Gosiapk Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 AnkaG napisał(a):Myślisz, że taki osobisty buziaczek to będzie to ... :cool1: Nie wiem, czy to nie zbytnia hojność, w końcu potrzebna była awantura, nie z własnej woli dali. Quote
Czarodziejka Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Wczoraj odwiedziła mnie ciocia. Ja zawsze podziwała mój gust w doborze schroniskowych suczek 8) Opowiedziałam jej, jaka to Fokita była biedna, że nikt jej nigdy nie nazwł, nie wołał, a teraz proszę, jak Foczka słodka tu leży... Ciocia chciała zawołać to byłe nieszczęście, które właśnie przywarło do kojca z Rexem, a ono owszem, spojrzało na ciocię wołającą jej boskie imię, ale warcząc groźnie i ukazując resztki zębów. I nie jest taka jak Gajka, która biegła na spotkanie z gośćmi cała w skowronkach. Focz siedzi przyczajona jak wrona i czeka, kiedy przestanę gadać i zajmę się wygładzaniem nierówności na jej wielkim boskim ciele ;) Quote
Gosiapk Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Dziewczyna wie czego chce! Mądra Focz :eviltong: Quote
Dorothy Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 [quote name='Czarodziejka'] Focz siedzi przyczajona jak wrona i czeka, kiedy przestanę gadać i zajmę się wygładzaniem nierówności na jej wielkim boskim ciele ;) hihi czyli cos jak Morgan. Gosci unika, gladzenie foczego ciala uwielbia.... ale warczy tylko na kota i psy czajace sie na jej miske. Z ktorej zreszta nie je:evil_lol: Watek Morgan: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=61511 Quote
przyjaciel_koni Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 A jak tam biedne Rexisko ze swoimi choróbskami ?????? Staram się Czarodziejko jak mogę, ale chyba nie nadążam ze wszystkim.... Taka "wyrodna" stara ciotka..... Quote
Czarodziejka Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Przyjacielu - ciocia ukochana jesteś, bo zawsze o nas pamiętasz :) Rex ma placki pozasuszane, ale w każdej chwili może coś wywalić. Badania komleksowe Rexa i Saby przeciągają się w czasie ze względu na transport 3 chorych psów. Niestety, mam straszne problemy z dojazdem do lecznicy i wolałabym, żeby kierowca wpakował wszystko, co mam do leczenia na raz, a nie z każdym osobno. Foczka też z zapaleniem skóry. Jedyny kierowca, który zgadza się na zawiezienie i wąchanie mojego stadka wraz ze mną 8) jeździ białą limuzyną BMW. Wyobrażasz sobie Rexa, Sabę, Focz i wszystko chucha oddechem wczorajszym ...Potem mam spreparowaną na całą wieś opinię, ale co tam. Wyniki EKG Rexa prześlę na twój adres. Quote
Gosiapk Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 No to ładne towarzystwo ma Czarodziejka... białe BMW, a co ze skórami i komórami? :eviltong: Quote
AnkaG Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Czarodziejka napisał(a):Przyjacielu - ciocia ukochana jesteś, bo zawsze o nas pamiętasz :) Rex ma placki pozasuszane, ale w każdej chwili może coś wywalić. Badania komleksowe Rexa i Saby przeciągają się w czasie ze względu na transport 3 chorych psów. Niestety, mam straszne problemy z dojazdem do lecznicy i wolałabym, żeby kierowca wpakował wszystko, co mam do leczenia na raz, a nie z każdym osobno. Foczka też z zapaleniem skóry. Jedyny kierowca, który zgadza się na zawiezienie i wąchanie mojego stadka wraz ze mną 8) jeździ białą limuzyną BMW. Wyobrażasz sobie Rexa, Sabę, Focz i wszystko chucha oddechem wczorajszym ...Potem mam spreparowaną na całą wieś opinię, ale co tam. Wyniki EKG Rexa prześlę na twój adres. A co wieś podejrzewa, że ty coś z tym kierowcą .... :cool3: Quote
