Jump to content
Dogomania

Pabianice - jamnik Nero znaleziony na ulicy JUŻ JEST W DS z Korunią i Killerkiem :)


Recommended Posts

Posted

no to... płaczemy razem...



Super kochane.. mądre oczka! Wiesz co Bernadko - ja wierzę! że kiedyś poznam Sarunię! ucałuję ten cudny pycholek!
a później... pójdziemy na długi.. długi wspaniały spacer! WSZYSCY!!!!! wszyscy którzy będą chcieli...
moją Kajcię do dzisiaj.. czuję.. do dzisiaj! a minęły... trzy lata.. i też wiem ,że ta żałoba?!... nie skończy się u mnie NIGDY!!!
po prostu ... czas .. uczy nas żyć z tą tęsknotą.. bólem.. rozpaczą...
NA ZAWSZE...

Posted

Teraz będzie 7 raz jak próbuje napisać posta....

Wiem jak to boli Berni-niestety czas nie leczy ran jak nam to obiecują....:shake:

Saruniu Ślicznotko-przytul tam za TM moje Jamniczki....tak tęsknię...

Posted

Celina12 napisał(a):
niestety czas nie leczy ran jak nam to obiecują....:shake:


Kiedyś przeczytałam cytat: "czas nie leczy ran, on przyzwyczaja nas do bólu" .

Posted

phase napisał(a):
Kiedyś przeczytałam cytat: "czas nie leczy ran, on przyzwyczaja nas do bólu" .

nie słyszałam tego ,ale to jest prawdziwe!... dobrze ,że jesteście ciotki... takie same .. podobne.. bo ja już parę razy usłyszałam ..
trzy.. cztery ... lata żałoby??? to nie jest normalne! lepiej idź , do psychologa!.. teraz już , nie rozmawiam! ...
ale jest dogo... jesteście Wy!
no jak można ,zapomnieć???????????????????????........................

Posted

[quote name='phase']Kiedyś przeczytałam cytat: "czas nie leczy ran, on przyzwyczaja nas do bólu" .

I dokładnie tak jest, to w takich sytuacjach i chwilach, kiedy właśnie nadchodzi jakaś bolesna rocznica czuje się najbardziej.....
Dlatego też napisałam w poście poświęconym Saruni:
[quote name='Sarunia-Niunia']
[FONT=comic sans ms][SIZE=4]Dziś jest tak samo źle i ciężko, choć czas sprawił, że przyzwyczailiśmy się do tego bólu,i potrafimy z tym żyć...[/FONT]
Bo jak wszystkie wiemy, życie musi płynąć i płynie dalej... ale kiedy nadchodzi taki szczególny czas, wszystko wraca i pęka gdzieś tam w środku, głęboko
i znowu zaczyna boleć, tak okrutnie i bezlitośnie... jakby na nowo....
I znów trzeba przez to przejść i... żyć dalej....
Ktoś kiedyś powiedział, że żałoba po Psim Przyjacielu jest cięższa do przejścia niż po człowieku... dlaczego?
Bo odejście bliskiej Osoby i rozpacz zrozumie każdy, utraty Psiego Przyjaciela większość niestety nie rozumie, bo... przecież to tylko pies...
I właśnie tak ważne jest to, że mamy tu siebie i możemy o tym mówić....
Nawet to, że teraz właśnie o tym piszę (i ryczę), pozwoli mi stanąć na nogi, i zabarać się do czegokolwiek, bo od kilku dni jest mi źle (choć staram się robić wszystko, żeby było dobrze), to jednak wciąż wraca wspomnienie Sarci i łzy same płyną....

Pamiętam, jak w czwartek 14-go, byłam w kuchni i przygotowywałam obiad i... (płakałam sobie cicho, bo to już było popołudnie i czas, kiedy 2 lata temu było wiadomo, że Saruni(*) już z nami nigdy nie będzie) i wtedy do kuchni weszła Korcia i tak patrzyła na mnie i wtedy pomyślałam sobie:
Boże, ile i co byłabym skłonna dać dwa lata temu, żeby zobaczyć taki widok, widok stojącej i patrzącej mi w oczy jamnisi... A wtedy moja Sarcia leżała już martwa...

Dziękuję Wam raz jeszcze, że jesteście, że rozumiecie, że wspieracie... DZIĘKUJĘ WAM!!!

Posted

To teraz kilka fotek:)... Najpierw "Amelkowo"...

Babciu, znowu robisz mi fotkę? Na dogo?


Fajne te grające kotki:)


Ale gorąco... uff...


O coś nowego... nosidełko (oczywiście z bazarku dogo)...


W sumie może być, bo blisko mamy:)

Posted

A teraz na ogrodzie z jamniorkami w roli głównej:)

Czyżby był tutaj jakiś...OBCY???


A tam, poleżę sobie chwilkę:)


O, Nercio przyszedł dać mi buzi:oops:....


Przed domem mamy swój tapczanik, żeby móc wygodnie pilnować domu... wszystkim trojgu:)


I Nercio - smakosz kawy:)

Posted

Amelusia to taka Laleczka Śliczna.....Mała MISS :loveu::loveu:....wystrojona.....

Korunia -opalasz się? Nercio to jak Pirat-On też tak stale całuję Dumiś...Slicznoty-OBIE-TRZY!!!!!

