Czarodziejka Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Tego nie wiem, bo sąsiadka pojechała niedawno rodzić, więc nia miałam podstaw, by tam iść. Mój tz po jej ewakuacji do szpitala był na chwilkę u sołtysa i uznał, że fajny ten Szarik i fachowo szczeka ;) Quote
przyjaciel_koni Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Rexiątko moje maleńkie - lubi to co ciocia.... Mniej smrodku z uszu niech Cię Czarodziejko nie zniechęca - nadrobi ten brak w innej formie..... Kompletnie się z niczym ostatnio nie wyrabiam, ale postaram się zadzwonić w przyszłym tygodniu z pracy.... Dziękuję Ci za pomoc ! Od 1 do 5 listopada będę nieosiągalna..... Quote
Czarodziejka Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Chyba nic innego nam nie pozostaje... Quote
Dorothy Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 pies jedzący winogrona :lying: :stupid: coś tu sie nie zgadza...:shake: Quote
katya Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Reksik ma allegro: http://www.allegro.pl/item263612474_rex_dostojny_owczarek_niemiecki_.html Quote
Czarodziejka Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Dziękujemy Katya...może tym razem znajdzie dom. Rex jest w dobrej formie i wczoraj wybiegł za Foczką na łączkę gonić ptaszka. Czuł się lekki i zwiewny, łapy niemal bezszelestnie odbijały się od obłoków trawy, gdy tymczasem polną dróżką nadjechała pewna staruszka na rowerze. Kiedy była na wysokości mojej posesji Rex pomyślał (widocznie), że gość w dom i pędem gna, żeby ją odpowiednio przywitać. Babka w krzyk, zeskoczyła z roweru, Rex już przy niej machając ogonem obwą****e i babkę i jej pojemne torby. Musiałam zainterweniować i przywołać go do porządku. Na szczęście kobieta ochłonęła i zdobyła się nawet na szczery uśmiech. Poklepała Rexa po łbie i pojechała uradowana dalej. Ufff. On myśli, że może sobie tak do ludzi podbiegać jak Misiek, czy Funia. Wystarczy, że biegnie w kierunku człowieka i już niektórym robią się miękkie kolana :D A Rex jest przecież chodzącą łagodnością i słodyczą ;) Quote
Dorothy Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 hiehie skąd ja to znam :evil_lol: moje psy robia to samo tyle że czasem biegną w czwórkę...:roll: Quote
Czarodziejka Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 U mnie najbardziej przerażające wrażenie robi "atakująca" gościa Saba :D Nie może biedaczka podnieść wyżej głowy, więc napiera cała zmarszczona, bo jej skóra na pysku zjeżdża, z łbem pochylonym, jak byk, krokiem dziwnym, bo niepełnosprawna i głosem tubalnym, ryczącym. A że nie słyszy, to szczeka baaardzo głośno. Lubię ją w tej akcji, kiedy zajeżdżają nachalni goście - świadkowie Jehowy na przykład. Nie zsiądą z rowerów, a ja nie muszę nawet wychodzić z domu, żeby im podzękować za mądrości, które mi zechcą ewentualnie przekazać :evil_lol: Saba załatwia sprawę. Quote
Dorothy Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 hahaha genialna jest, huehue no wyobrażam sobie szarżującą w dobrych intencjach Sabe...:D:D:D Quote
Czarodziejka Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Czymże jest w rzeczy samej fascynująca mnie od zawsze nietzscheańska moralność panów? Otóż dane mi było dzięki Rexowi i Foczce doświadczyć wielkich uniesień i aby nie wyjść na chama, który hamuje swe napierające emocje, a okazać się panem swej woli panującym nad rozpierającym mnie gniewem i niecenzuralnym epitetem wielkiej mocy byłam zmuszona unicestwić swe emocje w samym zalążku. Gdyby choć ich cień zawładnął moim jestestwem... :mad: Przygotowałam sobie do sadzenia bardzo skrupulatnie cebulki tulipanów, hiacyntów, narcyzów, żonkili itp. Sztuk ok. 100. Poszłam się natchnąć, gdzieżby je wsadzić i wykopać dołki pod nie. Wracam, patrzę, a moje cebulki wypatroszone z siatki przechodzą właśnie proces konsumpcji. Rex pożarł chyba 30, ta tłusta czarna torba, którą naiwnie nazwałam Foczką, bo miała być oazą łagodności i spokoju, wytargała z siaty torebki z nasionkami i to takie duże, kilogramowe - z nasieniem kopru, nasturcji, malw, nagietków i aksamitek. Porozdzierała, pomieszała i napluła w nie, bo podczas wąchania wchodziły jej do nosa. To, co zżarła powłaziło w zęby, więc charchała, kaszlała i pluła snując się tu i ówdzie. Wszystko, co oba gady zżarły elegancko po chwili wyżygały - kupka gnoju z moich pięknych zamordowanych tulipanów i kwiecia mającego zdobić ogrody :-? Miałam chęć chwycić grabie, łopatę, czy pałę jakąś i lać w te doopy :mad: Skończyło się na permanantnym lekceważeniu obu. Focz nie wiedziała, jak sie przypodobać, więc ocierała się tłustym brzuszyskiem o moje nogi, tudzież jęzorem czyściła mi kurtkę, a Rex sapał nad uchem, kiedy sadziłam to, co zostało. Przynajmniej wiem, że pojęcie chama nie odnosi się do mnie. Nie wiem jednak, jak długo... Quote
