Dorothy Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Peterku nic nie przyszlo, w ogole nic nie mam nowego zaksiegowane od 11 grudnia, od wplaty anouk. To bardzo fajnie, ze masz tam chody w tym Twoim kraju, jesli bowiem okaze sie ze kuracja jest skuteczna, i ten lek to TEN LEK, to moj wet jest bardzo chetny na dostawy tego leku z Czech dla psow ktore leczy. Bardzo bardzo wielu ludzi nie stac na leczenie tym lekiem dopuszczonym w Polsce - 160 zl za ampulke. Wiele psow mogloby dzieki temu zostac uratowanych, wiec gdybys nie mial nic naprzeciw to bedziemy w kontakcie. D ps. jesli poslales pieniadze na konto AFN Dorota Romaniuk z dopiskiem dla Faraona to ja musze na nie troszke poczekac, dziewczyny musza je przeksiegowac dla mnie. Wiec spokojnie musimy poczekac. Quote
przyjaciel_koni Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Dorothy - masz całkowitą rację !!!! Na dogo już w tej chwili jest kilka psiaków, którym Bonharen może uratować zdrowie i życie (np. Sabcia i chyba Rex- u niego czekamy na diagnozowanie, być może również Wilk-ten z mojego podpisu-również będziemy diagnozować). Jak widzisz Peter - psiaków w kolejce może być aż za dużo !!!!! Quote
anouk92 Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Dorothy napisał(a): Anouk co w sprawie tej maty jakiejs od Joasi, temat ucichl.... ps. Ania a moge troche "podrasowac " tekst? mozna tam wprowadzac zmiany? czy nie? To nie mata tylko jakieś urządzenie - ale podobno w rozsypce - ale Asia się uparła - nie wiem dlaczego Ci jeszcze tego nie przesłała. Jeśli chodzi o tekst to jasne - chciałam prosić żeby ktoś napisał ładniej. Quote
loozerka Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Dorota, mam ogromną prosbę, czy mogłabyś popytać przy okazji robienia dzisiaj zastrzyku Filipowi swojego weta, jak ten zastrzyk się technicznie wykonuje? Tzn, czy osoba niemedyczna moze sie go nauczyc, czy raczej wskazane jest, by wykonywał to weterynarz? Quote
Dorothy Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 zastrzyk musi byc wykonany dozylnie, wiec lepiej zeby robil go weterynarz. Zrobienie psu zastrzyku dozylnego wymaga wprawy, wtrzeba znalezc zyle i sie wkluc tak zeby sie nie przekluc na wylot bo wtedy zastrzyk idzie na marne. D Quote
Dorothy Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Filipek nie spadaj, wciaz prosimy o pomoc....:-( Quote
anouk92 Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Bardzo prosimy o każdy grosik dla Filipa. Quote
przyjaciel_koni Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Tylko krótko przypomnę. Leczenie Filipa to bardzo kosztowna sprawa !!!! Ale jak tu nie dać mu szansy ??????!!!!!!! Będziemy niezmiernie wdzięczni za wpłaty dla Faraona (Filipa) !!!!!! Loozerko - to nie jest lek, który może podać każdy !!!! Dobry specjalista podaje go nawet nie dożylnie, ale dostawowo !!!! Podany dożylnie (jak u Filipa) jest wtedy, gdy nie ma konkretnego miejsca urazu, jest zbyt rozległy lub istnieje niebezpieczeństwo uszkodzenia rdzenia. Quote
przyjaciel_koni Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Dorothy - jak tylko będziesz mogła napisz cos o dzisiejszej wizycie u weta. Tak się denerwuję. Prosimy bardzo - pomóżcie Filipowi !!!!! Quote
Peter Beny Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Hop do góry Filipku . ja wyslalem na konto Doroty , ale nie twoje Dorothy:lol: Quote
Dorothy Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Bylismy u weta. Filip procz standardowej dawki lekow dostał Benahren. Lekarz byl nieco zawiedziony ze nie ma ulotki, ale uwierzyl mi na slowo, ze podaje sie 2 ml. Wygolil Filipowi lape i zalozyl wenflon, prze ktory podal dzis te wszystkie leki. Wenflon ma niby ulatwic podawanie lekow (te zastrzyki wszystkie sa bolesne) ale jakos tego nie widze bo Filip juz niezwykle interesuje sie tym kawalkiem bandaza ktory ma na lapie. Wenflon nie potrwa chyba dlugo, bo ja Filipa w kagancu trzymac nie bede. Zaplacilam za ostatnie trzy dawki zastrzykow nastepne 120 zl (sroda czwartek piatek, czyli dzis), Andzia69 poprosze o ten nr konta na zaplacenie Bonahrenu. Filip wybral sie dzis na spacer do najblizszych zarosli i wrocil samodzielnie, ale sa sytuacje gdy jakos wyraznie siada na tylku jak saneczkujacy pies i wtedy bardzo trudno mu jest sie podniesc. A nogi jakos nie chca sie zgiac w stawach i tak leza....:-( i podnosic trzeba chlopaka.... Quote