Posted

Jak Amelka urosła .:loveu:..czy widzicie jaka śliczna dziewczynka :loveu:.. koniecznie Bernadko , zawiąż czerwoną wstążeczkę.. żeby nie zauroczyć musowo!.. to jak powiedziała Isadora.?.. Śliczna Amelka jak laleczka :loveu:

Alez on ma zgrabną dupeczkę
>

zgadzam się w 100% :loveu:

Posted

Amelka coraz piękniejsza niedługo babcię z urodą prześcignie:eviltong:. Psiokocie towarzystwo jak zwykle dla mnie wymiatające - to niesamowite jest , żeby pies (jamnik!!!) z kotem przyjaźniował się:diabloti: A doopencja Nercia , mhmmmm no.... nie mam słów tak zgrabniutka:multi:

Posted

Witajcie Cioteczki:) Pamiętacie jeszcze Luneczkę, moją tymczasowiczkę?
No więc dzisiaj właśnie mija pół roku, od kiedy Lunia pojechała do swojego domku...
Dzwoniłam dzisiaj do Niej... Lunia nadal jest Aniołem, Psem bez wad... spokojna, zrównoważona.... IDEAŁ po prostu!!!
Mieszka we wspaniałym domu, ze wspaniałymi Ludźmi i jest bardzo przez Nich kochana!!!
I jeszcze jedno Wam powiem... dobermany zawsze mi się podobały, ale od kiedy miałam okazje obcować ze wspaniałą przedstawicielką dobków, pokochałam tę rasę....
prawie tak, jak jamnorki:).... zresztą zawsze mówiłam, że dobeczki to takie jamnisie, tylko na długich nogach:):):)

Zaraz po rozmowie z domkiem Luneczki dostałam Jej zdjęcia, ale coś mi si sp....ło i nie mogę ich wgrać, zatem wkleję zdjęcia Luni, które dostałam jakiś miesiąc temu.
Zobaczcie, jaka Ona piękna!!! Nawet nie wiecie, jak ogromnie Ją pokochałam...
Byla u mnie krótko, ale bardzo za Nią tęsknię, bardzo.... moja kochana Lunusia...

Lunia śpiewająca przed domkiem:)


I w swoim nowym domku:)






Prawda, że Lunia jest najpiękniejszą przedstawicielką rasy?
Tak sobie myślę, że chyba jednak kiedyś zamieszka u mnie taka jamniczka na długich łapkach....

Posted (edited)

Łojej....Cudna ,cudna,cuuudna! :iloveyou: na tym ostatnim zdjęciu... wygląda jakby się uśmiechała
to może....nie myśl?!... zrób to! :ylsuper: życie jest takie krótkie... taak mnie znowu , na myślenie... wzięło ale dobka... marzenie!
a właściwie?... to czemu nie ?;-)

Edited by anica
Posted

A kiedy zawitałby taki "jamniś" ?. :)
Śliczna jest Lunia. Jak ja uwielbiam takie wieści z domku, tyle dają w sercu szczęścia! Też mam jeden bardzo dobry kontakt z właścicielem pewnej Dorci w typie amstaffki, którą kiedyś opiekowałam się w schronisku. Coś cudownego wiedzieć, że pies nie mógł lepiej trafić. :)

Posted

Tak, Lunia jest CUDOWNA!!! Wciąż Ją kocham i tak już chyba zostanie...
Dzięki Niej pokochałam tę rasę, i teraz tak niewiele brakło, a w moim domu byłaby.... Nela... http://www.youtube.com/watch?v=iqupvmo55dY
Właściwie spóźniłam się o jeden dzień... ech...
Nela pojechała do domku w piątek 15 czerwca w południe, ja zadzwoniłam... w piątek wieczorem....
Ale poczekam...
Już miałam taką historię...w ub roku znalazłam czarnego jamniczka Gapcia w Pabianicach, czyli dokładnie tam, skąd jest Nercio...
na 1 i 2 stronie "mojego" tzn wątku Nercia jest nawet o tym mowa, i potem, po 10 miesiącach Neruś potrzebował pomocy, i.... jest u mnie...
Wtedy też spóźniłam się o dzień...
A to był czas żałoby po Saruni(*), czas kiedy czekaliśmy już na Korcię i pomyśleliśmy, że damy dom od razu dwóm jamniorkom...
Nie udało się wtedy, udało się po 10 miesiącach, to i teraz (mamy nadzieję) doczekamy się jakieś dobeczki, która będzie potrzebowała domu...
Phase, dobrze wiesz, jak zależy mi na domku dla Dikiego, gdyby On był dziewczynką....

Posted

ja też wierzę w przeznaczenie!...:saint1:
widocznie Nela , nie była... przeznaczona?!..
zobaczymy?... co los , przyniesie ?....przecież dla Saruni... będzie najwspanialsza , najbardziej kochana dobermanka świata :ghost_2:

Posted

[quote name='Isadora7']Ona nadal jest twoja, ma na zawsze miejsce w twoim sercu.
Głębokie :)
Lunia to naprawdę wyjątkowa sunia... gdzie tu bajki o agresji dobermanów???

Posted

Dziękuję Wam za odwiedzinki i dobre słowa:)
Ja wczoraj od wczesnego popołudnia miała problemy w wejściem na dogo:(...
Wieczorem, po różnych kombinacjach i pomocy ze strony - jak zwykle - niezawodnych i nieocenionych w każdej sytuacji Cioteczek, udało mi się zalogować 1 raz, a potem znowu lipa... Nie wiem, czy udami się jeszcze dzisiaj wejść na dogo, mam nadzieję, że tak i że to co działo się wczoraj minęło bezpowrotnie, ale gdyby mnie nie było tzn, że mam problemy z logowaniem... A tak swoją drogą muszę zawieźć kompa do przeinstalowania systemu (może tu tkwi problem?)....

Nawet teraz przy pisaniu tego krótkiego postu mnie wyrzuciło... Mam nadzieję, że uda mi się go w końcu wstawić?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...