magdalena_w Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Żujek nigdy nie kładł się w łazience ;) ; pod biurkiem to tak, ale nie na kaflach, bo do niedawna kładł się tylko na mękkie podłoże ;) Nie, no ja wiem, że to pewnie upały i że wszystko powinno być dobrze, ale okres upałów się dopiero zaczyna. Byliśmy przed chwilą na spacerze, przeszedł może 50 m łacznie w dwie strony i padł. Ale o dyżurze u starszej pani nie zapomniał (po wieczornym spacerze wchodzimy sprawdzać do starszej sąsiadki czy wszystko ok i zazwyczaj to on staje jak wryty przed drzwiami i czeka, aż sprawdzę) i dziś też stanął i czekał - obowiązkowy z niego chłopak Quote
olenka_f Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 siostra ale ja go kiedyś właśnie w łazience śpiącego zastałam i tak sobie skojarzyłam że tam mu chłodniej :crazyeye: a ty go tam pognałaś biedaka tak:mad: Quote
magdalena_w Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 [quote name='brazowa1']kochany Zujek-ze tak odwiedza starsze osoby.Ta pani go lubi? quote] Czy pani go lubi, to nie wiem, bo jest bardzo samotna od wielu lat i mało wylewna. Żuja też nie przejawia nadmiernej radości na jej widok, on raczej zachowuje się jak dyżurny - wchodzi do mieszkania, robi obchód dookoła i wychodzi, nawet czasami jak ja chwilę zostaję aby porozmawiać z chorą, to on i tak wychodzi i kładzie się na wycieraczce i czeka. Jak za długo gadam, to wstaje, sapie i demonstracyjnie przenosi się na naszą wycieraczkę. To znak, że czas go wpuścić do naszego mieszkania:evil_lol: A dziś Żujek nadal leży, podnosi jednak główkę ciut częściej i obserwuje moje ruchy, to chyba dobrze. Ale i tak polecimy do wetki. Napiszę po powrocie, co ona powiedziała. Pozdrawiam i trzymajcie kciuki za moje Kochanie :loveu: :loveu: :loveu: Quote
wiewiora1 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 ja tez sie troche denerwuje!!!!i ciezko mi wyobrazic wasze upaly ,,bo u nas to zimnica jest ,,,,chodzimy w kurtkach i deszcz leje a wiatr wieje,,,, tez wydaje mi sie ze zujek lezy w lazience na kafelkach bo tam ma upragniony chlodek,,,, mam nadzieje ze wszystko bedzie oki,,on jest taki kochany,,,przez tyle lat kochali go wszyscy w schronie!!!!!!!!!!! a co do starszej osoby ,,to on mogl by pewnie robic za tak maskotke w szpitalach ,,,,jest taki lagodny i pewny ze nigdy nie ugryzie,,,ale najlepiej ze ma swoja wolnosc i ost swiat kafelek dla siebie!!!! Quote
magdalena_w Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Już wróciliśmy od wetki. Powiedziała, że Żujka serducho lepiej pracuje, ale on nie nabiera sił, bo zastawka się nie domyka. Dała mu dodatkowe leki - dwa na serce będzie brał do końca życia i jakieś sterydy na 5 dni. Kontrolę mamy we wtorek. Żuja w stronę weterynarza nie chciał iść i niemal cała drogę go niosłam, w poczekalni nie zszedł z kolan i był wtulony we mnie jak niemowlak, ale z powrotem do domu, to już prowadził z tym postawionym, rozmerdanym ogonem, więc chyba już jest ciut lepiej. Ale w domu nadal się go przesuwa jak "mebel" tj. nawet głowy nie podnosi jak go przesuwam po podłodze, gdy chce gdzieś dojśc do szafy, czy coś. I śpi cały czas, z przerwą na jedzenie, bo tego to szuka i domaga się, no i na spacer, ale to już uważa za zbędne i niechętnie się podnosi z tego powodu. Quote
kaerjot Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Magda, kto z nas w taką pogodę ma ochotę ruszać łapami? Żujek wreszcie może sobie pozwolić na polegiwanie i olewanie wszystkiego. Moim zdaniem skoro ma apetyt i może chodzić (tylko się mu nie chce), to powinno być ok. Serduszko napewno trochę sterane, przez lata samotności, ale teraz ma dla kogo bić. Quote
