Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 8 months later...
  • 1 month later...
Posted

Psisko moje kochane, pomóż swojej Gosi, mojej siostrze, niech przetrwa... :-(
Boże, czy ktoś zna w Wawie psychiatrę od uzależnień?!? Mam nadzieję, że mało kto to przeczyta, ale muszę się tym podzielić, bo oszaleję!!! :shake:

Posted

Trzymaj się, one odchodzą, ale gdzieś tu kolo nas są ...
Nasz Beksa odszedł też już dość dawno, ponad 2 lata temu i nadal jest z nami, w naszych sercach.
Niestety takiego lekarza nie znam, nie umiem Ci pomóc.

  • 1 month later...
Posted

Zdrojko, może już nie dam rady zajrzeć przed Świętami. Przyjmij więc dziś życzenia wszystkiego co najlepsze z nadchodzącymi Świętami Wielkanocnymi.

Posted

Dziękuję Radku za pamięć.

Migaczku kochany, z Gosią trochę lepiej... Mam nadzieję, że tam, gdzie jesteś, też robią domowy pasztet i możesz wylizać po nim michę :)

Posted

Domowy pasztet to przysmak (również psi), wiadomo:) ale miska po pasztecie jako psi przysmak... Przyznam że nie próbowałem dokarmiać w ten sposób łap.

Posted

Ostatnio znów wspominałam z mamą, jak Migacz dostał podsmażoną wątróbkę od babci na styropianowej tacce. Po konsumpcji tacka miała dziurę na wylot, widać "smaczek" wątróbki "wsiąkł" w tackę :diabloti:

Posted

Z kulinarnych przygód Norci najlepiej pamiętam jak u teściów poszła do kuchni i razem z Brutusem (onkiem teściów) zdjęła z blatu patelnię (na szczęście zimną) z gotowymi kotletami. Jak narobiły hałasu to Nora wyszła z kuchni i udawała że to nie ona:)
(a kotletów było jakby mniej)

Posted

To ja znam lepszą historię ;)
Tłusty Czwartek i jamniczka Figa. Czasy dawne, kiedy po pączki trzeba było stać w gigantycznych kolejkach od 5 rano, żeby jakieś dostać. No i moja ciotka się wystała, zakupiła, goście zaproszeni, przyszli i weszli na początku do kuchni. Wiadomo, herbatka i inne rzeczy, a psica została sama w salonie, przez nikogo nie niepokojona. Po jakiejś półgodzinie ciotka wchodzi do salonu, a Figa bawi się jakąś brązową piłką koło szafy. Niech się bawi, ciotka się nie przejęła, wróciła do kuchni. A potem goście wchodzą do salonu, ciotka chce częstować pączkami, a tu z 20 pączków na półmisku zostało 6. Okazało się, że ta "brązowa piłka", którą bawiłą się Figa, to był 14 pączek. 13 zeżarła, a 14-ego już nie zmieściła i toczyła go sobie po podłodze jak piłkę ;)

  • 5 months later...
  • 2 months later...
  • 11 months later...
  • 6 years later...
Posted

Trochę mnie tu nie było...

Zrobiłam tacie kalendarz z Twoi zdjęciem, aż się popłakał... Cały czas pamiętamy o Tobie!

Tata do dziś nie zdecydował się na wzięcie nowego psiaka, bo żaden Ci nie dorówna i nikt go nie przekona...

Biegaj sobie szczęśliwy za tęczowym mostem i czekaj tam na nas, a jak się spotkamy, to Cię wytarmoszę za wszystkie czasy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...