Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Filipek ma to coś w sobie , jest po prostu Pan pies :lol::loveu: , a jak jego samopoczucie ???

Acha i protestuje :razz: , ja nie jestem ciotka ;) , tylko wujek :lol: :lol: :lol: , co prawda z tego co widze tu na forum , to jestem jednym z mała wujków :-o

Posted

Peter Beny napisał(a):

Acha i protestuje :razz: , ja nie jestem ciotka ;) , tylko wujek :lol: :lol: :lol: , co prawda z tego co widze tu na forum , to jestem jednym z mała wujków :-o


do licha, przepraszam, wujku:oops: :lol:

tak, wujkow malo, mam na ten temat swoje zdanie,dlaczego tak jest, ale zachowam je dla siebie:cool1:

Filip pomyka po swojemu, po ostatnich zastrzykach przeciwbolowych jest nie najgorzej, chodzi na spacerek i daje sobie rade, pysio mu sie usmiecha, co widac na zdjeciach :multi:

Posted

[
Filip pomyka po swojemu, po ostatnich zastrzykach przeciwbolowych jest nie najgorzej, chodzi na spacerek i daje sobie rade, pysio mu sie usmiecha, co widac na zdjeciach :multi:[/quote]

Dorotko - jak miło czyta się takie relacje:loveu::loveu::loveu::loveu: oby tak było codziennie i jeszcze lepiej!

Posted

Cieszę się z tych wieści. Dorothy, zgodnie z obietnicą podrzuciłam parę grosików na leczenie szanownego, pięknego, mądrego i szlachetnego Filipa Wielkiego. Jego mądre spojrzenie przypomina mi spojrzenie mojego Przyjaciela, który opuścił mnie w ubiegłym roku :placz: . Też miał takie mądre wejrzenie. Cieszę się, że mogę chociaż w ten sposób pomóc Filipowi.

Posted

Dziekujemy Ci Joanno wraz z Filipem OGROMNIE :calus:
Kazdy grosik wazny. Procz bonahrenu Filipek dostaje niestety silne zastrzyki przeciwbolowe (drogo :-() i rimadyl (tez drogo :-() ale dzieki temu go nie boli, dzieki temu chodzi, a wszystko to

DZIEKI WAM KOCHANE CIOCIE I WUJKOWIE :Rose::Rose::Rose::calus::calus::calus:

bez Was to ja bym sie tu chyba zalamala, zaplakala, i strzelila sobie w leb. Nie wiem co czuja ludzie, ktorzy nie moga pomoc cierpiacym bliskim z powodu braku pieniedzy,moge sobie jednak w tej chwili wyobrazic taka sytuacje, taka bezradnosc, podziwiam ich ze zyja walcza i maja sile, i dziekuje Bogu ze mam Was wokol, tylu wrazliwych czujacych kochanych ludzi.
Tyle serc.
To cudowne.

Posted

kazdy grosik z wdziecznoscia przyjmujemy i dziekujemy :calus::calus:
ciociu Alu
oraz
kochane cioteczki i wujkowie;)
Filip wypieszczochany do nieprzytomnosci (ogladalismy Film, znaczy no, film lecial, a my na podlodze, z jednej stron Bert, z drugiej Filip, rece mam dwie akurat starczylo, mauzonek z fotela przygladal nam sie z niepokojem, tresc filmu mi umknela, za to doopka Filipa wymasowana, uszy wytarmoszone, leb wyglaskany, brzuch Berta wydrapany, i takie tam)
;)

Posted

to ja, jak na rasową dogomaniaczke przystało, zakrzyknę z oburzeniem. Czarodziejko, Dorothy, jak mozecie, rozmnażanie kundelkow, to nawet w myśli , a na pewno w mowie i uczynku- grzech, grzech, grzech ciezki dogomaniacki . Sterylizacja, kastarcja!!!!!

ale tak na marginesie, gdyby juz tym wykastrowanym i wysterylizowanym i mimo pilnowania się przydarzyło...:evil_lol:

( mam nadzieje, ze moje parafrazowanie nie ściagnie tu masy oburzonych niewłaściwym zastosowaniem sformułowan religijnych ;) )

Posted

hihi w razie czego bedziemy Cie bronic wlasna piersia, do ostatniego tchu:lol:

ps. ja juz zaprawiona jestem w walkach na dogomanii, juz pare razy omal nie poleglam nie zostalam wdeptana pogrzebana i po nagrobku mi skakano. Spoko wydole chocby nie wiem co:diabloti:

Posted

eee, jak piersią, to mam czym się bronic- niestety ;)
Nie bede cudzych wykorzystywac, mi nie ubędzie, a jak nawet :p żadna strata - choc deklaracje doceniam z całego serca. MOze tchu troche pozycze, bo po ostatnim zapaleniu oskrzeli to cieniutko bywa ;)

Posted

Boże jaki on piękny:loveu:

Tak bardzo żałuje że nie trafił do Dorothy pare miesięcy temu!
Wtedy na pewno miałby większe szanse na poprawę lub przynajmiej powstrzymanie choroby.

Ale i tak się cieszę że dostał kolejna szansę i tak jak napisała Czarodziejka dopóki będzie chciał żyć to my nie możemy mu jej odebrać.

Posted

loozerka napisał(a):
eee, jak piersią, to mam czym się bronic- niestety ;)
Nie bede cudzych wykorzystywac, mi nie ubędzie, a jak nawet :p żadna strata - choc deklaracje doceniam z całego serca. MOze tchu troche pozycze, bo po ostatnim zapaleniu oskrzeli to cieniutko bywa ;)


Jeżeli chodzi o tę broń, ta ja niestety musiałabym sobie na miarę uszyć pancerz, bo cherlawo się przedstawiam w tej kwestii :eviltong: W razie ataku ginę w przedbiegach...nie mam się czym bronić :placz:

Posted

Czyli bitwa na gołe klaty w kisielu odpada ;)

Ja juz pisałam na watku Saby, ze z niepokojem, ale i nadzieja, czekam zawsze na kolejne wiesci o stanie zdrowia Filipa. Cały czas oczekuję, ze jednak bonharen spowoduje, że Filipowi zrobi sie lepiej, ze te leki p-bolowe nie bedą stale potrzebne. Bo jednak-na nie też psiun się znieczula z czasem, wiec dobrze byłoby moc stosować je okazjonalnie, na wypadek pogorszenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...