Zosia4 Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Jasne - fotki pod choinką będą. W sobotę "przyjeżdża" pożyczony aparat. Nacykam się za wszystkie czasy. Szkoda, że czapki mikolajowej nie mam. Michowi byloby w niej do twarzy. A wracając do tematu, to Misiek jest psem nadzwyczajnym. Jeszcze nigdy takiego bezproblemowego piecha nie mialam. Na nikogo się nie zlości, nic nie niszczy, nie ucieka nawet przy otwartej bramie, nie żebrze (tylko tęsknie patrzy jak ktoś je), je wszystko co by nie dostal, no w ogóle to same superlatywy. Ludzie - jak chcecie być kochani i szczęśliwi z jakąś istotą - bierzcie olbrzyma w sile wieku z nadmorskich terenów !!!!!! A teraz opiszę jak wygląda miśkowy wieczór, bo akurat ta pora nadeszla. Ja zazwyczaj wieczorkami sobie trochę pracuję przy komputerze, a on ma taki rytual: trochę poleży przy moich nogach, wstaje i trąca mnie nochalem, idzie polożyć się na lóżko, wstaje i znowu mnie trąca nochalem, polazi po domu, znowu mnie trącnie nochalem, poleży, polazi i tak w kólko. Na początku myślalam, że chce wyjść na siku, więc otwieralam drzwi ale on wcale nie chcial wyjść. Już minęlo trochę czasu więc wiem o co chodzi w tym jego zachowaniu. Otóż on się nie może doczekać kiedy ja w końcu się polożę. Wlaśnie teraz odprawia ten cowieczorny taniec. A jak już idę się klaść, to robimy to na wyścigi - kto pierwszy zajmie "moje" miejsce. Odwracam wtedy jego uwagę i hyc do lóżka. No to Misiek caly szczęśliwy sadowi się kolo mnie i szczęśliwy zasypia. Ja wtedy przez nikogo nie niepokojona i nie trącana nochalem mogę spokojnie polatać po dogo. Quote
akucha Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Boszszsz, on przychodzi, żeby Pancia ululała swojego maluszka do snu :loveu: No który pies tak jeszcze potrafi, ktory? Misiu, maleństwo ty nasze nadmorskie... Quote
AnkaG Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Fajowy ten Misio - duży i mądry. Moja koleżanka ma airedala, który jak do godz. 10 -tej nie ma przygotowanego, pościelonego łózeczka to chodzi przed telewizorem, tam i z powrotem i mędzi. W żaden sposób nie daje sie oglądac TV. A jak już ma pościelone to z ciężkim westchnieniem wali sie na poduszke i zaraz zasypia. Później trzeba go przesunąc, bo śpi jak kamień. I pare razy jak TZ miał ochote na coś.... to warczał. No ale TZ sie wkurzał i w końcu gonił za drzwi. W końcu TZ też się cos od życia należy ... :evil_lol: Quote
Zosia4 Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 AnkaG napisał(a):Moja koleżanka ma airedala, który jak do godz. 10 -tej nie ma przygotowanego, pościelonego łózeczka to chodzi przed telewizorem, tam i z powrotem i mędzi. W żaden sposób nie daje sie oglądac TV. O tak - trafnie to nazwalaś - chodzi i mędzi :evil_lol: . Idealnie to pasuje. Tylko, że u mnie to mędzenie zaczyna się kolo 19.30 (o zgrozo). Quote
AnkaG Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 A u mnie psy dostaja dwa razy dziennie jedzonko. Rano tak ok. 11. I Kajcia jak wybija 11 to możesz nawet spac. Staje koło łóżka i zaczyna gadac. Tupie w miejscu i coś w psim jezyku nadaje. A jak sie wstanie to pędem do kuchni leci. Nie odpusci. :diabloti: Quote
Zosia4 Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 No to sobie nieźle lubisz pospać :evil_lol: . Ja o tej godzinie to już walczę z calym światem . Quote
ewatr Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Zosia4 napisał(a):O tak - trafnie to nazwalaś - chodzi i mędzi :evil_lol: . Idealnie to pasuje. Tylko, że u mnie to mędzenie zaczyna się kolo 19.30 (o zgrozo). Zosiu na pocieszenie mój mędzi od 19.00 - w zimie to jeszcze jakoś można zrozumieć ale w lecie - przecież nie wypada iść do łóżka o tej godzinie bo biedny piesio sie nie wyśpi ;) aczkolwiek dla świętego spokoju czasem mu sie ścieli no bo inaczej jest tak głeboko nieszczęśliwy , traca nosem , podbija rece przy klawiaturze no ma cały zestaw pomrukiwań , jęków ,wzdychan ze trzeba by być z kamienia żeby dalej męczyć biedne zwierze :evil_lol: Quote
brazowa1 Posted December 20, 2006 Author Posted December 20, 2006 Jak cudownie,ze nie tylko moja sucz mędzi! Michu tez! a to juz wyzszy stopien rozpuszczenia,Zosiu :loveu: :loveu: :loveu: Chodzi,tupta,podbija nosem reke (niewazne,ze właśnie herbate pijesz ),jeczy,nosi legowisko,rozklada je,zwija,wzdycha.wszystko po to,zeby pancia otworzyła drzwi do pokoju i rozłozyła kocyk... Tak sie ciesze,ze Twoj stopien zauroczenia Michem ciagle wzrasta,Zosiu. Dobrze,ze jestes szczesliwa z Michem. Quote
Zosia4 Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 A ciotki pewnie teraz pieką świąteczne ciasta......... No to wobec powyższego dla wszystkich ciotek i ich piesków, a przede wszystkim dla piesków, którym nie dane jeszcze w ten świąteczny czas cieszyć się swoim domkiem - szczęścia, zdrowia i samego ciepla w sercach życzy Misiek i Zosia. Quote
