dagusiek Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 myslimy o Was ciagle, zreszta kto by o Was nie mogl myslec;) usciski dla obu bidulek:glaszcze: trzymajcie sie cieplutko;) Quote
Dorothy Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 staramy sie. Wiosna nadeszla... a Filip nie chce na dwór:shake: przed chwila dostał takich dziwnych drgawek tylnych nóg, aż byłam zaskoczona, bo nogi niewłądne, a tak nimi szarpało... leżałam obok i głaskałam go ale to było bardzo dziwne i takie troche... straszne.:-( Filip nadal bardzo smutny. Dziekuje Wam za wsparcie. D Quote
Cez Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 mialam nadzieje, ze jak bedzie cieplej to troszke mu sie polepszy... Quote
loozerka Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 przepraszam , ze tak brutalnie, ale napisze... Moim zdaniem juz mu sie nie polepszy, zmiany w kregoslupie sa zbyt powazne, nie wiem, Dorotka, czy dalsze trwanie to nie jest juz meczenie go...ja wiem, ze to trudne, ale rozwaz Dorta, czy nie powinnas podjąc decyzji, by mu dac odejsc, czy dalsze utrzymywanie jego egzystencji nie jest juz tylko wynikiem Twojej potrzeby....bez uwzlęgniania, co byloby lepsze dla psiaka.. Filip to cudowny pies, z tego co piszesz i chocby dlatego nalezy mu sie to, by mogł odejsc zanim cierpienie przesloni mu wszystko... Quote
dagusiek Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 ja jeszcze jakas malenka nadzieje mam na poprawe Filipa... ale w sumie loozerka moze i ma racje?? nie wiem juz sama... wiem Dorothy jak to jest podjac te trudna decyzje, bo sama musialam ja podejmowac... ja niestety nie znam sie na tych chorobach i nie wiem jak to jest, czy moze sie psu jeszcze polepszyc... dlatego wystarczy mi sie jedynie modlic za Was i trzymac za was mocno kciuki, moze jeszcze jakis cud sie zdarzy...?? trzymajcie sie i pamietajcie ze ciagle o Was myslimy...;);) Quote
Kobold Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Dorotko mysle, ze ty sama, lepiej jak kazdy z nas, bedziesz wiedziala, kiedy ........:-( My tez jestesmy z Toba myslami.Powtarzalam to juz wielokrotnie ale powtorze jeszcze raz: Jestes Czlowiekiem o wielkim sercu, ktory nie zna granic, by poswiecic sie dla "Przyjaciol mniejszych" Dzieki Ci za to!! Quote
Wiedźma Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Dobranoc, Dorotko... Spokojnej nocy - Tobie i Twoim zwierzątkom :glaszcze: Quote
Dorothy Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Dziekuje Wam dziewczyny. Najgorzej w tej chwili radze sobie ze soba bo kregoslup nie chce przestac bolec, nie da sie nawet wyspac bo nie moge sie ulozyc tak zeby nie bolalo:-( chodze sztywna jakbym kij polknela a jak odwracam glowe to razem z calym odwlokiem. Katastrofa. Jak nie urok to... mawiala moja Babcia i miala duzo racji. W dodatku przeczytalam o Diance i jestem rozzalona na los, szkoda gadac...:-( to ze los plata nam figle to lagodnie powiedziane. Filip bez wiekszych zmian lezy sobie, troche dzis pokasluje. D Quote
dagusiek Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 a co tu tak cicho??gdzie sie wsyszyscy podziali?? oj Wy bidulki...:glaszcze::glaszcze::glaszcze::glaszcze: w miare mozliwosci wracajcie jak najszybciej do zdrowia...;) pozdrawiam Quote
Dorothy Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Nie jest. Ale np w schronach jest mnóstwo nieszczęśliwych psów, nieraz kalekich. ślepych , niedołężnych, chorych. I wciąż żyją... W Ligocie na wieść o rzekomej eutanazji psów w wiadomym stanie (dermatozy nuzyce grzybice padaczki i inne) podniosła sie wielka wrzawa. Na forum ratuje się za wszelka cene psy stare głuche ślepe bez łap z niedowładem z rakiem Oskar od dawna leży sparaliżowany i jest obiektem powszechnego rozczulenia gdzie jest racja? gdzie jest granica? dlatego mi tak trudno. Quote
przyjaciel_koni Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Nie podoba mi się "pokasływanie" Filipa..... Z tego co pamiętam jak dużo się leży robi się coś takiego jak "zastoinowe zapalenie płuc". Nie wiem, czy psiaki również mogą mieć taki problem. Zmartwiłam się bardzo Dorotko........ Biedny Filipek.... Quote
kiwi Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Dorotko, wiem jak trudno. mamy w hotelu wodnika - nie dosc ze moze przestac chodzic w kazdej chwili to jeszcze nie widzi. podajemy mu wszystkie mozliwe leki, ale jesli tylko przestanie chodzic i nie bedzie nadziei - uspimy go. choc na sama mysl o tym leca mi łzy - nie zawaham sie. nie mozna zapominac ze to jest pies, antropomorfizacja nie jest wskazana. Quote
Kobold Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 A mnie sie wydaje, ze nie powinnismy naciskac na Dorotke, jedynie wspierac Ja w tym co robi, zamierza, mysli.Ona wie sama najlepiej co, jak i kiedy. Nigdy nie uwieze w to, ze pozwolilaby psu cierpiec dla wlasnego widzimisie, nigdy! Dorotko dogo wielokrotnie dziala powolnie ale nie tym razem ;) od wczoraj wiem, ze niedlugo bedziesz miala znowu "oparcie".Usciski dla Was wszystkich:glaszcze: Quote
dagusiek Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 podisuje sie pod tym co napisala Kobold. Ma 100% racje. niezaleznie od decyzji bedziemy Cie Dorothy wspierac...;), na pewno nie zostaniesz sama. trzymajcie sie cieplutko, dobranoc;) a i oczywiscie prosze wymiziac ode mnie caly zwierzyniec za uszkiem:loveu::loveu:;) Quote
Wiedźma Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Dzień dobry, choruszki. Dobrego dnia życzę :) Quote
Peter Beny Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Wiem jak Dorotka przeżywa tą situacje , i też jestem z nią , jak zajdzie taka potrzeba przyjade , trzymaj sie mocno Dorotko:glaszcze: Pozdrawiam serdecznie Quote
makulka Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Jak tam Filipku samopoczucie ,ta pogoda jest taka zmienna ze nawet zdrowemu dokucza a co mówić chorenkiemu...juz niedługo ciepła wiosna ,bedzie lepiej .... Quote
Dorothy Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 U nas bez zmian jesli chodzi o zdrowie... Poza tym : glaskamy, czeszemy, mowimy do siebie. Spedzamy razem duzo czasu. Dziekujemy za pamiec. Quote
Wiedźma Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Plecków niebolenia, marzeń spełnienia, szczęścia i słodyczy ciocia Wiedźma życzy. A tak mnie coś przy dniu Pańskim natchnęło... Quote
dagusiek Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 ja rowniez pamietam...;) milego dnia zycze...trzymajcie sie...;) Quote
Dorothy Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Dziekujemy :calus::calus: moje plecy- no inwalidka jestem, z lozka wstaje w ten sposob ze zsuwam sie na cztery na podloge i dopiero potem podnosze trzymajac lozka. Filip- bardzo slabiutki, bardzo....:-( nie chce nawet pisac szczegolow. Po co? dziekuje ze pamietacie. D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.