Evelin Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.........i uciekam...co ja zrobię, że się śmieję... Oż, przemyślne futrzaki... Quote
AnkaG Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Oj Czarodziejko ty to masz dar pisania. Nie będę się śmiać... No trochę ... Ciekawe gdzie ci wiosną wyrosną kwiatki z tych rozniesionych nasionek. Quote
Czarodziejka Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Nie wiem, czy cokolwiek wyrośnie...Kiedy powsadzałam to, co zostało Funia cichcem wykopała i ponadgryzała :-? Rex ma czasem starcia bojowe z Miśkiem, ale kończy się aktem dominacji - Misiek jako trzęsąca się garstka kudłów pod jowialnie uśmiechnięteym warczacym Rexem. Na szczęście kończy się na postawie np. jak poniżej ;) Quote
Dorothy Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 :D:D:D:roflt::roflt::roflt: Czarodziejko Twe ostatnie posty..... :shiny::shiny::shiny: ide po ściereczke bo naplułam ze śmiechu na monitor, już nigdy nie będę jeść wchodząc na Twoje wątki... Quote
Czarodziejka Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Dorothy napisał(a)::D:D:D:roflt::roflt::roflt: Czarodziejko Twe ostatnie posty..... :shiny::shiny::shiny: ide po ściereczke bo naplułam ze śmiechu na monitor, już nigdy nie będę jeść wchodząc na Twoje wątki... A czy ty się przypadkiem nie odchudzasz? :diabloti: Zawsze ta troszka zaostanie na monitorze. Quote
Peter Beny Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Dorothy się nie ma z czego odchudzać :lol::lol::lol: Ja tak ;) Wysłałem co nieco na wsparcie :cool3: Pozdrawiam ;);););) Quote
Czarodziejka Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Wsparcie? Dzięki!!! Bardzo się przyda, bo z Kariną coś się stało i nie sponsoruje już Rexa, ani nie odzywa się :-( Chyba ma kłopoty... Quote
Dorothy Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Peter jest z pomocą zawsze tam gdzie trzeba i kiedy trzeba :calus: tylko do mnie coś ostatnio w odwiedziny nie może trafić!:placz: Peter Beny napisał(a):Dorothy się nie ma z czego odchudzać :lol::lol::lol: Ja tak Ty?? no nie przesadzaj, co prawda guzik mi do tego ale facet ma być dużym misiem, co za przyjemność przytulać się do patyka? Jak dla mnie- żadna, :p Quote
Czarodziejka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Dorothy napisał(a):Peter jest z pomocą zawsze tam gdzie trzeba i kiedy trzeba :calus: tylko do mnie coś ostatnio w odwiedziny nie może trafić!:placz: Ty?? no nie przesadzaj, co prawda guzik mi do tego ale facet ma być dużym misiem, co za przyjemność przytulać się do patyka? Jak dla mnie- żadna, :p Typowa Raczyca :diabloti: Misia jej się zachciało. Masz Klusiora do przytulania, bobtajle i Morgankę, więc wystarczy ci patyk :eviltong: Quote
Dorothy Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 ale to nie to samo :placz::placz::placz: Quote
Peter Beny Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Wiem Dorotko że dawno mnie nie było :roll::roll::roll: Ale wiesz teraz akurat mam taki gorący okres w firmie , że czasu brak :shake::shake::shake: Ale się poprawie :lol::lol: Jutro jadę znów po biedę i poproszę o trzymanie kciuków za spokojną podróż ;) Bo daleko trzeba jechać :lol: Ale domek cudowny :lol: Quote
AnkaG Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Dorota masz rację chłop musi być mięsiwny. :p Quote
Czarodziejka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Dobrze, że mój tz tego nie czyta, bo ja mu KAŻĘ pompki i brzuszki ćwiczyć! Ma nie być opony wokół brzucha :mad: Jak dużo ciała, to wszędzie równo ;) A nie tylko wokół brzucha. Quote
AnkaG Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Czarodziejka napisał(a): Jak dużo ciała, to wszędzie równo ;) A nie tylko wokół brzucha. No pewnie że mięsień piwny nie wskazany. :evil_lol: Ale żeber też nie lubię. Wystarczą mi moje. :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.