Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aż mi się nie chce wierzyć...że mogłaby być jeszcze grubsza.
To kalectwo.
I ona ma lewy bok bardziej okrągły niż prawy - tak, jakby żebra były inaczej ułożone.
U nas strasznie wieje i pada. Rex z Misiem śpią razem w szopce na swoich posłankach:)
A ja chyba mam jakieś omamy słuchowe. Wciąż mi się wydaje, że słyszę piszczenie, szczekanie, wycie, drapanie w drzwi. Już tz zauważył, że wsłu****ę się w gwizdek od czajnika i myślę, czy Gaja nie piszczy w pracowni, albo Rex gdzieś pod drzwiami. Albo ostatnio w tv żałośnie zaszczekał pies w jakimś reportarzu, a ja jak automat poleciałam do swoich sprawdzić, czy wszystko ok.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czarodziejka napisał(a):

A ja chyba mam jakieś omamy słuchowe. Wciąż mi się wydaje, że słyszę piszczenie, szczekanie, wycie, drapanie w drzwi. Już tz zauważył, że wsłu****ę się w gwizdek od czajnika i myślę, czy Gaja nie piszczy w pracowni, albo Rex gdzieś pod drzwiami. Albo ostatnio w tv żałośnie zaszczekał pies w jakimś reportarzu, a ja jak automat poleciałam do swoich sprawdzić, czy wszystko ok.

Też to mam, nie martw się, ie jesteś odosobniona ;)

Posted

Spróbuj na luźnej smyczy. Jakoś trzeba będzie go nauczyć. To konieczność.
Nie może również tak skakać - trzeba go jednak karcić. I o gryzieniu nie może być mowy - Rex jest niepoprawny !!!!

Wciąż (niestety) prosimy o pomoc finansową !!!!!!!!
Rex zbiera na AFN z dopiskiem "Onek Rex z Łodzi"

Brakuje pieniędzy na leczenie Rexa !!!!

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
Spróbuj na luźnej smyczy. Jakoś trzeba będzie go nauczyć. To konieczność.
Nie może również tak skakać - trzeba go jednak karcić. I o gryzieniu nie może być mowy - Rex jest niepoprawny !!!!

Wciąż (niestety) prosimy o pomoc finansową !!!!!!!!
Rex zbiera na AFN z dopiskiem "Onek Rex z Łodzi"

Brakuje pieniędzy na leczenie Rexa !!!!


Karcę go, Przyjacielu Koni - a za rozdarte rękawy dostał w doopę i to smyczą Saby. Ale co to za smycz, pożal się boże - taka, jak sprzedajemy. Czyli nie boląca.
Sam fakt, że mu przyrżnęłam wprawił go w osłupienie. On jest bardzo pobudzony - coś mu się chce :razz: , a tu pola, łąki i 0 chętnej suki. Sublimuje więc swój popęd :roll: , a raczej popęd sam się sublimuje.
Rex chce być zauważony, chce się bawić, biegać, chociaż to nie jest dokładnie to, czego chce jego instynkt, Saba nadal go lekceważy i pomimo wieku i doświadczeniania wcale nie zamierza promieniować wyrozumiałością. Warczy, gryzie, marszczy się i doskakuje do Rexa :crazyeye: gdy gdzieś niechcący się chłopak zaczai.

Posted

Loozy...:cool1:
A jak byś traktowała faceta, który przy pierwszym spotkaniu toczy hektolitry śliny, obwą****e, narusza twoje swobody obywatelskie pchając nos gdzie nie należy i skacze na ciebie w celu natychmiastowego skonsumowania znajomości?:roll: :razz:
Rex jako facet jest spalony.
Pozostaje mu tylko miętolenie gumowej kaczuszki.;)

Posted

pytanie potraktuje jako retoryczne :evil_lol:
Trochę mnie uspokoiłas, juz myślalam, ze ona tak właściwie bez powodu i się niepokoiłam, ze te wszystkie wieści o niej były nieprawdziwe ...
Ale czy tak, czy tak, okazała się zelazną damą o zdecydowanym charakterze, co w świetle dotychczasowych opowieści i tak wydaje się sporym zaskoczeniem ....
Trzymaj się Czarodziejko, bo tyle łap dreptających za Tobą i domagających się uwagi moze przytłoczyć. A przecież jest jeszcze malutka Twoja, ktora tak samo tej uwagi potrzebuje ogromnie wiele :)
Ale w sumie- to ma naprawde fajnie- wychowywac się w tak zazwierzęconym domu:)

