Bigo Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Adoptowałam 5 miesięcznego szczeniaka ze schroniska, suczkę. Jest u nas dopiero drugi dzień, ale już zmartwiłam się jej zachowaniem. Bardzo szybko się do mnie przywiązała, to ja ją karmię (choć inni członkowie rodziny też przekonują ją do siebie częstowaniem z ręki), ja wyprowadzam i okazuję najwięcej czułości. Nie znam jej przeszłości, ale w domu była mocno zalękniona pierwszego dnia. Bała się wchodzić na schody, wychodzić z domu i do niego wracać. Boi się też silniejszych kroków, głośniejszych dźwięków (zamknięcie szafki czy szuflady). Ucieka w popłochu ale nie daleko i obserwuje co się dzieje. Drugiego dnia, czyli dziś zostawiłam ją dwa razy na godzinkę- raz została całkiem sama, a potem tylko mnie w domu zabrakło. W obu przypadkach zabiera moje kapcie i buta na kanapę i się na nich kładzie. Domyślam się, że w ten sposób objawia się jej lęk separacyjny- po moim powrocie wariuje ze szczęścia. Bez przerwy za mną chodzi. I właśnie dzisiaj lezała koło mnie i tato chciał ją pogłaskać- po raz pierwszy hapnęła i zaczęła warczeć. Mam poczucie, ze sobie mnie zawładnęła i mnie do tego stopnia pilnuje, że nie pozwala się do siebie innym zbliżać. Takie zachowania nie mogą się powtórzyć, w domu bywają dzieci, poza tym pies ma być członkiem całej rodziny a nie tylko moim. Wiem, że to dopiero drugi dzień, że ona jest jeszcze mocno zagubiona i potrzebuje czasu, spokoju, bezpieczeństwa i odnalezienia się w tej sytuacji, ale jesli zachowanie to bedzie sie powtarzało, co powinnam zrobić? Miałam wcześniej dwa psy, ale miałam je od samego początku, gdy tylko zabrane były od matki i takie sytuacje nie miały miejsca. Po raz pierwszy mam psa, którego przeszłosci nie znam a bardzo zalezy mi na naszym wspolnym szczesliwym zyciu. Proszę o rady! Quote
gerta Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Bigo, jeśli w Twoim mieście są szkolenia dla psów, to wybierz się na nie z suczką jak najszybciej. Ona potrzebuje nauczyć się reguł obowiązujących w ludzkiej rodzinie - im szybciej, tym lepiej :) Co do lęku separacyjnego - niekoniecznie suczka ma takowy. Nosi Twoje rzeczy, bo czuje się przy Tobie bezpieczna (Ty dajesz jeść, Ty spacerujesz, Ty głaszczesz). Co do warczenia na Tatę - trudno z opisu określić, czy warczenie i hapnięcie nie było czasem spowodowane sposobem, w jaki Tato podszedł, czy wyciągnął rękę. Wiele osób głaszcze psy tak, że jest to dla psa przykre (np. po czubku głowy, albo pochylając się nad psem)... Na szkoleniu dowiecie się wszystkiego... A z jakiego schroniska jest sunia? Quote
kavala Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Bigo napisał(a):Takie zachowania nie mogą się powtórzyć, w domu bywają dzieci, poza tym pies ma być członkiem całej rodziny a nie tylko moim. To w takim razie cała rodzina powinna angażować się w opiekę nad psem w takim samym stopniu jak ty to robisz. Ja po przywiezieniu do domu szczeniaka miałam podobnie, tyle, że bez gryzienia. Łaził za mną cały czas, płakał gdy wchodziłam do toalety. Też nie chciałam, żeby pies był tylko mój, więc zaczęłam angażować całą rodzinę do opieki nad nim. W pierwszych dniach to nie ja podawałam miskę tylko inni, pozostałe czynności przy psie też wszyscy członkowie rodziny wykonywali po kolei. Trenowanie podstawowych komend bardzo wzmacnia więź z psem, a to mogą robić dzieciaki z powodzeniem nagradzając psa smaczkami.. Po pewnym czasie przeszło mu, choć nadal jestem jego pańcią. Wiem, że szczeniaka nie ma co porównywać do psa po przejściach, ale jak się reszta rodziny zaangażuje to mu to wyjdzie tylko na dobre. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.