Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted


A oto moja gromadka :loveu:



Tu Gaja czegoś szuka, kopie i węszy...norma. :evil_lol:



Sabi też czasem wyniucha jakieś coś.



Gaja zawsze czujna :smile: I jak błyszczy! Spójrzcie ile Sabie sierści wyłazi. Wciąż ma kołtuny, wyłażą całymi puklami. I wciąż ma grube futro ;-) Te zdjęcia były robione o świcie, jeszcze przed toaletą. Czeszemy po śniadanku.



A tak się onki bawią patykiem. Saba zawsze wygra, a Rexio płacze, że został bez zabawki :placz:



Sabcia i Miś najlepiej się rozumieją. Gajka cieka po polach z Rexem, a oni dostojnie sobie spacerują, każde swoimi ścieżkami.

Posted

Bardzo piękne zdjęcia !!!!!! Taka gromadka !!! Pozytywna energia od Was bije !!!
Jak Ty na mnie dobrze działasz Czarodziejko to nie masz nawet pojęcia !!!!

A Rex bardzo prosi o pomoc finansową na dalsze leczenie !!!!!!!

Karina1002 - dziękujemy za wyrozumiałość dla potrzeb Rexa !!!!!!!!!!!!

Posted

w koncu wywalą mnie za spamo-flood, ale musze ponakłaniac trochę ludzi do glosowania, tak niewiele trzeba zrobić, by pomoc. Na tamtą akcję tak gremialnie odpowiedzieliscie, to moze i teraz da sie coś zrobić
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2515548
Tylko moja rada- mi na tlen nie dochodził mail aktywacyjny, wiem tez ze onet na domenie @op.p ma klopoty, wiec najlepiej inny adres wybierac.l
__________________

Posted

Karinka :loveu: - masz u mnie smsa na Walentynki, od Rexa oczywiście :razz:
Zamówiłam mu Canviton - 79 zł. Może choć troszkę wzmocni jego stawy.

A propos stawów :cool1:
Powlókł się dziś wieczorem padalec do sąsiada na śnięte ryby :mad: i tak był zaaferowany konsumpcją, że nie zauważył, jak robotnik zamknął bramy na kłódkę. A sąsiad mieszka 70 km stąd :roll: i tylko na weekend przyjeżdża. Dochodzą tylko robotnicy.
Nadeszła noc, ja w nerwach, chodzę, wypatruję, wołam.
Gajka zamiast mnie duchowo wspierać zawinęła foczy zad i poszła do domu rypnąć się w swoje bety - pracowicie zresztą dzisiaj przeze mnie wytrzepane.
Sabi i Miś chodziły za mną, smutne, że ja jestem niespokojna. Miś co chwila drapał mnie w nogę łapką, żebym wiedziała, że on jest ze mną w tym nieszczęściu. Sabi dosłownie przykleiła się do mojej nogi i wciąż trącała zimnym nochalem rękę. Wreszcie zaczęla po swojemu nawoływać tego wyskubanego palanta, porykując i poszczekując swoim grubym głosem. I w dobrym kierunku szczekała...ale ja tego nie wiedziałam.

A tu głusza. Tylko pociąg w oddali słychać a tak...koniec świata.

Kiedy już w myślach redagowałam bardzo posępnego posta do was, usłyszałam przez wszystkie grube mury, zamknięte okna i włączony telewizor wycie i płacz. Tak tylko Rex potrafi zawodzić. Myślałam, że gonił kota i teraz stoi pod płotem sąsiada, ale to głupie w niepojęty dla mnie sposób zostało zamknięte na terenie posesji. Widocznie powlókł się prosto do stawu i żarcie go ogłuszyło i stępiło wszystkie inne instynkty. Kiedy skończył, okazało się, że wyjścia niet.
Jak on płakał, skakał na siatkę, prosił, niuchał, którędy by tu się teraz chyłkiem przecisnąć. Oblazłam z latarką całą posesję, a on płacząc obok mnie przy siatce z drugie strony.
Niestety :roll: musiałam rozpętlić powróz na jednej z bram - dobrze, że ją znalazłam i że akurat tam był powróz, a nie kłódka.
Normalnie osiwieję :cool1:
Kiedy wpadł na nasze podwórko Misiek go obszczekał jak obcego, a Saba się zmarszczyła i warknęła jak na psie goowno.
Teraz Rexio zalatuje śniętą rybką :diabloti:
A Gaja nadal gnije w pozie odaliski. Całe dnie czai się, gdzie by się tu nie rozłożyć.
Mam na fotelach białe kapy :cool1:
Miałam.
Teraz są w łapy, z fakturą czarnego włosa.
Co wypiorę, to Gaja poprawi.
Leży chętnie również na moim biurku przy oknie, bo słońce ją tam oświeca. Papiery zwinnie zrzuca kociłapkami. :mad:

Wczoraj pokłóciła się rano z kocicą o filiżankę mleka. Należało się kociczce, bo Gaja na diecie i po śniadaniu. Poszarpały się i kocica na pół dnia zniknęła. Myślałam, że jakoś wymknęła na dwór. Okazało się jednak, że wlazła w sekretne miejsce za szafę. Wyszła, kiedy już pęcherz przypominał balon. Przeciskając się przez wąską szczelinę...nie wytrzymała, tylko rozdzierająco się rozdarła i dała plamę. Pod szufladą tzta z równo ułożonymi skarpetkami i slipkami. :cool1: Kiedy sobie kucnie, żeby wydobyć przydział bielizny na kolejny dzień niewątpliwie wyczuje :cool1: Chociaż wysypałam pakę amoniaku i wylałam wybielacz do tkanin - bez chloru.
I znów będzie gderał.
Wczoraj marudził, że widzi czarny włos na kapie :cool1:
Powiedziałam, że to mój skądinąd :razz:

Posted

to prawda, mi tak w polowie tej opowieści przemknęła się myśl o dziełach zebranych....................................................................................
Trzeba oimyślec, bo szkoda, by przepadły w mrokach archiwum dogo...
Czarodziejko- nie siwiej, nie zawałuj....zobacz, jakie masz empatyczne wsparcie w tej dwójce rozsadniejszych....

Posted

Wczoraj wieczorkiem jak zwykle ugotowałam kocioł psichsmaków :razz: Jednak ani Sabi, ani Gajka, ani Miś nie byli zainteresowani jedzeniem...:roll:
Każde leżało na swoim posłanku nie kwapiąc się do wyjścia.
Rex natomiast pojadł karpi :mad: i kolacja nie przysługiwała. :diabloti:
Nie miałam nastroju do sprzątania okazałych produktów przemiany materii, jakie niewątpliwie ukazałyby się rano w szopce. :cool1: Chłopak się nie cacka z etykietą. Jak go zmoże to przysiada gdzie bądź i wydala. Kiedyś tz wypatrzył go w truskawkach :cool1:, a mamy rodowodowe odznaczone medalem przez prezydenta :cool1: Powiedział, że on tych truskawek już jeść nie będzie. Na psim goovnie :roll:

Dziś rankiem podgrzałam wczorajszą kolację i wszystko zniknęło w mig. Gaja prawie utonęła w Rexa garnku, ale co zjadła, to jej :diabloti:

Posted

Czarodziejko - dziękuję za felieton satyryczny !!!!!
Pisz ciągle - to mi brdzo potrzebne - mam stresa. (dużego)

Ja wysyłam kasu w sobotę. Pewnie zaraz potem będziesz miała.

I bardzo proszę o pomoc w finansowaniu leczenia Rexa !!!!!!
Jak widać leki są drogie i nie wystarczy Czarodziejce pieniędzy na utrzymanie głodomora !!!!!!
Dziękuję Wszystkim, którzy zechcą pomóc !!!!

Posted

Jeżeli chodzi o dokarmianie.:cool1:
Robię, co mogę, a Rex też je tylko tyle, ile jest w stanie.
I żeby to jeszcze leżało, żarło i puchło, ale nie....musi wybiegać, wyszaleć i wykopulować. :mad: :cool1:
Dziś znów go naszło na podgarnianie Misia. :mad: Postawił uszy w szpic i łapą Misiątko pod siebie..., a ono warczy i broni swej godności jak może. I to we własnym domku.
W Rexie zdecydowanie jest o 1% samczości za dużo. Chyba kupię świnkę skarbonkę i odłożę na ciach.:roll:

Posted

AnkaG napisał(a):
A może Reksio lubi chłopców :crazyeye:


Może być może...:roll:
Dziś jednak po nieudanych próbach nadszarpnięcia Misia powlókł się do Gajki. Obwąchał tłusty kuper, ale jakoś do rzeczy się nie brał. Widziałam jednak rozczarowanie...że Gaja niby babka z doświadczeniem, a taka wybrakowana :evil_lol:

Posted

Czarodziejka napisał(a):

W Rexie zdecydowanie jest o 1% samczości za dużo. Chyba kupię świnkę skarbonkę i odłożę na ciach.:roll:


nie ma jak radyklane rozwiazania :D Ma o 1% za dużo, to trzeba mu od razu 100% wyciać...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...