Ola164 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Czyli jakby propozycja była bardziej korzystna to można byłoby skorzystać? A tak to wystarczyło się pozbyć osoby? Załosne. Powiedziałam powód dlaczego akurat Tasmania. Mnie wkurzają inne rzeczy, ale oszczędze sobie. Im lepiej poznaje ludzi tym bardziej kocham psy. Tyle w tym temacie. Quote
Noelle Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 nie, po prostu ja nie zakładam wątku psu, którego na tą chwilę NIE ZNAM i z którym wychodzimy z Pauliną na spacery i wiemy coś o niej. co innego zaproponować robienie ogłoszeń, na pewno byśmy nie odmówiły, to dla dobra psa, ale nie rozumiem po co założyłaś Tasmanii wątek, skoro to Paulina wie o niej najwięcej, a nawet z nią o tym nie rozmawiałaś. nie rozumiem, co niby chciałaś tam pisać, co chciałaś pokazać. ale cóż. może skończmy ten temat. no nie tylko ty tak masz, też wolę psy od ludzi. ;) co do Uciechy, to tak jak mówiłam, ma u mnie tablicę: http://tablica.pl/oferta/mloda-sliczna-uciecha-chce-zaufac-nie-pozwol-jej-czekac-IDdyjP.html prawie 700 wejść i ani pół telefonu... Quote
Avaloth Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 Natalia dzięki za tablicę. Te babki serio nie biorą Kobry i Tasmani? No zabiję, a specjalnie z nimi gadałam na ten temat. Mówiłam, że Tasmania jest przestarszona i że z nią szczególnie trzeba pracować. I że Kobra jest przyjazna i nic nie zrobi, tylko musi człowieka poznać żeby się nie bać. Miały z nimi pracować. Jak je spotkam, to pogadam, ale nie wiem w jakich dniach one teraz chodzą, mijamy się ostatnio.. Quote
Noelle Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 no właśnie nie wiem dlaczego ich nie biorą... i czy w ogóle.... Quote
Ola164 Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Mam mieszane uczucia pisząc te słowa. Długo z sobą walczyłam, ale tak będzie chyba najlepiej dla wszystkich. Napisze to na tym wątku, bo tu jest chyba najwięcej osób w temacie. Rezygnuje ze schroniska. Nie robię tego z własnej woli. Jest parę powodów i sytuacji które mnie do tego zmusiły. Sytuacja obecnie nie pozwala mi przyjeżdżać w weekendy tracąc po minimum półtorej godziny w jedną stronę. W tygodniu nie wyrobię 4 obowiązkowych godzin. Bez sensu żeby płacono ubezpieczenie za osobę która wyrabia tylko kilka godzin. Ta kasa jest potrzebna na coś innego. Rozumiem, że każda z was prócz azylu ma szkołę, naukę, znajomych... Że każda doba trwa tyle samo. Je też to mam. Tyle, że nie pogodzę roku szkolnego, warsztatów, 3 psów, dojazdów i rodziny. I punkt ostatni jest szczególnie nie do pogodzenia. Wychodze z domu o 6 rano, wracam o 16. Mam 3 swoje psy, o różnych aktywnościach. Mam 2 które wyprowadzam regularnie, bo inaczej nic prócz budy bo nie widziały. Niestety wydaje mi się to najrozsądniejszym wyborem. Myślę, że część osób będzie z tego zadowolona. Pewnie zostanę zbesztana zaraz na prawo i lewo. Jak ktoś chce to proszę, tylko w twarz, nie przez forum. W razie czego służę pomocą. Jeśli chodzi o grafikę, plakaty, zdjęcia... Można śmiało pisać. Coś na bazarki też się może znajdzie. Przykro mi to wszystko zostawić. I wcale nie jest mi z tym łatwo. Nie robię tego bo nie mam ochoty już tam być. Robię to bo muszę. Jeśli mam jeździć na kilka godzin i tracić kolejne kilka na dojazd to wole podjąć się trzeciego psa na wsi. Dziękuje za rok współpracy. Proszę o usunięcie moich kontaktów odnośnie adopcji. Ni będę niestety z psami na bierząco. Liczę, że to sie jeszcze zmieni. Niestety nie teraz. Quote
Noelle Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 z tego co dziś widziałam to d5 było ostatnio z tymi babkami 26 września, ale czy cały boks? oto jest pytanie... bo nie chciałabym, żeby dwie psiny męczyły się w boksie, a reszta wychodziła.. :( Quote
Avaloth Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 Wiem, widziałam wpis, jak je spotkam to zapytam.. Ola napiszę do Ciebie jutro na fejsie, dzisiaj nie ma mnie w domu.. Quote
Avaloth Posted October 5, 2011 Author Posted October 5, 2011 Lazja przeniesiona do A2, nie wiem która to małpa (akurat ją zawsze atakowała Uciecha, ale to Dita była zawsze najbardziej dominująca i odpowiedzialna za wszystkie zadrapania koleżanek z boksu) ale któraś paskudnie załatwiła Lazje. Ma ranę na głowie, między okiem a uchem, dość sporą.. Więc zdjęć nawet dziewczynki nie mam, i na spacer z nią wychodzić nie będę, bo nie mam czasu na następny boks, zresztą ktoś chyba A2 bierze. Dita i Uciecha mają teraz w boksie czarną wariatke, bardzo pozytywna, młoda, energiczna sunia. Quote