andzia69 Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Dorotko - przepraszam,że nie wysłalam ulotki - ale zobaczyłam to dopiero po wysłaniu,że leży na biurku... nie mam głowy do niczego - od środy próbuję ratowaś sunię mojej siostry - ma 9 tyg. i podejrzenie nosowki lub parwo - dopiero dzisiaj zdobyłam kuresko drogi scanglobal czy coś takiego (180 zł) bo oczywiście nigdzie nie ma polskiego caniserinu:angryy: a od wczoraj mam córkę w szpitalu i tak biegam od weta do szpitala i do weta i czasem do pracy na chwilę... jak tylko się pozbieram, albo choc będę wiedziała na czym stoję to wyslę ci ten nr konta na pw - a ulotkę do bonharenu możesz ściągnąć z: http://www.forum.molosy.pl/attachment.php?attachmentid=863&d=1147087072 http://www.forum.molosy.pl/attachment.php?attachmentid=864&d=1147087112 http://www.forum.molosy.pl/attachment.php?attachmentid=865&d=1147087142 http://www.forum.molosy.pl/attachment.php?attachmentid=866&d=1147087321 tylko jest chyba po angielsku... Quote
loozerka Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 mam nadzieje, ze lek pomoze mu normalnie się przemieszczac, choć mam świadomosc, jak poważny jest jego stan.... Quote
przyjaciel_koni Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Dorothy - czy poprosiłaś o przelew z AFN ? Filip ma tam 490zł. - to na moment może starczy (szkoda, że tylko na moment) Bardzo prosimy - to leczenie pochłania ogromne kwoty - POMÓŻCIE FILIPOWI by mógł żyć !!!!!! Quote
Dorothy Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 prosilam GreenEvil dzis, pytala kiedy zrobic przelew i ustalilysmy ze w poniedzialek. Ale nie wiedzialam ze jest tam 490 zl. Ciesze sie bo balam sie ze zapasy sie skoncza i.....:-( .... i co ja zrobie? Coraz milsza memu sercu jest ta ciepla siwa spokojna mordka. Mowie Wam, byl dzis tak dzielny u weta... lezal na stole, wet golil mu lape i potem wkluwal sie i podawal leki, a Filip wtulil leb pod moja reke i pomrukiwal zalosnie, tak smutno sie zalil, przyciskawszy mordke do mojego rekawa...:-( Bardzo chcialabym zeby ten lek mu pomogl.... Andzia69 nie przejmuj sie sciagne ta ulotke nie ma problemu, corka w szpitalu wspolczuje cokolwiek to jest, jak moaj Jula byla w szpitalu to ja nie zylam, tylko siedzialam z nia....:calus: trzymaj sie.... OGROMNIE NAM POMOGLAS, bardzo Ci jestem wdzieczna..... co do reszty - jestem bardzo zmeczona.... a najwazniejsze powiedziala przyjaciel_koni... POMOZCIE FILIPOWI, BY MOGL ZYC.....:-( Quote
Peter Beny Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Dorotka , ja wyjeżdżam do Czech już w Środe, czy potrzebna jest recepta na ten lek ?? Jak nie to moge kupić ........ Ps. I jak mój przelew ?? Quote
Dorothy Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 chyba doszedl ;) skoro na koncie AFN tak duzo ! Peter ja dzieki Andzi69 mam narazie dawke dla Filipa na 6 tygodni. ( a propos: Andzia69 a Ty masz dla swojej suni?!? moze trzeba zalatwic??) natomiast jak sie skonczy napewno Cie bede prosic, no i sadze ze moj wet bedzie bardzo chcial skorzystac z Twojej pomocy, rozmawialismy dzis o tym, on dostaje kwas hialuronowy od jedynego importera z Warszawy, goscia ktory ma wylacznosc, i placi mu 130 zl za JEDNA AMPULKE... tyle to kosztuje. Wiec on jest bardzo zainteresowany, tylko najpierw chcialby zobaczyc jak to dziala,ten bonahren, jaka jest skutecznosc. Takze ja Peter narazie nie zglaszam koniecznosci przywiezienia tego TYM RAZEM ;) ale dziekuje Ci ze pamietasz! ps. ja nie wierze ze Ty Czech jestes, cos za dobrze mowisz po polsku:razz: Quote
przyjaciel_koni Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Przy tej chorobie i w takim stadium nakłady finansowe są tak duże, że prosimy o wyrozumiałość dla naszych ciągłych wołań o pomoc !!! Będziemy Wam niezmiernie wdzięczni za każdą przekazaną dla Faraona kwotę !!!! Quote
Dorothy Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 prosimy o pomoc dla FIlipa, kazda zlotowka to promyk nadzieji.... Quote
przyjaciel_koni Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Przypomnę, że Faraon (Filip) ma tylko tą jedną, jedyną szansę !!!! Koszty są ogromne, ale naprawdę warto próbować !!!!! Prosimy o pomoc w finansowaniu leczenia !!!!! Sami nie damy rady !!!! Quote
Dorothy Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Pomozcie Filipkowi blagam, to taki kochany psiak :-( dzis porobie mu zdjecia, moze ktos zechce wesprzec kochana mordke jak ja zobaczy....:-( Quote
mama_Dorota Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Podnoszę! Kasa niestety szybko się "rozpływa" a tak dużo jej trzeba. :-( Ja niestety muszę się uporać ze wszystkimi zabiegami i leczeniem u moich psiaków i dzieci, i dopiero wtedy będę mogła coś podesłać -ale to nieprędko :placz: Dorotko trzymaj się -dasz radę! Doroty wprawdzie mają bardzo miękkie serca, ale gdzie diabeł nie może tam Doroty pośle -tak są twarde i zawsze zrobią to co zamierzały! Będą padać na twarz, ale zamierzony cel osiągną! :evil_lol: Dasz sobie radę -jesteś podobna do mnie, więc wierzę w Ciebie! A to dla Ciebie za twoje serduszko: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.