Zosia4 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 I taki też jest - musicie mi po prostu uwierzyć na słowo. Quote
Kasia25 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 No, nie wiem Zosiu czy uwierzymy, my z takich co to jak nie zobaczą to nie uwierzą:evil_lol: Foty chcemy!:diabloti: Quote
Zosia4 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Foty chcecie - i ja też chcę foty. Chcemy wszyscy razem foty !!!!!!!!!!!! A - że Zosia ma dziś "kociokwik" - to już raczej nikogo nie obchodzi :mad: . Kociokwiku nie mylić z kocim kwikiem, z psim kwikiem, z kwikiem jaki tam sobie jeszcze ktoś wymyśli, a przede wszystkim nie mylić ze zwykłym kacem (jak to kiedyś niektórzy nazywali). To jest z miejska nazywane migreną - a z wiejska, że po prostu "łeb mnie na@@@@@@@". Idę spać - odezwę się wieczorkiem - i mam, nadzieję, że ten "na@@@@@@@@jący łeb" mi wykropkowało. Quote
kaerjot Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Zosia4 napisał(a): A - że Zosia ma dziś "kociokwik" - to już raczej nikogo nie obchodzi :mad: . Skąd wiedziałaś :diabloti: A, przy okazji, nie wykropkowalo :diabloti: Quote
Kasia25 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Mam nadzieje, że przeszedł ból:p Nadzieja matką głupich i naiwnych, niestety........... kropek brak, a czemu?:hmmmm: Quote
Zosia4 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Ból po tabletce znanej firmy farmaceutycznej i po drzemce przeszedł. A i już wykropkowane, a raczej wymaupowane (samam tego dokonała). Ale jaki wstyd - jak tego bez wykropkowania przeczytałam. Co jest - cenzura zaspała czy co ?????????? Naprawdę mi wstyd :oops: - ale tak bolało, że inaczej tego nie szło nazwać - wybaczcie. Quote
Pitty Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Ja tam lubie sie czasami "powyrazac".A uzyte w odpowiednim miejscu brzmi awangardowo...:p Quote
Zosia4 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 No właśnie Pitty - dzięki Ci za poczucie humoru. A pojęcie "awangardowo" jest modne wśród młodzieży. Czyżbyś wśród takowej się obracała ? Chociaż Ty masz raczej do czynienia z młodzieżą inna niż polska. A "powyrażać" się to chyba nikomu nie jest obce - tylko moje jakoś tak niezamierzenie wyszło na forum w całej krasie. Zazwyczaj jest to raczej spontaniczne i mruczane przeze mnie pod nosem - ale w trudnych chwilach rzeczywiście pomaga :eviltong: . Quote
akucha Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Zosiu, ja widzę to tak: Ty masz kurka wodna jakieś specjalne przywileje!!! Tej Zosi, to nawet powyrażać się wolno, a my się musimy hamować :cool3: A czasem aż zęby bolą,tak by się chciało rzucić "dobrym słowem"... Quote
Zosia4 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Akucha - a dentysty u Was "niet" ? :evil_lol: Quote
akucha Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Nawet za ścianą mam :diabloti: Ale wolę sobie pod nosem łacinę poćwiczyć :diabloti: Quote
Zosia4 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Mam nadzieję, że nie prowadzi tam za tą ścianą prywatnej praktyki - a co za tym idzie - nie słyszysz "cudownych" odgłosów borowania, a w ślad za nimi - wrzasków i jęków. Wrzasków zresztą głównie męskich - bo ja np. nigdy nie wrzeszczałam (co prawda raz uciekłam z fotela - ale doprawdy nie wrzeszczałam). Quote
akucha Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Prowadzi :cool3: Ale popegerowski naród jakiś wytrzymały, nie drą się... Może mają obniżony próg odczuwania bólu, podobnie jak wrażliwości... zresztą, oni wiecznie znieczuleni chodzą. Quote
Pitty Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Zosia4 napisał(a):No właśnie Pitty - dzięki Ci za poczucie humoru. A pojęcie "awangardowo" jest modne wśród młodzieży. Czyżbyś wśród takowej się obracała ? Chociaż Ty masz raczej do czynienia z młodzieżą inna niż polska. A "powyrażać" się to chyba nikomu nie jest obce - tylko moje jakoś tak niezamierzenie wyszło na forum w całej krasie. Zazwyczaj jest to raczej spontaniczne i mruczane przeze mnie pod nosem - ale w trudnych chwilach rzeczywiście pomaga :eviltong: . Juz do mlodziezy niestety nie naleze...Pare dni temu 27 mi "stuknelo".A kupujac bilet na pociag dowiedzialam sie , ze juz mi znizka "Junior" nie przysluguje:lol: , bo ona tylko do 26 roku jest.Nawet nie wiedzialam , ze taka mam.:oops: :lol: Znajomych mam tu niestety bardzo malo. Quote
