andzia69 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 ciocia Wiedźma to taka dogopoetka:lol: Dorotko - ja też pamiętam, ale cóż mam pisać.... zdrówka życzyć tylko mogę Quote
Peter Beny Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Dorotka , wiesz że starczy haslo i przyjade :mad: , bo na Filipa już jest pora :placz: Przykre , ale konieczne :shake: Chyba że innaczej jest ,pozdrawiam, jak coś jutro mogę .......... Quote
Wiedźma Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 No co jest, nikogo tu dziś nie było? Sami podglądacze? A ja się ujawnię zgodnie z zasadami poprawności politycznej! Mało tego, zapytam zuchwale, co słychać! Quote
Neris Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Dorothy trzymaj się... myślę dziś o Tobie cały dzień. Quote
quasimodo Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Aż boimy się spytać, co u Was słychać... Pozdrawiamy najserdeczniej. Quote
anouk92 Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Dorota aż bałam sie zajrzeć bo po naszej ostaniej rozmowie myslałam że jednak podjełaś decyzję.....a tu nic....ale powiem szczerze że troszkę się ucieszyłam. Ale obie wiemy że to i tak nie uniknione - Dorota to Ty będziesz wiedziała kiedy, nie nikt inny. Quote
Dorothy Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 dziekuje kochani... bardzo trudno jest pisac.... Filip jest coraz slabszy, i niestety z nerkami coraz gorzej... dzis ja bardzo zle sie czulam lezalam pol dnia, i caly czas dochodzilo mnie jego cichutkie ledwo slyszalne skomlenie.. dostal tramal, tyle moge zrobic... widze ze na podkladach na sioo pojawiaja sie brunatne zacieki, i ten straszny zapach moczu z psiego pyska...:shake: Leze, glaskam go, zegnam sie z nim powoli... Modlcie sie za nas. To juz niedlugo.:-( Quote
romenka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Dorotko nie wiem co napisać:-( Cięzko jest mi razem z Tobą.Wiem jak bardzo pokochałaś Filipka i teraz kiedy nadejdzie(bo musi nadejść:-( ) ten czas kiedy będziesz zmuszona Filikowi pomóc odejść za TM będzie Tobie przepotwornie cięzko.Nie umię pomóc prócz pisania...ale uwierz mi kochana że gdyby nie ty Filip nigdy nie czuł by się kochany!!!Byłaś ostanią nadzieją dla niego i nikt nie przypuszczałby a napewno nie Filipek że tak bardzo mu się poszczęści w tym jego nieszczęściu. Nigdy się nie obwiniaj o nic bo zrobiłaś dla tego pieska wszystko co było możliwe!!!! Quote
Neris Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Dorotko ja ciągle o Was myślę, ciągle... Błagam nie daj mu cierpieć... ból nerek jest koszmarny. Quote
loozerka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 To niestety prawda....I on nie ma gdzie uciec przed bolem, nie moze go "zachodzic"... :( Za duzo ostatnio tu takich smutnych wieści:( Quote
dagusiek Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 strasznie balam sie tu wchodzic... a co dopiero cos napisac:-( jak czytalam Twoj dzisiejszy post Dorothy, to az mi sie lezka zakrecila w oku:-( nie wiem co mam dalej pisac... jedynie moge napisac ze jestem z Wami myslami i bede sie za Was modlic, bo chyba nic innego nie moge zrobic:-( trzymajcie sie... Quote
noemik Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Dorotko, pożegnaj Filipka od nas wszystkich. I trzymaj się dzielnie, kochana. Tyle chciałabym zrobić, a nie mogę nic...:( Quote
Alaa Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Dorotka daj Mu odejsc, juz czas. Moja Wandziusia tez tak miala. Juz na Filipka czeka za Teczowym Mostem i beda razem biegaly zdrowe i szczesliwe. A my tam kiedys dojdziemy..... Quote
JoannaLN Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Tak mi ciężko na sercu, gdy czytam. Mimo, że znam Was tylko wirtualnie, bardzo się do Was przywiązałam i jestem z Wami myślami. I będę cały czas. Wiesz przecież, że od momentu przygarnięcia Filipa uczyniłaś jego życie psim szczęśliwym żywotem, którego nigdy zapewne przedtem nie zaznał. Robisz wszystko by był szczęśliwy, i kiedy nadejdzie TEN moment, odejdzie jako szczęśliwy i kochany pies. Nie tylko przez Ciebie, ale przez wszystkich tych, którzy są przy nim, przy Tobie, co prawda tylko na odległość, ale jednak. Trzymajcie się. Bądźcie dzielni.Ty bądź dzielna, jeśli można być bardziej dzielnym, niz jesteś. Jestem sercem i myślami z Wami. Quote
andzia69 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Dorotko trzymaj się - tyle mogę napisać dzis... Dziś przy okazji kastrowanka Zgredka (Togo) z Ligoty, ktory jest u mnei na tymczasie okazało się,że ma cos w rodzaju polipa na strunie głosowej - nie wiem co dalej, u nas nikt nie robi bronchoskopi, jestem załamana - wstępnie rozmawialam z panem we Wrocławiu o adopcji - a teraz??? Kto będzie chciał chorego na raka psa???? I co ja mam zrobić:placz::placz: Quote
Dorothy Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 a skad wiesz ze to nowotwor? taka jest diagnoza? a moga to wyciac i dac do badania? swoja droga swiat jest podly. Kolejny pies uchodzi smierci spod kosy po to zeby... chorowac, cierpiec, a moze... umierac:placz: Quote
andzia69 Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dorotko - wczoraj Zgredek był kastrowany i oprócz rtg stawów (bo kulał po wysiłku) prosiłam o zajrzenie do gardła - bo np. jak podnosił łeb do góry to tak charczał - nie zawsze ale czasem. Myślelismy,ze to jakis uraz mechaniczny - np. od szarpania, łancucha...a wyszło: zmiana rozrostowa na lewym fałdzie głosowym:shake: Ponieważ tam jest dosć wąsko to jedyną metodą jest bronchoskopia i usubięcie tego i ew. danie do badania...tylko u nas tego nikt nie zrobi - sggw albo jakaś insza klinika:-( Quote
Jola_K Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dorothy, i ode mnie pozegnaj Filipa, ucaluj w pycholek, wykiziaj za uszkiem... dalas mu wiele szczesliwych chwil, w ktore wpleciona byla ciagla walka o jego zdrowie... Twoje postepowanie jest dla nas inspiracja do dzialania, dajesz nam przyklad jak postepowac bolesna jest chwila, gdy zegnamy bliskie nam istotki, wyobrazam sobie, jak ciezkie chwile przyzywasz :( jestesmy z Wami andzia69, trzymam kciuki za to, by choroba Zgredka nie okazala sie powazna, by nie przeszkodzilo to w znalezieniu dla niego dobrego domu Quote
Peter Beny Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Kochani , Dorotka nic nie piszę :placz: Wiec ja też żegnam Filipa :placz: :placz: Ale napewno , mu jest lepiej już za TM ............. Dorotka trzymaj sie , masz jeszcze Klusona , i nas ............ Quote
Neris Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Śpij maleńki... tyle ludzi wokół siebie zebrałeś, cieszysz się pewnie z tego, patrzysz na nas i bieeeeeeeeegniesz, nareszcie biegniesz wolny. Quote
makulka Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Juz nic go nie boli ,biega sobie szczęśliwie za TM Zegnaj Filipku [*] Quote
Peter Beny Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Wiem , śpi pod choinką u Dorothy na placu :placz: :placz: Ale napewno mu tam za TM jest dobrze , żegnaj Filipku ............... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.