ataK Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Reksio ma około pół roku i imię zawdzięcza podobieństwu do pieska z kreskówki :) Został przygarnięty w grudniu przez panią, która jednak szybko doszła do wniosku, że szczeniak zastawiany sam na jakieś 14 godzin dziennie to nie jest najlepszy pomysł. Oddała pieska kuzynce, jednak w zeszłym tygodniu dowiedziała się od dziecka kuzynki, że psiak jest przywiązywany i bity. Konkretów nie znam, dzieciak sam w strachu, że mamusia się dowie o jego „donosie”. W każdym razie został odebrany i… nie wiadomo było, co z nim zrobić, bo owa pani dalej pracuje po kilkanaście godzin na dobę, a psiak jest dość żywiołowy, jak zresztą większość półrocznych szczeniąt ;) Chciała go wziąć moja znajoma, ale córka ma alergię… No i jak myślicie? No oczywiście wylądował u mnie… Podobno był odrobaczony i miał pierwsze szczepienia, jednak zostaje wścieklizna i kastracja, bez odjajczenia go raczej nie oddam, zwłaszcza, że już „gwałci” moją sunię ;) Ktoś może chce szczeniaka? Dogaduje się z innymi psami i dziećmi, koty goni, ale nie wiem, w jakich celach… Quote
kaja69 Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Jestem:lol: A nie mówiłam:cool3: Szczenior sliczny,pół roku i już po przejściach...co w tych ludziach siedzi... Quote
toyota Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Cudo ! On jest w typie jack russell teriera, na pewno domki będą się bić o niego. Quote
kaja69 Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Ooo,widzę,że Asia za mna przypędziła:lol: Jakiej on jest wielkości,bo ze zdjęcia to tak trudno określić gabaryty...chyba ,że czegos nie doczytałam... Quote
ataK Posted April 24, 2011 Author Posted April 24, 2011 No to dla porównania - zdjęcie Reksia z pluszakiem i z tym samym pluszakiem dorosła westie :) Quote
kaja69 Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Atko,moja westka identycznie śpi z pluszakiem:lol: Reksio jeszcze trochę urośnie pewnie...ale słodziak jest,ciężko odróżnić który to pluszak a ktory Reksio:lol: Quote
tisane Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 ataK napisał(a):Reksio ma około pół roku i imię zawdzięcza podobieństwu do pieska z kreskówki :) Został przygarnięty w grudniu przez panią, która jednak szybko doszła do wniosku, że szczeniak zastawiany sam na jakieś 14 godzin dziennie to nie jest najlepszy pomysł. Oddała pieska kuzynce, jednak w zeszłym tygodniu dowiedziała się od dziecka kuzynki, że psiak jest przywiązywany i bity. Konkretów nie znam, dzieciak sam w strachu, że mamusia się dowie o jego „donosie”. W każdym razie został odebrany i… nie wiadomo było, co z nim zrobić, bo owa pani dalej pracuje po kilkanaście godzin na dobę, a psiak jest dość żywiołowy, jak zresztą większość półrocznych szczeniąt ;) Chciała go wziąć moja znajoma, ale córka ma alergię… No i jak myślicie? No oczywiście wylądował u mnie… Podobno był odrobaczony i miał pierwsze szczepienia, jednak zostaje wścieklizna i kastracja, bez odjajczenia go raczej nie oddam, zwłaszcza, że już „gwałci” moją sunię ;) Ktoś może chce szczeniaka? Dogaduje się z innymi psami i dziećmi, koty goni, ale nie wiem, w jakich celach… Zarabisty jest ten psiak :) Quote
ataK Posted April 25, 2011 Author Posted April 25, 2011 No wiecie, on taki zarąbisty słodziak to na zdjęciu ;) Moje dziecię zdjęcia robiło głównie wtedy, kiedy spał, bo w innej sytuacji ciężko za nim nadążyć... Albo gania jak opętany, albo zaczepia którąś z moich suczynek, albo usiłuje wskoczyć na jakąś szafkę, taki bardziej rozrywkowy zwierz ;) Quote
