Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 877
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jakby to było od kleszcza to nie za ciekawie. Jak staną nerki to nie ma szansy... Ale leczenie jest proste i skuteczne. A poza tym Żujek siusia.

Posted

kosci jakis wielkich nie jadl?
wiem ze ktos moze powiedziec ze glupie pytanie,,,ale ale u nas jedna z pracowniczek miala przypadek ze jej suka wygladala jak zdychaja ca ledwo chodzila zataczala sie prawie i nie wyprozniala sie ,,,,,okazalo sie ze ,,,,,,
parafina byla potrzebna i troche lewatywy,,,,i przeszlo,,,,
ale wydaje mi sie ze to nie taki przypadek,,,,,
warto zrobic mu badanie ....ale to tylko wet decyduje,,wiem wiem ,,,wszyscy moga twierdzic ze weci czesto namaiwaja na wszelkie badania dla kasy,,,,,
ja po prostu z takiej perspektywy nie patrze bo ja zawsze mialam wetow znajomych ktorzy nic mi nie wciskali,,,
szczezuj trzymaj sie ,,,,musisz!!!

Posted

Wiewióra Żujek kości nie je w ogóle, no musiałby dosłownie połknąć na spacerze, bo gdy widzę, to nie pozwalam, bo on się po kościach źle czuje. Choć sama teraz chciałabym, by to była kość.

Dziś z Olą pojedziemy do tej wetki, która postawiła na nogi Figunię, bo może rzeczywiście to nie serducho a kleszcz. Na szczęscie Żuja nadal siusia, choć nie chce chodzić na spacery i robi siusiu w tym miejscu gdzie go postawię i domaga się powrotu. Wydaje mi się również, że mocz ma normalny kolor (nie brązowy jak pisała Neris).

Co do badań, to wetka, kóra normalnie prowadzi Żujka nie wciska badań na siłe, w ogóle ma wielkie serce do zwierząt i nie można jej zarzucić pazerności. A ja badania bym zrobiła gdyby choć jeden weterynarz o nich wspomniał, oni twierdzili, że wiedzą co się dzieje, że to serducho.

Boję się o niego okropnie. On jest taki słaby, że dziś nie obudził się nawet jak go wzięłam na ręce, dopiero na trawniku, gdy go postawiłam się obudził.

Odezwę się po wizycie u wetki około południa.

Trzymajcie kciuki za Żujka!!!

Posted

Madzia jest po wizycie u drugiego wet z Żujkiem jest bardzo źle ale jak mi powiedziała siostra : walczymy o niego
Pierwsza ta moja stwierdziła agonie ale z drugiej strony kiedyś u Figi też to stwierdziła a teraz to kawał cholery jest przecież i całkiem nieźle broijak na martwą
Wyje cały czas bo jak zobaczyłam dziś moją siostrzyczkę taka cierpiącą to mi sie wszystkiego odechciało
Żujek jest bardzo słaby mnie tylko te jego oczy zastanawiają one sie błyszczą to nie są takie oczy jak u Jaskierka naprawde jest inaczej

Posted

Chwilowo ciężko mi pisać, ale widzę, że moja siostra to robi, to już większość wiecie.
Jesteśmy po usg - wątroba jest zmieniona - choć to może być starcze; jest dużo żółci.
Zroibiliśmy badanie krwi, ale nie wiem kiedy będą wyniki - mam nadzieję, że dziś.
Serducho jest słabe, ale jak wyniki będą w miarę ok, to będzie szansa.
Dostał jakieś zastrzyki.
Trzeba czekać

Posted

Żujeczku mały, moge tylko ciepło myśleć i kciuki trzymać, choc wiem, że dla Was to niewiele. Dala niego - nic. Ale wiara przenosi góry, więć wierzę, że mu się poprawi. Mam tez chorą na serce sukę, ma dopiero 4,5 roku. I też jak było ciepło kładła się na dworze, a waży 30 kg i nie dałam rady ją zbierac, więc czekałam aż odpocznie. Często kładzie sie np. na środku jezdni. Staram się mało chodzić. Ale teraz jej się pogorszyło, strasznie duzo pije i posikuje - na dworze wprawdzie, ale często jakoś dziwnie.

Myślę że z Zujkiem się poprawi, choc trochę. Musi.

Posted

Czekam pełna nadziei, że Żujek da radę... jeszcze oczy błyszczą, jeszcze jest w nim chęc do życia; ma dla kogo wlczyć!
Madziu, Żujku walczcie!!! Jestesmy z Wami!!!

Posted

Dzięki za wsparcie!

Są wyniki - nie mam ich przed sobą, dopiero w poniedziałek Ola odbierze jak będzie u weterynarza - a z informacji telefonicznej wynika, że nerki są w bardzo złym stanie,a w wątrobie fatalnie jest z jednym z parametrów. Ja niczego nie rozumiem, ale tak czy siak trzeba czekać, bo nerek nie można filtrowac dopóki jego serducho nie zacznie lepiej pracować. Czyli koło zamyka się.
Mam nadzieję, da radę, jak wróciłam do domu, to przywitał mnie na czterech łapach- także walczy dzielnie.
Teraz już leży i nawet pije na leżąco - ale pije a to tez dobry znak.

Czyli nie poddajemy się, tylko trzymajcie za nas kciuki, no i może pomódlcie się za Żujka, może do św. Franciszka?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...