Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Byłyśmy dzisiaj w schronisku do 12. I nie widziałam żeby ktoś do Uciechy zaglądał... Pewnie przez ten deszcz. Wróciłyśmy wszystkie mega przemoczone.


(Moje A7 wrzucono do A2 :(:()

  • Replies 302
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W sumie się nie dziwię, Antila miała jechać z małą córcią, a w taką pogodę łazić po polu nie ma co.


[SIZE=1]A7 to były Karola, Sunia i Gabryśka tak ? a A2 to tam gdzie Sława była ? to teraz dwie wredoty (Gabrysia i Nuka? nie pamiętam imienia) będą razem :D[/SIZE]

Posted

Tak, Karola, Sunia i Gabrysia to A7. Tam są jakieś dwa duże beżowe klony jeszcze. Nie wiem co to za psy. Trzeba będzie się o nie dopytać zanim wejdę do boksu bo jakoś nie czuję do nich zaufania. W sumie chyba 6 psów jest.
A na A7 jest kwarantanna :(

Posted

wczoraj się spotkałyśmy w schronie, Antila była sama i pokazałam jej wczoraj na spacerze 4 psy- Amelię (d4), jej koleżankę z boksu, taką szorstką suńkę, Uciechę i Ruma. zakochała się chyba szczególnie w niej i Rumie (ja jestem od przedwczoraj miłośniczką tego psa :D ). trzeba zobaczyć, jak Uciecha zareaguje na dziecko (pracownicy odradzają jej do dziecka...). jak będzie się bardzo bała, to nie ma sensu jej tak bardzo stresować. Uciecha się super zaprezentowała, ślicznie reagowała na komendy "siad" i "podaj łapę", oby coś z tego było, kciuki potrzebne! :D
w ogóle musiałam jakieś wolontariuszki wrobić, żeby wzięły resztę boksu na spacer, bo haszczka zaczęła wszystkie psy gryźć, Uciecha się wystraszyła i schowała na polu, a ta wredota nie pozwalała jej nawet wejść do środka boksu, a co dopiero do mnie podejść i się na nią rzucała, także nie miałam wyboru... Uciecha jest tak zdominowana przez tą sukę, że dramat... :/

edit. Ank@ - te dwie beżowe są bardzo fajne i miłe, pytałam się o nie dyżurnej (i abero też mówiła, że są ok), bo najpierw były w a2 z moją Nuką i Bambusem, a potem znowu przenieśli Gabrysię, Karolę i Sunię do a2 do tych kremowych, a Nukę i Bambusa do a3 do jakiś wypłoszów (Expiry, Beti i Malwy), w tym Malwa podobno potrafi ugryźć.... jeszcze wczoraj tak było, teraz to nie wiem... ale te sunie to siostry, Eufrozyna i Taleja. :)

Posted

Dzisiaj tylko Rum był na spacerze z nami.Trochę obszczekał córę, ale zjadł od niej przysmaczek. Nie dopchałam się do pani doktor, aby porozmawiać o tej jego nodze, bo było dużo pacjentów.
Z Uciechą nie byliśmy na spacerku, bo nie było wielu wolontariuszy. Podjedziemy do schroniska jeszcze jutro lub pojutrze. Pani dyżurna poszukała historii Ucieszki. Podobno przywieźli ją sąsiedzi właściciela, który był chory, tylko tyle wiadomo.
Byłyśmy w schronisku trochę po 15 , bo o 11 lało okropniaście

edit ank@ przepraszam, jeżeli to przez nas zmokłyście nie sądziłam, że ktoś będzie na nas czekał:oops:

Posted

[quote name='antila']

edit ank@ przepraszam, jeżeli to przez nas zmokłyście nie sądziłam, że ktoś będzie na nas czekał:oops:[/QUOTE]

To nie my :)
Ruma znam ze szpitala. Rana mu się sączyła, wyglądała koszmarnie a on mimo bólu tulił się do mnie. Wspaniały pies z niego !!!!

