Dorothy Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 znaczy sie w Buczkowicach. Czyli u mnie. Mam nadzieje ze kiedys zagladniesz przy okazji. Przyszla kryska na matyska, chyba zarazilam sie od Juli. Ledwo wyszlam z psami, a potem zaslablam na schodach. Teraz ledwo doczolgalam sie do kompa coby maloznka zawiadomic. Ale co z tego ze zawiadomie..:-( Boze dajze mi zdrowia, kto to wszystko zrobi???:-(:-(:-( Quote
czarna anda Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Dorotka !!! popros weta zeby zalozyl wenflon ! Zrobienie kroplowki jest proste jak budowa cepa = napewno potrafisz Qrcze szkoda ze jestes tak daleko ode mnie pomoglabym cie chetnie dwa lata mialam taka sytacje Ciesze sie ze z nerkami mialam racje - zawsze wiedzialam ze winnam byc weterynarzem - nawet zdawalam dwa razy ale mnie nie docenili - ze jak nie potrafie zadan z chemi to ze niby wetem byc nie moge :) hahaha Wogole to jestem z Katowic i wiem jak wyglada u podnorza skrzycznego - ze mnie to wiejscka dziewucha pomimi urodzenia i spedzenia wiekszosci zycia w miescie - teraz mieszkam w markach a obok mam las :) co prawda dom nie moj ale wlascieiel pelenm zrozumienia dla mojego swirostwa jego zdaniem z psami - a i sasiedzi sie juz przyzyczaili :) Dorotko - musze dzis odlowic suczke w wysokiej ciazy i potem zarazpomkne n apociag - nie wiem jednak jak si euda wozek podpiac pod przesylke mala ale sprobuje :) ewentualnei wykrece kolka i przesle jako mniejsza :) Tolfedyna - to lek przeciwbolowy niesterydowy przeciwzapalny - dpbrze sluzy przy stanach typu kregoslup wspomagaj tez zwykla pyralgina w zastrzykach - bo czopki powoduja czesto zapalenie odbytu a wiec klopoty z wyproznianiem i biegunki - wogole unikaj czopkow Do paczki dolacze traumell i zeel - homeopatyk przeviwzapalny dolacze tez leki z glukozamina pozdrowka dla ciebie i Filipka :) anda Quote
czarna anda Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 aaa i zmierz Filipa na dlugosci : od Lopatki do biodra :) oraz na wysokosci od podlogi do kosci biodrowej :) Dobrze byloby podac filipowi - lek homeopatycznt traumel domiesniowo albo jeszcze lepiej naklowac kilka milimetrow w okolicach kregoslupa - ale to winien zrobic wet jesli tego nie robilas J anauczylam sie wlasciwie podawac wszelkie leki oraz zastrzyki sama - od podskornych do dozylnych jak mawiaja trening czyni mistrza :) Ewentualnei sprobowac zmieszac traumeel z krwia zylna badz tez krwia z malzowiny usznej i podac domiesniowo - ale to tez lekarz Andzie pomagalo To znana homeopatyczna metoda zatem jesli znajdziesz homeopate to napewno ci pomoze znowu zaluje ze jestem daleko !! Anda Quote
Peter Beny Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Dorotko tak żle , oj dziewucha trzymaj sie i wracaj do zdrówka :lol: szkoda ze tak daleko jestem :-( pomógł bym w wozieniu Filipa do Weta :shake: Pozdrów Julke z okazji urodzin :p Quote
andzia69 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 biedactwa wy wszystkie - trzymam kciuki za was i przesyłam pozytywne fluidy (choć pierwszy raz to robię bo nie jestem medium:evil_lol::evil_lol::evil_lol:) Quote
dagusiek Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Wracajcie szybko do zdrowia!!! Prosze zlozyc Julci ode mnie zyczenia urodzinowe;) Filipka prosze ucalowac w samo czulko ;d Dorothy a Tobie zycze szybkiego powrotu do zdrowia !!;) pozdrawiam...:):) Quote
JoannaLN Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 To tym razem życzenia zdrówka i dla Ciebie i dla Filipa. Quote
Alaa Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Trzymaj sie Dorotka, bedzie lepiej, ciumeczki dla Julki:lol: Quote
czarna anda Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 pociesz sie tym dorotko ze ja bylam zupelnie sama do Andy do znoszenia, do wzelkich weterynaryjnych spraw w domu a mam jeszcze 6 psiakow i 6 kociakow :) i jak zachorowalam nie mialam zupelnie kogo prosic o pomoc. Jest maly klopot z wozkiem - nie mozna go nadac jako przesylke pociagiem bo jest za duzy - zmierzylas juz Filipa ?? anda Quote
Dorothy Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 zaraz bede mierzyc anda. I posle. . Nie wiem jak zmierze od biodra on nie staje. Ale sprobuje. ja za to oprocz Filipa mam pod opieka: -8-letnie dziecko, -4 psy, -1 kota -6 rybek :lol: i uwaga: -4 konie. I tez jestem sama :cool3: na zadupiu. ale co tam sama chcialam. Quote
czarok Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Dorotko, człowiek nie wie ile może, dopóki nie musi....Wiem z doświadczeń z pracy i nie tylko .... Ty całym swoim postępowaniem pokazujesz, że sentencja "człowiek to brzmi dumnie", ma sens. Trzymaj się cieplutko wraz z całą " bandą"... Quote
Peter Beny Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Dorotka trzymaj sie z calą bandą :evil_lol: , kurcze cały czas o tobie myślę :shake: , dziewucha masz wielkie serce i podziwiam cie :crazyeye: Jak zdrówko już lepiej ???? Quote
