Alaa Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Jest przepiekny:loveu: Cudny szlachetny psiur. Quote
loozerka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Jest cudowny w obu wersjach :) I tej uśmiechnietej i tej zadumanej :) Piękny pies- obiektywnie piekny, nie tylko sercem :)) Quote
Peter Beny Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Filipek ma to coś w sobie , jest po prostu Pan pies :lol::loveu: , a jak jego samopoczucie ??? Acha i protestuje :razz: , ja nie jestem ciotka ;) , tylko wujek :lol: :lol: :lol: , co prawda z tego co widze tu na forum , to jestem jednym z mała wujków :-o Quote
Dorothy Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Peter Beny napisał(a): Acha i protestuje :razz: , ja nie jestem ciotka ;) , tylko wujek :lol: :lol: :lol: , co prawda z tego co widze tu na forum , to jestem jednym z mała wujków :-o do licha, przepraszam, wujku:oops: :lol: tak, wujkow malo, mam na ten temat swoje zdanie,dlaczego tak jest, ale zachowam je dla siebie:cool1: Filip pomyka po swojemu, po ostatnich zastrzykach przeciwbolowych jest nie najgorzej, chodzi na spacerek i daje sobie rade, pysio mu sie usmiecha, co widac na zdjeciach :multi: Quote
loozerka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Jak miło to słyszeć :)) Filipku, jeszcze wiele bezbolesnych pomykań ;) Quote
Jola_K Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 ale on sliczny, w zadumaniu czy w usmiechu.... :loveu: i jakie ma madre spojrzenie :loveu: ciesze sie, ze jest lepiej :multi: pozdrawiam Quote
andzia69 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 [ Filip pomyka po swojemu, po ostatnich zastrzykach przeciwbolowych jest nie najgorzej, chodzi na spacerek i daje sobie rade, pysio mu sie usmiecha, co widac na zdjeciach :multi:[/quote] Dorotko - jak miło czyta się takie relacje:loveu::loveu::loveu::loveu: oby tak było codziennie i jeszcze lepiej! Quote
Dorothy Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 oby tak bylo!!!:multi: Bardzo bardzo bym sobie tego zyczyla :-) Quote
JoannaLN Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Cieszę się z tych wieści. Dorothy, zgodnie z obietnicą podrzuciłam parę grosików na leczenie szanownego, pięknego, mądrego i szlachetnego Filipa Wielkiego. Jego mądre spojrzenie przypomina mi spojrzenie mojego Przyjaciela, który opuścił mnie w ubiegłym roku :placz: . Też miał takie mądre wejrzenie. Cieszę się, że mogę chociaż w ten sposób pomóc Filipowi. Quote
Dorothy Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Dziekujemy Ci Joanno wraz z Filipem OGROMNIE :calus: Kazdy grosik wazny. Procz bonahrenu Filipek dostaje niestety silne zastrzyki przeciwbolowe (drogo :-() i rimadyl (tez drogo :-() ale dzieki temu go nie boli, dzieki temu chodzi, a wszystko to DZIEKI WAM KOCHANE CIOCIE I WUJKOWIE :Rose::Rose::Rose::calus::calus::calus: bez Was to ja bym sie tu chyba zalamala, zaplakala, i strzelila sobie w leb. Nie wiem co czuja ludzie, ktorzy nie moga pomoc cierpiacym bliskim z powodu braku pieniedzy,moge sobie jednak w tej chwili wyobrazic taka sytuacje, taka bezradnosc, podziwiam ich ze zyja walcza i maja sile, i dziekuje Bogu ze mam Was wokol, tylu wrazliwych czujacych kochanych ludzi. Tyle serc. To cudowne. Quote
Czarodziejka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Normalnie poproszę o soczystego buziaczka w prawą kufę! Od cioci Czarodziejki! I mam go usłyszeć u siebie w domu! Quote
Alaa Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Dorotka ja tak kolo polowy miesiaca cos wyczaruje, niewiele ale od grosza grosz;) Quote
