fona Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Juz wiem o jakie mycie oczu chodzi... Przeczytalam wlasnie Miśkową opowieść... Quote
Zosia4 Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Opowieść Wigilijna - jak się sami domyślacie - jest bardziej wytworem moim niż "pieskim". No cóż - mam nadzieję, że chcial mi to powiedzieć. A teraz konkrety - Misiek wychodzi sam na dwór (na pole - po krakowsku). Chyba już poczul, że to jego teren, bo wychodzi sam - jak mu tylko otworzę drzwi. Chodzi sobie wzdluż plotu - jak niegdyś Lisek. Chodzi sobie, chodzi i najnormalniej w świecie stróżuje. Tu sobie posika - tam sobie posika, poszczeka na niewidzialnego wroga i wraca do domku jak już tak wszystko poobsikuje i poobszczekuje. Myślę, że jest szczęśliwy. Quote
brazowa1 Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 wspaniale! Juz sie czuje odpowiedzialny,pewny siebie na swoim. Mysle,ze tak chodzil cale zycie po targowisku,poszczekiwał,oblewał :) Tylko,ze teraz wraca z obchodu pod pierzynke,do pańci. jak ja lubie ten watek :) Quote
Zosia4 Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Oj tak - wraca pod pierzynkę. No - ale cóż - to w końcu pralka pierze a nie pani :evil_lol: . Quote
Wiedźma Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Szczęścia gigantycznego jak Misiek x 1 000 000 (albo jeszcze więcej), samych dobrych dni w nowym roku, wielu życzliwych i dobrych ludzi wokół - na co dzień i od święta! Quote
Zosia4 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Wszystkiego naj - w Nowym Roku - życzą Misiek z Zosią. Quote
Jo37 Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Wspaniale się czyta o Was . Wszystkiego dobrego w Nowym Roku . Quote
Igusia Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 A ja tak po cichu: Kiedy cioteczka wstawi fotecki?:eviltong: (przepraszam, co złego to nie ja) Quote
AnkaG Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Wszystkiego najlepszego Zosiu i Misiu w nowym roku !!! A u nas wariatkowo. Czwarta sznaucerka w domu - zabrana 31.12. ze schronu i jamniczka Bunia na tymczasie u moich rodziców od 27.12. :huh: Quote
akucha Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Zosiu, Misiu, stęsknilismy się za Wami!!! Quote
Neris Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Właśnie... zamilkli, Misiek nie szczeka, Zosia nie pisze, zdjeć nie dają... Quote
anula1959 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Neris napisał(a):Właśnie... zamilkli, Misiek nie szczeka, Zosia nie pisze, zdjeć nie dają... No właśnie........... co tak zacichli aaaaaa? Quote
Zosia4 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 No fakt - zacichli. Ale żyjemy, żyjemy. Jesteśmy na nudnym etapie pelnego zgrania się. Biegnie dzień za dniem, Zosia dużo pracuje, a Misiek z utęsknieniem wypatruje powrotu Zosi z pracy (to chyba jasne, że czeka na Zosię w Zosi pościeli). Jutro wolny dzień więc porobimy trochę nowych zdjęć w ogrodzie, bo Michu wylegujący się w lóżeczku już jest Wam znany. Ostatnimi czasy wyjścia na dwór są że tak powiem sanitarne, bo tak wieje i leje, że Michu tylko zalatwi co trzeba i myk do domku. Ale stosunki z kotem bez zmian :-( . Quote
anula1959 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Biedny kiciuś :placz: No ale tak to już jest, czasem żyją z sobą w zgodzie a czasem.................jak psem i kotem :razz: Quote
brazowa1 Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Czekamy na fotki! o ile uda sie Micha na spacer wyrzucic :) Quote
Neris Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Zosiu, przyznaj się, oczy mu do zdjęcia podmalowałaś! Ależ on piękny jest... Quote
GoniaP Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Piękny, stateczny, szczęśliwy, kolosalnie wielki Miś :loveu: Quote
akucha Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 No piękny chłop z niego!!! Czarny się zrobił, ale mina mu się nie zmieniła... dobrota taka :lol: Tylko dlaczego nie chce kotu odpuscić??? Zazdrosny, czy co... Quote
Zosia4 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Dobrota - to najwłaściwsze określenie chyba. Minka chyba z natury taka, chociaż uśmiech też potrafi pokazać. A z kotkiem - no cóż - jest jak jest. Kot jest pacyfikowany i tyle. Dzisiaj też byla akcja. Misiek usilowal przestawić kanapę w poszukiwaniu kicka, a kicek przyglądal się temu siedząc na parapecie :diabloti:. Kierunek Michu mial dobry, tylko poziomy mu się pomylily. (Dzisiaj zaobserwowalam kwitnącego nagietka w ogrodzie :crazyeye: ). Quote
Zosia4 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 A u mnie kalina wonna wypuścila mlode listki. Co to dalej będzie - wszyscy zdezorientowani ......... Aha, dzisiaj też Michu mial spotkanie z innym samcem. Kolega do mnie przyszedl "ze psem". Wzięliśmy "oba" na smycze i tak wyszlam z Miśkiem przed dom. Chwila mierzenia się wzrokiem, tamten caly się nasrożyl i zaatakowal (na tej smyczy rzecz jasna). No to Michu z gulgotem też na niego skoczyl (też na smyczy). No i tak jak szybko wyszliśmy przed dom - tak szybko się schowaliśmy. Nie chcialam więcej robić eksperymentów, bo i po co. Michu byl na swoim, a tamten nie mial żadnych szans. A i ja nie bylam pewna czy zdolam go utrzymać, bo na poważnie mialam okazję przekonać się o jego niezwyklej sile. Ludzieee - to mocarny pies, tak mocarny, że "wszystkie mocarze" się chowają przy nim. Quote
akucha Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 No baaaa.... Misiu, to lew, mocarz, gigantyczny obrońca swojej Pani!!! On tylko pychol ma taki niewinny :lol: U nas tez drzewa puściły pąki, ąasiad mówi, że jak przyjdzie mróz, to one zginą :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.