magdalena_w Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 To był pies idealny pod każdym wzgędem :loveu: :loveu: :loveu: (choć Oleńka mówi, że prócz uzębienia, ale się nie zna, ono też było idealne;) ) Tak go chcę pamiętać i dziękuję Oli, Brazowej, Wiewiorze, Milarce i Wszystkim, którzy pomogli nam się odnaleźć, poznać i pokochać! Ps. na zdjęciach które Ola przesłała Żuja jest okropnie smutny, ale to był taki dzień, gdy pierwszy raz został sam na noc u naszego taty i nie bardzo wiedział co się dzieje. Quote
wiewiora1 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 magdalena ciesze sei ze on na stare lata mial normalny dom ,,ale zla jestem ze organizm nie pozwolil mu dluzej nacieszyc sie tymi pieknymi chwilami,,,,,,,,,mam nadzijeje ze to bedzie znakiem dla ludzi ,,,,,wielu innych ze tyle kochanych psow czeka na dom,,,i warto je przygarnac juz w wieku mlodosci a nie czekac az czworonog zestarzeje sie w schronie,,,,, szkoda ze np 6 lat temu nie wstawilysmy szczezuja na dogo,,,,wiem wiem powinnam sie cieszyc ze choc kilka mies mial radosc zycia ,,i sie ciesze ale mam tez niedosyt,,,,,,,jednak jedno moge powiedziec magadalena jestes cudowna ze go przygarnelas,,,,, a do wszystkich apeluje zeby pamietali ze w schronie czeka na was wiele takich kochanych psow jak szczezuj,,,,nie pozwolmy im sie zestarzec za kratami!!!! to dla ciebie szczezuj i dla kumpli twoich ,,,,,,wiewiora1 Quote
Anulka85 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Magda,jak sie czujesz?Wiem,ze to glupie pytanie,ale odezwij sie... Quote
magdalena_w Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Przepraszam, ale trudno pisać o uczuciach;) Co czuję? Zamykam oczy widze agonię. Wychodzę ze sklepu rozgladam się i szukam Żujka. Jest pusto i smutno.:-( :-( :-( Ale Żuja już nie cierpi i to chyba jest najważniejsze. Biega sobie razem z Pepim i Tiną i resztą moich paszczuchów. A ja go kocham i tak już zostanie!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Pozdrawiam i DZIEKUJĘ!!! Quote
Anulka85 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Magda,wiem co czujesz bo nasz jamnik ze schroniska Dzekus,tez byl u nas tylko pare miesiecy i umarl nagle...wiedzielismy,ze ma chore serduszko,ale nie,ze az tak chore...nagle odszedl:placz: :placz: :placz: bol jest ciagle tak samo jak tesknota,ale ona nie zginie i ciesze sie z tego bo wiem,ze nie zapomne Go do konca zycia,tak samo jak Bemolka,ktory odszedl od nas rok temu i mial 13 lat.....ciezko chorowal:placz: :placz: :placz: Magduniu,3maj sie,bedzie lepiej...musi byc... Quote
akucha Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 One na zawsze zostają z nami. A fakt, że nie cierpią przynosi ukojenie. Madziu, przytulam Cię mocno! Quote
olenka_f Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69061 ja tylko tak sobie, nie;) Quote
olenka_f Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 ja sie nie dam, starsza jestem i wymagam szacunku a nie :mad: , a Jej strach na to też nie pozwoli:cool3: Quote
akucha Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Ty popatrz na tego, którego masz ostatniego w podpisie. To jest mniodzio do pokochania. Quote
brazowa1 Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 akucha napisał(a):Ty popatrz na tego, którego masz ostatniego w podpisie. To jest mniodzio do pokochania. i juz grubasek.A w rodzinie,jak zauwazylam,lubi sie pieski-kuleczki.:lol: Quote
olenka_f Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 oj Baksiu kochany Baksiuniu , taki ty tam biedny jesteś samotny:placz: :placz: :placz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=62491 Quote
olenka_f Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 brazowa1 napisał(a):i juz grubasek.A w rodzinie,jak zauwazylam,lubi sie pieski-kuleczki.:lol: o nie Madzia sama widziała i Ty Wiolu też wcięcie w talii u Figarka to smukły piękny piesio, naprawde Quote
wiewiora1 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 czesto mowilam ludziom ze kolejny pies zlagodzi bol po odejsciu poprzednika,,,,,ale tu ciezko sobie wyobrazam ze ktos moglby byc wspanialszy od szczezuja,,,,to chyba takie pierwsze odczucie,,a to dlatego ze on byl na prawde szczegolny i tylko magda o tym wie!!! ale ale ,,,,mimo wszystko bede tkwic w przekonaniu ze dobrze jest wziasc drugiego psa i dac mu szanse a i rownoczesnie sobe na dobre spokojne zycie i choc troche ulzenie w bolu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 czy to baks ,,czy berek czy inny maluch ,,,,,,,wybor jest dlugi a kolejka jeszcze wieksza,,,,, Quote
ara Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Magda, byłam cichym czytaczem Waszego wątku... stworzyliście jedną z najpiękniejszych historii. Jesteś Wspaniałym Człowiekiem:Rose: Quote
magdalena_w Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Dziś minąłby rok od chwili gdy Szczeżujek zjawił się w moim domu. Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że mam nowego psiaka. Ale nadal łzy cisną mi się do oczu na wspomnienie o Żujku. Wiecie on był niesamowity, niepowtarzalny i tęsknota za nim zostanie już w moim sercu. Teraz gdy to piszę i oczywiście ryczę, to wdrapuje się na mnie Snoopek i chyba pociesza. Ja mam nadzieję, że dla piesków też jest przewidziane cudowne miejsce, w którym Żujek już nie cierpi, jest szczęśliwy i znając jego cudny charakter przyjmuje wszystkie czworonogi, które odchodzą z tego świata. W każdym razie w moim serduchu on ma "miejscówkę" na zawsze!:loveu::loveu::loveu: Quote
outsi Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Chociaż wirtualnie, ale Szczeżujek był i jest mi bardzo bliski... Quote
brazowa1 Posted February 23, 2008 Author Posted February 23, 2008 To juz bylby rok.... Nikt,kto poznal Zujka,nie bedzie mogł o nim zapomniec.A ja zawsze mysle,magdaleno,z wdziecznoscia o Tobie. Zdecydowalas sie na to,na co niewielu ludzi sie decyduje,ale to u Was rodzinne :) Quote
wiewiora1 Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 To juz rok,,,,,,,, Zujek byl najkochanszy....my schroniskoce dobrze o tym wedzielismy,,,wszyscy go uwielbiali!!!!!bez wyjatku!!!!! Quote
olenka_f Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 nigdy nie zapomnę Żujka to tak cudny piesek że nie da sie zapomnieć ale też tej mojej zwariowanej na jego punkcie siostry - już chyba nigdy nikt nie zadzwoni do mnie do pracy w momencie gdzie miałam urwanie głowy i tłumacze że nie mogę rozmawiać a moja najukochańsza siostra mówi " dobra, dobra już nie przeszkadzam powiedz mi tylko czy ten podszorstek można wyczesać bo mam z tym problem a Żujek chodzi potargany " Quote
olenka_f Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 nigdy nie zrozumiem dlaczego TEN pies tyle lat był w schronie i bardzo mi przykro że tak krótko mogli cieszyć się sobą :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.