Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bo trzeba było mu powiedzieć, że lekarzowi powiedziałaś inaczej, a ty prawdą go w oko kłujesz...
Natomiast mój TZ, jeśli jeszcze raz krzywo spojrzy na mój zwierzyniec, obszczane dywany, qoopy w sekretnych miejscach ( no co...kociątko małe jest jeszcze), to sam pomaszeruje z pustym workiem na żebry. Może mu się co trafi 8) Bo ja się okrutnie naburnuszę...;)

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To ja - wyrodna Ciotka - nie zadzwoniłam....
Czarodziejko przepraszam, ale mam taki młyn w pracy i jeszcze psie sprawy, że czasem dopiero jak jadę do domu wieczorem, to przypominam sobie co miałam zrobić....

Mam nadzieję, że jutro już nie dopadnie mnie skleroza....

Co do leku - brak w Czechach.....

Rex bardzo prosi o dotacje na leczenie !!!!!
Bardzo mu grosiki potrzebne.... Chorowity jest.....

Posted

Tylko nie krzycz Czarodziejko.....
Oczywiście, że znowu się spieszyłam.... Staram się, naprawdę, ale wszystko idzie mi chyba gorzej niż kiedyś....

Tym razem nie obiecuję (to może w końcu zapamiętam...).

Rex - uważaj na siebie i Rodzinę !!!!! I proś o dalszą pomoc !!!!

Posted

Rex czeka na odpowiedzialnego właściciela, a uszyska nadal cuchną.
Dziś było bardzo gorąco i dosłownie czułam kiedy Rex przechodzi obok, a że klęczałam nad swoim skalniakiem, bo zarósł :mad:, to uszy śmierdziały na wysokości mojego nosa. Wyczyściliśmy brudy, jak zawsze, bo co innego pozostsaje...
W tygodniu przyjedzie wet i zaszczepi psiska przeciwko wściekliźnie.

Posted

Dziś pojechałam do lecznicy wykupić Rexowi zastrzyki. Opisałam wetowi jego stan, a ten stwierdził, że na razie wstrzymamy ten antybiotyk, zrobimy nowy wymaz i zobaczymy, może trzeba zmienić. Rex ma w uszch ogniska 3 groźnych bakterii i potrzebne są różne antybiotyki. Tak więc za mniej więcej tydzień muszę zawieźć biedaka na wymaz. Do tego czasu nie wolno czyścić uszu :-? Wet ponownie wspomniał o nacięciu pod uchem, przez które będzie się ono mogło dodatkowo oczyszczać. Dodał, że te uszy mogą się nigdy nie zaleczyć. Nie chce mnie naciągać na koszty nieskutecznych kuracji antybiotykowych, więc proponuje to nacięcie. Zanim jednak cokolwiek zostanie ustalone musi być nowy wymaz. Zrobię wszystko, żeby Rexowe uszy nie zaznały skalpela.

Posted

Może ktoś go pokocha wraz z jego niefortunnymi uszętami...
Wczoraj zakropiłam go przeciwko pchłom preparatem Frontline - cena 30 zł.
Mam nadzieję, że będzie bardziej skuteczny od pudru.
Teraz klikam bardzo niespokojnie, bo za drzwiami na dworze gar stygnie z ryżem - jeszcze bez wkładki, co prawda, ale już raz pomysłowa Focz zainicjowała cichą nocą skok na gary. Były dwa - na dwa dni. Onki jedzą z godnością i tyle, żeby się najeść. A Focz...nażarła się na oślep i padła ciężko dysząc. Myślałam, że na amen tak padła, ale okazało się, że nie.

Wczoraj odwiedziły nas ciocie z Łodzie - Hania i Moriaaa i miały okazję osobiście powąchać Rexowe uszy.

Posted

rany co to za naciecie w Rexowych uszach? Jeeeny tez metoda :-(
czy naprawde nie mozna dobrac antybiotyku specjalnie do tyvh bakterii? Tzn zrobic ten wymaz a do niego potem antybiogram?
Przeciez to droga przez męke, Twoja i Rexa...

Posted

Miał robione wszystko, co trzeba, ale nie wyleczy się wszystkiego jednym antybiotykiem...:(
W tym tygodniu jedziemy na kolejny wymaz i zobaczymy, co dalej. On ma w uszach gronkowca złocistego, paciorkowca hemolitycznego i pałeczki ropy błękitnej - na każą bakterię jest inny antybiotyk.

Posted

[quote name='Dorothy']tragedia...:shake:
skad on to wytrzasnal, taka kolekcje???[/quote]

Miał już zanim do mnie trafił, ale była jesień, chłodno i bakterie przezimowały w uszach bez specjalnych występów. W międzyczasie był przecież kilkakrotnie dokładnie oglądany przez wetów. Raz - podczas kastracji w narkozie wet zajrzał mu wszędzie, gdzie się dało i nic...Był w bardzo dobrej formie i nie było zmian. A kiedy nadeszła wiosna i ciepło - z uszu się wylało. Każda z tych bakterii jest sama w sobie dość odporna na antybiotyki i trudna do wyleczenia. Tak więc nie da się leczyć wszystkiego naraz....

Posted

Czarodziejko - jak będzie pobrany wymaz to poproś, by dokładnie wszystkie potrzebne posiewy zrobiono ! Poproś o wyniki "do ręki". Przed cięciem zapytamy jeszcze innych wetów !
To dla nas jedyna szansa - może coś mądrego wymyślą moi w Warszawie !
Poproszę też Magdę, by zapytała u siebie....

Jeszcze mam nadzieję....
A ewentualna alternatywna decyzja jest naprawdę koszmarem....
Strasznie Ci się te psiaki rozłożyły....

Posted

Liczę na to, że jutro, albo w piątek mój umówiony kierowca zawiezie nas do lecznicy. Ciężko tak żebrać, ale nic innego nie pozostało ;)
Przyjacielu Koni - zbliżają się chłody, więc bakterie trochę się uspokoją. Zdaniem weta to najlepsza pora na leczenie, chociaż na wiosnę znów uszy mogą obrodzić. Lato jest o tyle koszmarne, że Rex ma straszne bóle...Nawet teraz, kiedy przypadkiem za mocno dotknie się go przy uchu to strasznie piszczy...:( A już szczytem bezduszności i sadyzmu byłoby trzepnięcie go w ucho...
Muszę wam jednak powiedzieć, że Hania, która go do mnie przywiozła i Moriaa z łódzkiej fundacji Niechciane i Zapomniane są zdania, że on, pomijając nieszczęsne uszęta, wypiękniał, zmężniał i nabrał masy mięśniowej. Żeby tylko dało się go wyleczyć...

Posted

Wiemy Czarodziejko, że domek u ciebie to raj dla tych biednych i niechcianych ...

A psiaki wszystkie u ciebie pieknieją ... :loveu:

Buziaczki dla wszystkich ogonków.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...