monis88 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 male jest piekne ,ale duzo rozrabia;) wiem z doswiadczenie po moich tymczasach :) ale co tam, patrzac w te cudne oczyske nawet pogryziona ładowarke sie wybaczy ;) Quote
toyota Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Mi się wydaje, że on jest bardzo w typie jack russell terier i charakterek też sie zgadza, bo to bardzo żywiołowe psy :): Quote
ataK Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 Ale Reksio ma dużo gości :) Chyba rzeczywiście coś z jrt ma... Mnie jeszcze ładowarki nie zjadł, za to udało mu się nauczyć mojego syna, że nie zostawia się na stole kubka z żurkiem - nie wiem, czy mu bardziej smakował żurek, czy kubek ;) Quote
kaja69 Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Zaglądam sobie do Reksia:lol:Monika musi zabrac sie za produkowanie ogłoszeń ,to i Reksiowi jakieś trzaśnie. Atko a czy cos Ci potrzeba dla Twojego tymczaska uroczego?? Quote
ataK Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 Tak, Aniu, potrzeba - domku ;) A tak poza tym, to jak wreszcie będę miała chwilę, może uda się jakiś bazarek, bo i jeść toto musi, i zaszczepić toto trzeba, i wykastrować... Na razie nie mam czasu na nic - co chwila jakiś festiwal, zbliżają się komunie i mam sporo książek do wydrukowania, moje dziecko ma egzaminy do bierzmowania, dużo by wymieniać... W domu wygląda, jakby huragan przeszedł, bo sprzątać też nie mam kiedy ;) Quote
ataK Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 W sobotę wybrałam się z dziećmi na zakupy, nie było nas raptem 3 godziny. Relacja mojej rodzicielki - siedzę sobie na dole, oglądam telewizję, nagle słyszę ŁUP! Idę, patrzę, przewrócone krzesło... Idę z powrotem na dół, oglądam, znowu słyszę ŁUP! Idę, patrzę, cały pokój zasłany firanką łącznie z karniszem... W niedzielę dla odmiany został na godzinę w pokoju syna, bo mieliśmy wizytę osoby, której żadne psy nie tolerują i cały czas się darły. W ciągu tejże godziny zeżarł dwa plastikowe kręgle i kredę. Quote
ataK Posted May 3, 2011 Author Posted May 3, 2011 Nooo... Niech go ktoś weźmie... To znaczy, wcale taki zły nie jest, szczególnie, kiedy śpi... Quote
ataK Posted May 4, 2011 Author Posted May 4, 2011 Ewick, miło nam :) Reksio ostatnio zjadł jedno opakowanie po jajkach, jedną gazetkę reklamową i jedną gumkę (taką do zmazywania). Zostawienie go samego w pomieszczeniu, w którym na wierzchu znajduje się cokolwiek jadalnego, jest absolutnie wykluczone, bez względu na wysokość. Szafek jeszcze nie otwiera... Quote
kaja69 Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Szkoda tej gumki :razz:...gazetke reklamowa przyniosą,ale gumki szkoda... Quote
ataK Posted May 5, 2011 Author Posted May 5, 2011 Byłam dziś na festiwalu z dzieciakami, nie było nas w domu około 11 godzin. Moja matula mówi, że cały dzień spędziła na wyrywaniu Reksiowi z pyska różnych jadalnych i niejadalnych przedmiotów, w tym - ptasiego mleczka, plastikowego prosiaczka, koszulki mojej młodszej córki, pluszowego misia tejże... Dodam, że ptasie mleczko było w zamkniętym plecaku... Krzesła wyrwać mu się z pyska nie da, w rajstopach więc siadać już też się na nim nie da, chyba że chce się mieć dziury na tyłku ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.