Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Właśnie skończyłam czyszczenie uszu...
Smród i ból :(
Nie wiem, kiedy to się skończy.


Kurde, powoli powinna być poprawa. Juz chyba miesiąc minął, nie? To u Twojego Rexa jest gorsza ta pałeczka błękitna. U Pytii po miesiącu było widać różnicę. W każdym razie nie bolały ją uszy i pozwalała robić wszystko z uszami. Bagdno ciągle było ale ją już nie bolało. Niedobrze.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorothy napisał(a):
niedobrze :-(
moze jakie inne leki trzeba?


O tym samym myślałam, ale w sumie weterynarz wie co robi. Przecież był robiony wymaz i wiadomo na co te pałeczki są oporne na co nie. Więc powinna być poprawa. A tam ciągle i smród i brud :shake: .

Posted

karina1002 napisał(a):
O tym samym myślałam, ale w sumie weterynarz wie co robi. Przecież był robiony wymaz i wiadomo na co te pałeczki są oporne na co nie. Więc powinna być poprawa. A tam ciągle i smród i brud :shake: .


Rex miał to zapalenie w stanie uśpionym przez całą zimę i wiosnę, więc leczenie rozpoczęliśmy, kiedy uszy były dokumentnie zasmrodzone. Poprawa jest jakaś na pewno - przedtem nawet głową z bólu nie ruszał, a teraz jednak wytrzepuje i te smrody to chyba z głębi ucha. Czyszczę teraz za sugestią weta, co 2 dni, żeby nie bolało. Potrzebna kolejna wizyta i znów antybiotyk. Wet na początku powiedział, że leczenie będzie trwało długo, nawet kilka miesięcy, więc jestem spokojna, chociaż chciałabym, żeby już było po leczeniu ;)

Posted

Witaj Czarodziejko !
Jestem od wtorku wieczorem i nie wiem w co najpierw łapy włożyć.
Biedny ten Rex..... Jak nie urok to......

Ponieważ od jakiegoś czasu znowu jest tragicznie z finansami wraz z Kostek zamierzamy wznowić akcję oddłużeniową. Nie wiem jeszcze co uda mi się wymodzić, ale intensywnie kombinuję. Zaglądaj czasem w ten stary wątek....

A Rex nieustająco prosi o wspomożenie na koszty leczenia !!!!!!

Posted

Jesteś wreszcie Przyjacielu Koni :)
Rexowe uszy, pomimo smrodu mają się lepiej. Od niedawna zaczął trzepać nimi jak normalny pies, bo przedtem tylko przeginał głowę na boki. Czyszczę niezmordowanie, teraz co 2-3 dni, bo szybko pojawia się krew. W końcu ile można obcierać. Poza tym jest w dobrej kondycji. W tym tygodniu jadę do lecznicy na wizytę kontrolną.
Do wczoraj miałam psów 7. Pozostało 6 - jedno szczenię zagryzła wczoraj Saba. Tak chciałam je szybko powydawać w dobre ręce, a teraz chodzę i popłakuję, żeby Julka nie widziała.

Posted

Dostałam pw, ale nie jest to dom dla Rexa...On się do mieszkania w bloku absolutnie nie nadaje. Nie chodzi na smyczy - już wspomniałam - rzuca się i wyrywa, nawet łapie za rękę. Nikt go tego nie uczył, a u mnie biega wolno, albo siedzi w kojcu. Poza tym - w mieszkaniu mają kota - nie wiem, jak to będzie, ale chyba najpierw musiałby sie z nim zapoznać. U nas była z tym tragedia na początku. Teraz jest poprawnie, szczególnie z kociątkiem.
Napiszę do tych ludzi, ale już z góry stwierdzam, że to nie jest dom dla Rexa.
Do mnie też kilka tygodni zadzwoniła osoba zdecydowana na jego adopcję, miała się odezwać, nie wiem, czy jeszcze zadzwoni. Ma super warunki...