Natalek będziesz tymczasowo z 'moimi' suniami wychodzić ? Bo A2 to Twój boks i nie chcę Ci mieszać ... Może kiedyś dziewczyny wrócą na A7, jak nie to będziesz się ze mną musiała podzielić boksem :evil_lol:

Posted

Anka@ mnie trochę zmartwiło u Ruma jakby groźne szczeknięcie na córkę, wczoraj na mnie w ogóle nie szczeknął
Uciechę cięgle mam przed oczami jak robi wszystko czego się nauczyła aby dostać smakołyk, miałam wrażenie, że jakby umiała to by na głowie stanęła
Ps nie wy zmokłyście, czy nie wy czekałyście. Rozumiem, że czekały przede wszystkim psiaki:oops:

Posted

My zmokłyśmy, ale to nie my czekałyśmy. Myśmy głownie na wybiegu z naszymi psami, a potem oprowadzałam dwie panie po schr.

Jakby trzeba było pomóc z wyprowadzeniem psów to będę z Moną jakoś w środę, czwartek lub piątek.

Posted

Potwierdzam, że Taleja i Eufrozyna, siostry bliźniaczki:-) są sympatyczne, spragnione kontaktu z człowiekiem, nieagresywne. Troszkę nieśmiałe. Ostatnio widziałam ,że ta większa zaczęła trochę siostrę dominować.
Antila, musicie się dobrze zastanowić przed wyborem psa, bo bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze. Być może Rum się przestraszył małego ludzika, może nia miał wcześniej kontaktu z dziećmi, nie sądzę, zeby potrafił coś zrobić, ale lepiej się jeszcze raz upewnić. Gdyby Uciecha źle zareagowała na córkę, w jej boksie jest jeszcze Sara, ta druga czarna sunia. Wprawdzie starsza, bo ma ok. 6 lat, ale za to pozbawiona chyba jakiejkolwiek traumy i uprzedzeń, radosna, wesoła, totalny przytulak. Zdaje się, ze też po zmarłych czy chorych właścicielach. Tak się uśmiecha :-) :

Posted

Napisałam maila do Pani Ewy Tybury, może uda mi się z nią porozmawiać.
Zobaczymy jak Ucieszka zareaguje na moją Anię, baaaardzo bym chciała, aby było ok:loveu:

Posted

Jest jeszcze Sunia, średni piesek, obecnie w boksie A2. Sunia jest baaaardzo fajnym psem, uwielbia głaskanie i do dziecka też powinna być ok. Tyle że ma 9-10 lat.

Skoro jesteśmy już przy temacie psów i dzieci proszę nie polecać Karoli do domu z dziećmi. Kiedyś pokazywałam Karolę państwu z dzieckiem i ten pies był kłębkiem nerwów, siedziała z podkulonym ogonem i tylko czekała aż skończymy.

Posted

[quote name='Ola164']Co do Sarki to jest cudowna, ale mało delikatna...
Póki co ja o nią w domu walcze...
Jest szansa, ale nie wiem sama...


Walcz, walcz :)
U mnie nie ma szans na kolejnego psa obecnie. Ale jak już pójdę na swoje to planuję brać do siebie staruszki na ostatnie tygodnie, miesiące życia...

Posted

Czy ja wiem czy Karola była kłębkiem nerwów... napewno nie zachowywała się całkiem normalnie bo zazwyczaj przytula się, dale całusy, włazi na kolana i wywraca kołami do góry, a wtedy siedziała z podkulonym ogonkiem, ale tragedii nie było :smile:
Fakt faktem że A7 nie oddamy z Ank@ tak łatwo ;)
Uciechę mało znam ale z tych kilku spacerów zdązyłam już dołączyć do grona jej miłośników :cool3: rozsiewa swój urok osobisty :-D
Ruma zupełnie nie kojarze :oops:

Posted

Ania, w sumie jest szansa.
Z Sarą to długa historia, opowiem Ci.
Jestem na dobrej drodze, ale naprawdę sama nie wiem...

Co do psów na ostatnie tygodnie życia to są niesamowite...
I ja też mam do nich sentyment.

