Czarodziejka Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 No i dziś znów miałam akcję "obcy - decydujące starcie" :mad: Palę w piecach kaflowych i jak się kopci, to otwieram drzwi na dwór. W obecnej psiej sytuacji - okieko w wc, ale zrobił się przeciąg, pootwierały się drzwi od pracowni i wejściowe. Michu wyleciał sobie na zwidy, w progu czekał Rex i dopadły się :mad: Wypchnęłam Rexa, a Miśka wzięłam dosłownie za szmaty i wyniosłam do pokoju. Czyli, jak widać poprawy niet. Peter, że spytam - córeczka dziś oglądała czeską bajkę "Sąsiedzi" i napisz proszę, co w twoim ojczystym języku znaczy zrot "...a je to"? Bo taki był tytuł. Quote
Czarodziejka Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Dzięki :lol: Bonharen nadal nie doszedł.... Quote
Czarodziejka Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Karinko Przyjacielu Koni Dziękujemy za wpłaty! :loveu: Quote
AnkaG Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Chłopaki bądźcie grzeczni. :mad: Super są twoje tekściki, chociaż nie wesoło tam u ciebie. Quote
Czarodziejka Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Filmiki - robione pod kątem Saby, ale załapała się i reszta, oprócz Misia. http://www.livevideo.com/video/E84D900501A04B3ABDD27056C3B8D2A8/gaja-saba-rex.aspx Quote
Czarodziejka Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 I tu płaczący Rexio, bardzo zazdrosny o moją uwagę :evil_lol: http://www.livevideo.com/video/0372C9D679F94C9FA2A68A77F5ACCD3E/rexsaba.aspx Quote
loozerka Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Kurcze, net mi zacina i fatalnie sie to oglada....ale i tak mi sie podobało...i Saba od koz i kozic wyzywana i w ogole :D Ja na swojego mowie cielątko :D widac ta rogacizna w cenie :D Quote
Czarodziejka Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Ja też mam problemy z ciągłością :mad: Ale umowę z Netią już podpisałam i spodziewam się ultraszybkości;) Koziczka, ponieważ, kiedy zaczęła hasać, to nic innego mi do głowy nie przyszło i tak już zostało. Quote
loozerka Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 ale ja teoretycznie mam dobra szybkosc, bo 512 mb w obie strony..ale cos ostatnio mi zle chodzi :( Quote
przyjaciel_koni Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 I u mnie również kiepsko chodzi. Ale coś widziałam. Dziękuję Czarodziejko za filmy !!!!! Mnie się podoba to małe g biegające w lewo i w prawo. Wszędzie jej pełno ! Czy żyjecie ???? Ja mam strasznie trudny tydzień, kompletnie porą....ny. Tak jeszcze nie było. Nawet gadać mi się nie chce. I przypomnę, że nasz ulubiony Rex będzie niedługo ciachany, a potem reszta niezbędnych zabiegów. W związku z powyższym przyda mu się chociaż niewielkie wsparcie na dojazdy do wetów. Będziemy wdzięczni za pomoc. Quote
Czarodziejka Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Tak, yayka w tym miesiącu powinny paść :roll: On jest taki kochany w komplecie, taki śmigły, taki zwinny, postawny, piękny :placz: Ech...nie użalam się, bo nie moje , ale troszkę.... Pocieszam się, że Rex najwyżej zostanie KONSULTANTEM :lol: Quote
Czarodziejka Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Nikogo u Rexia? ................. :-( Quote
Peter Beny Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Ja tu zagłądam :p , Jak kuracja ?? Quote
Czarodziejka Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Najpierw yayka, przy okazji jeden zastrzyk w lecznicy, a potem już w domku. Wet już wie, że będzie dojeżdżał teraz do Rexa, a jeszcze za Sabę mu nie zapłaciłam, więc się nie wychylam. Czekam na ten pierwszy zastrzyk w lecznicy. Prawdopodobnie w ciągu najbliższego tygodnia Rexik straci klejnociki... Quote
Czarodziejka Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 A tu dzisiejsze zdjęcie, jak sobie chłopak przysiadł. Piękny pies :loveu: Quote
Czarodziejka Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 On jest takim pieszczochem, że kiedy wychodzę z aparatem, żeby zrobić mu zdjęcie z bliska, to rzuca się pod nog, piszczy, skacze i mowy nie ma, żeby usiadł na chwilę na doopie. A ma wypasioną :diabloti: Quote
Dorothy Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 widze ze sie oswajasz z ta mysla :evil_lol: mowie Ci zycie konsultanta jest o wiele spokojniejsze....:razz: Piekny pies, rzeczywiscie REX Quote
Peter Beny Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 No no , coś ostatnio jakaś plaga , wszędzie ucinają :diabloti: Ale jak trza to trza :placz: :placz: Życzę powodzenia , mnożą sie nam ci konsultanci :razz: Quote
Czarodziejka Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Będzie można pomyśleć o sztabie interwencji kryzysowej ;) Quote
Czarodziejka Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Rex miał być dziś kastrowany, niestety z przyczyn technicznych nie dojechaliśmy :mad: Złapaliśmy gumę przy samochodzie...Zdjecie sprzed 3 dni w wiosennej csenerii, a u nas teraz zima i mróz, wszystko zasypane, a opontego samochodu do zimowych raczej nie należą. Następny termin to wtorek. Będzie fakturka i zastrzyk z bonharenu. Bo Sabi już zakończyła kurację. Quote
Czarodziejka Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Nikt tu nie zagląda, a pojawił się koszmarny problem. Przed chwilą dosłownie doszło do kolenej tragedii. Wypuściłam Miśka z Gajką na dwór, bo tz zamknął Rexa w szopie. Przez przypadek tylko po ok 15 minutach usłyszałam dziwne charczenie. Drzwi od szopy zamknięte, a w śniegu...Rex zagryza Miśka :placz: Wypadliśmy z tz, ja z gazem, on w piżamie na mróz -9stopni, ledwo je odseparowaliśmy. Tz złamał kij od szczotki waląc im w Rexa, gaz nie działa na mrozie, żadnych reakcji w każdym razie. Wokół pełno krwi. Oba pokiereszowane. Misiek ledwo żywy. Pokłóciłam się z tz, że nie zamknął Rexa poprządnie, on na mnie, że to agresor i musiał jakość wyjść. :placz: Okazało się, że wywalił drzwi z drugiej strony i wyszedł. Pewnie dlatego, że zanim tz powiedział mi, że go zamknął, ja go wołałam. On chciał do mnie :placz: Nie mam wyjścia muszę mu zrobić kojec, bo dłużej nie damy rady. Żal mi obu. Oba są pokrwawione, Misiek prawie oskalpowany, Rex zębem wbił mu się w dolną powiekę. Myślałam, że nie ma już oka...Miś prawie cały dzień siedzi w domu, bo Rex woli na dworze i drapie i szczeka, kiedy za długo go trzymam. A jeżeli Misiek sobie akurat gdzieś spaceruje, to nie mam możliwości go przywołać i zamknąć w domu... On całe życie spędził na wolności, a teraz... Quote
ronja Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 matko.... Czarodziejko, trzymaj się.... Quote
Czarodziejka Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Ja się jakoś trzymam, ale Misiek ma 24 lata...to staruszek, nie wiem, jakim cudem wytrzymuje te walki. Dziś myślałam, że to autentyczny koniec. Rex wywijał nim, jak szmacianą lalką, myślałam, że pęknie mu kark... Quote
ronja Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 to może Misiek w końcu da spokój jak tak oberwał?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.