katya Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Aktualnie jestem w podobnej sytuacji, tyle że na 62m2...... Quote
Czarodziejka Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 katya napisał(a):Aktualnie jestem w podobnej sytuacji, tyle że na 62m2...... :evil_lol::evil_lol: :evil_lol: Nieźle...ale radzisz sobie?:roll: Rex służył dziś córeczce za manekin - miał wiązany krawat, szaliki (moje też :cool1: ), czapki na bakier i rękawiczki na wszystkich łapach. Nawet moje stringi dziecko próbowało mu wcisnąć, ale :mad: zauważyłam. Zważywszy, że córeczka ma 3 latka, a Rex jest olbrzymi, to wyglądało to komicznie :lol: On tak pokornie podawał jej łapę, kiedy mówiła "Rex daj łapę" i z taką obolał miną wdziewał te rękawiczki. Kochany misio :loveu: Potem, kiedy już oboje mieli dosyć zasnął zakopany w pluszowe maskotki z poduszką dla lalki pod łbem ubrany w rękawiczki, szalik i czapkę :loveu: Nic go nie ruszało, nawet utulanie dziecka, bo wymyśliła, że będą sobie razem na tej podłodze spać. Jest niesamowity. Quote
*Gajowa* Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Rex jest cudownym, mądrym psiakiem jak na prawdziwego ONka przystało. Quote
katya Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 On chyba był wychowany z dziećmi i doskonale sobie zdaje sprawę jak się wobec nich zachowywać. Cudo nie pies! Quote
Czarodziejka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Muszę napisać, że Rex nabrał wigoru! Robi rundy sprinterskie w tę i zpowrotem po kilka razy na spacerze :) Przy okazji przydeptuje Gajkę, która robi te rundy między jego łapami :) Wydaje mi się, że troszkę się wizualnie poprawił. Ociupinkę chyba przytył, na wygolonej dupce pojawiają się pierwsze zwiastuny sierści... Zmierzę go w talii, ale potem, bo teraz śpi zwinięty w kłębek i na dodatek puszcza niemiłosiernie cuchnące bąki... Quote
Czarodziejka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 W dodatku...Gaja mu myje te obolała miejsca. On się rozkłada, a ona zaczyna od uszu, potem wygryza gdzieś w boku, prycha, kicha i jedzie dalej. Cyrk na 4 łapach ! :) Quote
Czarodziejka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 No tak...:) Nieźle liczysz, Katya :) Quote
majafaja Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 fajnie sie czyta :) Czarodziejko dziekujemy za takie szczegolowe opisy :) Quote
przyjaciel_koni Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Czarodziejka chyba strasznie zajęta !!! Wcale mnie to nie dziwi - ma co robić z tym przychówkiem, a jeszcze pomaga wystawiając rzeczy w Akcji !!!! Rex nadal jak widać głodny, leczenie w toku - chyba nam trochę brakuje pieniędzy !!!! Bardzo będziemy wdzięczni za wpłaty dla Rexa !!!! Quote
Czarodziejka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Policzyłam, że w miesiącu Rex zje ok 20 kg suchej karmy Chappi na śniadanie i w trakcie dnia. Muszę zmieniać smaki co torba, bo wybrzydza i wypluwa np czerwone chrupy - chyba marchwkowe? Potem Gaja je roznosi i sobie miętoli w paszczy, a one są takie wielkie :) Kiedy namiękną robią się jeszcze większe. Myślę, że Rex je dużo, bo po prostu dobrze się czuje i nadrabia okres choroby i wegetacji. Poza tym ma dużo ruchu, bawi się z Gają szalejąc po łąkach. Myślę jednak, że to się ustabilizuje. Czasami mam już wyrzuty sumienia, że on wciąż taki głodny. Robię mu nawet kanapki, jak ma wyjątkowo boleściwy wyraz pyska. Gaja też robi smutne oczy, ale nie działają na mnie - jak się wygląda jak beczka do kiszenia ogórków, to żadna boleść nie pomoże. :):):) Rex wygląda optymistycznie, oby tylko ta dysplazja go nie przyszpiliła... Quote
Czarodziejka Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Tak spojrzałam na początek wątku...nie wydaje wam się, że w schronie on był tęższy? Może tak zbiedniał przez tę chorobę...? Quote
karina1002 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Eeee, nie przesadzaj, nie szukaj już choróbska (chociaż u naszego wyłapaliśmy nerki własnie dlatego, ze schudł, mimo że jadł dużo, biegał i w ogóle nie było widać że coś mu jest). Poobserwuj go jeszcze. Nowe miejsce, choroby, stres - to wszystko mogło spowodować, że trochę schudł. Poza tym tam siedział w miejscu a tu biega, ma zajęcie. Poczekaj jeszcze jakis czas. Jak będziesz dalej uważała, ze chudnie, to niestety trzeba będzie krew zbadać. K. Quote