Gosiapk Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 AnkaG napisał(a):A co wieś podejrzewa, że ty coś z tym kierowcą .... :cool3: Narkotyki? Wymuszenia? CZerpanie korzyści z nierządu? Oj CZarodziejko, a ja myślałam, że Ty jesteś taka porządna kobieta. ;) :eviltong: Quote
Czarodziejka Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 Już tam zaraz lafiryndę ze mnie chcecie zrobić 8) Ludziom we wsi w głowach się nie mieści, że można inwestować i chuchać na takie stare i chore psy...Żeby do lekarza wozić, leki kupować...lepiej w głowę łopatą walnąć. Jak mnie jedna sąsiadka odwiedziła, kiedy tarłam marchewkę dla psów do gara, to na drugi dzień cała okolica o tym wiedziała. A nic głupszego chyba od czasów wojny nie słyszeli 8) Quote
Gosiapk Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 Czarodziejka napisał(a):Już tam zaraz lafiryndę ze mnie chcecie zrobić 8) Ludziom we wsi w głowach się nie mieści, że można inwestować i chuchać na takie stare i chore psy...Żeby do lekarza wozić, leki kupować...lepiej w głowę łopatą walnąć. Jak mnie jedna sąsiadka odwiedziła, kiedy tarłam marchewkę dla psów do gara, to na drugi dzień cała okolica o tym wiedziała. A nic głupszego chyba od czasów wojny nie słyszeli 8) Ale masz 'fajnych' sąsiadów. :shake: Quote
AnkaG Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 Myślałam, że o jakis ekscesach napiszesz z panem z BMW .... szkoda .... :cool3: Quote
Gosiapk Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 AnkaG napisał(a):Myślałam, że o jakis ekscesach napiszesz z panem z BMW .... szkoda .... :cool3: :lol: :lol: :eviltong: Quote
Czarodziejka Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 ....gdyby urodą choć w ułamku przypominał swój samochód...:eviltong: Quote
Gosiapk Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Czarodziejka napisał(a):....gdyby urodą choć w ułamku przypominał swój samochód...:eviltong: Facetowi wystarczy byc tylko trochę ładniejszym od diabła :evil_lol: Quote
Czarodziejka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Klikam w pośpiechu, bo zaraz zajeżdża limuzyna i jedziemy do lecznicy. Wczoraj wykąpałam psy. Zauważyłam, że Rex ma pełne ucho ropy...Normalnie koszmar.... Budy dotarły. Koszy DHL solidarnie pokrył sam. Dojechały gratis ;) Emir potrafi szarpnąć sumieniem. Quote
Gosiapk Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Czarodziejka napisał(a):Klikam w pośpiechu, bo zaraz zajeżdża limuzyna i jedziemy do lecznicy. Wczoraj wykąpałam psy. Zauważyłam, że Rex ma pełne ucho ropy...Normalnie koszmar.... Budy dotarły. Koszy DHL solidarnie pokrył sam. Dojechały gratis ;) Emir potrafi szarpnąć sumieniem. Brawo! To nawet 100zł nie trzeba było zapłacić!!! Rex ma zapalenie ucha? :-( Quote
Czarodziejka Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Przeklejam z wątku Saby: Wczoraj byłam u weta z Sabą i Rexem... W lecznicy siedziałam prawie 2 godziny.... Wyszłam załamana :placz: Za wizytę + leki z lecznicy zapłaciłam 254 PLN - fakturkę wet wypisze na fundację "Niechciane Zapomniane". W aptece zapłaciłam 60 PLN, do tego kierowca 30 PLN. Razem 344 PLN Z Sabą ogólnie nie jest źle. Pobrano zeskrobinę, która jednak nie wykazała żadnych pasożytów. Zapalenie skóry jest więc reakcją alergiczną na ciepło, wiosnę, trawy itp. Dostała zastrzyk, a kolejne nabite 9 strzykawek dostałam do domu. Codziennie muszę jej zrobić jeden zastrzyk. To chyba antybiotyk. Nie mogę się nigdzie dopatrzyć nazwy, bo mam ekstra przygotowane i zabezpieczone w strzykawkach. Za tydzień, a raczej, kiedy zadzwonią, znów wizyta, wtedy się dopytam. Ponadto Saba ma przepisaną kąpiel leczniczą 3 x w tygodniu, Rex 1 x w tygodniu w preparacie o nazwie Hexoderm - dostałam 2 buteleczki. Wet powiedział, że psy ze schronisk, albo bardzo wyniszczone mogą w dobrym stanie przetrwać zimę, ale kiedy robi się