Posted

Córeczka jest psiarą, kociarą i koniarą. Sama tak chciałam, jak byłam mała, ale rodzice mieli inne zdanie. W domu był duży pies, kota nie dało rady, chociaż próbowałam, były papużki na gwiazdkę dla mamy ;), chomik na Dzień Matki, świnka morska na imieniny i tak cyklicznieKilka generacji się przewinęło :)
Moje dziecko wychowuje się bardzo naturalnie, bo ja jestem zwolenniczką życia w zgodzie z naturą. Pomaga mi w codziennych użerkach ze stadkiem i wie mniej więcej co czym może grozić. Razem też pochowałyśmy Frocię. Widzę, że zaczyna intuicyjnie wyczuwać nastroje zwierzaków. Dziś, kiedy przytulałam Sabę, córeczka zwróciła mi uwagę, że moja "kochana cycusia, psia córeczka" siedzi taka smutna i patrzy. Chodziło o Gaję. Wykochałyśmy ją bardzo i było dobrze
Bo teraz Gaja to moja "cycusia". Kiedy tylko kucnę, ona już się wtula j/w. Nie za bardzo jest w co, ale jej wystarczy

Rexio dziś bardzo pracowicie spędził dzionek. Zafundowałam mu zabawę z kijem i skoki przez rów. Niestety, sama musiałam posłużyć jako materiał poglądowy :cool1:
Bardzo grzecznie dziś warował pod drzwiami na dworze. Muszę jakoś zagospodarować przestrzeń. Kiedy Gajka jest na dworze, Rex musi być w sieni, bo franca lubi poszpanować i kiedy są razem ona go podpuszcza, żeby szedł z nią w pola, albo obszczekiwał rowerzystów na drodze, a na to nie mogę pozwolić, zwłaszcza, że posesja od frontu nie jest ogrodzona.
Gaja wraca - Rex out. Nie jest już taki cherlawy, jest zwinniejszy i szybszy. Na początku człapał przy nodze, a teraz gna przed siebie i patrzy, czemu ja się snuję jak mucha z tyłu. Podbiega i mnie trąca nochalem, albo łapie za rękę, żebym zagęszczczała ruchy. Dostaje za to w pysk, bo nie lubię, jak mnie się ciągnie za rękę. Potem już uważa i czai się pod innym kątem:lol: Gna w siną dal przed siebie, gdzieś tam zawraca, przybiega z wywieszonym jęzorem i znów gna. I tak kilka razy.
Dziś ze złości, że tak rozwodzę się nad Sabą i ją tylko wołam ( reszta depcze mi po piętach :roll: ) ostentacyjnie wywalił nosem gar z chrupami. Musiałam go utulić i pogadać, bo widzę po oczach, że jest zrozpaczony i zazdrosny. On jest naprawdę bardzo rozumny, tylko potrzebuje uwagi. Wciąż popiskuje, jak tylko widzi, że idą do mnie ine psy, albo zwracam się do nich, a nie do niego. Musimy nad tym popracować.
Jak?
Uwagi?
Sugestie?
Wskazówki?
Porady babuni?
Czekam.:roll:

Posted

Przed spacerkiem Saba z Rexem i córcią.



Zmierzyłam tłuściochę, ma 70 cm w najcieńszym miejscu, Rex ma 64, ale razem z siusiakiem, który zaburza wiarygodność pomiaru.



A tak sobie wędrujemy. Gaja akurat śpi zakopana w poduchy, bo cały dzień szlajała się z Miśkiem. Na zdjęcia nie dała się namówić.



A tu patrzą na Miśka, który coś tam sobie obszczekuje. Saba postawa bojowa ;-)



Saba obrabia patyk. Szkoda, że mam tylko kamerkę internetową, która nie chwyta ruchu...



Patyk cd.



A tu portrecik Rexa. Oczka trochę zaświerzbione, ale wracają do normy.



Brakuje jeszcze zdjęcia z Rexa tułowiem..jakoś nie chce się załadować, ale popróbuję.

Posted

Dziewczyny, Sabcia na pewno nie jest smukła, ale strasznie pulchna, grubasek? Nie przesadzacie? Tak, jak na nią patrze, to jedynie wokół karku jej się taki kołnierz zrobił, ale reszta psa ;) mi nie wydaje się bardzo grubaśna.

Posted

Loozerko - nie oszukuj się - mój wyglądał niedawno tak samo - Sabcia jest zapasiona, kwadratowa i wszystko, co Ci jeszcze do głowy przyjdzie !!!!!

Ale my już trzy miesiące się odchudzamy !!!! I nawet coś nam z tego wychodzi !!!! Widać już wcięcie jak się z boku patrzy !!!

