Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 877
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Magda - nie modlę się, bo wierzę, że będzie dobrze, czyli, że Żujek jeszcze powybiera coś w sklepie dla siebie.

Kochana będzie dobrze - Ziemia Lubuska trzyma za Was wszystkie zaciśnięte łapki.

Posted

A czy to modlenie coś pomoże ?

Jak mam się modlić skoro nie wierzę w nic ? Wierzę tylko w to - na co mam wpływ.

Wierzę, Żujek wstanie i zamerda ogonkiem.

Posted

o kurcze tak bardzo zawsze go kochalismy w schronie,,,bo jego nie da sie inaczej!!!!!i musi dalej udowodnic ze jest cudowny i walczyc!!!
wiem wiem to nie od niego zalezy,,,,,nie wiem co powiedziec,,,,,
szczerzuj,,,,szkoda ze tak dlugo czekalejs na dom,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Posted

Noc była ciężka, ale Żujek wytrwał. Teraz jakby lepiej oddycha - ciszej i wolniej i sama nie wiem, czy to dobry znak czy przeciwnie. Martwi mnie to, że on w ogóle nie śpi, więc osłabia to serducho, bo jest zmęczony. W nocy oddech miał tak świszczący, że w pewnym momencie zastanawiałam się czy moje inhalatory na astmę by mu nie pomogły, ale mu nie dałam oczywiście, zmieniał pozycję, trochę go nosiłam, bo jak go trzymam z główką do góry, to łatwiej mu oddychać. Na spacerach siusia i cale szczęście - nawet dużo można powiedzieć. Ale nadal zwraca żółcią i to już średnio dobrze.
No to już wszystko wiecie, dzięki za dobre słowa i trzymanie kciuków - nie puszczajcie ;) ! Pozdrawiam

Posted

Madziu jestem z Wami...

Jeśli Żujek pije to dawaj mu tylko po troszku - jak wypije więcej to wzmaga odruch wymiotny. Kiedy się ten odruch uspokoi możesz spróbować podać leki...

Posted

Podawanie Żujkowi czegokolwiek w jakiejkolwiek ilości, łyżeczką czy strzykawką jest niemożliwe. Żuja walczy, ale bardzo się męczy, momentami wyje. To już chyba koniec się zbliża. A ja bym tak bardzo chciala, żeby chociaz spał, żeby sie nie męczył.

Posted

A czy dostaje leki przeciwbólowe? To w tej sytuacji najważniejsze, żeby nie cierpiał... Powinniem dostawać zastrzyki przeciwbólowe.

Przypomina mi się sopocki Szuwarek - w tych trudnych ostatnich dniach jego Pani zaopatrzyła się u weta w zastrzyki przeciwbólowe i podawała w domu pieskowi....

Posted

Madziu, a czy masz możliwość wezwać do domu lekarza w razie potrzeby? Żeby Żujka nie męczyć i nie stresować przenoszeniem?
Niech będzie spokojny i bezpieczny w swoim domku ze swoją ukochaną Panią...
Ale zadbaj, żeby Żujka nie bolało, dobrze...?

Posted

Magda - nie wiem co napisać..........

Może to, że powinnaś mu pomóc odejść w spokoju i bez bólu. To najważniejsze - bez bólu. Bo z tego co piszesz on bardzo cierpi.

Cierpienie fizyczne jest jedną z najgorszych rzeczy, która może nas spotkać. Tego nie można okiełznać ani nad tym zapanować.

Wierz mi - mój Misiek też patrzył błagalnie w moje oczy - tak jakby prosił żebym to właśnie ja mu pomogła skrócić jego cierpienia.
I ja, która go kochała jak chyba nikt - zdecydowałam się na to, bo widziałam to jak bardzo cierpi, jak wyje z tego bólu i serce mówiło co innego, a rozum nakazał mi zrobić to co zrobiłam.

Madziu - jestem z Wami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...