serdecznie Jej dziękujemy !
Maja napisała również PW do Aggie, która deklarowała pomoc w leczeniu.
Czekamy na odpowiedź Aggie !

Tak, czy inaczej za leczenie zapłacimy ! Niech się Hania nie martwi !!!!!

Posted

Taka mała uwaga !!!!

Maja - jeszcze nie wszystko jest załatwione - musisz się troszkę bardziej wykazać !
Choćby dogadać z kimś transport do Czarodziejki !!!!
No i podać mi wszystkie namiary o które prosiłam !!!!

O taki transport bardzo prosimy, bo nie mam informacji czy Dziewczyny jakiś załatwiły !

Posted

Czarodziejko jesteś wspaniałą osobą ! Bardzo dziękuję, że Rex znajdzie
u Ciebie kącik i opiekę.
Los tego psiaka nie jest mi obojętny a obecnie pomóc mu nie mogę.
Trzymam kciuki żeby się wszystko udało zorganizować.

Posted

Cały dzień waruje przy komputerze - musiałam na chwilę odejść i odkurzyć pokój.
Transport to jedyna rzecz, jakiej nam brakuje.
Rex ma już parę groszy na koncie, więc, jak dobrze to zorganizujemy i oszczędnie, to starczy i na ten transport:)

Posted

Czarodziejko - chyba została nam tylko Hania - a Ona nie pojawia się na dogo.
Mam nadzieję, że się odezwie do Ciebie.
Od Mai nie mam info na żaden temat (ani konta Hani, ani transportu).
Euforia - rozumiem, ale może deko organizacji do tego !

Czarodziejko - za jakąś godź. mogę mieć już problem z netem (wraca ta moja).
W razie czego zadzwonię.

Posted

spoko przyjaciel koni!!
nikt nie spoczal na laurach!! wydzwanialam i szukalam kogos kto mialby czas!! ale musisz zrozumiec,ze nie siedze ciagle na dogo (choc bym chciala:D to mam inne obowiazki....)

zreszta dostals juz odpowiedz na PW. czekalas 2 h to chyba nie tak zle:D??

jak CI juz pisalam na PW konto Ci dam jutro, dalam Ci Hani numer jesli cos jeszcze potrzeba to nie wahaj sie kontkatkowac!!!! jesli chcesz moge dam CI numer telefonu do mnie (latwiej mi bedzie sie z Hania skontaktowac jak cos albo zadzialac), ale nie jestem 24h na dogo.....

jesli chodzi o transport to cos sie wykombinuje!!! trzeba tylko zebrac kase. musimy tez wiedziec najepirw ile dni bedzie leczenie, zeby wiedziec na kiedy potrzebny transport i kto ma ewenutalnie czas. tak? todo esta claro?

Posted

i wcale nie zostala Wam tylko Hania:) chocaizby dlatego ze jestem Waszym laczniekim z Hania:)

to ze nie mam czasu psiaka wozic to nie znaczy ze nie bede zagladac tu ( tak jak zagladalm) i prosze nie pisac ze zostalyscie same z Hania !! bo sie obraze !!

Posted

Rozmawiałam Hanią.
Rex jutro jedzie do kliniki i zostaje tak długo, jak trzeba, a potem zostanie do mnie dowieziony. Transport omówimy po zdiagnozowaniu przez weta.
Poprosiłąm Hanię o kompleksowe badania, żeby było wiadomo, co z nim jest. Oprócz ucha, z którym jest lepiej, łapy, która jest nieciekawa, ale nie grozi mu amputacja, ma jeszcze problem ze skórą i wygolono mu na boku, czy grzbiecie sierść, żeby można było smarować.
Teraz tylko czekamy i mamy nadzieję, że deklarujący nas nie zostawią.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...