Avaloth Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Miałam telefon o Ucieche! Bardzo konkretna i sympatyczna pani. Jutro będzie w schronisku, na razie ma upatrzoną Ucieszkę i jakąś sunię ze szpitalika. Bede jutro więc postaram się ją przekonać na naszą dziewczynkę. Trzymać kciuki! Quote
Noelle Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 mooooooooooooocno trzymam kciuki za Uciechę!!!! Lazję widziałam, ale z początku jej nie poznałam, bo na głowie ma taką jakąś żółtą maść.. biedactwo... Quote
Avaloth Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Ja tak samo, myślałam że to inny pies jak stała bokiem, odwraca sie, patrze a to moje maleństwo w raną i kremem na głowie.. To pierwsze zainteresowanie Uciechą od czasów antili, więc wiąże z tym spore nadzieje, Uciecha już tyle czeka :( Quote
Noelle Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 noooo. :( musi się ktoś wreszcie zakochać, dobrze, że ta pani znalazła ogłoszenie Ucieszki i do Ciebie zadzwoniła Quote
paoiii Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Trzymam też za Ucieszkę!!! Musi się jej udać!!! :) CZAS NA NIĄ! Quote
Avaloth Posted October 8, 2011 Author Posted October 8, 2011 Dziękujemy wszystkim za kciuki, przydały się! :multi: Uciecha dzisiaj pojechała do własnego domu!! :loveu::loveu::loveu: I to nie do byle jakiego :loveu: Spotkałam ją pod szpitalikiem, już z własną obrożą i co najważniejsze, z własnymi ludźmi :) Państwo bardzo sympatyczni, pani obiecała odezwać się na dogomani i zdawać relację z poczynań Ucieszki. W końcu nasze maleństwo się doczekało własnego kąta :loveu: Cieszę się tym bardziej, że przez przypadek w zasadzie, udało mi się wyadpotować jeszcze inną moją podopieczną- kochaną, malutką Honde z D6. 6 letnia, bura, niewyróżniająca się niczym sunia, podbiła serce pana, bo jako jedyna z boksu zamiast szczekać przytuliła się do krat i machała łapkami popiskując. Będzie pierwszym psem tych państwa, są niedoświadczeni, ale pełni dobrych chęci, a Honda jest psem bezproblemowym więc dadzą radę. Grubas mój :loveu::loveu: Dzisiaj dobry dom znalazł też Marvell, malamucik pod opieką Natalii :) Z dawnego A5 została już tylko Dita, zresztą aktualnie siedzi sama w boksie. Gdyby moje plany się spełniły ona też opuściłaby schroniskowe kraty, ale póki co pod tym względem jestem 'udupiona' przez rodziców.. :-( A z Ditą jest nie najlepiej, dzisiaj wzięłam ją na spacer po całym schronisku, zamiast na wybieg, co jakiś czas zatrzymywała się przerażona, czasem kładła nie chcąc się ruszyć z miejsca i nawet parówki nie pomagały. Biorę się nad pracę nad nią i ogłoszenia, w tym momencie to niestety jedyne co mogę zrobić.. Quote
abero Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 No i cuda się nadal dzieją :-) Wszystkiego dobrego dla Uciechy i czekamy na relację nowych państwa! Quote
Afryka Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Cześć! Meldujemy się w wątku z Uciechą. Sunia jest u nas dwa dni, więc jeszcze wiele nie mogę o niej napisać, ale podzielę się pierwszymi wrażaniami :) Po pierwsze, nie rozumiem, jak to możliwe, że aż rok siedziała w schronisku. Jest jeszcze niewykąpana, więc ma matową sierść i pachnie średnio, a już zwraca uwagę swoją urodą. Stałam z nią przez chwilę pod komisją wyborczą czekając na rodzinkę głosującą w środku i w ciągu pięciu minut usłyszałam od jednej osoby że śliczny piesek oraz podsłuchałam ojca mówiącego do synka, że to owczarek szkocko-irlandzki ;) Uciecha zrobiła się już trochę odważniejsza. Nie boi się jazdy tramwajem i autobusem. Chyba mieszkała wcześniej w bloku, bo windą tez jeździ bez problemu. Na spacerach obcych ludzi ignoruje. Psami jest zainteresowana - większych się boi, a mniejsze zachęca do zabawy szczekając. Jak na psa po pobycie w schronisku, ma bardzo dobrą kondycję. Wczoraj byliśmy na długim spacerze i w ogóle nie była zmęczona. To chyba w ogóle będzie pies o niespożytych zasobach energii. W mieszkaniu też nie leży spokojnie, tylko cały czas się wierci. Kiedy jesteśmy w dwóch różnych pokojach, to co chwilę biega miedzy pomieszczeniami i sprawdza, czy siedzimy na swoim miejscu ;) Na spacerze okazało się, że Uciechę ktoś kiedyś musiał nauczyć aportować kamienie, bo co