Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czytałam o Lisku w MP zanim trafiłam na dogo. Pomyślałam: jaki to dobry człowiek z tej Pani co wzięła takiego staruszka.

Póżniej czytałam na dogo o Lisku.

A teraz czytam o Miśku.

Zosiu4: Jestem pełna podziwu dla Twojej miłości dla tych najbardzej biednych psiaków. Jesteś Cudownym Człowiekiem :lol:.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fotki porobione ale coś mi się nie chcą zrzucić na kompa. No jak pech to pech. Nawet zrobiłam zdjęcie najeżonego kota.

Pół godziny temu zabrałam się za czesanie. Misiek się tylko nadstawiał. Nawet podnosił swój olbrzymi łeb żeby pod bródką też go wyczesać. Oj spodobało mu się. Z pięć kilo wylazło tego z niego. Ale co tam - jutro będzie już o kilogram mniej.

Jest teraz puchaty rzeczywiście jak niedźwiedź. Zapach jeszcze pozostał ale to i tak już jest niebo i ziemia w porównaniu z tym co było.

Zjadł już jedzonko, dziś było trzy razy. Nie chcę go przekarmiać, bo on i tak dobrze wygląda..

A co do suk, to rano byłam z nim pod wybiegiem. On na nie nie zwrócił nawet uwagi, za to one mało nie wyszły z siebie. Jak go zobaczyły to był jeden wściekły jazgot dwóch rozeźlonych bestii (no i jakieś takie małe mi się wydały:roll: ). Zwiałam szybko z pola widzenia żeby ucichły. Oj to zapoznawanie na żywo to się trochę odsunęło w czasie.

Słuchajcie - nawet nie zwróciłam na to uwagi ale on jeszcze mi nie nabrudził w domu. No co za pies :crazyeye:. Wielki, łagodny, spokojny, grzeczny i wiedzący jak się zachować potwór. I do tego widzę, że chyba mnie już polubił.
Jeszcze tylko nie słyszałam jego głosu. Będzie chyba donośny, bo przecież pudło rezonansowe ma jak się patrzy:evil_lol: .

Dziewczyny - czy on w ogóle szczeka ? Słyszałyście ?

Posted

Jak milo sie czyta takie wiesci :loveu:
Michu szczeka,oj szczeka.Tak,jak to Michu-spokojnie,glosno,pojednyncze szczeki,ochryple i malo groznie :loveu:

Do jazgotliwych dziewuch jest przyzwyczajony,w koncu mial u siebie w boksie Babe Jage (ma dom od 2 tygodni).
Oj,zeby mu baby tylko w rozpedzie krzywdy nie zrobily.

Zosia4,dzwonila do mnie babka z fundacji Rotka,tez tacy szczesliwi :loveu:
Byli w Sopocie ogladac naszego rottweilera,zobaczyli Micha,zachwycili sie.Poinformowalam ich,ze juz od wczoraj piesek jest w domu i prosili Cie serdecznie pozdrowic.

Posted

Dzięki za pozdrowienia.

Neris - moje suki od malego byly wychowane w domu. To są wielkie, fajne psice. Teraz są na olbrzymim wybiegu. Tam mają wielką, ocieplaną budę z tarasem i jadalnią. Wypuszczam je tylko wtedy jak jestem w domu, bo muszę mieć na nie oko. Niestety, mają zapędy do ucieczek. Pomimo, że teren mam ogrodzony solidną siatką to potrafią zębami ją porozciągać i lbem rozepchać dalej dziurę.
Wygląda to tak, że jedna czyni zlo a druga stoi na czatach żeby pilnować czy nie pojawiam się na horyzoncie:cool3: . Już myślalam o pastuchu elektrycznym ale tak myślę i myślę i nic z tego nie wynika. One są bardzo przyjazne ale bardzo żywiolowe więc przestraszyć można się śmiertelnie.

