zuziaM Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Co to za paskudztwo z tymi tworzacymi sie pekajacymi ranami ? Nie moge zapomniec psiaka ze schroniska w Dluzynie, ktoremu samoistnie tworzyly sie potworne glebokie rany i wylewala sie z nich krwista maz ..... potworny widok. Mimo mozliwosci DT , stan psiaka sie stale pogarszal.... ran powstawalo coraz wiecej, a psiak skowyczal z bolu. Nikt nie wiedzial , co mu jest .... uspiono go po 3 dniach prob ratowania.... Dlatego, jak przeczytalam o tych ranach na skorze, to sie przerazilam.... Rexiu, nie daj sie psinko. Quote
aniulka111 Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Podnosze niestety nic wiecej nie moge zrobic:-( Quote
ewatonieja Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Rex ma doborowe towarzystwo i wspaniała opiekę ale wciąz szuka stałego domu Quote
Czarodziejka Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Dzięki Natalio, doszło - 3 flaszki. Rex ma już w większości same strupy, bo regularnie go pryskam. Myślę, że teraz można go już wykąpać - wcześniej ze względu na rany obawiałam się kontaktu z szamponem/Hexodermem. To są ZuziuM tzw hot spooty/gorące rany. Pozostałość po niedoleczonym świerzbie i nurzeńcu. Rex ma bardzo wrażliwą skórę, wystarczy, że gdzieś zahaczy, a już się skóra otwiera... Jedno ucho już od jakiegoś czasu nie wymaga mojej interwencji, przeczyszczam je profilaktycznie co jakiś czas, ale jest suche i nie śmierdzi, natomiast drugie czyszczę najczęściej jak mogę. Liczę na to, że po operacji będzie można je gębiej wyczyścic. Jeśli Rex ma do końca życia mieć z tym uchem przes*ane, to niech jest chociaż możliwość dojścia do samego dna. Żeby czyścić oczywiście. Teraz są upały, ale myślę, że można powoli myśleć o terminie operacji. Skóra opanowana, niech jeszcze się ten stan utrzyma... Quote
zuziaM Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Czarodziejka napisał(a):To są ZuziuM tzw hot spooty/gorące rany. Pozostałość po niedoleczonym świerzbie i nurzeńcu. Rex ma bardzo wrażliwą skórę, wystarczy, że gdzieś zahaczy, a już się skóra otwiera... ... Malo, ze te zwierzaki same nie potrafia sobie w zyciu poradzic, to jeszcze wszystkie chorobska tego swiata sie musza ich uczepiac :angryy: ! ! ! Sciskam kaciuki za udana operacje . Quote
Linssi Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Czarodziejko, a gdzie zdjecia Rexa, ja sie pytam??? :cool3: Quote
Czarodziejka Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Ja też czekam, aż mi siostra kabel znajdzie :mad: Quote
Czarodziejka Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Rex ma najczulsze miejsca na hot spooty w pachwinach tylnych łap... Chcę go zabrać do lecznicy, żeby został obejrzany przed operacją i jeśli to możliwe, żeby ustalić termin. Quote
Linssi Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Czarodziejko, informuj nas na biezaco! Rex do gory! Quote
Czarodziejka Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Mam zdjęcia - jutro wkleję. Rany zaschły, ale najgorsze - te w pachwinach wciąż się otwierają... Będę chciała jak najszybciej jechać z nim do lecznicy. Potrzebna tylko kąpiel, żeby tak nie śmierdział ;) A poza tym kochany jest. Quote
przyjaciel_koni Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Jestem... Coś się moje prognozy pogody tym razem nie sprawdziły Czarodziejko... Od dawna już takiego gorącego urlopu nie miałam (to się i nie spodziewałam...) Czy Rex przygotowuje się już psychicznie do zabiegu ? I jak zabezpieczenie finansowe ? Wciąż są braki ???? Quote