ciepło powracają w ekspresowym tempie wszystki niedoleczone choróbska i mnożą się pasożyty. Jeśli stan skóry Saby się nie poprawi zostanie podana inewrektyna - obecnie faza cicha - żadnych świeżych ran, tylko zagojne strupy. Ten sam lek dostawał Rex podczas leczenia nużycy i świerzba, ale nie przeszedł pełnej kuracji - minimum 8 zastrzyków. Dostał dwa w Łodzi i u mnie miał dostać jeden, ale wet profilaktycznie dał mu jeszcze jeden, więc w sumie Rex przeszedł połowę kuracji. To za mało. Teraz, kedy zrobiło się ciepło wszystko wywaliło. :placz: Rex jest w stanie ciężkim. Nawet nie wiem, od czego zacząć. Ma zaawansowane ciężkie obustronne zapalenie ucha środkowego. Ja już wcześniej zauważyłam, że kładzie jedno ucho, ale wezwany wet ( od dużych zwierząt) nie dopatrzył się niczego. Powiedział, że się może gdzieś zahaczył...:placz: A on już wtedy miał chore uszka. W niedzele pierwszy raz wykąpałam na dworze wszystkie psy po kolei. Wtedy dokładnie pzyjrzałam się tym uszom, a tam pełno ropy. Od tych uszów wciąż ma stan podgorączkowy i ropieją mu oczy ( a wet wiejski powiedział, że świerzb na oczach długo się goi). Kiedy go był kastrowany - 28.02, w lecznicy dokładnie go obejrzano i niczego się nie dopatrzono. Rex był w bardzo dobrej formie, żadnych objawów, żadnej opuchlizny. Teraz, kedy jest gorąco wszystko wywala. Wet twierdzi, że to są skutki niedoleczenia poprzednich chorób. Zapowiedział długotrwałe i kosztowne leczenie :placz: Poza zapaleniem uszu, które jest cholernie bolesne (słowa weta), ma jakieś zmiany onkotyczne ( nie nadążam ze zrozumieniem terminologii), przy ogonie, na grzbiecie ma tzw. gorącą ranę - mógł sę zarazić od Saby. Opuchlizna łap....stała się dyskusyjna. Pierwszy wet powiedział, że to może być niedoczynność lewej komory serca, ten wet stwierdził, że to nerki. Okazało się, że nie przeprowadza syntezy białka i ma stan zapalny odbytu. RTG został odłożony na potem, bo trzeba wyleczyć to, co najpilniejsze. Dostał w lecznicy 4 zastrzyki, w tym jeden przeciwbólowy, do domu dostałam 4 strzykawki z antybiotykiem. Powinien być na diecie wysokobiałkowej, ma dostawać dodatkowo codziennie 2 surowe jajka. Wet zapisał mu Aspicam, oraz znów Dexapolcort N - mam mu psikać na ranę i pod ogon. Raz w tygodniu kąpiel w Hexodermie. Leczenie Rexa będzie można rozpocząć po uzyskaniu wyników labolatoryjnych z pobranej wydzieliny z ucha. Do codziennego oczyszczania wstępnego wet zapisał Oticlar. Kiedy wczoraj weci go oglądali, czułam, jak coś we mnie pęka. Biedny Rex z takim bólem i niczego nie okazywał, zawsze roześmiany, radosny, kochany. A on jest taki schorowany. Czy damy radę go leczyć? Kiedy będą wyniki wet zadzwoni, wtedy muszę znów zabrać oba psy do lecznicy. Quote
AnkaG Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Ręce mi opadły. :-( Trzeba zmienić tytuł wątku na alarmujący. Pomyślę nad bazarkiem. Quote
karina1002 Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 ręce opadają, te psiaki schroniskowe to wszystkie choroby mają, tak jak moja Pytia :( Nie mogę wspomóc więcej niz normalnie czarodziejko, nie dam rady niestety :( Quote
Czarodziejka Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 karina1002 napisał(a):ręce opadają, te psiaki schroniskowe to wszystkie choroby mają, tak jak moja Pytia :( Nie mogę wspomóc więcej niz normalnie czarodziejko, nie dam rady niestety :( Karina, daj spokój! Dzięki twojej comiesięcznej pomocy Rex żyje, więc absolutnie nie rób sobie żadnych wyrzutów. Quote
AnkaG Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Muszę mocno pomyśleć bo obiecałam też Dorothy bazarek dla Morgany. Ech u mnie też kicha bo TZ bez roboty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.