Czarodziejka Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Zuziu, od Emir dostałam dwie porządne, ocieplone budy, w tym jedna podwójna, na dwa psiury. Ta pojedyncza jest klasy S, bo ma przedpokoik i pokój, do którego raczej nie zajrzę, bo jest odgrodzony :cool3: Saba z racji swojego kalectwa nie jest w stanie umościć się w budzie - nie wykona takiego skrętu tułowiem w środku, więc nawet nie spogląda w stronę bud. Śpi w szopie, albo na trawie na dworze. Misiek nawet chętnie by się wpakował do budy klasy S, ale zbyt blisko kojca stoi, a tam Rex :angryy: , więc śpi pod ławką, albo w szopie z Sabą. Funia jest taka strachliwa...boi się, że może wejdzie do środka i buda się zatrzaśnie :nerwy: Śpi więc w szopie z resztą. Myślę o przestawieniu tej samotnej budy gdzieś poza zasięg kojca, wtedy Misiek mógłby ją sobie spokojnie użytkować. Na razie jest ciepło, więc pomyślę do jesieni. Wraz z budami w środku przyjechała słoma i narazie nic nie wymieniam, ani nie wkładam. Rex, jak to chłop - włazi i gnije, ale Foczka z tą grubą doopką krząta się w środku i robi "porządki", bo tam skarbiec ma :mad: I nie daj Boże wykazać się chęcią spojrzenia w głąb budy :talker: Stanie w progu i patrzy tymi oczętami z żałośnie opadającymi powiekami, żeby jej oszczędzić tej wizyty, bo ona ma tam SWOJE rzeczy, gaworzy przy tym...więc nie zaglądam :evil_lol: Na zimę planuję posłanka ze słomy, albo z sianka - mam taką możliwość, więc będą psiury miały ciepło. Kołderki raczej nie, bo kiedy wejdą mokre, zaśnieżone, to zaraz się robi wilgoć i zgnilizna. Trzeba wyrzucać, albo prać :mad: - przechodziłam już przez to i teraz stawiam na naturę. Karina - wet nakazał mi zrobić z waty owiniętej np. na ołówek taki tampon i pchać go do samego końca kręcąc nim w uchu. Trzeba czyścić albo do czystości, albo do pierwszej krwi :roll: I tak czyszczę... Quote
zuziaM Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Czarodziejka napisał(a): Na zimę planuję posłanka ze słomy, albo z sianka - mam taką możliwość, więc będą psiury miały ciepło. Kołderki raczej nie, bo kiedy wejdą mokre, zaśnieżone, to zaraz się robi wilgoć i zgnilizna. Trzeba wyrzucać, albo prać :mad: - przechodziłam już przez to i teraz stawiam na naturę. Ja tez wlasnie sie nad tym zastanawiam, ale raczej chyba nie luzem slome, ale w jakims pokrowcu zymykanym, zeby mozna bylo latwo wymieniac. My sami robilismy budy ... tez maja przedsionek i wejscie glowne przesuniete w bok, zeby nie wialo i nie padalo do srodka ( a zeby mozna bylo sie do srodka dostac, to zrobilismy zdejmowany dach )... mialam obawy, czy gruba Iska :evil_lol: sie tam wywinie do srodka, ale jakos sobie radzi.:lol: I to tez "blizniak" - dla Iny i Isi. Wymieniaja sie dziewczyny, wlaza obojetne do ktorej :roll: . A tak wyglada ( teraz jest jeszcze przykryta papa ): Nie mam zupelnie doswiadczenia w trzymaniu psiakow na dworze, w budzie, w kojcu ....:roll: ... calkiem jestem zielona. Macie solidne ogrodzenie, nawet mysz sie nie przesliznie :lol: . No i szopka ... zazdroszcze ! Nie widzialam tylko nigdzie na podworku .... kotka :roll: ? Slodkie te Twoje psiaki ! A jak wygladaja kapiele ? ? ? Pewnie za nimi nie przepadaja .... te obrazone pyski to pokapieli ? ? ? Quote
