Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No właśnie nie napisała, w której drodze są !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czytałam kilka razy i nic nie wiem. A na dodatek dogo łże potwornie i myslałam, że już mam iść do domu.

Posted

kaerjot napisał(a):
Cześć wszystkim!
Wczoraj wieczorem podczytywałam sobie dogo, ale nie umiałam się zalogować. Trudności wynikały z innego komputera, połączenia przez inne łącze i połowy butelki czerwonego wina, którą zużyłam za zdrowie Zosi i Miśka. Dziś od rana trzymam kciuki, mam kaca i symuluję pracę, myśląc tylko o ...................................... wiadomo. Brazowa1 przysłała sms, że są w drodze. Nerwicy dostanę jak nic. Zosiu proszę, odezwij się jak tylko będziesz mogła.


Cioteczko, chwała Ci za to czerwone wino za zdrowie Zosi i Micha!!!!! Poranny kac, to wielkie poświęcenie :evil_lol:, znosisz je, jak widać dzielnie i nadal jesteś na straży!!!
A rano to chyba serwer padł, bo dogo nie działało... Ja zapomniałam wziąć komórkę do pracy :cool3: , więc nie mam żadnych sms-ków. Ale jadą kruca, jadą :multi: :multi: :multi: Misiek zmieścił się do samochodu!!!!

Zosiu, my tu czekamy, że ach!!!!

Posted

Wróciliśmy cali i zdrowi. Misiek ze mną na tylnym siedzeniu.
Trochę się przeciągnęlo, bo musialam jeszcze odwieżć pana, który mnie wiózl no i wpadlam na chwilkę do sklepu i kupilam naprędce coś do jedzenia dla psów.
Jesooo - nie wiem od czego zacząć. Pytajcie.

Jestem wyjątkowo skolowana po tej podróży. Byl grzeczny i się wiercil prawie caly czas :evil_lol:

Posted

Ja go sobie wyobrażalam caly wczorajszy wieczór jako slonia, lwa, hipcia i Bóg wi co jeszcze, a tu wyszedl z budy taki maly piesek. Nie będę miala problemów żeby go schować do koszyczka ;)

A tak na serio to jest duży ale nie aż tak duży jak myślalam. W ogóle to na sam koniec zapytalam pani Krysi (która rzeczywiście jest aniolem) czy to jest rzeczywiście ten Michu z targowiska. Pani Krysia bardzo dużo o nim wiedziala. O mnie zresztą też trochę, bo jak zapewnialam, że na pewno będzie mu u mnie dobrze to powiedziala, że Wiola na pewno by go nie oddala w nieodpowiednie ręce. Opowiedzialam też parę zdań o Lisku (oj mój kochany Lisiurek) żeby się uwiarygodnić, a później się zrobil taki tlum, że nie bylo jak pogadać.
I ten caly tlum wyprowadzal Micha za bramę, dalam aparat panu kierownikowi i nacykal mi zdjęć z Michem już za bramą i jak już siedzimy w samochodzie.

No rzeczywiście Micha żegnali wszyscy, którzy byli wówczas w schronisku.

Sluchajcie - będę opisywać po trochę co parę minut, bo glodne paszcze już na mnie czekają.

Posted

:iloveyou::cunao::bigcool::Cool!::loveu:
Pisz jak leci: może być chaotycznie, bez składu i ładu; i tak uwielbiamy Twoje opowieści. I CIEBIE. Lecę po jakieś prześcieradełko drobne, chusteczki - nie wiedzieć czemu - wyszły mi całkiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...