Posted

[quote name='Czarodziejka']Jesteś wreszcie Przyjacielu Koni :)
Rexowe uszy, pomimo smrodu mają się lepiej. Od niedawna zaczął trzepać nimi jak normalny pies, bo przedtem tylko przeginał głowę na boki. Czyszczę niezmordowanie, teraz co 2-3 dni, bo szybko pojawia się krew. W końcu ile można obcierać. Poza tym jest w dobrej kondycji. W tym tygodniu jadę do lecznicy na wizytę kontrolną.
Do wczoraj miałam psów 7. Pozostało 6 - jedno szczenię zagryzła wczoraj Saba. Tak chciałam je szybko powydawać w dobre ręce, a teraz chodzę i popłakuję, żeby Julka nie widziała.

Może już będzie z górki z tymi uszami....

Dziwna sprawa z Sabą, zazwyczaj suki raczej małych nie ruszają...
Biedne maleństwo.
Czyżby Saba aż tak "wilkowata" była ?????
Czy może demencja....

A tak mniej poważnie -
Aż dziw, że ja jeszcze nikogo nie zagryzam....
Co prawda miesza mi się trochę, ale to chyba z nadmiaru wrażeń w ostatnim czasie.... Nie żebym się "posuwała w latach" jak to pięknie powiedział kiedyś mój znajomy i dodał coś o formalinie....

Czarodziejko muszę omówić z Tobą kilka ważnych spraw, ale to telefonicznie.
Ponieważ "zielonkowo-fundacyjne" telefony w sierpniu dokładnie mnie załatwiły finansowo (ciągle słyszałam - zadzwoń ty, bo ja nie mam minut... i tak doszłam do niebotycznego rachunku...), postaram się zadzwonić jutro z pracy.

Rex - nie ociągaj się - proś o pomoc na leczenie - tyle jeszcze przed tobą....

Posted

Wczoraj ponownie czyściłam uszy. Z otchłani - bo dość pakowne są - wydobyłam pokłady smrodu. Rex piszczał, bo głęboko czyściłam. Smród powalający, normalnie obrzydliwość. Cieszy mnie to, że odważnie trzepie tymi uszami i wywala brudy z najgłębszych miejsc.
Zauważyłam, że w jednym uchu, ale nie głęboko zaczyna mu schodzić skóra, jakby łupież, może od tego tarcia i czyszczenia. Przemywam płynem do czyszczenia zapisanym przez weta.
Rex dostaje też Flawitol z flawonidami z winogron. Są to tabletki witaminowo-minerale dla psów z problemami skórnymi.
Dostał je od Fony :) Za co bardzo dziękujemy :)
Na jeden raz łyka 5 tabletek (1/8 kg masy), bo waży ponad 40 kg - wygląda imponująco i sierść ma błyszczącą.
Domek, o którym wspomniała Niewiasta też nie wypali. Pomijając fakt, że Rex się nie nadaje do mieszkania w bloku, to jeszcze pan napisał mi na gg, że może też nie zaakcepyuje jego dzieci. Z dziećmi akurat problemu nie ma, ale ogólne warunki są nie do przyjęcia. Może ten pan zdecyduje się na innego futrzaka, zamierzam coś podsunąć ;)

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Zauważyłam, że w jednym uchu, ale nie głęboko zaczyna mu schodzić skóra, jakby łupież, może od tego tarcia i czyszczenia.


To od leków, będzie schodzic. U Pytii złaziła całymi płatami. Potem się wszystko wygoiło :)

Posted

Dziękuję Czarodziejko - wiesz za co !

Dzisiaj z pracy nie mogłam zadzwonić, ale zrobię to jutro - pewnie ok. 12.00

To obłażenie ze skóry jest zdecydowanie od tarcia i czyszczenia.
Powiedz Rexowi, by cały czas pięknie trzepał uszami !!!! Może zrozumie...

Prosimy o pomoc finansową na leczenie zapaskudzonego Rexa !!!!

U niego wciąż jest co leczyć... Taki chłopak udany....

Posted

No wiesz Czarodziejko.... Pierwsza ciekawska nie jesteś....
Kiedyś lekarz - wiadomo jaki - zapytał mnie właśnie o to, to ja mu na to (tak sobie palnęłam), że "sporadycznie" - nawet nie wiesz jak się na mnie dziwnie popatrzył.....
Oczywiście ja durna (ponieważ mnie ta sytuacja ubawiła) opowiedziałam wszystko mężowi .....i wyobraź sobie, że On się na mnie nawet na jakiś czas obraził...zupełnie nie rozumiem dlaczego.....

A Rex i tak ma pusty worek....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...