przyjaciel_koni Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Rex przypomina o potrzebie pomocy !!!!!!! Wciąż nie jest zdrowy - niestety to jeszcze potrwa !!!! Każda kwota pomoże w leczeniu Rexa !!!! Quote
Czarodziejka Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Dziś rano przeżyłam gehennę. Tz wypuścił rano wszystkie psy,( ja dłużej spałam - mała troszkę gorączkowała i w nocy wstawałam). Nie wziął pod uwagę, że one w pewnych konfiguracjach nie nadają sie do spacerów poza kontrolą. Ta franca Gaja wyciągnęła Rexa na giganta. Nie było ich 3,5godz. Tz wyjeździł 100km i nic. Wyglądało to, jak by ktoś je normalnie porwał. Po wspomnianym wyżej czasei pojawiły się - głodne, upaprane i zdyszane. Miałam lać w doopy aż będą równo puchły, ale jak je zobaczyłam, to mi przeszło ;) Gaja buchnęła w poduchy a Rex zległ na wycieraczce przed domem. Nikomu nie życzę tego strapienia i niepewności... Quote
przyjaciel_koni Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Musisz koniecznie coś wymyśleć, by na wycieczki się nie wybierały !!!! Giganciarze !!!!!! Współczuję Ci poranka - ja chyba bym oszalała z rozpaczy !!!! I faktycznie - karcić nie można było - przecież wróciły !!!! Dobrze, że nie dolałaś - efekt mógłby być odwrotny. Quote
loozerka Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Zdecydowanie dobrze, ze nie wlałas, tym bardziej, że oboje świezynki i mogłyby się zrazić. Ale nerwów nie zazdroszcze, tez, jak przyjaciel bym chyba zeszla ze zdenerwowania. giganciarze wredne :mad: Quote
przyjaciel_koni Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Rex się wszystkim przypomina !!!!! Jest tylko w domu tymczasowym !!!! Stałego nadal szuka !!!! I prosi o pomoc finansową na leczenie !!!!!! Chyba nasza Czarodziejka ma zbyt wiele obowiązków. Trochę mnie martwi, że tyle spraw na nią jedną spadło !!! A co z Twoja Córeczką Czarodziejko - czy choruje ??? Quote
Czarodziejka Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Z córcią dobrze - ząbek bolał. ;) Obowiązki odczuwa szczególnie moje gardło - co chwila wołam Rexa - bo on jest najbardziej pomykalski :evil_lol: Nie za często ostatnio zaglądam, bo muszę ponadrabiać pewne zaległości zawodowe, a poza tym znowu remont ostatniego już pokoju. Rexik i reszta mają się wyśmienicie. Dziś zafundowałam mu serię skoków przez przeszkody, żeby się gówniarz wybiegał, tak więc cały dzienoek grzecznie warował przy drzwiach. Pięknie się prezentuje, tak dostojnie. :loveu: Oczęta łzawią nadal, ale jutro, lub we wtorek przyjeżdża do nas wet z zastrzykiem i Rexa obejrzy. Myślę, że to nadal świerzbowiec oczny...takie ma łyse te oczka. Quote
przyjaciel_koni Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Dobrze, że z Córcią nic takiego złego. Tak, mnie również się wydaje, że to może być świerzbowiec. Ale poczekajmy na opinię weta. I prosimy o pomoc finansową na dalsze leczenie Rexa !!!! Quote
Czarodziejka Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Weta dziś nie było, tak więc jutro powinien się zjawić. Oczka łzawią... Poza tym Rex jest niezmordowany jeżeli chodzi o zabawy z Gajką. Cały dzień byli rozłączeni - mijali się na sioo, albo pod moim czujnym okiem. Gardło zdarłam - teraz piję ziółka i czekam, aż przestanie boleć. Rex do popołudnia kimał na dywaniku w pokoju. Całkiem mu pasuje :) Żarłok jest wciąż nienasycony, ale radzę sobie nieźle, chociaż przez te oczy wydaje się wciąż mizerny, bo takie łyse... Pozstaram się wkleić rano fotki. Quote
przyjaciel_koni Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 No nie - co tu tak wszystkich wymiotło ?????? Rex wciąż jest tylko psiakiem na tymczasie !!!!! I prosi o dalszą pomoc finansową na leczenie !!!!!! Jeszcze wiele przed nim !!!! Quote