Posted

Ank@, Karola reaguje paniką na obce osoby po prostu. Kilka tygodni temu chciałam jej zrobić dodatkowe zdjęcia i poprosiłam jakąś miłą panią przed budynkiem żeby ją potrzymała na smyczy. W jednej chwili Karola zmieniła się nie do poznania, zaczęła panicznie szarpać się w moją stronę, wywróciła się do góry brzuszkiem. Ale ma taką potrzebę bycia z ludźmi, ze sądzę, że przywykłaby do nowych warunków. Wczoraj ją polecałam młodym ludziom, którzy szukali psiaka dla ojca tego pana, który sam mieszka i niedawno stracił pieska. Bardzo im się podobała i mają ją zarekomendować panu.
Ola, byłoby wspaniale, gdyby Sara znalazła u Ciebie dom.
Cały czas trymam kciuki za Uciechę, żeby dobrze zareagowała na dziewczynkę i pojechała wkrótce do nowego domku.

Posted

Szczerze powiedziawszy nie zauważyłam żeby panicznie bała się nowych ludzi. Wyprowadzałam A7 z całkiem nowymi wolontariuszkami 2 tyg. i któraś z nich miała Karolę na spacerze i była bardzo miła.
Do tych państwa którym ją pokazywałyśmy też była ok, ale do dziecka coś nie tak. Do tej pani skakała, opierała na niej łapki i prosiła o głaskanie ...

Posted

Ja zauważyłam, że psy często a priori lepiej reagują na osoby, któe wchodzą do boksów od środka, chyba kojarzą takie osoby z karmieniem, może stąd dobry stosunek do wolontariuszy. Co do dzieci, może miała z nimi jakieś niedobre doświadczenia, dzieci często są niedelikatne, a moze po prostu ich nie zna, a jako łagodny, delikatny piesek, boi się nieznanego.
A propos dzieci, nie pamiętam, kto się najwięcej zajmuje Mauritiusem; w każdym razie, byłam jak przyszedł do schroniska; kobieta, która go znalazła, miała go u siebie w mieszkaniu przez 4 dni, mieszkał zgodnie z dwójką małych dzieci bez najmniejszych problemów. To tak, jakby ktoś pytał.

Posted

Abero - u mnie póki co nic pewnego.
Obecnie mam tylko dwa psy, był czas kiedy bywało, że w domu były cztery.
Na razie na dobrej drodze. Sarkę mogę polecić, ale nie do domu z małym dzieckiem. Ona jest niesamowita i ma cudny charakter, nie jest zbyt duża, ale z miłości przypadkiem może zrobić krzywdę. Byłabym przeszczęśliwa gdyby znalazła dom z którym byłby kontakt, ale wciąż liczę, że może jednak jest szansa...
Zobaczymy jak się potoczy....

Posted

abero - z Mauritiusem wychodzi greatmadwomen, ale on potrzebuje konsekwentnego właściciela, bo jest agresywny do psów. ostatnio chcieli go przenieść na ogólne, ale skończyło się tylko zdenerwowaniem pracowników i stwierdzeniem, że on się kompletnie nie nadaje. na spacerze też się naprawdę bardzo wyrywa do psów, ale jest lepiej niż było, dzięki pracy z Pauliną. na stronie schroniska ma "łagodny do psów" ale ja nie wiem, skąd to się tam wzięło, on by je najchętniej pozagryzał.

antila- myślę, że dla Ruma dziecko było czymś nowym, on jest superuroczy i taka ciapa nie byłaby zdolna do ugryzienia, ale oczywiście lepiej się upewnić. można wyjść z nim drugi raz i zobaczyć, jak zareaguje, gdy już poznał Twoją córeczkę. :)

Ank@- z tą zamianą, to raczej nie, bo mi głównie chodzi o Nukę i Bambusa (one były tylko w 2 psy w a2, ale zostały przeniesione do a3), więc wyprowadzam całe a3, oprócz jednej suni, która jak na razie podejść nie chce, a druga się boi i ponoć gryzie. :)

Posted

Co do Mauritiusa jest bardzo fajny, dwa razy chodziłam z Pauliną jak go wyprowadzała, ale do psów jest masakra, koło kojców jest trudno wejść, nie mówiąc o włożeniu go do boksu- kiedyś z Pauliną sobie w 2 nie mogłyśmy dać radę ^^ Ale da się go opanować bo np. kiedy się mu każe siąść i stanie tak żeby odgrodzić go od przechodzącego psa to się nie rwie. Ale nie wiem czy do dziecka bym go poleciła..

