Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A wiesz, nauczył mnie tego taki pijaczek, który pomaga wnosić skrzynki w sklepie warzywnym :evil_lol: Kupowałam kapustę na gołąbki i on mi podał swój przepis. Srawdziłam i tak zostalo. Kapucha jest wtedy smaczniejsza i szybciej mięknie.

U nas też sniegu nie ma, straszne mgły...

Posted

Zosiu, nie martw się tymi porannymi wymiotami na żółto - to jest nadmiar soku żołądkowego wyrzucany na czczo. U psów to się zdarza. Moja Vega to miewała kiedyś dość często, teraz rzadziej, Tina też to ma. Czytałam o tym w mądrej książce, pytałam też weta, to nic niepokojącego. Te wymioty gęstą śliną mogą mieć też zabarwienie białe, ale najczęściej są właśnie zółte. Oczywiście obserwuj Micha, gdyby się to nasiliło lub dołączyło do tego coś jeszcze niepokojącego, to trzeba poradzić się weta.

Posted

Pitty, podaj tę wersję gołąbków, bo ja jestem wege. Nie wiem tylko czy będzie mi się chciało coś dla siebie upichcić, ale może będę miała kiedyś czas i natchnienie.

Posted

Dzięki Isabel. U Miśka zdarzyło się to po raz pierwszy, tzn. pierwszy raz na żółto.

A u mnie numer z gołąbkami wege nie przejdzie. Mięcho to mięcho i tyle.

Posted

No i co tam tak te nasze ciotki "zaniemrawiły" się ?
Miał być przepis na gołąbki Pitty i co ? Jak nie ma tak nie ma :placz: .

A u nas to jest tak: Misiek spał wczoraj przy łóżku na podłodze. Nie pozwoliłam mu wejść do łóżka, bo jeszcze było wilgotne po jego ekscesach - ja spałam na suchej połowie, a Misiek karnie i bez protestów spał na kocyku przy łóżku.
Co prawda w nocy próbował cichcem wejść ale ja przez sen mamrotałam, że NIE WOLNO - i wyobraźcie sobie, że jak nie wolno to nie wolno - i nie wszedł.

Zobaczymy jak będzie dzisiejszej nocy, bo łóżeczko wyprane, suchutkie, zaopatrzone w pachnącą pościel. Jak myślicie - wpuścić go ?

Aha - znów dziś miałam "tydzień dobroci dla zwierząt" i troszkę poskubałam Micholca. Ja nie wiem, że też z niego ciągle wyłazi i wyłazi :cool3: .
Czy to jest możliwe, że doskubię go tak na amen ?

Posted

"Usłuchany" Misio - anioł nie pies!!!!! :loveu: Każde Zosi słowo jest dla niego rozkazem, rycerski on ci jest; damom się nie narzuca!

Zosiu, wpuść go ;)... w nagrodę, on tak już do łóżeczka przywykł...

Myślę, że nie wyskubiesz go na amen. Skubanie, to dla Miśka taka pieszczota, że on dla niej odrośnie w jedną noc!!!!

Posted

Moja córka też jest wege, więc robię jej różne takie, z czego najbardziej lubi gołąbki, można też tego farszu użyc na kotlety: szklankę kaszy gryczanej trzeba ugotować w 2 szklankach wody z dodatkiem kosteczki bulionu grzybowego (kaszę wrzucamy na wrzątek, jak wchłonie wodę to na godzinę pod kołderkę). W tym czasie szklimy dużą cebulę, przeciskamy przez praskę lub rozdrabniamy widelcem kawał białego sera (taki około 40 dag). Wszystkie składniki trzeba połączyć, jeśli to mają byc kotlety, to dodać jajko, przyprawić solą i pieprzem. Zawinąć w liście kapusty, dusić krótko, tylko tyle, żeby kapusta zmiękła.
Zamiast sera można dać podduszoną kwaśną kapustę i ugotowane posiekane suszone grzyby.
Jakby co, to służę sprawdzonymi przepisami na przeróżne dania wege.

Posted

[quote=akucha;3411241 Skubanie, to dla Miśka taka pieszczota, że on dla niej odrośnie w jedną noc!!!!

No tak, zaczynam w to wierzyć chyba, bo ile byś nie skubał - to zawsze jest co. Czary jakie czy co ?

A oto relacja z naszego dzisiejszego dnia: Misiek ciągle przy mnie, a ja ciągle przy garach, przy pralce, przy lustrze (tak, tak - o siebie też trzeba zadbać - jestem nieustająco piękna), przy komputerze, przy dogo i przy wielu innych tym podobnie przyziemnych sprawach

A jutro wybieram się po zakup misek do jedzenia i do picia na podwyższeniach stosownych dla psa o wys 73 cm w kłębie (zmierzyłam ponownie i ponownie tyle Misiek ma).

Od mniej więcej miesiąca zastosowałam konstrukcję miski na wiaderku (zasugerowaną przez jedną z ciotek tu na wątku) i chyba się to sprawdza, że duży pies podczas jedzenia z michy na podwyższeniu nie łyka powietrza, bo tak jakoś chyba przestało mu grać "w kichach" po jedzeniu i nie ma już bezpośrednio po nim odruchów wymiotnych.

A może jakieś sugestie odnośnie zakupu misek na podwyższeniu ?

