Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Głuchy jak pień i ślepawy, ale tłuścitki przynajmniej.
Daje radę. Śpi wtulony w Sabę i kociczki. Rex go chyba ignoruje, zresztą Misiek nie zaczepia już tak bardzo = raczej wcale.
Czyli pogodził się ze starością.
No cóż...lat 25.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Do starszyzny Misiek wstąpił...

Fakt - Czarodziejko - Dorothy ma rację - marketing nie najlepiej Ci idzie, chociaż dysponujesz tak wspaniałymi "obiektami" !!!!
Zrób promocję !!!! Dołóż 2-3 letni samochód !!!
Zobaczysz - będzie lepiej !!!!

Posted

Napisz kochana, ale cos mi się wydaje, że on już był w Niemczech ogłaszany...
DZiś napisała do mnie osoba, któa chce zasponsorować mi karmę. Ma na uwadze Rexa szczególnie, ale przecież nie wprowadzę segregacji hmmm rasowej ;)
Dziś rano padał śnieg i mimo iż szłam do kojca krokiem zamaszystym - w celu wypuszczenia ich na wolność, nikt mnie nie usłyszał. Rex miał postawione na baczność uszy chocoaż spał jak suseł i ...wtulony był w zadek Foczy 8) Oboje w jednej budzie, a przecież mają pawilon dwuosobowy :D I duże są...
A, i kiedy tak spały poszłam po telefon i fotkę strzeliłam ;)

Posted

No i gdzie ta fotka ????

Masz rację Czarodziejko - Rexa już ogłaszano w Niemczech.
Ale co szkodzi raz jeszcze spróbować....

Miło, że jest sponsor na karmę ! To duża pomoc. Rex pochłania spore ilości...
(O tej czarniutkiej damie nie wspomnę...)

Przykro mi, że z Sabą gorzej...

(Mam pewną prośbę... Trochę mi głupio, ale powód mnie przyciska...
Czy zechcesz namalować Anioła dla sparaliżowanej Fruzi ???)

Posted

Jam jest osoba ktora sponspruje w niewielkim stopniu Rexa od jakiegos czasu :) ;)
Czarodziejko, wyslalam maila o karmie ;)
Jestem tu nowa, mam na imie Anka i witam wszystkich :)

Posted

Linssi napisał(a):
Jam jest osoba ktora sponspruje w niewielkim stopniu Rexa od jakiegos czasu :) ;)
Czarodziejko, wyslalam maila o karmie ;)
Jestem tu nowa, mam na imie Anka i witam wszystkich :)


Witamy :cool3:

Posted

Witamy Linssi :)
To dzięki tobie fundacja Niechciane i Zapomniane funduje żarcie Rexowi, a co za tym idzie i reszcie mojej trzody - dziękuję, że jesteś! Czekamy na kuriera z jedzonkiem :)

A tu dokumentacja - dwa śmierdziuchy wtulone czule w siebie :D



A tu Focz zabiera się do wyjścia depcząc wszystko - Rexa czyli - po drodze. Oczy wiszą, bo czas na żebry poranne ;)

Posted

Czarodziejka napisał(a):

To dzięki tobie fundacja Niechciane i Zapomniane funduje żarcie Rexowi, a co za tym idzie i reszcie mojej trzody - dziękuję, że jesteś! Czekamy na kuriera z jedzonkiem :)

Eeeeee....no wiesz.... nie ma co przesadzac....:oops::oops::oops: to tylko taka drobna niewielka pomoc, biorac pod uwage jak wiele tak naprawde potrzeba. Ale nie martw sie, bede cie wspierac ;)
Wczoraj mialam faze placzu, szlochu i ogolnej socjopatii (czyt. chcialam zastrzelic kazdego czlowieka mijanego na ulicy) i moj TZ na moje retoryczne pytania o wszystko (czy."i co ja mam robic buuuuu???") powiedzial, cytuje "wiesz no, to co do tej pory. pomagaj tej fundacji. a jak bedziemy miec warunki to wezmiemy sobie takiego Rexa" :multi: Z tego prosty wniosek: lzy niewiescie krusza wszystkie mury :evil_lol:

Dziekuje za mile powitanie i az zazdroszcze tej zakochanej parze na zdjeciach :D

Posted

Odebraliśmy dziś 15 kg paczuszkę pyszności :)
Kurier jakoś trafił ;)

Linssi - dziękuję. Rex bardzo zadowolony, bo on lubi zmiany, jak każdy facet.
Niestety, jest i smutna wiadomość - łapy, jak co roku na wiosnę zaczynają mu puchnąć. Narazie jedna...:-? Obydwoje z Sabą przedstawiają sie pod tym względem żałośnie. U nas dziś nocny przymrozek, więc może łapa odtęchnie do rana, chociaż nie spodziewam się cudu.