karina1002 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Czarodziejka napisał(a):Karina - wet nakazał mi zrobić z waty owiniętej np. na ołówek taki tampon i pchać go do samego końca kręcąc nim w uchu. Trzeba czyścić albo do czystości, albo do pierwszej krwi :roll: I tak czyszczę... Czarodziejko, jak wiesz co wet to teoria. Jak to rexowi pomaga, nie ma co się martwić tylko czyścić :) Byle nie było zabiegu. Quote
Czarodziejka Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Kąpiele odbywają się wyłącznie na dworze, bo w łazience mam tylko kabinę. Woda nagrzewa się w długim wężu i płynie ciepła, mydlę je na trawie, płuczę, trzymam między nogami, a ścisk mam wytrenowany :mad: Po kąpieli, w zależności od stopnia naburmuszenia psiska schną samotnie lub kolektywnie. W upały kąpiele są raczej mile widziane :) Co niektóre idą się wytarzać w swoich ulubionych zapachach...:mad: Focz ostatnio kąpała się w gnojówce sąsiada, a potem przyszła mi się wetrzeć z miłością w spodnie. Rex i Saba nie uznają takich zabiegów - na szczęście. Kocica zazwyczaj śpi w domku, a kociątko jeszcze malutkie, więc pilnuję. Poza tym, kiedy Rex jest puszczony nie ma mowy o kocich swobodach...niestety... Buda, Zuzia, jest super - jaka stylowa :) Quote
przyjaciel_koni Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Zgadzam się z opinią Czarodziejki - do budy wyłącznie słoma !!!! I to luzem !!! Psiaki tak lubią i moszczą sobie "po swojemu". Co nie trzeba spada pod słomę. To ważne, gdy jest mokro i błoto. Jednak co jakiś czas słomę należy wymieniać. I gdy zbyt dużo wypadnie przed budkę - dokładać. W lato nie musi być dużo. Na zimę raczej dobrze włożyć więcej i jak się ugniecie dołożyć. A buda Zuziu faktycznie superzasta !!!! Rex naprawdę ma przechlapane z uszyskami.... Prosimy bardzo o wsparcie finansowe leczenia Rexa, by miał czym trzepotać !!! Czarodziejko - od jutra aż do 20.08. nie będzie mnie (wyjazd na zadupie), dlatego dzisiaj wywiązałam się z sierpniowych zobowiązań. Zdrówka życzę jednemu z moich ulubionych psiaczków !!!!!! Quote
Czarodziejka Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Przyjacielu, dzięki za pamięć! Nie maluję, byłam w "wielkim mieście" pozbyć się pieniędzy - opłaty :mad: Żeby załatwić takie sprawy, muszę zorganizować wyprawę :) Przy okazji zakupiłam psiskom jedzonko i płyn na pchły. Sabie skończył się Arthoflex, Rexowi Oticlar i waciki ;) Wszystko już mamy. Tylko Foczce nic...bo jak koń trojański zdrowa. Za to dostanie po Julce kolejną szczoteczkę do zębów. Quote
Gosiapk Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Czarodziejka napisał(a):Przyjacielu, dzięki za pamięć! Nie maluję, byłam w "wielkim mieście" pozbyć się pieniędzy - opłaty :mad: Żeby załatwić takie sprawy, muszę zorganizować wyprawę :) Przy okazji zakupiłam psiskom jedzonko i płyn na pchły. Sabie skończył się Arthoflex, Rexowi Oticlar i waciki ;) Wszystko już mamy. Tylko Foczce nic...bo jak koń trojański zdrowa. Za to dostanie po Julce kolejną szczoteczkę do zębów. Nadal walczysz z foczastym oddechem? Quote
Czarodziejka Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Dorothy napisał(a):no nie mow, myjesz jej zeby???:-o Zgadza się :-? Quote
