czarok Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Dorothy napisał(a):... ze sie nad psem znecam i powinnam go uspic.. nawet nie wiecie ile razy to juz slyszalam.. malo osob rozumie ze mozna sie opiekowac niepelnosprawnym psem... Taaaa....My też przez trzy lata słyszeliśmy, że znęcamy się nad sunią ON z porażonym splotem barkowym, bo kto to widział, żeby pies na trzech łapach mógł być szczęśliwy :angryy: . Głupim gadaniem się nie przejmuj Dorota. A takim, którzy proponują uśpienie chorego psa zawsze zadaję pytanie, czy tak samo myślą o chorych bliskich? Przecież i to życie i to życie..... Quote
loozerka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Dorota, kłamac nie trzeba, ale przeciez mozesz napisac to przede wszystkim, ze potrzebuje leczenia...co jest prawdą :)) Quote
anouk92 Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 Kurcze nie ma mnie jakiś czas a tu się dwie baby złapały.:shake: ;) No ale widze że się dogadały i jest git. Dorota jesteś the best że dajesz Filipowi czas i wykorzystujesz każdą szansę. Ty będziesz wiedziała kiedy przestać - Filip Ci to "powie". Quote
Peter Beny Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Dorotka , dziś wyslalem wsparcie finansowe , dalej trzymam kciuki ;) Quote
Dorothy Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Oj Peter, jestes niemozliwy!! Aniele!! Ja bede dozgonnie juz chyba modlic sie za Ciebie...:oops: DZIEKUJEMY Quote
przyjaciel_koni Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Wciąż się martwię Dorotko o Was. Czytam, ale nic nie piszę, bo tak mi źle, że cierpicie z Filipem. I tak naprawdę, nie mam żadnych słów na pocieszenie - nie znam takich, które by były odpowiednie. A dla zmiany nastroju - proponuję by Peter już był nazywany "Świętym Piotrem", Anioł to zbyt mało !!!! (Peter - Dziękuję jeszcze raz za Rexa !!!) Quote
Peter Beny Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Echh, dziewuchy , ja tylko robie to co uważam za sluszne , i tyle ;) Bo sie zawstydze w końcu :oops: , przecieś chyba takich jak ja jest wiecej :razz: Mam taką nadzieje :lol: Quote
Czarodziejka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Peter, dzięki za słoniowy prysznic - bardzo się uśmiałam :lol: Dorothy, pewnie też dostałaś? Jeśli nie, to każ sobie przesłać, trochę się ubawisz. Quote
Dorothy Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 [quote name='Peter Beny']Echh, dziewuchy , ja tylko robie to co uważam za sluszne , i tyle ;) Bo sie zawstydze w końcu :oops: , przecieś chyba takich jak ja jest wiecej :razz: Mam taką nadzieje :lol: dobra dobra, Peter, pokaz mi tych ktorych jest wiecej, zwlaszcza ... facetow. Chetnie poznam:razz: Święty Piotr od owczarków - co Wy na to?? a sloniowego przysznica nie dostalam :shake: Quote
Dorothy Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Zyjemy sobie pomaleńku... Filip nie ma już sił na dwór wyjść, wiec jest "werandowany" na materacyku na podeście... łapie pierwsze promyki wiosennego słońca, patrzy na strumyk ktory wezbrał po górskich roztopach, wdycha zapachy ktore niesie górski wiatr i szczeknie czasem na przechodnia, ktory mija dom JEGO dom. Quote
andzia69 Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 [quote name='Dorothy']Zyjemy sobie pomaleńku... Filip nie ma już sił na dwór wyjść, wiec jest "werandowany" na materacyku na podeście... łapie pierwsze promyki wiosennego słońca, patrzy na strumyk ktory wezbrał po górskich roztopach, wdycha zapachy ktore niesie górski wiatr i szczeknie czasem na przechodnia, ktory mija dom JEGO dom. Pięknie to napisałaś:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Kobold Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Tak to prawda, pieknie to napisalas Dorotko.Filipek wie, ze to Jego DOM, bo tam znalazl milosc i zrozumienie. Bo w Jego Domu otaczaja Go Ludzie o wielkim sercu. Filipek mial wielkie szczescie, ze Ty stanelas na Jego drodze.Dzieki Tobie i Twojej milosci do zwierzat poznal co to znaczy miec wlasny DOM, czula opieke, ciepla reke, ktora Mu w kazdej sytuacji pomoze i nigdy nie odtraci. Powtarzam sie ale nic innego nie przychodzi mi do glowy: Dorotko jestes wyjatkowym Czlowiekiem Quote
Czarodziejka Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Dorothy....dobrze mu tak leżeć i wdychać :) On już jest w raju. Saba zaatakowała kociczkę, bo zaczaiła się na kocią miseczkę, a kocina niczego nie podejrzewając poszła zaciągnąć łyczek mleka. Było ostre starcie, po którym Saba ma rozdarty nochal, ale cięcie jest fachowe - cieniutkie, chociaż kapała czerwona kropelka :shake: Pogodziłam obie trzymając je nos w nos, aż zobojętniały na siebie. Quote
Ludek Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Podziwiam Cie Doroto za to co robisz dla Filipa i zzresztą nie tylko dla niego. Quote