Posted

To ciesze sie ze jedzonko dotarlo. Moze byc takie? A ten kurier to jakis cwok. Wydzwanial do mnie i pytal mi sie jak tam do was dojechac :-? Moze powinnam zatrudnic sie w firmie kurierskiej? Bo napewno mam lepsza orientacje w terenie niz on :D :lol:
Czarodziejko, Rex i Saba sa pewnie alergikami? Moze jakies leki odczulajace by sie przydaly? A wet cos mowil na te puchnace łapiorki?

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Odebraliśmy dziś 15 kg paczuszkę pyszności :)
Kurier jakoś trafił ;)

Linssi - dziękuję. Rex bardzo zadowolony, bo on lubi zmiany, jak każdy facet.
Niestety, jest i smutna wiadomość - łapy, jak co roku na wiosnę zaczynają mu puchnąć. Narazie jedna...:-? Obydwoje z Sabą przedstawiają sie pod tym względem żałośnie. U nas dziś nocny przymrozek, więc może łapa odtęchnie do rana, chociaż nie spodziewam się cudu.


A może by tak Rexa od wiosny trzymać w chłodni...
Koszmar z tymi łapami... (o wiosennych uszach nie wspomnę...)

Czarodziejko - miłych i bezproblemowych Świąt !!!!

Posted

Wczoraj rozsypałam resztę z magicznego wora od cioci Linssi. Koniec.
Dziś gotowane będzie.
Rex ma opuchniętą tylną łapę i niestety....powtórka z zeszłego roku. Uszy bez zmian...tzn jedno, bo drugie łaskawie przyschło. Nie mogę często czyścić ponieważ pojawia się krew. Foka mu to ucho wylizuje. Besz obaw - nie zarazi się. Psia ślina wszystko wybije ;)
Saba bierze tabletki, jeśli za 3 dni wyłyka i łapa nie wróci do normy, muszę do weta.

Posted

Wczoraj wyszorowałam uszyska, ale są od tego czyszczenia takie wrażliwe, że chyba pękają na widok wacika ...:-?
W jednym uchu cuhcnące woskowate czopy - czyli nawet dobrze.
W drugim, cuchnąca wydzielina wylewająca się z ucha. Rex już nawet bez namordnika daje sobie w uchu grzebać. Czuję, że mogłabym mu nawet palec w mózg włożyć, tak bardzo stara się nie płakać. A beksa jest i magaj i boi się wszystkiego, co ma mu bóla zrobić. To co, że duży i władczy.
Uszy czyszczę coraz krócej, bo ma wrażliwą skórę i pojawia się szybko krew.
W dodatku powróciły problemy ze skórą. Gorące rany otwierają się i jątrzą przy lada obtarciu. Pryskam dexapolcortem n i neomycyną na zmianę. Nie wiem, skąd ta nadwrażliwość jego skóry, ale widać taki się delikatny urodził, a schron go tylko wyniszczył i to nieodwracalnie. Codziennie podaję mu witaminy na skórę - jak i reszcie towarzystwa, ale to nic nie pomaga. Wczoraj, kiedy go czesałam na moich oczach otworzyła mu się rana na szyi pod pyskiem. Musiałam go przytrzymać za obrożę o może podrażniłam jakiegoś starego strupa...Mówię wam, że koszmar. Łapa grubieje. Przy tej opuchliźnie zaczyna pokracznie chodzić.Byłam w ubiegłym tygodniu u weta po tabletki dla Saby i przy okazji rozmawiałam o Rexowych uszach. Chyba znów jakiś antybiotyk trzeba mu podać, bo operacja nacięcia zupełnie odpada - kto go weźmie z takim cuchnącym wyciekiem z ucha - prosto w sierść. Już teraz mam problem, żeby go z tego smrodu doczyścić. Wciąż ma pozlepiane kudełki przy uszach. Ostatnio mu część wyskubałam, bo się dredy zrobiły.
A on taki ufny, kochany i posłuszny....
Teraz jest ciepło, więc, żeby słoma nie drażniła obtarć i ranek usunęłam ją z bud. Zosyała tylo w jednej, tej poza kojcem i gdy nagle psiska zapragą się wtulić włażą oba - Focz i Rex do tej budy właśnie. Na noc Rex śpi w budzie ale na dechach - buda jest ocieplona i na fundamencie. Dne spędza na trawie. W kojcu kazałam wysypać wszystko czystym żwirkiem, bo czasem w nocy wyłazi i śpi na piachu.
Nie mam już pomysłów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...