noemik Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dorotko, trzymaj się kochana... Filipku [ ' ] biegaj sobie radośnie za TM... Quote
przyjaciel_koni Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dorotko tak pięknie napisałaś: ....a ja gdy obudzilam sie dzis poczulam, ze nie mam na plechach ciezaru bolu, JEGO bolu, ze jest mi lzej, choc nieopisanie smutno bo tesknie za nim tak bardzo... D Takie właśnie odczucia powinny towarzyszyć odejściu ukochanego zwierzaka każdemu z nas..... Dziękuję Ci za wszystko, co zrobiłaś dla Filipa ! Quote
shirrrapeira Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dorotko tak mi smutno. Moj pies zaplakal tylko raz kiedy odchodzil. Bardzo Ci wspolczuje, trzymaj jakos. Nie ma slow pocieszenia dla Ciebie w tej chwili. Quote
Czarodziejka Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Dusze naszych psów radośnie i lekko pławią się w świetle bez bólu, ciężaru schorowanych ciał, tylko my tu na dole czujemy rozpaczliwą pustkę i żal... Dorothy, jest dobrze, najlepiej dla ciebie i Filpa... Quote
Dorothy Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 bardzo tesknie za nim, za jego madrymi brazowymi glebokimi oczami, za jego pieknymi aksamitnymi uszami ktore tak kochalam gladzic, za jego lbem na moich kolanach. Tesknie strasznie...:placz: Quote
Peter Beny Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Dorotka wiem jak to jest :shake: Ale trzeba było tak , wiesz o tym , pozdrawiam :glaszcze: Quote
Jotbe Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Nigdy nie odszedłem Stałem przy Twoim łóżku ostatniej nocy, przyszedłem by spojrzeć. Widziałem, że płakałaś, trudno było Ci spać. Zawyłem do Ciebie delikatnie, gdy ocierałas łzę. To ja nie opuściłem Cię, czuję sie dobrze, jestem tu. Byłęm blisko Ciebie przy śniadaniu, patrzyłem jak nalewasz herbatę. Myślałaś o tych wielu momentach, gdy Twe dłonie sięgały do mnie w dół. Byłem z Tobą na zakupach, Twoje ręce były obolałe. Marzyłem by zabrać Twoje torby, chciałem móc zrobić więcej. Byłem z Tobą na moim grobie, opiekowałas się nim z taka troską. Chcę Cie zapewnić, że nie leżę tam. Szedłem z Tobą do domu, szukałas klucza. Łagdonie połozyłem łape na Tobie, uśmiechnąłem się i powiedziałem to ja!. Wygladałaś na bardzo zmeczoną, a później opadłaś na krzesło. Próbowałem za wszelka cenę dac Ci znać, że stoję tam. To możliwe być tak blisko Ciebie codzień Powiedzieć Ci stanowczo " nidgy nie odszedłem"! Siedziałas bardzo cicho, potem sie uśmiechnęłaś, pomyślałem, że wiesz Że w bezruchu tego wieczora byłem bardzo blisko Ciebie. Dzień skończył się,usmiecham się i obserwuję jak ziewasz Mówię Dobranoc, słodkich snów, Boże błogosław, zobaczymy sie rankiem. A gdy nadejdzie Twój czas i przejdziesz na tę stronę Pospieszę sie by Cię i będziemy obok siebie. Mam tyle rzeczy do pokazania, tak wiele musisz zobaczyć Bądź cierpliwa i przeżyj swoją podróż Potem przyjdź do domu i bądź ze mną. Autor nieznany. Quote
Dorothy Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 dziekuje. :-( piekny wiersz... poplakalam sie... znowu. Quote
Peter Beny Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Nigdy nie odszedłem Stałem przy Twoim łóżku ostatniej nocy, przyszedłem by spojrzeć. Widziałem, że płakałaś, trudno było Ci spać. Zawyłem do Ciebie delikatnie, gdy ocierałas łzę. To ja nie opuściłem Cię, czuję sie dobrze, jestem tu. Byłęm blisko Ciebie przy śniadaniu, patrzyłem jak nalewasz herbatę. Myślałaś o tych wielu momentach, gdy Twe dłonie sięgały do mnie w dół. Byłem z Tobą na zakupach, Twoje ręce były obolałe. Marzyłem by zabrać Twoje torby, chciałem móc zrobić więcej. Byłem z Tobą na moim grobie, opiekowałas się nim z taka troską. Chcę Cie zapewnić, że nie leżę tam. Szedłem z Tobą do domu, szukałas klucza. Łagdonie połozyłem łape na Tobie, uśmiechnąłem się i powiedziałem to ja!. Wygladałaś na bardzo zmeczoną, a później opadłaś na krzesło. Próbowałem za wszelka cenę dac Ci znać, że stoję tam. To możliwe być tak blisko Ciebie codzień Powiedzieć Ci stanowczo " nidgy nie