loozerka Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Do widzenia Filipku [*]..... Dorotko, trzymaj sie, przykro, ze spadło to na Ciebie, ale dalas mu tak wiele.. Quote
andzia69 Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dorotko - dałaś mu ostatnie dni pełne miłosci - on tego nie zapomni!!!! Filipku dobranoc [*] [*] [*] Quote
quasimodo Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Tak przykro, że już go nie ma. Był taki piękny, mądry, dostojny i kochany. Nacierpiał się w swym życiu, ale każdemu porzuconemu staruszkowi można by życzyć takiej miłości i opieki i tak oddanego mu Człowieka. Odszedł kochany, ze świadomością, że był czyjś, że miał swój cudowny domek... Dorotko - żadne słowa Ci teraz nie pomogą, ale jesteśmy z Tobą całym sercem. Dałaś mu więcej niż mogłaś. Dzięki Tobie czuł, że jest dla kogoś ważny i drogi. I że ma swoje miejsce na ziemi. Ściskamy. Quote
Alaa Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Zegnaj Filipie. Dorothy dziekuje Ci za wszystko co dla Filipa zrobilas. Quote
paros Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Nie da się opisać uczucia, kiedy odchodzi czworonożny przyjaciel :-( Ale niestety takie chwile przychodzą :-( Dorothy trzymaj się, Filip z góry będzie czuwał nad Tobą. Filipku biegaj szczęśliwy za TM ......... :bigcry: :bigcry: :bigcry: Quote
akucha Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dorota, wielki szacunek!!!! Filipku, już nic nie boli [ ' ] [ ' ] [ ' ]... Quote
Seaside Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dorothy... trzymaj się dzielnie dziewczynko :( Każdy kiedyś odchodzi.....:( Filipek jest już szczęśliwy, spogląda na Ciebie i na pewno chciałby ukoić Twój smutek..... Filipku..... Twój czas nadszedł.... przed tobą same dobre chwile... Czekaj na swoją Dorothy...... ['][']['] Quote
Monia70 Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Byłam Z wami od początku choć nic nie pisałam. Tak bardzo mi przykro.Nie wiem jak ukoić Twój ból Dorotko. Zwykłymi słowami nie można wyrazic tego co czuję do Ciebie. DZIĘKUJĘ . Filipku , bądź zdrowy i szczęśliwy za TM.Dołączyłes do wielu wspaniałych naszych piesków. Pewnie poznałeś już Mazaka? [*] [*] [*] Quote
Benia-b Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dorota-nie potrafię Cię pocieszyć-ale wspieram wirtualnie.. Jestes bardzo dzielną kobietą!! Quote
Kobold Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dorotko, tak bardzo, bardzo mi przykro. Wiem, jak Ci ciezko i jak wielki smutek wypelnia Twoje serce. Nie potrafie Ci pomoc, nie potrafie znalezc slow ukojenia dla Ciebie ale potrafie i bede plakac z Toba. Dalas Filipkowi tyle milosci, szczescia, dobroci,zrozumienia i wyrozumialaosci w jego chorobie. Wiem, ze dzieki Tobie otrzymal swoj raj na ziemi. Dziekuje Ci za wszystko co robilas dla Filipka i robisz dalej dla innych psiakow.Jestes wspaniala Osoba, zaluje, ze znam Cie tylko wirtualnie. Dla Ciebie On w r ó c i Zaplacz kiedy odejdzie, jesli Cie serce zaboli, ze to o wiele za wczesnie choc moze i z Bozej woli. Zaplacz bo dla placzacych Niebo bywa laskawsze lecz niech uwierza wierzacy, ze on nie odszedl na zawsze . Zaplacz kiedy odejdzie, uron lze jedna i druga, i – przestan nim slonce wzejdzie, bo on nie odszedl na dlugo. Potem rozgladnij sie wkolo ale nie w góre patrz nisko i - moze wystarczy zawolac, on moze byc juz tu blisko . . . . . . . . . . . . . . . . . . . A jesli ktos mi zarzuci ze swiat widze w krzywym lusterku to ja powtórze : on w r ó c i . Choc moze w innym futerku . . . FJ Klimek Filipku biegaj szczesliwy i usciskaj mojego Sproketa i Samare. Quote
kiwi Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dorotko, niesmuc sie... przyszedl zcas na filipa przyszedlby znacznie wczesniej, gdyby nie Ty... dzieki Tobie zobaczyl - co to znaczy milosc. Ty pzreprowadzilas go na druga strone teczowego mostu i za to wszyscy jestesmy Ci wdzieczni... Zegnaj Filipku.... Teraz wszystko jest piekne... Quote
