Iri Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 zdrojka napisał(a):Migaczku, to pierwsze Święta, w które nie kupowałam dla Ciebie prezentowego "ucha" do gryzienia. Nie było karteczki z Twoim imieniem. Nikt nam się nie plątał pod nogami przy wnoszeniu potraw na wigilijny stól. Nikt nie czekał pod stołem, że może coś mu tam spadnie pysznego. Tak bardzo nam Ciebie brakuje... Witaj! bardzo Ci wspolczuje... a wlasnie moja sunia odeszla w Wigilie, dzis mija dokladnie 4 tygodnie dzis o 22 ... nie musze pisac co czuje, sama wiesz! i tez sie obwiniam , mysle czy sie meczyla? czy ja bolalo? przypominam kazda sekunde przed smiercia i analizuje... ja tez nie wiem napewno, podejrzewam ze bardzo bolalo, ale nie piszczala, dusila sie, do konca nic nie wiadomo od czego.... jak znajde sile o tym mowic to pojde do weta , pokaze rtg, opowiem wszystko, i niech on mi mowi prawde, potrzebuje tego... ale jednak teraz wiemy juz ze psiaki nasze biegaja zdrowe i wesole, naprawde, nic ich nie boli... wiadomo ze ja tez bym strasznie ubolewala jak nie bylo by mnie przy niej w chwili odejscia... to jest bardzo przykre, ale Ty musisz tez zrozumiec ze Twoj Przyjaciel wie ze nie chcialas zeby tak bylo i napewno nie ma Ci tego za zle... ja naprawde czuje sie bardzo zle psychicznie , ale musimy dac z tym rade... zycze Ci tego z calego serca, i sobie tez... Quote
zdrojka Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 Dawno tu nie byłam... I tyle... Takiego doła dziś mam, że nic nie napiszę... Ale jestem z Tobą ['] Quote
szajbus Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Migaczku, pańcia ma doła, więc przyjdź i ja pociesz, chociaz we śnie. Quote
justynavege Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 zdrojka......... zanam to......... tez okoo 10 km od mojego umierajacego przyjaciela..... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29210&highlight=Fluk zajrzyj w link........... Quote
zdrojka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Szajbusku, Ago, Justynko, dzięki... Nawet nie wiem, co napisać. Lepiej mi już, ale i tak w końcu wstawię fotki... Quote
zdrojka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 A to huśtanie na ogonie to fakt :) Uwielbiam ten wiersz... Quote
yewcia1 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 zdrojka napisał(a):A to huśtanie na ogonie to fakt :) Uwielbiam ten wiersz... Zdrojka justyna tez nie mogła być przy Fluczku - była 150 km od niego. Była sobota 22 - Fluczek źle się czuł, zabrałam TZ-ta, Tate i pojechaiśmy 30 km dalej do weta. Wet podał, mase leków, kroplówkę i mowił, ze jutro sie widzimy. Wstałam rano - zadzwoniłam do taty - tata mowił, ze Fluniu płacze, podjełam decyzje jedziemy do weta aby Fluczek odszedł szybko i tak nie cierpial - nie wiedziałam, ze jestem zdolna podjac takie decyzje. Powiedziałam, Tacie, ze za 5 minut bede - wychodzac z domu dostałam telefon - Flunia już nie ma:-( Fluczek odszedł sam - chyba nie chciał aby mnie dreczyły jakieś wyrzuty. Justyna planowała przyjechać do synka w niedziele, ale nie zdążyła Quote
szarotka11 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Migaczku - zamigaj do swojej Pani,pociesz ją. Powiedz, że tam za TM jest Ci dobrze. Quote
zdrojka Posted February 11, 2007 Author Posted February 11, 2007 Szarotko, bardzo dziękuję, to zawsze pomaga. I ja niby wiem, że mu tam się żadna krzywda nie dzieje, ale ludzie są niestety egoistyczni i chcieliby te swoje zwierzaki mieć przy sobie przez całe życie. Wiem, że się tak nie da, ale to rozstanie tak boli :-( Quote
szajbus Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 14 lutego jest raz w roku, lecz my możemy przeżywać ten dzień każdego dnia, bo na zawsze pozostałyście w sercach, które nadal biją. Płomień tej miłości nigdy nie zgaśnie. Quote
Radek Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 zdrojka napisał(a):ale ludzie są niestety egoistyczni i chcieliby te swoje zwierzaki mieć przy sobie przez całe życie. Wiem, że się tak nie da, ale to rozstanie tak boli :-( Może to nie egoizm, a miłość? Trudno pogodzić się ze stratą przyjaciela, a psiaki żyją tak krótko :shake: Quote
zdrojka Posted February 14, 2007 Author Posted February 14, 2007 Racja, tylko często trzyma się je przy sobie za wszelka cenę, a powinno się dać im spokojnie odejść :-( Takie jakieś refleksje dziwne mnie łapią dziś, nie wiem, czemu... Quote
Iri Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 dzis jest pewnie taki dzien... ja placze od rana... jest bardzo ciezko... Migaczku<*> Quote
szarotka11 Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Migaczku - daj znać Pani, że jest Ci dobrze. Niech nie płacze;) . Quote
zdrojka Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Chyba daje znać, bo w końcu może doczekam się zdjęć w wersji do zamieszczenia na forum. Oglądam jego zdjęcie, takiego maluszka jeszcze, jak trzyma w zębach mój palec stojąc w takiej gustownej czerwonej wanience dla dzieci w upalny dzień w ogrodzie. I ryczę... Quote
zdrojka Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Nie wiem, czy ktoś z Was widział Gritę vel Negritę. Jest identyczna. Nie mogę i jednocześnie strasznie chcę oglądać jej zdjęcia. Quote
szarotka11 Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Zdjęcia powodują nasz płacz. Ale musimy je oglądać ....i płakać. Pokaż nam zdjęcia Migaczkaa. Razem popłaczemy, ale też uśmiechniemy się do niego. Quote
szajbus Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Pewnie, pokaż nam swojego skarbusia i opowiedz nam o jego życiu. Quote
zdrojka Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Pokażę, pokażę, tylko czekam na zeskanowanie zdjęć. A jest ich tyle, że muszę to robić "po znajomości" bo z kaską krucho... Ale już niedługo będą i się nim w końcu pochwalę. I będę ryczeć pewnie jak wariatka, ale nie można inaczej. Na razie... Quote
Iri Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 tu jest miejsce prawie swiete... bardzo mi to pomaga, jezeli to mozna tak okreslic.... tutaj rozmawiam z Kulka swoja, z Wami... to sie trzyma calosci... inaczej ja bym nie wytrzymala.... musze miec kontakt z Erna... a jak ogladam zdjecia serce peka z bolu, a zarazem czuje jej bliskosc... teraz siedze i placze, tak jest codziennie, na to akurat nic nie poradze.... trzymaj sie zdrojeczko, jestesmy z toba! Quote
szajbus Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Migaczku, wypoczywaj przed jutrzejszym przyjęciem urodzinowym u Meli Quote
zdrojka Posted February 21, 2007 Author Posted February 21, 2007 Wszystkiego najlepszego Melcia :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.