chwilę mi jakiś przynosiła w paszczy. Na pewno przez to ma dość mocno starte zęby :( Mam nadzieję, że uda mi się ją przestawić na przynoszenie piłeczki. Z kotem na razie układa nam się średnio - Uciecha jest nią zainteresowana, ale bez agresji. Natomiast niestety kot cały czas syczy i warczy i kiedy tylko pies się zbliży, to macha łapą. Mam nadzieję, że się jakoś dogadają prędzej czy później. Z zachowaniem czystości jest bezproblemowo, nie było żadnej wpadki :) Ogólnie bardzo fajna suczka z Uciechy i cieszę się, że do nas trafiła. Przy okazji bardzo dziękuję osobom, które się nią zajmowały, zaczęły ją oswajać i nauczyły podstawowych komend :) Na koniec kilka fotek z wczorajszego spaceru: Quote
Avaloth Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 Aż nie wierzę że to ten sam pies :loveu: Uciecha zrobiła na prawdę niesamowite postępy w schronisku, ale nie sądziłam, ze tak szybko się zaaklimatyzuje, że takie rzeczy jak winda czy autobus nie będą jej przerażać. No i kot- kilka miesięcy temu na widok kota za ogrodzeniem uciekała gdzie się da, a tu proszę. Na pewno się dotrą za jakiś czas :) W schronisku kamieni nigdy nie nosiła, widać dopiero jak stąd wyszła ujawnia się jej prawdziwa natura, w końcu bycie owczarkiem szkocko-irlandzkim zobowiązuje :evil_lol: Jeszcze raz życzę powodzenia z maleństwem i prosimy o częste relacje :loveu: Quote
Noelle Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 ojaaaaaa :loveu: cudne zdjęcia! super, że Uciecha trafiła na swoich ludzi!! teraz czas na mojego czarnego Maxa z H7 :( Quote
Afryka Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Uciecha jest już u nas prawie miesiąc. Wszystko przebiega prawie bezproblemowo. Nauczyła się zostawać sama w domu, bardzo ładnie przychodzi na wołanie na spacerach, niczego nie niszczy w domu, nie kradnie jedzenia. Z kotem jest zawieszenie broni - kot ewidentnie w dalszym ciągu psa nie lubi, natomiast pies jest ciągle kotem zainteresowany, ale już wie, kiedy się należy dla własnego bezpieczeństwa wycofać. W każdym razie krzywdy sobie nawzajem nie robią, mam nadzieję, że z czasem się polubią. Poza tym Uciecha coraz mniej się boi ludzi - byliśmy w weekend w schronisku turystycznym w górach i pozwalała się tam wszystkim chętnym głaskać - dorosłym i dzieciom :) W związku z tym, że Uciecha jest coraz odważniejsza, a przy tym wyraźnie chętna do współpracy z człowiekiem i nauki, zaczęliśmy myśleć o jakimś szkoleniu posłuszeństwa. Może jesteście w stanie polecić jakąś dobrą krakowską szkołę? Na pewno tylko metody pozytywne wchodzą w grę, bo wszelkie bodźce negatywne sprawiają, że Uciecha się wycofuje. Zauważyłam też, że Uciecha jest jednym z tych psów, dla których najlepszą nagrodą jest nie jedzenie, a zabawka. Sunia już trochę odpuściła przynoszenie kamieni i pięknie aportuje piłkę :) Jedyny problem wychowawczy mamy z tym, że Uciecha kompletnie się nie umie dogadać z innymi psami. Szczeka, jeży się, ostatnio pogoniła maleńkiego yorka, który chciał się ze mną przywitać. Zastanawiam się, czy to wina przeżyć schroniskowych czy wcześniejszych braków w socjalizacji. Kilka fotek: Quote
abero Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Słyszałam głosy profesjonalistów gorąco polecających szkołę Alteri. Uciecha cudna :-) Może na szkoleniu zmieni stosunek do psów? Quote
Avaloth Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 Właśnie dzisiaj w schronisku sobie myślałam że muszę na wątku zapytać co u Ucieszki, a tu proszę. Strasznie mnie cieszą takie dobre wieści, Uciecha miała szczęście że trafiła do takiego domu jak Wasz :) Co do psów, to pewnie wszystkie czynniki miały na to wpływ.. Uciecha przez dłuższy czas była 'terroryzowana' przez większą Ditką, potem jej samej zdarzało się przyatakować wystraszoną Lazję. To na pewno jakiś wpływ miało.. Też słyszałam dobre opinie o Alteri właśnie, jak jeszcze szukałam szkolenia dla mojego psa (czyli prawie 4 lata temu). Ostatnimi czasy się nie interesowałam, bo nie było mi to potrzebne. Quote
Zofija Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Przepraszam za offa, ale bardzo pilnie poszukuję osoby do wizyty przedadopcyjnej w Krakowie. Piesek jest pod opieką naszej Fundacji, nie zdążyłam założyć mu wątku. Jest w typie spaniela. Bardzo ładny, grzeczny. Wszystkie info wyślę na maila. Czy ktoś moze mi pomóc? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.