odszedłem"! Siedziałas bardzo cicho, potem sie uśmiechnęłaś, pomyślałem, że wiesz Że w bezruchu tego wieczora byłem bardzo blisko Ciebie. Dzień skończył się,usmiecham się i obserwuję jak ziewasz Mówię Dobranoc, słodkich snów, Boże błogosław, zobaczymy sie rankiem. A gdy nadejdzie Twój czas i przejdziesz na tę stronę Pospieszę sie by Cię i będziemy obok siebie. Mam tyle rzeczy do pokazania, tak wiele musisz zobaczyć Bądź cierpliwa i przeżyj swoją podróż Potem przyjdź do domu i bądź ze mną. Dziewczyny nieee , ja też placze :placz: :placz: , przejmujący wiersz ............. Filip Wels ( mój ON ) mam nadzieje ,że sie spotkamy ............... Quote
dagusiek Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 noi znowu sie poryczalam:-(, piekny wiersz... Filipku [*] [*] do zobaczenia...:-( Quote
Jotbe Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Mam nadzieję, że gdziekolwiek teraz jest, jest szczęśliwy Filipek... Quote
Dorothy Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Filipku kolejny wieczor bez Ciebie...:-( Taki pusty:placz: Quote
Kobold Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Ja nie odszedlem, choc tu nie pozostalem. W sercach Waszych na zawsze sie zatrzymalem. Zmienilem tylko miejsce, choc nie ma mnie na jawie. Nie placzcie prosze, w snach Waszych sie pojawie. [SIZE=2]Biegaj szczesliwy Filipku po zielonych lakach. Quote
romenka Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Filipku nie znałam Cie osobiście ale zostanisz w moim sercu na zawsze.Teraz brykaj kochanie z innymi pieskami które odeszły z tego świata.Pozdrów Dragonika ode mnie i wiedz że my również kiedyś dołączymy do Ciebie i innych Twoich towarzyszy za Tęczowym Mostem. Quote
Czarodziejka Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 W świetlistej postaci, uwolniony od bólu i ciężaru starych, chorych łap Filipek śmiga sobie radośnie w innym świecie. Tu czekał go tylko smutek, ból i niemoc... Quote
Dorothy Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 mam nadzieje ze jest szczesliwy tam, gdzie jest.... i tylko ja zostalam z taka straszna tesknota...:-( Quote
Czarodziejka Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Dorothy, ja też,w poprzednią niedzielę straciłam Gaję...Musimy sobie uświadomić, że im jest już błogo, a my mamy robotę - ty Kluska i resztę, ja Sabę, Rexa i w perspektywie kolejną starą brzydulę, której nikt nie chce i za którą kiedyś znów będę płakać.... Quote
Jotbe Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 [quote name='Dorothy']mam nadzieje ze jest szczesliwy tam, gdzie jest.... i tylko ja zostalam z taka straszna tesknota...:-( Dorothy, jesteś bardzo wrażliwą osobą / tak jak wiekszość tu./..ból z czasem ustąpi, a póki co wykrzycz go, wypłacz. Wiem, jak trudno się pogodzić z odejściem ukochanego psiaka, ale zaakceptować ten fakt trzeba. A potem pozostaną piękne wspomnienia z którymi warto żyć... Quote
masienka Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 :-( dostal wszystko co tylko mogl dostac... boli tylko, ze tak krotko mogl sie tym cieszyc...:-( Dziekuje Dorotko... Quote
anouk92 Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Dorota Ty byłaś jego Aniołem w ostatnich dniach a teraz on będzie Twoim. [*] [*] [*] Quote
Dorothy Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Oby tak bylo.... Wciaz ocieram lze patrzyac na kocyk na ktorym lezal. Odwracam sie robiac jedzenie w nadzieji spotkania jego wzroku. Patrze na bezradne rece ktore pragna pomietosic sliczne kochane wielkie uszy. Na kolana na ktorych nie lezy duzy cielpy leb Filipa. Ten kawalek serca ktory nalezal do niego jest bardzo pusty i nie umiem wypelnic tej pustki innym zwierzakiem choc tyle ich wokol...... To prawda ze przy rozstaniach placzemy glownie nad soba i swoim bolem... Kiedy juz wyplacze smutek powiesze zdjecie Filipa nad biurkiem, narazie- nie umiem... Quote
dagusiek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 :placz::placz: Dorothy trzymaj sie jakos... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.