Linssi Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Czarodziejko, jak tam Rex? Byl juz na zabiegu? Czegos poytrzebujesz? Mow smialo! Cos napewno uda sie zalatwic... jak zawsze hehe :evil_lol: Quote
Czarodziejka Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Witaj Przyjacielu Koni, pewnie bardzo opalony :evil_lol: Rex o zabiegu nie wie nic i żyje sobie jak może najlepiej. Miałam ostatnio trochę robót wokół domu - pracowały koparki i spychacz, więc nigdzie nie byliśmy. Dziś wszystko zakończone i opite :diabloti: Upały były straszliwe - mieliśmy tu na wsiach klęskę suszy ogłoszoną przez władze zresztą ;) Przed zabiegiem muszę jeszcze skonsultować problem skórny, czy można robić uszy przy tych otwierających się ranach. Pieniędzy na razie nie trzeba, medykamenty też jeszcze mam. Zdjęć nie mogę załadować, bo Image Shack się zawiesza, więc potem. Z Rexem do lecznicy planuję jechać do końca tego tygodnia. Quote
przyjaciel_koni Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Zaraz że opalony... Nic z tego... Przyjaciel koni lubi gdy świeci słońce i jest cieplutko... ale ma na słoneczne promienie alergię... A co kopaliście, spychaliście i opijaliście ? Quote
Linssi Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Czarodziejko, no i gdzie te zdjecia, hę? :razz: Quote
Czarodziejka Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Oto spóźniony Rex. Wielkie przepraszam, ale posłałam moje nieletnie dziecko lat 5 do szkoły i doła mam... Czuje się stara, zapuszczona i nikomu niepotrzebna, czyli dokładnie tak jak moje wszystkie psy :-? Z tymże nikt mnie nie dokarmia... CDN Quote
Czarodziejka Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Tu skóra troszkę zaleczona: A tu gnije sobie stara jak świat, ślepa jak kret, głucha jak pień i wypasiona jak dobra fura Foczka :D Moja duma. ( wiem, wiem, że nie ma się czym chwalić...:-? ale i tak ją kocham ) Razem forever... Fokita zawsze uśmiechnięta pokazuje swoje spruchniałe kiełki, jeden nawet ostatnio wypadł, a część się podejrzanie rusza. A ciotki z fundacji powiedziały, że młode dziewczę mi wiozą i że kieszonkowy rozmiar ;) A ona wielkości prosiaka :D Quote
Czarodziejka Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Na zdjęciach widać, jak wygląda skóra Rexa, a przynajmniej sierść na skórze. Od jutra antybiotyk w zastrzykach...Ma w pachwinach dwie bardzo oporne na spray rany, ciągle sobie je wylizuje. Quote
Linssi Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Dzieki Czarodziejko!! trzecie od gory zdjecie (chyba pt. "zdechniety pies" :lol:) jest fenomenalne!! szczesciarz z tego Rexa, ze ma taka lalunie u boku jak Fokita :loveu: Szczesliwe psiska dwa :) co do depresji, to pociesz sie Czarodziejko, ze teraz Twoja corunia bedzie Ci opowiadac o szkole i glupich chlopakach :D Quote
Czarodziejka Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Zamówiłam zastrzyki ze sterydami i antybiotyki, żeby podleczyć skórę Rexa. Na jutro odbiór. Myślałam, że się uchronimy samym Dexapolcortem i Neomycyną, ale pachwiny wciąż się rozłażą...:( Tak teraz patrzę, że chudo Rex wygląda na zdjęciach, ale upały były i psy nic nie żarły ( oprócz Foczy żrącej zawsze i wszystko). Ile jedzenia się marnowało... :mad: Quote
Linssi Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 E tam chudo... wiadomo ze zaden pies u Ciebie nie gloduje Czarodziejko :) A poza tym moj tez nie chce jesc w czasie upalow. Dostal "cukierki" na drapanie (tez ze sterydem niestety)...i teraz je za 5 :-o Czarodziejko, a czy w sfinansowaniu tych zastrzykow trzeba Ci pomoc? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.