Dorothy Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 zdrowko kiepsko caly czas walcze z goraczka (39 st) i slaboscia potworna. Quote
quasimodo Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Takie z Was bidy straszne :glaszcze: :glaszcze: :glaszcze: :shake: :shake: :shake: Szkoda, że mieszkacie tak daleko... Możemy Wam tylko wysłać moc wirtualną i dobre myśli... Trzymajcie się i zdrowiejcie. Oby wreszcie nastały lepsze dni. Pozdrawiamy serdecznie. Quote
Benia-b Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Dorotko-a masz dla siebie leki?? Bierzesz coś? Ta grypa sama raczej nie przejdzie.. Quote
romenka Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Dorotko :placz: Aż mi łzy stanęły w oczach.Dorotko dbaj o siebie,jedz zdrową żywność,odpoczywaj kiedy tylko masz okazje,wygrzewaj się bo jeśli sama o siebie nie zadbasz to i Faraonikowi nie pomożesz.Musisz być silna i pierwsze myśl teraz o sobie potem o innych.To może jakieś wirusowe i Faraonik też może dlatego taki słaby.Kochana nie wiem jak pomóc prócz siedzenia za kompem i pisania.Nawet szczerze mówiąc nie wiem co napisać by lepiej Ci się zrobiło.Kiedy mi Diana pierwszy raz poleciała też płakałam z bezilności.Strasznie mi się jej żal zrobiło i niewiedziałam co zrobić by temu pieskowi pomóc ale najważniejsze jest by się nie załamywać i dalej kroczyć do przodu ,powolutku ale iść.Ty już przeszłaś bardzo dużo i teraz nie mozesz poprostu stanąć w miejscu tylko dalej pomyśleć co zrobić by ulżyć Faraonkowi i sobie.Dorotko jeśli nawet podjęłabyś decyzję tą najtrudnieszą to nie będzie znaczyć że stanęłaś tylko że skończyłaś swoją drogę z Filipkiem i Twoja podróż doszła końca bo dalej już była tylko przepaść więc zastanów się czy jest warto jeszcze męczyś siebie i psiaka?On cierpi i niewiadomo czy nadal tak bardzo chce iść za tobą?Ty powinnaś wiedzieć o tym najlepiej patrząc się mu głęboko w oczy, wyczujesz czego Faraonik pragnie.Jeśli dostrzeżesz zrezygnowianie nie zwlekaj z tą decyzją tylko pozwól mu odejść mimo że będzie to najtrudniesza chwila dla Ciebie.Jetsem cłąym sercem z Wami i modlę się o siłę dla Ciebie i dla Fraonka. Quote
Kobold Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Nie bylo mnie troche i przyznam sie ,ze wchodzilam tu ze strachem ale tez z nadzieja, ze moze...... a tu ...:placz::placz::placz: nie dosyc,ze Fillipe slabiutki, to jeszcze na dodatek Dorotka sie rozchorowala :placz: :placz: i ta bezsilnosc, ze nie mam jak pomoc :placz: Wiec moge tylko modlic sie i zyczyc Wam z calego serca, zeby ta " zla passa " nareszczie sie skonczyla!!!! Aha i Juleczka prawie bym o Solenizantce zapomniala. Buziaki i spoznione zyczenia to dla Niej Quote
sati Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Dorotko od początku czytam ten wątek choć dopiero teraz się odzywam z całym sercem jestem z Tobą trzymam za Was kciuki i proszę nie poddawaj się bo to co robisz jest wspaniałe !! Quote
czarna anda Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Przednie lapy ?? To moze byc niestetyz wina kregow szyjnych lub tez piesiowych . Albo poprostu nadwyrezenie - ale mowilas ze fi;lip nie chodzil zbyt duzo ? Moja anda po poltra roku biegania na wozku i wynoszenia dopiero zaczela miec klopot z przeodem W wypadku nie chodzenia na przody wozek zupelnie nie pomoze - na wozku tez nie zniesiesz psa ze schodow ani niepomoze ci to w wychodzeniu z nim n asiku Wozek moze jezdzic po w miare gladkich powierzchniach - juz teraz wiem po swoim psie ze nie jest dobrze pozolic n ajazdy gora dol bo wlasnie wtedy paly wysiadaja Czy filip sam sika ? czy sam robi kupe ? w sensi eczy ma nad tym kontrole ?? Masz moze lampe solux/? podczerwienna ??? dobrze mu nagrzewac lapy Mowilas ze masz konie - potraktuj jego lapy nadgarstwki przednei jak chore konski epeciny - posmaruj mascia dl akoni rozgrzewajaca i zawin na noc w owijke Piszesz ze Filip siada po ktotkim spacerze - musisz mu masowac lapy i kregoslup bo zaniki miesni znacznie uniemozliwiaja poruszani e Do wozk atrzeba miec sprawny przod i w miare umiesniona czesc klatki piersiowej - bez tego nie da rady Masz jakiegos homeopate niedaleko ?? poczytaj o homotoksykologi - w jego wypadku to mogloby pomoc iwona Quote
Kobold Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 :-( :-( :-( :-( :-( tam mi przykro Dorotko,tak strasznie mi Was zal :-( :-( :-( :-( :-( Quote
andzia69 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 nie umiem pocieszyć,ale wiedz,że nie jesteś sama!!!;) Quote
czarna anda Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 cholera to naprawde kicha !!!! Dorotka daj mu olej parafinowy do pyska 10 ml w strzykawce !!!Biedny malutki Filip ale wiedz ze przynajmniej przez chwile poczul ze ktos go kocha a to jest bardzo ważne ...... Nie wiem jak ci pomoc na odleglosc - wiem jak ci ciezko i wiem tez jaka czujesz bezislnosc wiem to doskonale bo przeszlam to i wiem jak boli anda Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.