Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zosiu, zawsze, gdy będziesz cierpiała na bezsenność - PISZ!!!! Twoje rozważania są budujące, tyle w nich ciepła, zrozumienia.

Dzisiaj wstawiłam do tekstu na Allegro Twoją wypowiedź o Lisku, podpisałam Zosia4 - dogomania.pl. Mam nadzieję, że nie weźmiesz mi tego za złe, może kolejny stary pies znajdzie dom. Chciałabym, żeby wiecej osób zrozumiało, że u psa wiek nie jest najważnieszy, żeby ludzie nauczyli się kochać stare psy, dostrzegli ich zalety...

Misiek nie jest oczywiście stary ;), to chłopak w średnim wieku. Tyle, że życie nieźle dało mu w kość...

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Akucha - wiesz, że nie ma problemu. Wstawiaj moje wypociny jeśli uznasz, że mogą pomóc.

AnkaG - Twój syn wie co robi, to mądry chłopak. A tematu jak nie zaczepiacie - tak nie zaczepiajcie. Tak jest lepiej.
U mnie w domu Misiek został uznany za mojego psa, chociaż jak pamiętacie głos decydujący o jego pozostaniu należał do TZ -ta.
No tak to już jest, że szyja kręci głową :evil_lol: .

Posted

Pisz Zosiu, pisz.
Czy to filozoficzne przemyślenia, czy zwykłe relacje ze zwykłego dnia.
To tak miło się czyta, gdy człowiek pomyśli, jakie wcześniej Misiek miał życie............

Danka

Posted

akucha napisał(a):
:grin: Kaerjot, jakie egoistyczne podejscie masz!


E tam, zaraz egoistyczne, wszyscy lubimy czytaś Miśkowe opowieści, więc ja tak dla dobra ogółu.

Posted

W ostatni weekend nasypało masę śniegu, a Misiek się nim cieszył jak mały dzieciak. To było podskakiwanie, pobrykiwanie, rycie nosem w zaspach (małych, bo małych).
Widać było, że zna śnieg. Trochę latek (i zim) już jednak ma.

Niestety zdjęć nie mam, bo nosa z domu nie wyściubiałam. Sypało i zawiewało przy 9 stopniach mrozu.

Posted

Ciekawe, że psy tak cieszą się śniegiem i zachowują się przy tym jak małolaty :lol: Ciekawe dlaczego???? Szkoda, że nie ma fotek, ale mogę to sobie wyobrazić... Misiu cały w podskokach, brykający, przeszukujący snieżne zaspy... Co za widok!!!

Zosiu, zmierzyłaś go??? Urósł?

Posted

Pora na chwilę poezji :cool3:
To jeden z moich ulubionych wierszy, dzisiaj ze specjalną dedykacją dla Miśka ;):

"Ich pierwszy bal"
Ludwik Jerzy Kern

Może to jakiś atawizm,
A może źli szarlatani -
Dość na tym,
Że zawsze są do tego balu absolutnie nieprzygotowani.
Zawsze ich ten bal zaskakuje
I nie wiadomo czemu -
Nigdy nie zdążą przygotować fraków,
Lam,
Muszek,
Cekinów
Lub diademów.

Nigdy do fryzjera nie idą,
Nigdy się nie kąpią przed tym balem,
W ogóle są tacy spokojni,
Jakby tego balu miało nie być wcale.

A całe to zachowanie,
To objaw bynajmniej nierzadki.
Tak samo przed pierwszym balem
Zachowywały się ich babcie,
Ich dziadkowie,
Ich ojcowie
I matki.

Są tacy opanowani
Jak pan Achilles pod Troją,
A potem nagle zrywają się, moja pani,
I lecą na ten bal tak jak stoją.

Sierść mają za toalety
I trwa to któryś już wiek -
A pierwszy bal PSA jest wtedy
Kiedy zobaczy pierwszy w swym życiu śnieg.

Posted

Dziękujemy walentynkowo - szykujemy się dziś do jutrzejszego porannego wstawania o godz. 4.00 (to oczywiście ja - Misiek nie musi) i zabieramy się za "narobienie" olbrzymiego gara gołąbków na najbliższych kilka dni coby było co jeść.

Pozdrawia Was walentynkowo Misiek i wiecznie zapracowana Zosia.

Myszsza - czytałam Wasz wątek - jesteś niesamowita.

Posted

O rany, Zosiu, to się nazywa zacięcie!!! Szacuneczek!
Tak rano wstać :roll: , to już wolę głodna chodzić... Słaby mam charakter, mimo że gołąbki kocham, mniam...
Też walentynkowo pozdrawiam cioteczki tego wątku :loveu: :loveu: :loveu: i Micha też!

Posted

No i już wróciliśmy po dniu pełnym wrażeń.
Misiek miał dziś coś dziwnego, bo zauważyłam, że pościel w łóżku zanieczyszczona żółcią. Zwrócił po prostu czymś z żółcią.Taka gęsta, obfita wydzielina, oczywiście żółta. Tak więc znowu pranie.
Nie wiem czy to powód do niepokoju ta żółć, bo menu mu nie zmieniłam żeby cokolwiek mu zaszkodziło. Poobserwujemy, jak się powtórzy, to zasięgniemy porady weta.

Za to niezmiennie cieszył się na mój widok.

Posted

Hmmm, żółcią to chyba coś nie bardzo... Ale ja spec nie jestem, może inne cioteczki coś podpowiedzą.

Ja tak wczoraj przeżywałam Zosiu Twoje poranne gołąbki, że dziś kupiłam mięcho i jutro też będę je przygotowywać. Złapałam smaka.

Posted

Te gołąbki nie były poranne, były wczorajsze wieczorne - a poranne to było wstawanie do roboty.
Za to po powrocie były jak znalazł. Poszły trzy na dzień dobry.

Żółć - wiem, że to coś niedobrego. I na dodatek od wątroby. Jak się powtórzy to do weta. A najlepiej jutro wpadnę sama o pogadam o tym.

Akucha, a do gołębi użyj kapusty włoskiej. Ta normalna jest już za twarda.

Posted

A ja myślałam, ze to stawanie poranne związane jest z gołąbkami :evil_lol:

Robię Zosiu z kapustą włoską, pychota!!! Ze zwykłą też, ale wtedy przed duszeniem, wycinam grube żyły, podsmażam je na złoto; duszę w brytfance...

:evil_lol: Aż mi zapachniało...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...