Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Reksio ma około pół roku i imię zawdzięcza podobieństwu do pieska z kreskówki :) Został przygarnięty w grudniu przez panią, która jednak szybko doszła do wniosku, że szczeniak zastawiany sam na jakieś 14 godzin dziennie to nie jest najlepszy pomysł. Oddała pieska kuzynce, jednak w zeszłym tygodniu dowiedziała się od dziecka kuzynki, że psiak jest przywiązywany i bity. Konkretów nie znam, dzieciak sam w strachu, że mamusia się dowie o jego „donosie”. W każdym razie został odebrany i… nie wiadomo było, co z nim zrobić, bo owa pani dalej pracuje po kilkanaście godzin na dobę, a psiak jest dość żywiołowy, jak zresztą większość półrocznych szczeniąt ;) Chciała go wziąć moja znajoma, ale córka ma alergię… No i jak myślicie? No oczywiście wylądował u mnie… Podobno był odrobaczony i miał pierwsze szczepienia, jednak zostaje wścieklizna i kastracja, bez odjajczenia go raczej nie oddam, zwłaszcza, że już „gwałci” moją sunię ;)
Ktoś może chce szczeniaka? Dogaduje się z innymi psami i dziećmi, koty goni, ale nie wiem, w jakich celach…


  • Replies 214
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ooo,widzę,że Asia za mna przypędziła:lol:
Jakiej on jest wielkości,bo ze zdjęcia to tak trudno określić gabaryty...chyba ,że czegos nie doczytałam...

Posted

Atko,moja westka identycznie śpi z pluszakiem:lol:
Reksio jeszcze trochę urośnie pewnie...ale słodziak jest,ciężko odróżnić który to pluszak a ktory Reksio:lol:

Posted

ataK napisał(a):
Reksio ma około pół roku i imię zawdzięcza podobieństwu do pieska z kreskówki :) Został przygarnięty w grudniu przez panią, która jednak szybko doszła do wniosku, że szczeniak zastawiany sam na jakieś 14 godzin dziennie to nie jest najlepszy pomysł. Oddała pieska kuzynce, jednak w zeszłym tygodniu dowiedziała się od dziecka kuzynki, że psiak jest przywiązywany i bity. Konkretów nie znam, dzieciak sam w strachu, że mamusia się dowie o jego „donosie”. W każdym razie został odebrany i… nie wiadomo było, co z nim zrobić, bo owa pani dalej pracuje po kilkanaście godzin na dobę, a psiak jest dość żywiołowy, jak zresztą większość półrocznych szczeniąt ;) Chciała go wziąć moja znajoma, ale córka ma alergię… No i jak myślicie? No oczywiście wylądował u mnie… Podobno był odrobaczony i miał pierwsze szczepienia, jednak zostaje wścieklizna i kastracja, bez odjajczenia go raczej nie oddam, zwłaszcza, że już „gwałci” moją sunię ;)
Ktoś może chce szczeniaka? Dogaduje się z innymi psami i dziećmi, koty goni, ale nie wiem, w jakich celach…





Zarabisty jest ten psiak :)

Posted

No wiecie, on taki zarąbisty słodziak to na zdjęciu ;) Moje dziecię zdjęcia robiło głównie wtedy, kiedy spał, bo w innej sytuacji ciężko za nim nadążyć... Albo gania jak opętany, albo zaczepia którąś z moich suczynek, albo usiłuje wskoczyć na jakąś szafkę, taki bardziej rozrywkowy zwierz ;)

Posted

male jest piekne ,ale duzo rozrabia;) wiem z doswiadczenie po moich tymczasach :) ale co tam, patrzac w te cudne oczyske nawet pogryziona ładowarke sie wybaczy ;)

Posted

Ale Reksio ma dużo gości :) Chyba rzeczywiście coś z jrt ma... Mnie jeszcze ładowarki nie zjadł, za to udało mu się nauczyć mojego syna, że nie zostawia się na stole kubka z żurkiem - nie wiem, czy mu bardziej smakował żurek, czy kubek ;)

Posted

Zaglądam sobie do Reksia:lol:Monika musi zabrac sie za produkowanie ogłoszeń ,to i Reksiowi jakieś trzaśnie.
Atko a czy cos Ci potrzeba dla Twojego tymczaska uroczego??

Posted

Tak, Aniu, potrzeba - domku ;)
A tak poza tym, to jak wreszcie będę miała chwilę, może uda się jakiś bazarek, bo i jeść toto musi, i zaszczepić toto trzeba, i wykastrować... Na razie nie mam czasu na nic - co chwila jakiś festiwal, zbliżają się komunie i mam sporo książek do wydrukowania, moje dziecko ma egzaminy do bierzmowania, dużo by wymieniać... W domu wygląda, jakby huragan przeszedł, bo sprzątać też nie mam kiedy ;)

Posted

W sobotę wybrałam się z dziećmi na zakupy, nie było nas raptem 3 godziny. Relacja mojej rodzicielki - siedzę sobie na dole, oglądam telewizję, nagle słyszę ŁUP! Idę, patrzę, przewrócone krzesło... Idę z powrotem na dół, oglądam, znowu słyszę ŁUP! Idę, patrzę, cały pokój zasłany firanką łącznie z karniszem...
W niedzielę dla odmiany został na godzinę w pokoju syna, bo mieliśmy wizytę osoby, której żadne psy nie tolerują i cały czas się darły. W ciągu tejże godziny zeżarł dwa plastikowe kręgle i kredę.

Posted

Ewick, miło nam :)
Reksio ostatnio zjadł jedno opakowanie po jajkach, jedną gazetkę reklamową i jedną gumkę (taką do zmazywania). Zostawienie go samego w pomieszczeniu, w którym na wierzchu znajduje się cokolwiek jadalnego, jest absolutnie wykluczone, bez względu na wysokość. Szafek jeszcze nie otwiera...

Posted

Byłam dziś na festiwalu z dzieciakami, nie było nas w domu około 11 godzin. Moja matula mówi, że cały dzień spędziła na wyrywaniu Reksiowi z pyska różnych jadalnych i niejadalnych przedmiotów, w tym - ptasiego mleczka, plastikowego prosiaczka, koszulki mojej młodszej córki, pluszowego misia tejże... Dodam, że ptasie mleczko było w zamkniętym plecaku... Krzesła wyrwać mu się z pyska nie da, w rajstopach więc siadać już też się na nim nie da, chyba że chce się mieć dziury na tyłku ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...