Posted

Miski, przepisy... zrobiło sie gastronomicznie :evil_lol: Coś mi w trzewiach burczy...

Ja o miskach na podwyższeniu nic, a nic... Mam same, nisko zawieszone, kurduple na stanie :roll:

Posted

[quote name='Zosia4']A może jakieś sugestie odnośnie zakupu misek na podwyższeniu ?


Ponawiam - a konkretnie jakie wysokie. Bo wiecie - oni mi wcisną wszystko (im ktoś ma lepszy bajer tym droższe wciśnie - tak to już jest).
A ja - zastraszona i biedna wezmę wszystko co mi każą ;) .

No nie - oczywiście będę drążyć temat i walczyć jak lwica o najkorzystniejszy zakup. Ale proszę doświadczonych w tym temacie o jakieś podpowiedzi. W końcu chodzi tu o dobro mojego olbrzyma.

A Misiek oczywiście leży już cały i zadowolony w świeżutkim i pachnącym łóżeczku

Posted

akucha napisał(a):
Ja o miskach na podwyższeniu nic, a nic... Mam same, nisko zawieszone, kurduple na stanie :roll:


Akucha - Tobie wybaczam znając Twój aktualny inwentaarz żywy - ale innym NIE !!!!!!!

No i nieustająco proszę właścicieli wielkopsów o rady ( dobre a nie złe ;) ).

Posted

No bo każdy pies lub piesowa są różne: Grita odmówiła posiłków i picia ze stojaka na miski, po prostu się przeraziła. Ma być na podłodze i już! Zważywszy, że taki stojaczek kosztuje stówkę, to tę stówkę nieodwołalnie straciłam - leży sobie w garażu i nie chce się zamienić na talon do fryzjera.

Posted

Michu!!!! Jak ja się cieszę, żeś tam wlazł :multi: :multi: :multi:
Zosiu, wdzięcznam jest :lol:

:PROXY5: A może nogi stołowe podpiłowac stosownie do wzrostu wielkopsa i razem sobie jadać...

Posted

akucha napisał(a):

:PROXY5: A może nogi stołowe podpiłowac stosownie do wzrostu wielkopsa i razem sobie jadać...


No to jest chyba niezły pomysł - a jaki tani. Byłby jedynie problem z tym, że ja lubię zaglądać do cudego talerza i dziabnąć coś z niego widelcem.
Misiek chyba by to jakoś zniósł ale ja nie wiem jakby on zechciał się poczęstować moim żarełkiem to chybaby mi już nic nie zostało.

Fajne pomysły masz Akucha. Jakby to tak przenieść na Twój grunt - to musiałabyś jadać leżąc na podłodze :evil_lol: .

Ot - problemy szczęśliwych właścicieli czworonogów.

A jednak jeść trzeba (zwłaszcza w moim przypadku, bo ju chybam lżejsza od Miśka).

Posted

[quote name='Zosia4']
Fajne pomysły masz Akucha. Jakby to tak przenieść na Twój grunt - to musiałabyś jadać leżąc na podłodze :evil_lol: .


Moje siedzą na fotelach i kanapie... potrafią jeść z widelca :oops: :scared:

[SIZE="1"]Że ja to napisałam...

Posted

myszsza napisał(a):
Moja córka też jest wege, więc robię jej różne takie, z czego najbardziej lubi gołąbki, można też tego farszu użyc na kotlety: szklankę kaszy gryczanej trzeba ugotować w 2 szklankach wody z dodatkiem kosteczki bulionu grzybowego (kaszę wrzucamy na wrzątek, jak wchłonie wodę to na godzinę pod kołderkę). W tym czasie szklimy dużą cebulę, przeciskamy przez praskę lub rozdrabniamy widelcem kawał białego sera (taki około 40 dag). Wszystkie składniki trzeba połączyć, jeśli to mają byc kotlety, to dodać jajko, przyprawić solą i pieprzem. Zawinąć w liście kapusty, dusić krótko, tylko tyle, żeby kapusta zmiękła.
Zamiast sera można dać podduszoną kwaśną kapustę i ugotowane posiekane suszone grzyby.
Jakby co, to służę sprawdzonymi przepisami na przeróżne dania wege.


Robie bardzo podobnie,tylko ryz biore zamiast kaszy i cebule szkle razem z drobno pokrojonymi pieczarkami.Jajko , bulka tarta , uformowac i zawijac.
Z serem jeszcze , nie probowalam.Ciekawa jestem-zrobie tak nastepnym razem.Ten sam farsz nadaje sie tez doskonale do nadziewania papryki.
Kuchnia wegetarianska jest naprawde bardzo dobra i roznorodna.

Posted

[quote name='akucha']Moje siedzą na fotelach i kanapie... potrafią jeść z widelca :oops: :scared:

Że ja to napisałam...

Moja Chania tez potrafi jesc z widelca ( nie uczylam jej tego).Ale jak elegancko!Tak delikatnie chwyta zabkami kawalek i zdejmuje z widelca.To trzeba zobaczyc:lol:

Posted

[quote name='akucha']Moje siedzą na fotelach i kanapie... potrafią jeść z widelca :oops: :scared:

Że ja to napisałam...

No że teś Ty to napisała :diabloti: . Toż to chyba każdy robi oprócz mnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...