Alaa Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Nie zrobilo sie nudno. Jestem ciotka czytajaca - nieujawniona;) Quote
anula1959 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 No tak ....w kuchni jest najciekawiej :evil_lol: Prześliczne pycho:loveu: Quote
Zosia4 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Alaa - dzięki, że się ujawnilaś (a nawet bardzo wielkie dzięki ;) ), czasem dobrze wiedzieć, że jest ktoś, kto obserwuje i też przeżywa z nami i trudne, i szczęśliwe, i czasem nudne (ale rzadko), i wspaniale chwile. Quote
Alaa Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Zosiu ja od poczatku jestem z Toba i z Misiem:oops: Quote
Zosia4 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Alaa - nie masz powodu, żeby plonąć rumieńcem - bardzo serdecznie Cię witam i mam nadzieję, że będziesz z nami jeszcze baaaaardzo dlugo. Quote
Zosia4 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 [quote name='akucha']A te łapiszony gigantyczne Zosiu, czy on ma podstrzygnięta bródkę??? Łapiszony i gigantyczne i tak samo silne. Tak silne (przypadkowo o tym się dowiaduję zazwyczaj), że jak się w nocy obracam na lóżku - to instynktownie zaslaniam twarz koldrą, bo Misiek zawsze jak się poruszę, to wstaje i mnie szuka nochalem - a że przy tym przebiera lapiskami, to i ja się zaslaniam przed domniemanymi obrażeniami. A bródka jest przystrzygana notorycznie, bo nie za bardzo jest przy tym spokojny. Więc najlepiej po jedzeniu jak widzę "sterczącecośpodpyskiem" to za nożyce - i ciach. I mogę zrobić tylko jeden ciach, bo zaraz zwiewa - stąd to mniej lub bardziej "przystrzyżenie". Quote
da-NUTKA Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Witaj Zosiu. To i ja się ujawnię - czytałam z wypiekami o Lisku, czytam i o Miśku. Uśmiałam się do łez, jak opisywałaś TZ historię znalezienia biednego Misia :cool3: , cieszę się, że Misiu na stare lata znalazł wspaniały domek, panią i łóżeczko. Pisz dalej - jak mi smutno, to wchodzę na ten topik i czytam, i od razu mi lepiej. Danka Quote
Zosia4 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 da-Nutka - witaj. Cieszę się, że nas czytasz. No niestety - albo i stety - TZ nie wie do dziś jak to bylo z Miśkiem. Ale nie umniejsza to historii Miśka, że byla bardzo smutna - a przynajmniej jej koniec (ten w schronisku). Teraz nie ma się o co martwić - a tylko należy nas wspierać co do dalszej naszej wspólnej przyszlości Quote
brazowa1 Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Nigdy nie jest nudno! Napawam sie Wasza symbioza doskonała.Widac,ze jest Wam dobrze... Quote
Zosia4 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 brazowa1 napisał(a): Napawam sie Wasza symbioza doskonała.Widac,ze jest Wam dobrze... I to jest kwinstesencja Zosiowo-Miśkowej egzystencji. Uffff !!! A dalsze ciotki nieujawnione - "pliss" o ujawnienie - niech wiemy, że nie żyjemy tylko we wlasnym świecie. Quote
GoniaP Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Zosia4 napisał(a): A dalsze ciotki nieujawnione - "pliss" o ujawnienie - niech wiemy, że nie żyjemy tylko we wlasnym świecie. Nieujawnioną Ciotką jestem np. ja :cool3: I kocham Miśka:loveu: I kibicuję jak mogę:eviltong: I bardzo się wzrszam, a Twoje Zosiu opowieści mnie inspirują i dodają sił, o!! Quote
Alaa Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Nastepuje dekonspiracja powolna:lol: Wylazimy z ukrycia, powoli powolutku Ciesze sie ze nie tylko ja mam taka manie podgladania hihihiihih Quote
evita. Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 W takim razie na fali powszechnej dekonspiracji ujawniam się i ja ;). Uwielbiam podczytywać ten wątek i stanowczo zaprzeczam żeby kiedykolwiek było tu nudno :lol:. Wątek Misia to jeden z tych wątków na dogo, na który wchodzi się w "cięższych chwilach" dla poprawy nastroju i zyskania nowej dawki optymizmu. Przesyłam pozdrowienia dla Zosi i głaski dla Misia :loveu: Quote
zdrojka Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 To ja też witam wszystkich :p Zosiu, jesteś cudowna, a Misiek kochany i słodki :loveu: Ma taki wielki kochany pychol... Czytam i czytam i się naczytać nie mogę. Przy opisie sytuacji z panem od pomocy w ogródku (Zenek... ?) to się popłakałam razem z moim TZ-em :roflt: Quote
fona Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Kocham Misia i jego Zosię! Uwielbiam tu wpadać :-) Quote
masienka Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 to i ja sie przyznam, ze przewaznie jako cichociemna tu zagladam:oops: Quote
Rudy Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Prawie codziennie z ukrycia ślędzę Misia:oops: I bardzo mi to poprawia humor:loveu: Quote
Wiedźma Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 [quote name='Zosia4'] A wiecie co? Byla u mnie nie tak dawno koleżanka z córką. I reakcja tej córki na widok Miśka byla taka: ojej - jaki on wielki !!!!!!!!! - a jaki brzydki !!!!! quote] Zosia, według przysłowia 2 rzeczy na świecie są niezmierzone: ludzka głupota i boskie miłosierdzie. Dodam jeszcze od siebie, że Twoje wielkie serce. A dziecko, bez względu na wiek, jest źle wychowane i ma zły gust, ot co!!! Quote
Tweety Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Zosiu, przeciez wiesz, że i ja czytam ;) Quote
akucha Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Zosiu, zobacz, ile cioteczek przybyło :loveu: Jesteście z lwiątkiem popularni!!! Quote
Zosia4 Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Ale się "u nas" zaludnilo. Witamy wszystkich ujawnionych. A wczoraj późnym wieczorem - chyba w wyniku wichury - zabrali nam światlo. Obstawiliśmy się świeczkami i zabralam się za czesanie i skubanie Miśka. W garażu oczywiście, bo podczas tych czynności to tumany fruwają jak nie przymierzając "burza sierściowa". Chyba tym szczotkowaniem poruszylam cale fizyczne jestestwo miśkowe, bo nie dawal mi przestać i caly się nadstawial, prężyl, mruczal, pomrukiwal, dreptal w miejscu, okręcal się wokól swojej osi - no jednym slowem wyrażal caly swój blogostan. Trwalo to chyba z godzinę i wyczesalam i wyskubalam z niego calą nieźle wypasioną poduszkę. Rano "za jasności" podziwialam swoją mozolną pracę. Znowu "poczernial". Lubię tę jego "czarność", bo "siwość" kojarzy mi się z jego smutnym życiem. Koniec z "siwością" i koniec ze smutkami. Im bardziej ciemny się robi - tym bardziej mlodo i groźnie wygląda. I tak ma wlaśnie wyglądać, bo jaki jest to wiedzą wszyscy czytający "nas". Quote
akucha Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Gdy porównuję poczerniałego Micha ze zdjęciami schroniskowymi, to teraz wyglada jak swój młodszy brat... Zosiu, a na ile sukbaństwa starczy jeszcze misiowej sierści??? Ona tak błyskawicznie się odradza? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.