Dorothy Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Wbrew pozorom to nie jest taki ogromny wysilek, wierzcie mi. To glownie... dobre checi. I troche serca. Dzis za to Filip jest kompletnie zaskoczony, podobnie jak reszta psiego towarzystwa, wszystkie robia :crazyeye::crazyeye::crazyeye: poniewaz mamy w domu nowy nabytek-zdobytek a wyglada tak: a z drugiej strony tak: jestem maly nie mam chyba 3 miesiecy, wyglada na to ze mam cos z owczarka i moze troche z bernenczyka, Pan Bog raczy wiedziec, bede wielki bo mam lapiszony jak nie wiem co. Ale mam tez chore oczy, i prawie nie widze. Moje rodzenstwo znalazlo nowe domy, mi pozostalo schronisko albo... wiecie co.:-( A dzis mnie tu zabrali i bardzo sie dziwie wszystkiemu wokol... Quote
andzia69 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 widziałam tego maluszka...tylko nie mogę sobie przypomniec w którym schronie - Żywiec???? Dorotko - trzeba sprawdzic te oczka, pamietasz ta niby labcię niewidomą od ulv - ona chyba też tak miała, a teraz chyba widzi a maluszek jest śliczniasty:loveu::loveu::loveu: Quote
Dorothy Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Żywiec!! maluszek u mnie! Jest boski. wydaje mi sie ze to samo mial Leonek, co to mial byc Leonka a w koncu jednak jest Leonkiem, pamietacie ten watek? Tez takie same oczka. I diagnoza weta ze schro ze to nieuleczalne. A uleczyli i Leonek widzi.:multi: Wierze ze Kluskowi tez sie uda!! Klusek oglasza konkurs na imie! Quote
Kobold Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Lomato jakie cudo :loveu: :loveu: :loveu: !!! Ale lapulke to ma potezna, duzo grubsza od Twojej wlasnej :p Bedzie wielki facet a jak go nazwalas??? Quote
Dorothy Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 No wlasnie wszelkie propozycje imienia mile widziane :loveu: Quote
Dorothy Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Witam Agatko! Filipek bez zmian, lezy sobie, jest slaby... wynioslam go dzis na dwor i musialam trzymac przy siusianiu. Przednie lapki takie slabe... Slabiutki jest i ja juz nie wiem, chyba to z powodu nerek. Masuje go, gimnastykuje, ale widze jak zanikaja miesnie...:-( nie moze juz spacerowac, nawet podtrzymywany recznikiem, nie daje rady. Wiec go wynosze na werandowanie, zeby choc swiat ogladal i poczul. Glaskam go duzo, przytulam leb, szczotkuje. Lezy sobie raz na jednym boczku raz na drugim. Nie wiem skad takie zalamanie sie wzielo, bo jeszcze miesiac temu dreptal sobie i optymistycznie patrzylam na niego... lekarz mowi ze to nerki i watroba, niewydolnosc, z powodu wieku, lekow i paralizu... ponoc tak bywa ze jak pies przestaje chodzic wszystko sie sypie w srodku :-( Ale narazie- ma opieke i staram sie dac muw wszystko co najlepsze, co tylko jeszcze moge. a maluch - wpisujemy na liste propozycji imie Bej :-) Quote
Kobold Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Dzisiaj jest Kluseczka ale jak urosnie to......widzieliscie jego gabaryty toz to klaciarz bedzie z niego niczym Pudzian. Pudzian-Puddy albo moze bardziej swojsko : Koles, Prezes,Haker Quote
romenka Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Jakie cudo :crazyeye: Nie dowiary że mimo tego co masz z Filipkiem bierzesz pod swój dom jeszcze inne psiaki:-o Dorotko przyszło mi Ciebie tylko podziwiać:loveu: A Filipka baaardzo ugłaskaj ode mnie.Cały czas myślę i trzymam kciuki za Niego.Kochane psisko!!! Quote
Alaa Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Oooooooooooooooooo:crazyeye: No nie ma czlowieka pare dni a tutaj taki kluch po domu Dorotce lazi hihihh. Dorotka uwazaj na siebie, ja wyladowalam z przenoszona grypa w szpitalu, szlag by to trafil, jakam slaba i urlop odwolany. Nic to, na wiosne bedzie lepiej. Ciesze sie ze Filip moze sobie swiat z Twojego ogrodu obserwowac - a wlasciwie to ze swojego ogrodu:lol: Wysylam dzisiaj 100 zlotych. A kluch to mi na Arona wyglada - no moze teraz to nie, ale jak dorosnie........ Quote
Dorothy Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 :calus: dziekuje ciocia Alaa kochana, i dbaj o siebie, i okropnie szkoda ze nie przyjedziesz :-( :-( ale zdrowie wazniejsze.. mi grypa wlazla w zatoki i nie chce wyjsc :shake: co do Kluska to miejsce jeszcze w domu mam, wiec czemu nie? Mam ze dwa wolne pokoje :-) I w domu jestem wiec sie zajme. On wielkich szans nie mial a jest kochany, szkoda psa. Filip tylko sie za nim oglada i patrzy na mnie z niedowierzaniem jakby pytal : A TO-TO - CO??:-o Za to Hosia probowala malego zebami za kark lapac, chyba mu pokazywala ze tu rzadzi, Bertek tez sie rozochocil, i do niego dawaj nad nim szczekac, a ja sobie mysle poczekajcie, jak urosnie Klusek to Wam da...:evil_lol::mad: Filipa Klusek nie zaczepia, Filip patrzy na niego jak na zjawisko. I taki mamy wesoly domek.:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.