Dorothy Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 kazdy grosik z wdziecznoscia przyjmujemy i dziekujemy :calus::calus: ciociu Alu oraz kochane cioteczki i wujkowie;) Filip wypieszczochany do nieprzytomnosci (ogladalismy Film, znaczy no, film lecial, a my na podlodze, z jednej stron Bert, z drugiej Filip, rece mam dwie akurat starczylo, mauzonek z fotela przygladal nam sie z niepokojem, tresc filmu mi umknela, za to doopka Filipa wymasowana, uszy wytarmoszone, leb wyglaskany, brzuch Berta wydrapany, i takie tam) ;) Quote
Czarodziejka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Piękny jest - prawdziwy faraon i w charakterze mojej Sabci. Gdyby byli młodsi i zdrowsi mieliby prześliczne dzieciąteczka. Zacmokałabym chyba wszystkie i wiem, że nie byłabym w tym osamotniona. Quote
loozerka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 to ja, jak na rasową dogomaniaczke przystało, zakrzyknę z oburzeniem. Czarodziejko, Dorothy, jak mozecie, rozmnażanie kundelkow, to nawet w myśli , a na pewno w mowie i uczynku- grzech, grzech, grzech ciezki dogomaniacki . Sterylizacja, kastarcja!!!!! ale tak na marginesie, gdyby juz tym wykastrowanym i wysterylizowanym i mimo pilnowania się przydarzyło...:evil_lol: ( mam nadzieje, ze moje parafrazowanie nie ściagnie tu masy oburzonych niewłaściwym zastosowaniem sformułowan religijnych ;) ) Quote
Dorothy Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 hihi w razie czego bedziemy Cie bronic wlasna piersia, do ostatniego tchu:lol: ps. ja juz zaprawiona jestem w walkach na dogomanii, juz pare razy omal nie poleglam nie zostalam wdeptana pogrzebana i po nagrobku mi skakano. Spoko wydole chocby nie wiem co:diabloti: Quote
loozerka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 eee, jak piersią, to mam czym się bronic- niestety ;) Nie bede cudzych wykorzystywac, mi nie ubędzie, a jak nawet :p żadna strata - choc deklaracje doceniam z całego serca. MOze tchu troche pozycze, bo po ostatnim zapaleniu oskrzeli to cieniutko bywa ;) Quote
anouk92 Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Boże jaki on piękny:loveu: Tak bardzo żałuje że nie trafił do Dorothy pare miesięcy temu! Wtedy na pewno miałby większe szanse na poprawę lub przynajmiej powstrzymanie choroby. Ale i tak się cieszę że dostał kolejna szansę i tak jak napisała Czarodziejka dopóki będzie chciał żyć to my nie możemy mu jej odebrać. Quote
Czarodziejka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 loozerka napisał(a):eee, jak piersią, to mam czym się bronic- niestety ;) Nie bede cudzych wykorzystywac, mi nie ubędzie, a jak nawet :p żadna strata - choc deklaracje doceniam z całego serca. MOze tchu troche pozycze, bo po ostatnim zapaleniu oskrzeli to cieniutko bywa ;) Jeżeli chodzi o tę broń, ta ja niestety musiałabym sobie na miarę uszyć pancerz, bo cherlawo się przedstawiam w tej kwestii :eviltong: W razie ataku ginę w przedbiegach...nie mam się czym bronić :placz: Quote
loozerka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Czyli bitwa na gołe klaty w kisielu odpada ;) Ja juz pisałam na watku Saby, ze z niepokojem, ale i nadzieja, czekam zawsze na kolejne wiesci o stanie zdrowia Filipa. Cały czas oczekuję, ze jednak bonharen spowoduje, że Filipowi zrobi sie lepiej, ze te leki p-bolowe nie bedą stale potrzebne. Bo jednak-na nie też psiun się znieczula z czasem, wiec dobrze byłoby moc stosować je okazjonalnie, na wypadek pogorszenia. Quote
Dorothy Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 to prawda, a Filip dostaje w tej chwili naprawde bardzo silne. Jednak bez nich nie jest w stanie funkcjonowac:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.