fona Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Zosiu, dla Was najserdeczniejsze zyczenia. Niektore ciotki pewnie pieka, inne: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36820&page=15 Quote
AnkaG Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Zdrowych i wesołych świąt i dużo zdrówka :tree1: dla Ciebie Zosiu i Misia. PS A ciotka Anka to na razie zrobiła zakupy i teraz leży i czyta książkę.:eviltong: Quote
Zosia4 Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 [quote name='fona']Zosiu, dla Was najserdeczniejsze zyczenia. Niektore ciotki pewnie pieka, inne: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36820&page=15 Fona - przeczytalam jednym tchem. Jestem tam calym sercem, tylko tyle mogę :-( . SM, eko-coś tam, Psie Losy - cóż - jest jak jest. Albo akcja niemedialna, albo spychologia albo jeszcze coś tam. A w zasadzie tylko dziewczyny z dogo nie zawiodą - nie po raz pierwszy zresztą. Bez tej akcji Wlochatka może by już nie bylo, bo ktoś do tego powolany akurat teraz "nie może", a dziewczyny mogly i mialy jeden cel - ratować go i to jak najszybciej. Śledzę caly czas i trzymam kciuki. Quote
akucha Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 W noc wigilijną, w blasku świec melodia kolęd niech płynie w mrok. Niech Wam przyniesie radości moc i wiele szczęścia na Nowy Rok! Tego Zosiu życzę Tobie i Twojej Rodzinie. Niech magiczna noc Wigilijnego Wieczoru przyniesie Wam spokój i radość. Niech każda świateczna chwila żyje własnym pięknem... I niech Michu przemówi, niech opowie, jaki jest teraz szczęśliwy! Quote
Ania-Sonia Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Zosiu, Tobie i wszystkim domownikom życzę pięknych i spokojnych Świąt ! Quote
brazowa1 Posted December 24, 2006 Author Posted December 24, 2006 Trzymamy kciuki za Łatka. A Tobie Zosiu,Twojej rodzinie,zwierzynie-WESOŁYCH SWIĄT! Quote
kaerjot Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Poproszę Misiową "Opowieść Wigiliiną" Quote
Zosia4 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Misiowa Opowieść Wigilijna: Przytargali do domu drzewo, i po co jak w naszym ogrodzie tyle ich rośnie ? Nawieszali na to drzewo różnych cudactw, no i na koniec to drzewo jeszcze „zaświeciło”. Mało tego : stoi to drzewo tak, że przez balkon teraz nie będę mógł wychodzić. Nic nie rozumiem: pani od kilku dni biegała po domu z tym strasznym odkurzaczem, którego się bardzo boję, a dziś od rana też biegała ale już tylko w kuchni. Ech – czuję się niepotrzebny i przeganiany z miejsca na miejsce. Co im się wszystkim stało ? Tu im przeszkadzam, tam im przeszkadzam, to gdzie mam się w końcu podziać ? No, ale na szczęście jest już wieczór, wszyscy siedzą przy stole i jest spokój. Ja też dostałem jeść, pani wrzuciła mi do jedzenia taki biały kawałeczek czegoś, co zaraz wyplułem ale pani wrzucila mi to jeszcze raz więc zjadlem. Powiedziala, że oplatek jest dobry i dzisiaj każdy musi go troszkę zjeść. Więc zjadlem, bo pani mnie tak fajnie przylulila i powiedziala mi dużo fajnych rzeczy. Teraz siedzą i czekają, bo podobno w nocy mam im coś powiedzieć. Nie wiem czy doczekam do tej nocy, bo strasznie mi się chce już spać. Powiedzialbym, że mam taki fajny dom jakiego nigdy nie miałem, że ich wszystkich bardzo lubię. Ale jak im to powiem to się obrażą, bo ja kocham tylko moją panią, przy niej czuję się taki bezpieczny i szczęśliwy. Czasem się na mnie zlości i mówi do mnie: Misiek, dwa dni temu zmienialam pościel i znów brudna. Chyba trochę przesadza, bo przecież to nie pani pierze, tylko pralka. Jak nie zasnę to jej powiem, że ją bardzo kocham, że będę jej zawsze bronil, że kiedy jest radosna to ja też, że kiedy jest smutna to ja też jestem smutny. No i niech ja tylko dorwę tego kota .............. Quote
brazowa1 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Misiek wzruszył stara ciotke Brazowa... Quote
akucha Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 A foteczki??? Że przypomnę nieśmiało... Misiu, kota nie ruszaj!!!! Kot też jest twój... Piękna opowieść!!! Quote
akucha Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 :lol: Miś i jego drzewko... Jeszcze!!!! Quote
Zosia4 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 A "jeszcze" nie ma. Nacykalam Miśkowi ale tak się wiercil przy tej choince, że tylko jedno z "nieobciętym" pycholem. Ale z kotem jakby lepiej. Bylo spotkanie w Święta na plaszczyźnie kot - pies. Misiek leżal sobie a kot szedl sobie niedaleko. Kot zobaczyl Miśka i przystanąl. I tak patrzyli na siebie chwilę. O dziwo, Misiek patrzyl i ani drgnąl. No to kot pomalutku się wycofal. No więc fajnie jest jak kocisko nie robi gwaltownych ruchów. Quote
akucha Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 No to ufff... Oni się jeszcze polubią, zobaczysz Zosiu. Obaj potrzebują czasu, żeby zrozumieć, że zawsze będą razem i nie są dla siebie konkurencją. Ułoży się... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.