Zosia4 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Brązowa - a mówilaś Pani Krysi, że Michu bardzo grzeczny w domu? Oj jakbym chciala, żeby ona zobaczyla zdjęcia Micha w lóżku, nie mówiąc już o bylym wlaścicielu. AnkaG - on wprost uwielbia skubanie. Aż dziw, że Twoje uciekają przed tym. Może to je boli ? Chociaż nie wiem co tu może boleć. Nam trochę skubanka jeszcze zostalo. Tylko ciekawa jestem kiedy toto mu odrośnie i jak będzie wyglądalo to coś co odrośnie. Będzie jasne, takie jak bylo ? No i kiedy po odrośnięciu ten wlos znowu staje się martwy ? Wiem, że to wyczuję ale tak z ciekawości pytam. Quote
akucha Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Na tych "łóżkowych" fotkach to widzę jakiegoś małego irokeza na głowie Miska! Dobrze widzę??? :evil_lol: Quote
Zosia4 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Ten irokez to chyba jakiś taki sytuacyjny. Pewnie ze strachu co ja na to powiem. Ale nie bylo tak źle :evil_lol: . Quote
akucha Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Tak, bo to boska historia jest!!!! Niewiarygodna, ale prawdziwa :multi: :multi: :multi: Quote
Neris Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 A ja sobie myślę, że ten irokez to nie ze strachu tylko zachwytu... chłopak sobie dogomanię poczytał i to co o nim piszemy... Quote
Zosia4 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Ze strachu czy z zachwytu - ale już irokeza nie ma. Akucha - a swoją drogą to spostrzegawcza jesteś. Ja tam bym tego nie dojrzala. Quote
akucha Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 :lol: Bo ja tak mu się przyglądam, tak mnie on zachwyca... Cieszę się każdą nową foteczką!!! To ze szczęścia :lol: Quote
Zosia4 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 A mnie tak martwi ten Józek. Boże, taki piękny pies. Jużaki z tego co czytalam są podobno ostre. Ja nawet o nim myślalam jescze przed Miśkiem ale wystraszylam się nieco jużakowego charakteru. Ale z tego co piszą jest wyjątkowo lagodny. Trzymam za niego bardzo kciuki żeby jemu też się udalo. Misiek też trzyma kciuki. Ludzie nie wiedzą co tracą. A ile z nim dopiero byloby skubania. Sama przyjemność. Z ostatniej chwili: Misiek śpi na kocyku i coś mu się śni, tak biedaczek lapiątkami przebiera i pomrukuje. A w którymś z ostatnich Teleexpresów bylo o warszawskim Paluchu, że niby po rozbudowie i że to najnowocześniejszy schron w Europie teraz się zrobil. Prawda to ? Quote
akucha Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Prawda to, że mówili, jak jest... nie wiem, psy biedne, jak wszędzie... Różnie o tym schronisku na dogo mówią... Józef nadmorski, to pies, który cierpi za stereotypy krążące o rasie :-( To wielka przytulanka, wiekowa również - dla ludzi, bo dla nas to pies w średnim wieku, tyle lat przed nim! Michu pewnie sni o własny ogrodzie :lol:, biega sobie i mamrocze z zadowoleniem! Quote
brazowa1 Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Jużak Józek jest super psem.Poznalam osobiscie i potwierdzam,az nietypowy jest. Mam nadzieje,ze Michowi snia sie same dobre rzeczy.:loveu: Udalo mu sie! Quote
bona_46 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 tak, udalo mu sie:multi: ten watek czyta sie jak cudna bajke moze Jozkowi tez sie uda:roll: Quote
kaerjot Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Jak ja lubię zacząć dzień w pracy od kawy i wieści od Misia Quote
Neris Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Tiger niech z tą kawą nie przesadza! A Misio się teraz wygrzewa w cieple domowym i zapomina złe chwile... aż sie łza w oku kręci jak się myśli o tym... Quote
