Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś rano przeżyłam gehennę.
Tz wypuścił rano wszystkie psy,( ja dłużej spałam - mała troszkę gorączkowała i w nocy wstawałam). Nie wziął pod uwagę, że one w pewnych konfiguracjach nie nadają sie do spacerów poza kontrolą. Ta franca Gaja wyciągnęła Rexa na giganta. Nie było ich 3,5godz. Tz wyjeździł 100km i nic. Wyglądało to, jak by ktoś je normalnie porwał.
Po wspomnianym wyżej czasei pojawiły się - głodne, upaprane i zdyszane. Miałam lać w doopy aż będą równo puchły, ale jak je zobaczyłam, to mi przeszło ;)
Gaja buchnęła w poduchy a Rex zległ na wycieraczce przed domem.
Nikomu nie życzę tego strapienia i niepewności...

Posted

Musisz koniecznie coś wymyśleć, by na wycieczki się nie wybierały !!!!
Giganciarze !!!!!!
Współczuję Ci poranka - ja chyba bym oszalała z rozpaczy !!!!
I faktycznie - karcić nie można było - przecież wróciły !!!! Dobrze, że nie dolałaś - efekt mógłby być odwrotny.

Posted

Zdecydowanie dobrze, ze nie wlałas, tym bardziej, że oboje świezynki i mogłyby się zrazić. Ale nerwów nie zazdroszcze, tez, jak przyjaciel bym chyba zeszla ze zdenerwowania. giganciarze wredne :mad:

Posted

Rex się wszystkim przypomina !!!!!

Jest tylko w domu tymczasowym !!!! Stałego nadal szuka !!!!
I prosi o pomoc finansową na leczenie !!!!!!

Chyba nasza Czarodziejka ma zbyt wiele obowiązków. Trochę mnie martwi, że tyle spraw na nią jedną spadło !!!
A co z Twoja Córeczką Czarodziejko - czy choruje ???

Posted

Z córcią dobrze - ząbek bolał. ;)
Obowiązki odczuwa szczególnie moje gardło - co chwila wołam Rexa - bo on jest najbardziej pomykalski :evil_lol:
Nie za często ostatnio zaglądam, bo muszę ponadrabiać pewne zaległości zawodowe, a poza tym znowu remont ostatniego już pokoju.
Rexik i reszta mają się wyśmienicie. Dziś zafundowałam mu serię skoków przez przeszkody, żeby się gówniarz wybiegał, tak więc cały dzienoek grzecznie warował przy drzwiach. Pięknie się prezentuje, tak dostojnie. :loveu:
Oczęta łzawią nadal, ale jutro, lub we wtorek przyjeżdża do nas wet z zastrzykiem i Rexa obejrzy.
Myślę, że to nadal świerzbowiec oczny...takie ma łyse te oczka.

Posted

Weta dziś nie było, tak więc jutro powinien się zjawić.
Oczka łzawią...
Poza tym Rex jest niezmordowany jeżeli chodzi o zabawy z Gajką.
Cały dzień byli rozłączeni - mijali się na sioo, albo pod moim czujnym okiem.
Gardło zdarłam - teraz piję ziółka i czekam, aż przestanie boleć.
Rex do popołudnia kimał na dywaniku w pokoju. Całkiem mu pasuje :)
Żarłok jest wciąż nienasycony, ale radzę sobie nieźle, chociaż przez te oczy wydaje się wciąż mizerny, bo takie łyse...
Pozstaram się wkleić rano fotki.

Posted

Dziś odwiedziła mnie kuzynka...i wielce się zachmurzyłam, że uznała iż Rez jest "taki nieproporcjonalny - łeb wielki a zad w zaniku". Czyli z tuczu nic nie wychodzi :(
Je do oporu, ale przecież to smarkacz - dziś znów z Gajką poszli w tango ( a do tego trzeba dwojga :)) Nie wiem, skąd u tej starej klaczy, bez szeregu dolnych ząbków tyle energii? Wyhasali się jak wariaci. Rexowa micha z chrupami wciąż jest pełna - dosypuję, gotuję, wczoraj suchą karmę zapił litrem tłustego mleka. Nie wiem, kiedy on się wyrobi, żeby iść dalej do ludzi...skoro nawet kuzynkę rozśmiesza jego widok.

Posted

Trochę opóźnień związanych z remontem...
Rex ma się dobrze, bo nie ma innego wyjścia :)
Był wet, obejrzał, dał w doopkę za uchem zastrzyk i Rex przeżył to dramatyczne doświadczenie z rozdartym pyskiem. Zaczął płakać zaraz po zastrzyku :) Nie zauważył, że już po wszystkim :) A darł się dla zasady - on jest bardzo płaczliwy i trzeba go utulać.
Oczka nadal zaświerzbione - podobno świerzbowca ocznego najdłużej się leczy.
Tak poza tym....zbliża się grudzień i prosimy o nas nie zapominać w kwestiach finansowych...
Zamówiłam mu canviton na stawy, żeby zareagować jakoś na tę perspektywę dysplazji, którą u niego stwierdzono.
Saba wszystko właśnie wymiotła ze swojej posagowej puszki, więc pomyślałam, że Rex też mógłby zażywać takich minerałków.

Posted

karina1002 napisał(a):
Pamiętamy, pamiętamy :)
Przelewik bedzie - 100 zł.


:loveu: :multi: :loveu:
Dzięki Karinka!

Rano na spacerze porobiłam zdjęć.
Tak apropos - może ktoś wie, co się dzieje z onet pocztą? Ani się zalogować przez Outlook, ani ze strony - "trwa łączenie z serwrem"..?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...