Ja już pomyliłam wątki, tzn nie wiem czy to czytałam tu czy u Wypłoszka- to ile teraz psów na D4 ? Bo były 3 xd dwa małe i Sonia. Soni też mi strasznie żal, jest taka kochana, ona chyba swego czasu była na A5, pasuje do naszych cudeniek ;) mogliby ja zamienić z haszczką miejscami..

Ja nie pamiętam czy jak pierwszy raz wyprowadzałyśmy A7 to czy to było z Anką, czy z kim innym, i nie pamiętam która miała Karolę na smyczy ale wiem że ja od pierwszego spaceru ją i Sunię bardzo polubiłam. I o ile dobrze pamiętam wtedy żadnych lęków nie wykazywała, a ogólnie obie są bardzo miziaste ;) Za to Gabryśka jest wredna xd

Na A5 jest jeszcze Julcia (wątek mam w podpisie) cudo 'o budowie beczki' i pysku królika xd Jest na prawdę fajna, łagodna i kontaktowa, myślę że nawet do dziecka by się sprawdziła, tylko że ma koło 10-11 lat wg schroniska..

Posted

[quote name='natalek']
Ank@- z tą zamianą, to raczej nie, bo mi głównie chodzi o Nukę i Bambusa (one były tylko w 2 psy w a2, ale zostały przeniesione do a3), więc wyprowadzam całe a3, oprócz jednej suni, która jak na razie podejść nie chce, a druga się boi i ponoć gryzie. :)[/QUOTE]

Czyli możemy wziąć A2 teraz? Super.

[quote name='abero']Ja zauważyłam, że psy często a priori lepiej reagują na osoby, któe wchodzą do boksów od środka, chyba kojarzą takie osoby z karmieniem, może stąd dobry stosunek do wolontariuszy.[/QUOTE]

Oj zgadzam się.
Najlepszy był Tobi z H1 który przez kraty chciał pogryźć, ale jak się weszło do boksu to tylko prosił o głaskanie.

[quote name='Avaloth']Za to Gabryśka jest wredna xd
[/QUOTE]

Proszę mi tu Gabrysi nie obrażać ! :diabloti:

Posted

Gabrysia jest wredna i kropka. :loveu: Ale przy tym taka kochana.
Dziś A5 było na spacerku :loveu:
Uciecha już rewelacja, przychodziła do głaskania nawet bez smaczków.
O Sarze się nie wypowiadam, bo bym książkę mogla napisać :loveu:
Julia - kandydatka idealna ale lata ma...
Dita, jak zawsze w swoim świecie, ale mam jej parę uroczych zdjęć to się pewnie pojawią :loveu:
A Haszczka... Terroryzuje psy w boksie i gryzie Julie...

Posted

[quote name='Ola164']Gabrysia jest wredna i kropka. :loveu: Ale przy tym taka kochana.

Ja też mam same pozytywne wrażenia ze znajomości z Gabrysią, jak Ank@, a trochę z niedawnym jeszcze A7 wychodziłam i nie raz siedziałam u nich w boksie. Widać każdy odbiera danego psa inaczej, a i pies różnie reaguje, wiadomo.
Co do Mauritiusa, napisałam tylko, co powiedziała kobieta, któa go znalazła. Cztery dni spędził w małym mieszkaniu z dwójką małych dzieci i był bez zarzutu. A jego stosunek do psów.. on dość długo mieszkał na ogólnych, na G, i nie było problemów, z biegiem czasu się uwrednił, to się zdarza. Taki Sznurek, cudny miziak, na spacerze do psów tylko do zabawy ciągnie, a po paru miesiącach musiał go Marcin zacząć zamykać do jedzenia, bo przestał dopuszczać inne psy do miski.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...