brazowa1 Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Historia bajkowa :loveu: Wiecie,jak Akucha do mnie napisala,ze on ma dom,to bylam troche nieufna.No bo jak? Niby tak szybko,taki stary pies? At,pewnie ktos sie wzruszyl,a potem moze sie wycofac...Lepiej byc umiarkowanie zadowolona,wtedy rozczarowanie mniejsze. A jak doszlo do mnie,ze to TA Zosia,od Liska,to mi glupio bylo,ze taka gapa jestem.:oops: I teraz sobie "ksiezniczka" spi na piernatach :loveu: i do tego cala rodzine oczarowal.I dba o swoja pancie :loveu: Coz chciec wiecej? Ano,zdrowia,zdrowia jak najwiecej dla Miska! Quote
Zosia4 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Neris napisał(a):A Misio się teraz wygrzewa w cieple domowym i zapomina złe chwile... Wygrzewa się na calego. Wydawaloby się, że skoro on na dworze caly czas byl to będzie się męczyl w domu. Staram się z nim wychodzić bardzo często mając to na uwadze. Ale on szybciutko zalatwia co trzeba i jak widzi, że ze skubanka nic nie będzie (Boże, ile ja z niego ciągle wyskubuję i końca nie widać) to idzie za mną szybko do domu. Specjalnie dziś postalam dluższą chwilę przed domem, żeby mając mnie na oku pohasal sobie trochę. Poszedl na chwilę powkurzać suki i zaraz pod drzwi, no i dalejże w nie skrobać. Nawet będąc w domu (pomimo tego, że grzejemy) wybieral dziś takie miejsca do leżenia gdzie sloneczko bylo. No co za zmarźlak jeden. Pewnie odczuwa już ten brak wlochatości, której go pozbawilam :cool3: . A teraz dobre: wracam dzisiaj z pracy, patrzę, a Misiek leniwie wychodzi z sypialni i przymila się do mnie. Pytam się: co przeskrobaleś ? A on z niewinną minką tuli się. No to idę tam skąd wyszedl i co widzę: cieplutke, skoltunione lóżeczko. Takiemu to dobrze :cool3: . Quote
GoniaP Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Zosia4 napisał(a):A on z niewinną minką tuli się. No to idę tam skąd wyszedl i co widzę: cieplutke, skoltunione lóżeczko. Takiemu to dobrze :cool3: . Nie wychodże z podziwu dla Ciebie Zosiu i Miśka:loveu: Tylko nie bardzo wiem, które emocje przeważają;) Poskub go ode mnie:evil_lol: Quote
brazowa1 Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Cieplutkie łóżeczko dla Micha! I pańcia nie krzyczała :loveu: Nawet o tym nie marzylam. Szczytem marzen byla buda u dobrego czlowieka,ktory go nakarmi,poglaszcze i da emeryture. Tez sie dziwie,ze on lubi cieplo.Zwykle psy ze schronu dysza,klada sie na kafelkach. Quote
Zosia4 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 No a jak tu na niego krzyczeć. Raz podnioslam na niego glos (o ile w ogóle to możliwe) to tak na mnie spojrzal jakby chcial powiedzieć: nie wstyd Ci na takiego malego ? Jakbym miala ogon to bym chyba wtedy podkulila pod siebie. Quote
Neris Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 A jednak z suczydłami troszkę zaczyna... A one już się uspokoiły, czy nadal na niego nadają? Quote
akucha Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 :placz: Cioteczki, przeciez to jego pierwszy dom w życiu! To jak on ma go nie kochac, na podwórku spędził 10 lat - wystarczy... A tu ma swoje rodzone łóżeczko i Pańcię, która podskubie, przytuli i oczko przymknie :loveu: Ile razy on w swoim życiu zaznał dotyku troskliwej ręki człowieka? Może dlatego skubanie sprawia mu taka przyjemność... Quote
Zosia4 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 1. Nadają 2. Nadają 3. Nadają 4. Nadają 5. Nadają 6. Nadają 7. Nadają W pierwszym dniu byl realizowany punkt 1. Teraz jesteśmy gdzieś w punkcie 5. Quote
brazowa1 Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Neris,wprowadzalysmy z wiewiora1 na jego wybieg psa-Bukieta.Tak sie prezyly naprzeciw siebie,ze hej! Za to z sukami-miodzio,one skakaly mu po glowie,Baba Jaga byla naprawde niestrawna,ale Misio zachwowywal sie w porzo.Nigdy nie widzialam,zeby ktoras ze swojego boksu pogonil. Zosiu,nadajemy ,bo sie cieszymy........ Quote
Zosia4 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Z tam nadawaniem to o moje suki mi chodzilo względem Miśka :evil_lol: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.