loozerka Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 mnie nie wymiotło, czytam, czytam, ale niestety- juz kieszen pusta, mogę podbijać, co najwyżej :) ale moze i to dobre, moze jakiś sponsor się tu nagle pojawi ? Quote
Czarodziejka Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Dziś odwiedziła mnie kuzynka...i wielce się zachmurzyłam, że uznała iż Rez jest "taki nieproporcjonalny - łeb wielki a zad w zaniku". Czyli z tuczu nic nie wychodzi :( Je do oporu, ale przecież to smarkacz - dziś znów z Gajką poszli w tango ( a do tego trzeba dwojga :)) Nie wiem, skąd u tej starej klaczy, bez szeregu dolnych ząbków tyle energii? Wyhasali się jak wariaci. Rexowa micha z chrupami wciąż jest pełna - dosypuję, gotuję, wczoraj suchą karmę zapił litrem tłustego mleka. Nie wiem, kiedy on się wyrobi, żeby iść dalej do ludzi...skoro nawet kuzynkę rozśmiesza jego widok. Quote
katya Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 E tam, kuzynka chyba w takich Reksach nieobeznana, bowiem chłopak jest piękny i tyle... Quote
katya Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 No ale ONki tak mają, że dupka szczupła i trochę niżej niż reszta... Quote
Czarodziejka Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Ale u Rexa łep jest jak u dzika a doopina jak u kota :) Quote
przyjaciel_koni Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Poczekaj jeszcze trochę, Rex nabierze ciała - jesteś niecierpliwa Czarodziejko !!!! No i jak tak będzie brykał, to mu się dłużej zejdzie z dojściem do nadwagi ! Quote
Czarodziejka Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Trochę opóźnień związanych z remontem... Rex ma się dobrze, bo nie ma innego wyjścia :) Był wet, obejrzał, dał w doopkę za uchem zastrzyk i Rex przeżył to dramatyczne doświadczenie z rozdartym pyskiem. Zaczął płakać zaraz po zastrzyku :) Nie zauważył, że już po wszystkim :) A darł się dla zasady - on jest bardzo płaczliwy i trzeba go utulać. Oczka nadal zaświerzbione - podobno świerzbowca ocznego najdłużej się leczy. Tak poza tym....zbliża się grudzień i prosimy o nas nie zapominać w kwestiach finansowych... Zamówiłam mu canviton na stawy, żeby zareagować jakoś na tę perspektywę dysplazji, którą u niego stwierdzono. Saba wszystko właśnie wymiotła ze swojej posagowej puszki, więc pomyślałam, że Rex też mógłby zażywać takich minerałków. Quote
karina1002 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Czarodziejka napisał(a):Tak poza tym....zbliża się grudzień i prosimy o nas nie zapominać w kwestiach finansowych... Pamiętamy, pamiętamy :) Przelewik bedzie - 100 zł. Quote
Czarodziejka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 karina1002 napisał(a):Pamiętamy, pamiętamy :) Przelewik bedzie - 100 zł. :loveu: :multi: :loveu: Dzięki Karinka! Rano na spacerze porobiłam zdjęć. Tak apropos - może ktoś wie, co się dzieje z onet pocztą? Ani się zalogować przez Outlook, ani ze strony - "trwa łączenie z serwrem"..? Quote
loozerka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 ha....no własnie u mnie to samo, tez się zastanawialam, co się dzieje z onetem. A o zdjęcia prosimy serdecznie, to wielka przyjemnosc na nie patrzec....:) Quote
Czarodziejka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Ja na onecie mam 2 konta - zjednego odbieram przez outlook, a z drugiego nie da rady w żaden sposób... Quote
karina1002 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 U mnie już onet poszedł. Ledwo, ale poszedł :) Quote
loozerka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 a to drugie nie ma domeny .....@op.pl? bo mi własnie takie nie chce otworzyć Quote
Czarodziejka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Ja mam jedno z końcówką @op.pl i to się nie otwiera..., a drugie z @onet.eu i otwiera się bez problemów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.