AnkaG Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Cześć Czarodziejko - straaasznie długo mnie nie było. Wyjazd i po powrocie porządki domowe - no i mam utrudniony dostęp do kompa. Jak widze u ciebie dalej chorowito. Nie mam czasu przebijać się przez ileś tam stron. W poniedziałek wyśle ci jakąś drobną kwotę. Drapanko dla całej gromadki. Quote
Czarodziejka Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Słuchajcie...zanim totalnie osiwieję, pragnę was poinformować, że w nie wyjaśnionych do końca okolicznościach patyczak Funia ok. 7 dni temu powiła 3 maleństwa w budzie klasy S. Dziś odkryłam prawdę. Psiury są tłuściutkie i mają się dobrze, mnie tymczasem ciśnienie skoczyło, ponieważ liczba przychówku wzrosła do sztuk 8 , dodać 2 koty i Julkę. pomijając głównego agresora - tz. Quote
Czarodziejka Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Oto maleństwa...:loveu: Ci ja mam robić?:placz: Komu oddam? :mad: :placz: :mad: Szczeniątka są duże, jeszcze ślepe, ale sierść mają już porządną i błyszczącą. Nie wiem, kiedy Funior się ocielił. Była z małym brzuszkiem, teraz jest cienka jak nitka, a szczeniorki są ogromne w porównaniu z nią samą...:-? Quote
Dorothy Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Czarodziejko :mdleje: przyjmij moje wyrazy szczerego podziwu ze jeszcze nie osiwialas. Ale nie martw sie, sadze ze szczeniaki znajda domki szybko. Pozakladamy im watki i bedziemy szukac. To Ci niespodzianka...:shake: Quote
karina1002 Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Czarodziejko, szczeniaki schodzą :evil_lol: Ja już swoje wszystkie wyadoptowałam :) więc uszy do góry. Tylko, ze tak na prawde alby je adoptować musza miec z 8 tygodni. Do tego czasu na bank osiwiejesz :) Quote
Czarodziejka Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Jak narazie, Julka siedzi w budzie i "pilnuje" :mad: Quote
Gosiapk Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 a co Funior na 'pilnowanie' szczeniorów przez Julcie? Quote
Czarodziejka Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Ona broni maleństw wyłącznie przed Foczką, chociaż ta wcale się nimi nie interesuje :) Quote
AnkaG Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Dopiero dzisiaj wysłałam symboliczną kwotę. :roll: Ale masz teraz zwierzyńca .... Quote
Czarodziejka Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Aniu, otrzymałam twoją wpłatę - serdeczne Bóg zapłać. Myślę, że chyba już czas odstawić Hexoderm - skóry wyglądają przyzwoicie. Pozostało mi 1,5 buteleczki, więc na tym zakończymy kurację. Rex mnie wciąż zadziwia. Pisałam wam, jak na początku prawie wściekał się, gdy widział kota. Zrywał pazurami korę z dębu, kiedy kizia siedziała na drzewie. Wczoraj wychodzę, patrzę i drętwieję....kociątko bryka przed Rexem a on taki zdziwiony :crazyeye: Żadnej agresji..., a ono już samo wyłazi na dwór przez okno i siedzi na tarasie, tam, gdzie się chłodzą psiska. Dziś stara kocica przelazła burcząc gniewnie przed Rexowym nosem, a on nic. Tz twierdzti cynicznie, że już po Rexie 8) A taki był fajny, antykoci 8) Uszy nadal ropieją :-? Kładzie jedno na bok - to bardziej zapchane i nie daje się dotknąć u nasady ucha - piszczy....Czyszczę, chociaż czasem nie daje sobie wcale nic zrobić, rzuca się i skomli. Myślę, że może ma już dość tych zabiegów i to jest rodzaj buntu. Łapy przynajmniej tak nie puchną... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.