magdalena_w Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Cisza, bo Cioteczki juz nie kochaja Szczezujka i zapomnialy o nim :mad: A Żujek staje sie coraz bardziej samodzielny i zaradny - ostatnio się pogubiliśy na spacerze, wiec sobie postanowil wrocic do domu sam - prawda, że jest niesamowity:loveu: Ale jaki sprytny sie robi - czasami, to powinnam sie zezłościć na niego, ale jak widzę tą jego radość, że mu się udało coś nabroić, to nie ma sił. Dziś np. znalazł jakąś śmierdzącą kość na trawniku, oczywiście zabroniłam mu ją zjeść i posłusznie poszedł za mną. Jednak jak wracaliśmy ze spaceru, to mnie wyprzedził, poleciał za wieżowiec i po chwili wrócił zasapany i rozmerdany i tylko jego ufafluniony pyszczek zdradzał, że wciągnął ten śmierdzący smakołyk. I co robić z takim gamoniem? :evil_lol: No to znikamy na kilka dni, bo mamy remont i malo czasu na pisanie. Pozdrowienia od Żujka! Quote
akucha Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 My kochamy Żujka!!!!! On jedyny taki w naszej mafii :lol: Spryciula taka, zbieracz śmierdziuszków :evil_lol: Niech ma te swoje wybryki, niech buszuje, tyle lat na to czekał!!! Co robić z gamoniem???? Kochać, kochać, kochać i wymiziać od wszystkich cioteczek!!!!! Żeby się tylko nie zgubił! W co wątpię, bo gdzie on swoja Pancię zostawi :loveu:, ale moga ukraść takiego pięknego psa! A foty gdzie???? Quote
brazowa1 Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 Magdalena,ja mialabym zapomniec Zuja???ja??? On dla mnie jest historia mojego wolontariatu w schronie! To pies-epoka. Ja tez chce fotki,bardzo,bardzo,bardzo prosze. Niech sie tylko piesek nie pogubi :) Adresowka cały czas wisi,prawda :) Quote
magdalena_w Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Litości Cioteczki!!! - nie mamy aparatu - mieliśmy ciężki weekend - Żujek ma pewnie zakwasy od tego ganiania po Gdańsku :evil_lol: - dobrze, że przynajmniej wszystko się cudownie skończyło:bigcool: :Cool!::bigcool: :Cool!::bigcool: :Cool!::bigcool: :Cool!:! Postaramy się wyrwać w następny weekend za miasto z jakimś właścicielem aparatu cyfrowego ;) - ale nie obiecuję. Pozdrawiam Quote
akucha Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Z uwagi na akcję "Antoś" - odpuszczamy :lol: Żujek tez szukał??? Quote
magdalena_w Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Oczywiście, że szukał, wszak, to prawie braciszek zaginął:eviltong: Quote
olenka_f Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 i Żujek znalazł dziewczynkę porzuconą to dzielny chłopiec chociaż fochmistrz:evil_lol: Quote
akucha Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 I my jej wątek założymy :lol: Zuch chłopak ze Szczeżujka, Madziu, możesz być dumna jak paw!!! Quote
magdalena_w Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Mnie tam nie trzeba zachęcać - dumna to z niego jestem baaardzo i to codziennie:oops: A Oluniu on wcale nie jest fochmistrz - moze ciut nie lubi jezdzic samochodami, moze ciut nie przepada za aparatem i moze czasami okazuje zazdrosc, jak się ktos za dlugo kolo mnie kreci, ale kazdy ma jakies wady a u niego sa one mikroskopijne:eviltong: Quote
magdalena_w Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Dziewczynka zostala przez nas odnaleziona jak szukalismy Antoska, zobaczylismy pieska z daleka ja nie widze, wiec musielismy podejsc blisko, okazalo sie, że jest okropnie chudzienka i wystraszona; dowiedzialam sie od ochroniarzy, że ja dzien wczesniej ktos wystawil z samochodu i odjechal i ze nie jadla i nie pila od tego czasu - bo oni nie mogli do niej podejsc. Polecialam po jedzonko i podeszlam. Potem juz Olunia sie zabrala do roboty i autkiem ta maluche zabrala! i mowi, że jest cudna, bo taka pewnie jest, bo to bylo widac!!! Quote
olenka_f Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: mikroskopijne Quote
akucha Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Madziu, prosze o opowiadanko o Zujku, bo mnie rozochociłaś tymi mikroskopijnymi wadami :lol: Quote
olenka_f Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Kasiu żuja znalazł sunie szczeniaczka bardzo wystraszoną gryzła i uciekała godzine ją prosiłam żeby podeszła jak już podeszła to była cała moja noc była u mnie a teraz jest w DT u Gajeszy wieczorem do Akuszki wyślemy fotki i domku stałego trza szukać Quote
magdalena_w Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Żujeczek np. nie lubi samochodu - ale czasami nie mamy wyjscia i trzeba gdzies jechac - wiec wiadomo, ze wsiada juz z grymasem, potem obrazony jedzie cala droge i na nic glaskanie, przytulanie itd. Jak stajemy - Zujeczek wyskakuje z autka i gna do domu i sprobuj gpo wtedy zatrzymac :eviltong: Quote
olenka_f Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 pokazuje Madzi swoją czwóreczkę tam ją ma w czasie podróży:evil_lol: mikroskopijny fochmistrz:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
akucha Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Noo.., a niech kaprysi sobie :loveu: Kocha Madzię i swój dom! Jest teraz naszczęśliwszym psem na świecie! Nie dziwię się, że do domu ucieka... Quote
magdalena_w Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 I gosci nie bardzo lubi w swoim domku - jak wejda do jego pokoju to warczy sobie pod nosem:eviltong: No ale jak przyjda gdy on akurat jest w moim pokoju to z fochem wychodzi :eviltong: Ci znajomi, ktorych niezaakceptowal to nawet czasami zadaja mi pytanie czy on czasami uczestniczy w zyciu domowym, bo on ich nie lubi i nie kryje tego :mad: A ostatnio bylismy w gosciach i jakis mlody wilczurek chcial go zaczepic (piesek gospodarzy) to oberwal po nosie Ale generalnie jest baaardzo radosny i przyjazny :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
magdalena_w Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Ja to sie najbardziej ciesze, że ta malutka jest juz w DT! Chcialabym aby szybko znalazl sie domek dla niej, bo byla taka biedunia! I nie wiem jak mozna bylo taka maniunie wystawic za autko i odjechac :angryy: Quote
akucha Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Ja uważam, że psy znają sie na ludziach ;) Madziu, ludzie to dranie, nie staraj sie nawet ich zrozumieć... Czekam na fotki malutkiej ;) Quote
brazowa1 Posted May 14, 2007 Author Posted May 14, 2007 Gratuluje owocnego polowania na szczeniaczka :) Sunia młoda-to szybko znajdziemy dom dla niej. Kiedys na wlasne oczy widzialam akcje wystawiania szczeniaka za drzwi samochodu,na Olszynce.Myslalam ,ze mi sie przewidziało,dre sie za samochodem,maluch przystanal,w srodku facet,baba i dwojka dzieci,mowie,ze tam ich pies zostal,slysze:to pani sie nim zajmie.I odjechali.Obecnie Inka (bo tak nazwalam sunie) ma 7 lat i mieszka w Sopocie,z cudowna rodzina. Moj przytulak warkota? oj,takie tam warkotanie On pewnie spokoj chce miec i tyle,a tu wszyscy przychodza go podziwiac :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.