Brązowa - powiedz pani Krysi, że Michu zaakceptowal mieszkanie w domu od razu. Jej pierwsze pytanie bylo takie czy mam tak dużą budę dla niego.
Jak powiedzialam, że pies będzie mieszkal w domu to się nawet trochę zmartwila mówiąc, że on nigdy w domu nawet nie byl.
A teraz jest i wszystko wskazuje na to, że mu to odpowiada.

Posted

Zosiu, łezka kręci mi się w oku jak to sobie wszystko wyobrażam:loveu: Proszę pisz i nie przestawaj, bo po pierwsze masz talent, a po drugie dodajesz sił tym, którzy wszędzie wokół widzą nieszczęście psie i kocie, i którym czasami brakuje sił na walkę z morzem beznadziei.
Niech Wam będzie razem dobrze przez długie lata, a o to że pójdziesz do Nieba, ani przez chwilę nie wątpię:Rose:

Posted

Pani Krysia zmartwila sie,bo nie wiedziala,czy pies zalatwia sie w domu....moglby zaznaczyc teren itd.A malo kto cos takiego zniesie przy duzym psie....
A Michu robi niespodzianke na calego :loveu:

Zdjecia,prosimy o kazda ilosc,jezeli to mozliwe.

Posted

Kocham Pana Zenka, jest nasz!!!! :loveu: :loveu: :loveu:

Zosiu, można więc powiedzieć, że Misiu jest psem idealnym :lol:. On chyba zrobiłby wszystko, żeby go pokochać; jest kulturalny, grzeczny i chyba zakochany w Tobie :lol: Dobrota nadmorska i już!!!!

Wszystkie psy Brązowej takie są... To dobre schronisko jest!

Foteczki, plis....

Posted

właśnie wczoraj widziałam coś w rodzaju elektrycznego pastucha u mojej wetki, której psy notorycznie kombinowały i urządzały wycieczki. NIe jest to złe rozwiązanie, zważywszy że było włączone przez pierwszy tydzień a potem okazało się już niepotrzebne...

A te Twoje suki to czasami nie udzielały telefonicznych rad Dofi? Bo metody "spylania" wydają mi się podobne....

Posted

:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: No właśnie!!!! Piękny, taki puszysty Michu się zrobił!

A te dredziki pewnie wyczesały się... On ma grzywę jak lew :razz:

Posted

Oj, chyba nagrzeszyłaś. Zawsze moje zdjęcia byly widoczne a wklejam je zawsze w ten sam sposób.

A co do pastucha, to rzeczywiście odświeżyłam teraz sobie ten temat.
Ta wetka ma małe czy duże psy ? Bo jak małe to wystarczy podobno tylko jedna taśma przewodząca a przy moich muszą być dwie. Obliczalam koszty i trochę się przeraziłam. No nie wiem już co robić :roll:

Posted

[quote name='Zosia4']Michu po kąpieli i po szczotkowaniu.





Jakiś taki czarny się zrobił, a był siwy. Cuda jakieś.

a co to Zosieńko za "kieszonkowego" pieska masz? :evil_lol:

Posted

Dzieki Neris - będę wdzięczna za info.

I jeszcze o Miśku.
Przy kąpaniu ominęłam całą jego głowę, bo się balam, żeby mu wody do uszu nie naleciało.
A dredów trochę miał przy tylnych nogach i pod spodem. Ale pięknie się wyczesały. Wycięłam tylko jednego wielkiego, bo się bałam żeby mu szczotką skóry nie wyrwać.

Kąpiel oczywiście powtórzymy ale na razie dam mu spokój. Będzie tylko czesanie notoryczne. Ale przy jego zachowaniu to sama przyjemność.

Ale proszę mi tu nie przechwalać Miśka, bo właśnie przed chwilą pogonił kotka. Czy naprawdę te koty muszą uciekać ? :cool3:
Nie było to nic groźnego ale przy miśkowej masie było po prostu wiele hałasu. No, musi upłynąć trochę czasu - niestety.

Posted

Zosiu
ja mam elektrycznego pastucha i moge pożyczyć
u mnie działal ok 30 minut i psy się nauczyły omijac siatkę z daleka
do dzisiaj ją omijają - tak na wszelki wypadek

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...