Zosia4 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Pitty - jesteś o rok młodsza od mojego syna. Jeja - to Ty jesteś jeszcze dziecko. To dzisiejsze dzieci mają też tak wielkie serca ?????? Za chwilę zdjęcia Miśka na śniegu. Quote
Pitty Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Zosia4 napisał(a):Pitty - jesteś o rok młodsza od mojego syna. Jeja - to Ty jesteś jeszcze dziecko. To dzisiejsze dzieci mają też tak wielkie serca ?????? Za chwilę zdjęcia Miśka na śniegu. Wiesz Zosiu , czesciej mam wrazenie , ze ludzie patrza na mnie (w ogole takich jak my tutaj na dogo) jak na jakiegos swira(Swiry) -New Age , a nie na jakies tam wielkie serce...:evil_lol: :shake: :evil_lol: Quote
Zosia4 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Słuchajcie - no jednak śniegowego brykusia nie uwieczniłam, bo jak zaczął brykać to zobaczyłam w aparacie komunikat że bateria słaba. Zawsze coś stoi na przeszkodzie. Mam nadzieję, że miłośników Miśka te dwa zdjęcia i tak zadowolą. Quote
masienka Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 nie zadowola... oj niestety nie zadowola...:( mimo, ze Michu dostojny jak zwykle ;) Quote
Zosia4 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Pitty napisał(a):Wiesz Zosiu , czesciej mam wrazenie , ze ludzie patrza na mnie (w ogole takich jak my tutaj na dogo) jak na jakiegos swira(Swiry) -New Age , a nie na jakies tam wielkie serce...:evil_lol: :shake: :evil_lol: Wiesz Pitty - świr czy nie świr ale nam z tym chyba dobrze. Lepszy taki świr niż inny. Mój syn też z lekkim przerażaniem dowiaduje się (z internetu), że mam kolejnego psa na stanie ale akceptuje te moje poczynania. Jest daleko od domu i rzadko tutaj wpada ale każdy nowy zwierz w domu jest przez niego wycałowany i wymiziany. O tak "wymiziany" - ten termin też sobie przyswoił z dogo, bo nas regularnie czyta (a korzystając z okazji - pozdrowienia dla mojego synka :bye: ) Quote
Zosia4 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 [quote name='masienka']nie zadowola... oj niestety nie zadowola...:( mimo, ze Michu dostojny jak zwykle ;) Masieńka - co Ty mi tutaj wypisujesz ? Chcesz żebym czatowała na niego przez cały dzień z pełną baterią w aparacie ?? To jest wykonalne tylko wtedy kiedy mam wolne - a wolne mam w tzw. międzyczasie czyli między 1.00 a 2.00 w nocy :evil_lol: . Quote
Pitty Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Piekne zdjecia.Lubie widok osniezonych drzew.Nawet nie wiedzialam , ze taki snieg w Polsce. Quote
Zosia4 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Snieg jest z dzisiejszej nocy - "przyjechał" do nas nieoczekiwanie. Wstałam rano i się przeraziłam. Wszak dzisiaj czwartek i u mnie na wsi czwartek jest dniem śmieciowym, czyli wywożą śmieci. U mnie kubeł śmieciowy jest koło domu czyli czekało mnie targanie go poza bramę kaaaawał drogi (na pierwszym zdjęciu widać, że kubeł stoi już za bramą). Tak więc ciągnęłam go po tym dziewiczym śniegu i "wyrażałam się" pod nosem (bez wykropkowania :diabloti: ) Mało tego : dzisiaj też miałam wywożenie szamba - tak, tak, u mnie zabita wiocha i szambo to jest standard. Wywożenie zawartości szamba to jest zawsze masę hałasu. Wyszłam żeby zapłacić panu wywożącemu a Misiek wymsknął się za mną. Pan się uśmiechnął na widok pieniędzy ale struchlał (było to widać :evil_lol: ) na widok Miśka. No to ja zrobiłam pokazówkę : pozwoliłam Miśkowi obwąchać struchlałego pana i mówię "pies - do mnie". Jak myślicie - co dalej było ??????????? Quote
Pitty Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Boje sie spekulowac.........:evil_lol: Pan oddal pieniadze i uciekl , a za nim tlumany sniegu ?! Quote
Zosia4 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 E tam - Misiek mnie "olał" - zjadł pana, zjadł cały "szambowóz" i dopiero przyszedł do mnie. Teraz muszę "rozpruć" Miśka żeby odzyskać tę "stówkę" :evil_lol: . Quote
Zosia4 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Och - napiszę prawdę (jakiś dzisiaj niestosowny humor się mnie trzyma). Otóż zanim jeszcze wypowiedziałam słowa: "pies - do mnie" to Misiek spojrzał na mnie i wzrokiem spytał czy może obwąchać pana. Skinęłam głową i Misiek po swojemu - czyli spokojnie i dostojnie go powąchał. Po tych moich cytowanych słowach pies podszedł do mnie i użył tego swojego sławetnego HAU - co należało odczytać mniej więcej tak: "pan jest w porządku i krzywdy ci nie zrobi". Pan oniemiał i stwierdził, że co jak co ale "pani to ma podejście do dużych facetów". No a w końcu od czego są małe kobitki o pojemnym sercu :evil_lol: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.