Justysia i Grześ Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dorotko trzymaj się, Jemu TAM na pewno jest dobrze :glaszcze: Filipku pamiętamy... Quote
Wiedźma Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Mocno przytulam Ciebie i Julkę. Trzymajcie się. Quote
JoannaLN Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dorothy, Filip dzięki Tobie przeżył swoje najpiękniejsze chwile. Niech pocieszeniem w Twojej rozpoaczy będzie to, że tak wiele Mu ofiarowałaś. Ostatnie miesiące swego życia przeżył godnie, tak jak na to zasłużył. I odszedł godnie, otoczony Twoją miłością i troską, a także troską - wirtualną i nie tylko - tych, którzy śledzili Jego losy. Wiem, że boli, mnie też bolało, kiedy podjęłam najtrudniejszą decyzję w moim życiu. I długo będzie bolało, ale kiedy ból zacznie się powoli zacierać, będziesz wspominać te piękne chwile z nim spędzone i bedziesz żyć ze świadomością, że uczyniłąś wszystko, co tylko możliwe, by był szczęśliwy. Jesteś dzielna, więc nie piszę, byś była dzielna w tych chwilach... Filipku, śpij spokojnie pod świerczkiem. Dobrze, że już Cie nie boli, nie cierpisz. A swoją Dorothy kiedyś zobaczysz. Czekaj na Nią za TM. Quote
romenka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dorotko jestem z Tobą..Przykro,bardzo przykro jest mi,nam Tobie najbardziej że "TO" się musiało stać jednak nie było odwrotu.Mówiłaś że nie będziesz wiedziala kiedy...?Wiedziałaś i mimo że cierpisz teraz to Filipkowi pozwoliłaś odejść bez bólu,cierpienia ale za to w miłości.Nic większego dla Niego zrobić nie mogłaś bo dałaś wszystko już mu i ostania rzecz jaka została to godne odejście za TM. Pamiętaj że gdyby nie Ty,Twoja miłość do Filipka on umarł by sam już dawno temu ale za to z jakim bólem ,bez nikogo kto by był wtedy przy nim.Ty niepozwoliłaś na to tylko wziełaś go pod swoje skrzydła i zapewniłaś wszystko co mogłas i więcej...U nikogo Dorotko Filipek nie miałby tak jak u Ciebie. Ty kochany piesku biegaj teraz szczęsliwy za Tęczowym Mostem.Pamiętaj że wszystko zostało zrobione by ulżyć Tobie Filipku w cierpieniu i wiem że za ten ostani krok jesteś bardzo wdzięczny teraz Dorocie i jeszcze nadejdzie chwila kiedy Ona o tym się przekona. Filipku żeganj['] Quote
Dorothy Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dziekuje Wam... Moj Filip odszedl z glowa na moich kolanach, zasnal kochany, potrzebny i MOJ, w swoim domu wsrod swoich glaskany i tulony jeszcze dlugo po tym, kiedy jego psia duszyczka odeszla z ostatnim tchnieniem.. ostatnie dni Filip cichutko plakal, lezal i skomlal, nerki nawalaly coraz mocniej i przypuszczam ze bol nie dawal mu spokoju mimo tramalu, nie cieszylo go wynoszenie na dwor ani lezenie w slonku, chcial do domu, chcial ciszy, plakal... bardzo mi bylo trudno. Lezy wsrod moich posadzonych niedawno choinek, a ja gdy obudzilam sie dzis poczulam, ze nie mam na plechach ciezaru bolu, JEGO bolu, ze jest mi lzej, choc nieopisanie smutno bo tesknie za nim tak bardzo... D Quote
dagusiek Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Tak bardzo mi przykro:-( :placz::placz: zegnaj Filipku [*]. teraz jest Ci lepiej, tam za Teczowym Mostem. Dorothy, trzymaj sie, jestesmy i bedziemy z Toba.:glaszcze::glaszcze: Quote
kiwi Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 a mnie nie jest tak bardzo przykro... filp zdazyl miec dom, zdazyl zaznac milosci.. i odszedl... bardziej przykro byloby, gdyby odszedl anonimowy, zpaomniany, neikochany.. misja spelniona jednym slowem... Quote
Toska Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dorotko , jesteś cudowną osobą , Ty jedna wiesz , ile wysilku fizycznego i psychicznego trzeba bylo , by zajmować się Filipkiem ..... podziwiam Cię za to , że się tego podjęlaś , dalaś mu dom i opiekę w najtrudniejszym dla niego czasie i pomoglaś mu odejść by nie cierpial dlużej . Filip już szczęśliwy i zdrowy hasa za Tęczowym Mostem i spogląda na Ciebie z góry z wdzięcznością ! trzymaj się Dorotko ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.