Gosiapk Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Czy Foczasta już przybyła do pałacu Czarodziejki? Quote
Czarodziejka Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Gosiapk napisał(a):Czy Foczasta już przybyła do pałacu Czarodziejki? Masz na myśli Franciszkę Posuwalską vel Focz? :razz: Kołuj ciotka na jej wątek - tam wszystko jak na spowiedzi. ;) Quote
Gosiapk Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 O tejże właśnie myślałam -> vel Focz :D Taaaa... a może jakiś kawałek linka? Bo ja ... tego... no... nie moge znaleźć tego wątku :oops: Quote
diana79 Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Czarodziejko Twój pies ma 24 lata :crazyeye: jestem w szoku, napisz proszę jak to zrobić aby pies tyle żył :modla: mój ma 15 lat i też chcę aby dożył 24 lat :modla: Quote
Czarodziejka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Otóż Misiek jest u mnie 6 rok :) Przedtem był u innego pana. Ona chadza swoimi ścieżkami, dobrze je, lubi mleczko a reszta...sama natura, bez dodatków i specyfików - długowieczny jest i tyle ;) Quote
diana79 Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Czarodziejka napisał(a):Otóż Misiek jest u mnie 6 rok :) Przedtem był u innego pana. Ona chadza swoimi ścieżkami, dobrze je, lubi mleczko a reszta...sama natura, bez dodatków i specyfików - długowieczny jest i tyle ;) myślałam, że masz może jakiś złoty środek na długowieczność psiaków ;) :evil_lol: Quote
Gosiapk Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 diana79 napisał(a):myślałam, że masz może jakiś złoty środek na długowieczność psiaków ;) :evil_lol: A macie coś dla ludzi? Quote
Czarodziejka Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Dogo mi się nie otwiera, nerwy mnie biorą i chyba nie mnie jedną. Kojec już gotowy :) Wszystko popłacone, muszę jeszcze tylko zapłacić za kawałek blachy, bo brakło. Widzę, że wcześniejszy mój post zniknął, a tam opisałam wszystko. Wrrr....Fakturki wysłane na adres AFN. Wszystkim wspierającym serdecznie dziękujemy! Rex wciąż testuje swój domek i jest super. Nie zostaje w nim na noc, bo budy jeszcze nie ma... Czasem jednak, kiedy na niego spojrzę za tymi kratami - w sumie za prętami, to serce mi się kraje. Tak żałośnie przypomina mi to schron, ale niestety - to konieczne. Misiek może sobie swobodnie chodzić, a potem - zmiana - Rex na wolności, Miś w kojcu :) Nie warczą na siebie, nie szaleją, chyba rozumieją, że tak być musi. Foczasta ma się dobrze - waruje przy drzwiach i chodzi przy mojej nodze :) Quote
agata-air Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 czy psiakowi jszce jest potrzebna pomoc finansowa?? Quote
agata-air Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 czy psiakowi jest jeszcze potrzebna pomoc finansowa?? Quote
katya Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Żeby zobaczyć znikające posty, trzeba kliknąć Post Reply i spojrzeć niżej w archiwum. Quote
Gosiapk Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Foczasta się zakochała w Czarodziejce :eviltong: :loveu: Quote
Czarodziejka Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Budowa kojca wraz z robocizną została opłacona - w tej kwestii ogromnie dziękujemy :) Pozostaje mi jeszcze zapłacić za transport bud przesyłką kurierską - dostałam bonusa od Emir :) Będę natomiast potrzebować wsparcia na leczenie Rexa - EKG serca + leki, bo łapy ma spuchnięte i wet stwierdził niewydolność lewej omory serca. Trzeba go jednak porządnie przebadać. W najbliższym tygodniu pojadę z nim do kliniki i wtedy się okaże. Quote
Gosiapk Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Czarodziejko, może namalujesz coś i wystawisz na bazarku? :razz: Pieniążki poszłyby na badania Rexa Quote
Czarodziejka Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Gosiapk napisał(a):Czarodziejko, może namalujesz coś i wystawisz na bazarku? :razz: Pieniążki poszłyby na badania Rexa To chyba oczywiste :razz: Dziś wkleję foty Rexa w kojcu. Dodam, że Fokita też tam chętnie wchodzi :lol: Quote
Gosiapk Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Przyzwyczaiła się, w końcu 5 lat biedula w schronie siedziała. Quote
Czarodziejka Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Dziś moja kociczka powiła córeczę... Jedną tylko wysmrodziła. I to był jej ostatni raz 8) Fokita bardzo zainteresowana piskiem wydobywającym się spod kocyka kursowała jak ta kwoka wokół kartonu, ale grzeczna była i nawet się z kocią mamą pomiziały noskami ;) Całą nockę wraz z Misiem i Sabą przespała na dworze. Rex oczywiście w swoim kojcu. Jest teraz spokój i każdy zadowolony. Rex zwalił qoopę na samym środku swojego pałacu. Nie mógł gdzieś dyskretniej, w kącie? 8) Quote
Dorothy Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 widac musial zaznaczyc ze to JEGO krolestwo i nikt mu nie bedzie mowil, a jak ktos ma watpliwosci to qoopa swiadczy sama za siebie. :evil_lol: moja kotka tez chyba cos przyniosla a moj maz choc rzadki gosc w domu domaga sie sterylki NATYCHMIAST jakos serca nie mam do tego:-( Quote
Czarodziejka Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Ja kocicę na pewno wysterylizuję. Po pierwszym miocie zaniedbałam sprawę, ale...po co ma się męczyć, puchnąć i rodzić. Za pierwszym razem powiła 2 kociątka, oba zostawiła w chłodny ranek pod drzewem i przywlokła się wygrzać, potem darła ryja z rozpaczy, że martwe i że je zakopuję. Kolejnym razem były 3 kocięta - jednego zdusiła własnym ciężarem, drugiego Frotka zamęczyła, trzecie nie pamiętam, ale zupełnie sobie nie radziła. Teraz ma jedno i na tym poprzestanie. Quote
Gosiapk Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Czarodziejka napisał(a):Rex zwalił qoopę na samym środku swojego pałacu. Nie mógł gdzieś dyskretniej, w kącie? 8) Dał wszystkim do zrozumienia dosadnie, że to jego miejsce i reszcie wara od niego :lol: Quote
Czarodziejka Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Rex dziś doprowadził moje nerwy do granic wytrzymałości. Najpierw z rana pruł się w kojcu, a ja nocami tworzę i ranki dosypiam, a potem wyczaił w zbożu kota sąsiadów. Gonił go, szukał, węszył, ale nie znalazł. Sam fakt, że wylazł i łazi po rosnących polach już mnie irytował - zamknęłam drania w kojcu, bo po to go ma, to zaczął płakać, jęczeć, prosić, łzy jak grochy. Misiek biedak od tego płaczu drapał łapką do domu, bo staruszeczek się zrobił straszny i tylko na poduchy go ciągnie. Chyba wyczuł, że wymięknę...I zlitowałam się nad Rexiskiem - wylazło z kojca... Że też jeszcze się nie wykończyłam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.