A biedny Rex taki chuderlawy (ale nie przekarm Czarodziejko - ze względu na łapy nie powinien dużo przytyć) !!!!!

Posted

eeee tam, kobiecina po prostu trochę ma kształtów i miękkości, a Wy zaraz, ze zapasiona..;)Poza tym na 3 od odłu zdjęciu, na boczku widze wyrażnie, BARDZO wyrażnie odbicie 3 zeber :evil_lol:
Kurde, a tak bardziej serio- gdzie, no gdzie ona się tak spasła- na budowie owej śpiąc na betonie? w hotelu? A moze faktycznie wszamala we wrześniu 15 kg karmy i praktycznie nie chodzila, to przybralo jej się troche .

Posted

Wydaje mi się, Loozy, że to właściwy tok rozumowania. Jak się leży i je, to się wygląda - sama spróbuj ;)
Rex jest pięknym psem, ale wymaga jeszcze mnóstwo pracy. Jeżeli chodzi o karmienie, to, Przyjacielu Koni, on się nie da tak łatwo zatuczyć. Jest niesamowicie ruchliwy i wciąż głodny, bo wszystko spala. Dzień w dzień gotuję kilo czegoś - dziś ryż z mięsem i kość na dobranoc. Rano karma. Saba zjada powolutku i porcję normalną ;) powiedzmy. Maluchy jedzą jak maluchy, a Rexiątko dostaje największą porcję. I gnacik na dobranoc, żeby smutno nie było w szopce. On zje tyle, ile może, ale dużo dojada w ciągu dnia. Saba np woli raz a porządnie.
Dziś był bardzo grzeczny, tylko raz dałam klapsa w doopę za wycieranie łapy w moje wyprane spodnie. Spał w domku cały dzień zwinięty w kłębuszek. Wieczorem jest na dworze i waruje prz drzwiach.
Kochany pyszczek i jakie śliczne ma te oczka, czy ktoś to zauważył?
Przyjaciel Koni - co z Figo? Dobrze? Daj jego mordkę na swój avatar! Bardzo mnie interesuje, w jakim stopniu przypomina swoją panią :) ;)

Posted

Agusiu - Rex Ci bardzo dziękuje, a my razem z nim !!!!!

Nieważne jakie kwoty - wiadomo, że z niewielkich wpłat zawsze uzbiera się na jakąś potrzebną rzecz lub zabieg !!!!!
Oby każdy mógł wpłacić cokolwiek i już będzie dobrze !!!!
O co jak zwykle w imieniu Rexa prosimy !!!!

Oczki Rex ma piękne - jak to onek !!!!!
Ja uwielbiam psie oczy !!!!! I noski !!!!

Czarodziejko - z Figiem to jeszcze tak do końca nie wiemy. Trochę mamy poobserwować. Najważniejsze jednak, że to nie zerwanie więzadła, które daje podobne objawy.

Mordka Figa będzie, jak jedna paskudna Dziewczynka zechce mi pomóc !

Gorzej z bannerkiem (muszę już pozwolić odejść Antosiowi).
W wątku Antolka poprosiłam o pomoc w zrobieniu nowego bannerka, ale muszę poczekać, bo chyba Paula jeszcze nie przeczytała mojej prośby.

Posted

[quote name='przyjaciel_koni']

Mordka Figa będzie, jak jedna paskudna Dziewczynka zechce mi pomóc !



Ucałuj pięknie paskudną Dziewczynkę i powiedz jej, że zdjęcie jest absolutnie i bezwzględnie wymagalne.
Ja też ci mogę obrobić, tylko musisz mi je ponownie wysłać, bo gdzieś w poczcie przepadło :oops:

Aguś - wielkie dzięki za wsparcie Rexa!:loveu: :loveu: :loveu:

W przyszłym tygodniu mamy wizytę weta i zastrzyk, oraz diagnoza - co dalej, oraz jesteśmy umówieni na wszelkie badania profilowe, na które pieniążki przesłała Avii. Wyniki wkleję. Tymczasem obróżka zgodnie z zaleceniem zmieniona, a skórka na grzbiecie wygląda optymalnie :cool1:
Niepokoi mnie jeszcze łzawienie z oczu. Nie jakieś potoki łez, ale widzę, że ma wilgotne stróżki pod oczami i Saba też :roll:
Ktoś mnie łaskawie oświeci?
Wiem, że to normalne u psów, ale wolę dmuchać na zimne. Rex ma jeszcze obniżoną odporność i obawiam się infekcji. Śpi w ciepłym na kołdrze i moich starych moherowych (!) sweterkach. W dzień leży w domu, albo biega po dworze...normalnie, jak to pies. Może jednak coś znów załapał?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...