magdalena_w Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 To nie jest do końca tak, że mu się nie chce chodzić, bo jak go zmuszę do wejścia po schodach, to z nich spada. No i się okropnie zatacza jak chodzi, więc chyba to nie do końca jest kwestia jego chęci. Ja wiem, że pogoda wszystkich męczy, ale to naprawdę nie jest normalne. Ale i tak się cieszę, że jest lepiej. :lol: Quote
Celina12 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Jak dobrze,że jest lepiej....Kochanie zdrowiej szybciutko. Masz taką Kochającą Pańcię...będzie dobrze. Quote
akucha Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Jest lepiej! :lol: Madziu, on ma swoje lepsze i gorsze dni, ale jak apetyt mu dopisuje, to dobrze! Moje psy małolaty jeszcze, a też plackiem leżą, muchy leniwe takie... A Żujek to pieszczoch jest, on chce zeby Pancia pożałowała, pomartwiła się o niego ;) Pewnie głasków więcej dostanie i czułości... Przecież on nobliwy pies jest, ma swoje potrzeby i wymagania. Rozgryzł Madzię i wie, na co może sobie pozwolić :lol: Quote
brazowa1 Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Trzymaj sie Zujku,trzymaj sie Magdaleno. Zujka nie forsowac,duzo glaskac i bedzie dobrze. Quote
olenka_f Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 doktor mówi że lepiej ale Szczeżuj jest słabiutki ciągle pokłada się, mi też w windzie sie położył i nie chciał wstać Nowe leki napewno pomogą Quote
brazowa1 Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Bardzo mocno trzymam kciuki-strasznie mocno. Quote
akucha Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Żujku, dzielny bądź i łykaj tabletki kochany!!! Trzymamy za ciebie wszystkie łapy!!! Quote
magdalena_w Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Dziś jest gorzej:-( :-( :-( Żuja prawie nie wstaje. Przewraca się. Przestał jeść. Ja już nie wiem co robić. Quote
Zosia4 Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Po prostu z nim być. Dla niektórych to "aż tyle", a dla Ciebie "tylko tyle", bo więcej niż mu dałaś - nie dał mu żaden domek, bo zresztą oprócz schroniska i przyjaznych mu tam osób nie zaznał chyba więcej szczęścia. Magdalena - nie martw się, jak będzie lepiej (a za to trzymamy wszyscy swoje dwu i czteronożne łapki) - to dobrze. A jak nawet nie - to będziemy Was wszyscy wspierać. Tak będziemy Was wspierać, aż będzie dobrze, bo być musi. Trzymajcie się - i Ty i Szczeżujek. A wodę pije ? Quote
Neris Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Żujku, słoneczko, nie rób numerów... Lekarz mówi że to od serca te dolegliwości? Może coś jeszcze jest... Może jakąś morfologię... przy zatruciu amoniakiem są takie objawy. Quote
magdalena_w Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Zosia4 napisał(a):Po prostu z nim być. A wodę pije ? Pije, ale nie dużo. I od kilku dni się nie wypróżnia, dostał dziś parafinę, ale póki co nic się nie zmieniło. Quote
magdalena_w Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Neris napisał(a):Może jakąś morfologię... przy zatruciu amoniakiem są takie objawy. Jeśli do jutra się nie poprawi, to polecimy do weterynarza i pogadam o tej morfologii i zatruciu. Quote
magdalena_w Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Siku robi, bo dostaje cos na to. A kleszcza miał na wardze kilka dni temu. Quote
akucha Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Neris, może to od kleszcza, co? Weź coś napisz... Quote
Neris Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Jeśłi miał kleszcza to może być babeszioza! Pies się wtedy zatacza, zarzuca tyłem, nie je, mało albo wcale pije. Jak zacznie siusiać na brązowo to już nie za dobrze jest. Babeszie widać pod mikroskopem. Pobiera się kroplę krwi z ucha i patrzy pod mikroskopem czy są. Morfologia jest też wtedy słaba. Madziu nie ma na co czekać. Trzeba zrobić morfologię... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.