Czarodziejka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 I tak go przebadam. Na wszelki wypadek, żeby mieć ogląd rzeczy. Muszę go tylko zabrać do lecznicy. Pieniądze na badania przesłała Avii. Natomiast Hania wysłała mi jego książeczkę zdrowia. Wynika z niej, że Rex ma 5 lat, został zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, dostał rónież szczepionkę o nazwie Canivac5/Bb, Na karteczce z pieczątką schroniska w Łodzi są wypisane leki: Linco - Spectin Metacem Asicin tab. Oridermyl Lactoderm Jeżeli w pisowni błąd, to moja wina. Po wczorajszej kolacji o dzisiejszej porannej gonitwie Rex nie miał ochoty na Chappi :) Czyli normalnieje? Quote
Czarodziejka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Właśnie pokornie wysłu****e koncertu na flet w wykonaniu mojego dziecka. Córeczka ma ubaw, bo on reaguje na dźwięki śmiesznie przechylając łep i wącha ten flet, a potem kicha:) Sama radość z niego. Quote
przyjaciel_koni Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Ostatnio tylko krótkie teksty mogę wrzucać. Tak krótko, to bardzo prosimy o wspomożenie Rexowych zasobów finansowych, bo są straszliwie skromne !!!!!! Zbyt skromne jak na psiaka, który wciąż wymaga opieki lekarza !!!!! Quote
Czarodziejka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 przyjaciel_koni napisał(a):Ostatnio tylko krótkie teksty mogę wrzucać. Tak krótko, to bardzo prosimy o wspomożenie Rexowych zasobów finansowych, bo są straszliwie skromne !!!!!! Zbyt skromne jak na psiaka, który wciąż wymaga opieki lekarza !!!!! Przyjaciel Koni jak zwykle wybitnie konkretnie ;) Quote
Czarodziejka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Rex nadal sypia z Misiem w jednym pomieszczeniu, ale chyba na osobnych posłankach (?) Jedzą wspólnie z jednego gara i myślę, że na chwilę obecną Miś może być spokojny o swój kuperek.;) Rex go już nie zaczepia. Quote
loozerka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Czarodziejko, na razie to Rex wymaga odżywienia, ale musisz uwazac, zeby przy dysplazji nie przesadzic z tym nabieraniem wagi. Takie psiaki nie mogą za dużo dzwigac na schorowanych stawach:) A Sabcia ma fajne towarzystwo, cieszę się, ze będzie w takim pełnym- psio-ludzko-kocio-dziecięcym stadku :) Tylko plizzzzz, napisz choć sloweczko :) Quote
Czarodziejka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Rex dostał gryza w kufę od Saby za obwąchiwanie i obrzydliwe wprost ślinienie się przy niej. Teraz pomyka za nią dyskretniej :) Misiek też udaje faceta, ale jego Saba wcale nie zauważa. Gaja została dziabnięta w kark za zbytnie przymilanie się i deptanie po Sabie. Poza tym Rex szczeka dyszkantem, a Sabcia basem. Quote
przyjaciel_koni Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Twoje podwórko zapełnia się Czarodziejko ! Nadal prosimy o wsparcie dalszego leczenia Rexa !!!!! Nie wystarczy pieniędzy !!!!! A lekarze jakoś tak nie chcą darmowo - sama nie wiem dlaczego !!!! Czarodziejko - Loozerka ma rację - u psów z dysplazją obciążanie stawów nie wskazane !!!!! Quote
loozerka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Czyżby Sabcia rozsiewała dyskretny urok kobiecości mimo braku tego i owego? Ta charyzma... :loveu: Ja tu uprzedzam, zeby nie przytuczyć Rexia, a to nasza podopieczna wymaga odciązenia :evil_lol: ? Naprawde jest przygruba, czy potęzna po prostu? A może nie tyle dobrze odżywiona, co przytuczona na chlebie? Quote
Czarodziejka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 loozerka napisał(a):Czyżby Sabcia rozsiewała dyskretny urok kobiecości mimo braku tego i owego? Ta charyzma... :loveu: Ja tu uprzedzam, zeby nie przytuczyć Rexia, a to nasza podopieczna wymaga odciązenia :evil_lol: ? Naprawde jest przygruba, czy potęzna po prostu? A może nie tyle dobrze odżywiona, co przytuczona na chlebie? Rexowi otyłość u mnie nie grozi - ma tyle ruchu, że wszystko spali. Saba natomiast jest strasznie obwisła....wisi jej podbrzusze i skóra przy szyi. Gai też podbrzuszek wisi, szczególnie tam, gdzie wygolone do sterylki. Może to kwestia przecięcia mięśni...? Rex pomimo chudości wygląda jakoś tak mężnie. A Saba, gdy wytaśtała się z samochodu...to moje pierwsze skojarzenie - czołg. Albo po prostu tak wygląda dobrze odżywiony pies, a ja mam skrzywienie adopcyjne :roll: Quote
loozerka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 ja tam się kompletnie nie znam, ale moze ona kiedyś byla jeszcze grubsza i ta skora przez to sie rozciągneła- jak u ludzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.