Czarodziejka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 AnkaG napisał(a):No pewnie że mięsień piwny nie wskazany. :evil_lol: Ale żeber też nie lubię. Wystarczą mi moje. :cool1: Ooo, nie jestem sama :D Quote
Peter Beny Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Czarodziejka napisał(a):Ooo, nie jestem sama :D Ale ja piwka nie pijam :cool3::cool3::cool3: Tylko ten siedzący tryb życia :eviltong::eviltong: Ale żonka jakoś nie narzeka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Dorothy Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 wcale sie jej nie dziwie :cool3::cool3::cool3: Peter jakiego piesa wieziesz do domu??? Quote
Czarodziejka Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 U nas jest tak paskudnie, że szkoda słów...Mży, chłodno. Rex tylko zad wywalił z budy, żeby postawić pomnik natury i zpowrotem się ułożył - tyłem do swego dzieła. Focz cały dzień głęboko w swojej komnacie. Wychodzi tylko za potrzebą i na kochanie, kiedy ja się snuję po dworze. Teraz trzeba iść, usunąć produkty przemiany materii z kojca :mad: Quote
Czarodziejka Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Miałam dziś telefon w sprawie Rexa, ale po zapoznaniu się z jego stanem pan chyba poszuka innego psa.... Quote
AnkaG Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Biedny Reksio - dobrze, że ma Ciebie ... Quote
Czarodziejka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Ma, ma...i z tego tytułu obszczał mi dziś młode świerczki. Chyba drucik pod napięciem podłączę :diabloti: Zaraz oba Miśki i sucze się dołożą. Nauczyły się nawet łapy jak psy podnosić :placz: Quote
AnkaG Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Pamiętam jak SP Ago mojej siostry iglaki jej podlewał. Raz jak byłam u niej to ona się darła i waliła w okno jak się przymierzał a on patrząc jej głeboko w oczy podniósł nogę i .... :evil_lol: Quote
Czarodziejka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Rex też leje patrząc mi głęboko i czule w oczy i robi swoje oczyska takie smutne, długie do ziemi. A iglaczki brązowieją i mój tz siwieje wraz z głebią brązu ich igieł. Mam juz zaklepany na jutro samochód do lecznicy. Kierowca jeszcze nie wie, że zamiast 2 jak zawsze jedzie psiąt 5 :diabloti: Quote
Peter Beny Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 No cóż to instynkt jest :diabloti::diabloti: Quote
Dorothy Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Czarodziejka napisał(a): Mam juz zaklepany na jutro samochód do lecznicy. Kierowca jeszcze nie wie, że zamiast 2 jak zawsze jedzie psiąt 5 :diabloti: jak ten facet jeszcze z Tobą wytrzymuje?? :evil_lol: widze że robisz taki najazd na lecznice jak ja. Ja podjeżdżam, grzecznie siadam w poczekalni z pieskiem, potem jak moja kolej wchodze do gabinetu, siedze tam chwile,pies zostaje a ja wychodze po nastepnego, albo dwa, potem odprowadzam tamtego i niose czwartego... a czasem jeszcze kota. :evil_lol: Ludzie najpierw sa zdziwieni, potem zdumieni, a potem mnie nie lubia :diabloti: Quote
Czarodziejka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 A mnie w lecznicy chyba lubią :diabloti:Jak nie lubić takiej naiwnej, która nieśmiało wysuwa przypuszczenia sypiąc mądrościami z forum :D Przynajmniej dyplomatycznie jestem traktowana - ze zrozumieniem.... Quote
Czarodziejka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Byliśmy więc. Niestety tylko z 3 psami, bo nie miałam z kim Julci zostawić, więc siedziała z tyłu w foteliku, obok niej Rex ze śmierdzącymi uszyma do wymazu i Saba :) Jak zwykle Rex darł się w niebogłosy i trzymał w pętli śmierci moją rękę, kiedy ja chciałam go trzymać, bo wetka pobierała wymaz z usząt. A jak wymownie i głęboko patrzył mi przy tym w oczy...Aż serce mi się krajało. Ale cóż uszy wymazane i smrody poszły do laboratorium. Za kilka dni zadzwonią i powiedzą co w Rexowych uszach piszczy. Wykupiłam też dla niego tabletki na odrobaczenie 4 sztuki, ponieważ muszą być wszystkie psy jednocześnie odrobaczone. Zaszczepiłam go też przeciwko wściekliźnie, bo termin wypadł. Tak więc psisko ma komplecik badań i teraz pozostaje czekać na wyniki. Ogólnie weci stwierdzili dużą poprawę. Łapy na moje oko są normalne, jednak wet uznał, że jest lekka, prawie niezauważalna dla laika opuchlizna, która może być już przypadłością wrodzoną u Rexa związaną z jakimś niedrożnym naczyniem krwionośnym. Nie stanowi ro jednak zagrożenia życia, ani zdrowia dla psa, więc nadal koncentrujemy się na uszach. Rex dziś nie dostał żadnych leków. Czekamy na wyniki po czym dalej będziemy leczyć uszy. Mimo smrodu wydobywającego się z nich stan jest dużo lepszy niż poprzednio i ogólnie Rex pozytywnie wypadł :) Koszt wizyty Rex 50 zł, 20 zł tabletki na odrobaczenie + szczepienie i kolejny Oticlar do czyszczenia usząt za kilkanaście zł. Fakturka na Niechciane i Zapomniane. Za tego bóla i moją zdradę, że dałam krzywdę pieskowi zrobić Rex dostał po wyjściu cukierka z wkładką alkoholową, bo tylko to miałam pod ręką ;) Niech ma od święta i tak dziś łyknie tabletki na robactwo. Quote
Dorothy Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 nie no, i jeszcze na dodatek rozpija biedaka,.....:evil_lol: fajnie ze z nim niezle :-) Quote
Czarodziejka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 No...Przyjaciel Koni, kiedy przywiozła mi Misia wręczyła moje 4-letniej Julce bombonierkę pod tytułem "Wiśnie w likierze" :diabloti: Ja już po kilku, jak sama nazwa wskazuje, miałam bombę :D Quote
przyjaciel_koni Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 No i wyszło na to, że Przyjaciel_koni rozpija dzieci i zwierzęta.... Dzięki Czarodziejko za reklamę..... Ciekawa jestem bardzo, co stwierdzą w Rexowych uszach. Quote
Czarodziejka Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Cokolwiek stwierdzą, to jest ogólna poprawa. Tam zaraz dzieci rozpijasz...Porządna matka jestem, dziecku nie dałam - sama zżarłam i wypiłam wszystko, co było w bombonierce :diabloti: Julka się nie nadaje do tego typu degustacji, wystarczy jej informacja, że w cukierku jest alkohol, a ona wie, że dzieci nie mogą i tego się trzyma bez dyskusji. Za to matka miała chuch alkoholowy jakby kto chciał poczuć :D Quote
Czarodziejka Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Rexa bolą uszy...:( Czyszczę je i czekam na wyniki. Quote
Czarodziejka Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Wczoraj dla zabawy chciał wytarmosić Miśka - norma. Złapałam go za obrożę, ale przy okazji nacisnęłam na ucho u podstawy - płakał z bólu :( Dziś uszęta będą czyszczone. Wyników jeszcze nie ma. Quote
AnkaG Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Ale masz towarzystwo co jedno to bardziej chore. :shake: :-( Quote
Czarodziejka Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Właśnie zakończyłam czyszczenie uszu. Wykopałam czopy smrodu, Już nawet rękawiczek, ani ołówka nie używam. Biorę wacik nasączam Oticlarem i palcem, bo najdelikatniej. Rex tak wymownie patrzy mi w oczy, kiedy zakładam mu namordnik, przewalam na bok i siadam na nim okrakiem. Nie może się ruszyć, bo ścisk mam niezły. Kiedy go podczas czyszczenia zaboli i podnosi głowę, a nasze oczy się spotykają, to mówię wam - mam wyrzuty sumienia, że taki ból mu zadaję, ale tłumaczę, przytulam, że trzeba uszy czyścić i on biedak pokornie się kładzie...:( Zawodzi i mruczy, ale już stara się nie ruszać. W nagrodę pozwoliłam pożreć resztę karmy, która mi się pozostała. Dzielnie cierpiał. Musiałam mu obciąć posklejaną sieść, bo nieczyszczone smrody wylewają mu się z uszu i oblepiają włoski. Już kolejny raz taka wycinka, ale to jest maź cuchnąca, woskowata i nie nadająca się do szorowania woda i szamponem. Tak więc Rex ma jeżyka pod uchem. Jedno ucho jest w stanie przyzwoitym , ale drugie niestety paskudne, chociaż nie tak jak latem. Quote
Peter Beny Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Rexiu trzymaj się :multi::multi::multi: Czarodziejka ci krzywdy nie zrobi :lol::lol: Trzymam kciuki za poprawę stanu :razz: Quote
Dorothy Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 a mnie sie płakać chce jak czytam o tych jego uszach. Biedak czym on sobie zasłużył na takie męki?? Przecież psie uszka są takie wrażliwe... biedny Reksio :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.